Dla mnie próba deprecjonowania zdjęcia tylko dlatego, że nie pasuje do danej sztampy jest całkowicie niezrozumiała - ale jeśli już nawet w to zabrnąć, to i tak zarzuty są dla mnie absurdalne.
Portet ukazuje prostą, ubogą ale niezwykle barwną codzienność portretowanej osoby i jest to sposób przedstawiania stary jak malarstwo naskalne. To, że ją reiifikujesz i sprowadzasz do roli elementu martwej natury świadczy mz. wyłącznie albo o braku wrażliwości, albo o niezwykle steretypowym i dogmatycznym podejściu do kwestii fotografii.
Kompletnie nie portafię zrozumieć twojego stanowiska, nie wiem jak można postrzegać to zdjęcie w tak ograniczony sposób, budzi to we mnie sprzeciw i politowanie.
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami