Sztuka ma swoj poczatek tam, gdzie ostatnia kropla z butelki wyplywa i pedzel z wlosia psiego sie robi. Reszta to podobno pestka.
Szukaj
Sztuka ma swoj poczatek tam, gdzie ostatnia kropla z butelki wyplywa i pedzel z wlosia psiego sie robi. Reszta to podobno pestka.
Czornyj nie obraź się, ale jak jest z historią sztuki na ASP obaj wiemy... trzeba zaliczyć i tyle... co tam my artyści będziemy takimi bzdetami się zajmować skoro farby schną... studenci ASP i ich wiedza z historii sztuki to głównie podręczniki do liceum, Białostocki "Sztuka cenniejsza niż złoto", Ałpatow (co nie daj Boże), co ambitniejsi sięgną od czasu do czasu po książeczki z serii Nefretete (spolszczając bo powinno być Nefertete, a właściwie Nefertiti), jak patrzą wykładający historię sztuki na studentów ASP też wiemy... przez palce bo gdyby mieli wymagać tak jak powinni to byłoby, że znęcają się nad biednymi artystami i tworzyć im nie dają więc sorry, ale kurs historii sztuki na ASP nie robi na mnie żadnego wrażenia - poziom liceum. Co do dyskusji to rzeczywiście dajmy sobie luz bo zrobiła się czysto akademicka, Ty idziesz w zaparte twierdząc, że to portret ja wiem swoje i wierz mi mam ku temu solidne podstawy... nie jest to portret, jest to ewidentna scena rodzajowa i bynajmniej wiedzy o tym nie czerpię z jakiejś tam wikipedii co próbujesz mi zasugerować. Możesz oczywiście kwestionować historię sztuki jako naukę, a historyków sztuki nazywać idiotami (jak wyżej) podobnie jak ja mogę stwierdzić, że pełno na tym świecie niewydarzonych "artystów", którym nie udało sie zaistnieć i którzy w przeświadczeniu swojej wyjątkowości i wybitności myślą, że jak migną komuś przed oczami magicznymi literkami ASP to świat u ich stóp... gwarantuję Ci, że nie... to działa tylko na małolaty z liceum... o artysta! bohema! - to jest dopiero towarzystwo. Nie ma sensu dalej ciągnąć tego tematu, nigdzie nie napisalem, że jest to słabe zdjęcie, ale jeśli będziemy je rozpatrywali tak jak zasugerował nam to autor, wrzucając je w kategorię portret to nie jest dobre zdjęcie bo to nie jest portret...
Nie ja to forum stworzyłem i nie ja stworzyłem dział Zdjęcia/Video - kategorie tematyczne podzielony na te właśnie kategorie tematyczne, nie mam nic przeciwko temu żeby ten podział znieść i po prostu zamieszczać zdjęcia "jak leci", ale póki kategorie tematyczne są i autorzy zamieszczają swoje zdjęcia w takiej, a nie innej kategorii to nie dziw się, że są oceniani wg tego co proponują, przedstawiłeś to zdjęcie jako portret dla mnie to portret nie jest, a jeżeli zmuszasz mnie by to zdjęcie ocenić jako portret to jest to bardzo słaby portret co nie znaczy, że słabe zdjęcie... Rolls-Royce jest bardzo słabym samochodem terenowym, a właściwie w ogóle nim nie jest co nie znaczy, że jest słabą limuzyną...
Proszę, reakcja ludzi na zaproponowany "akt" http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=211782 i jakoś nikt się nie oburza...
Ostatnio edytowane przez swider ; 22-07-2012 o 19:46 Powód: Łączenie.
Bardzo to wszystko trafne - zdradź tylko skąd poroniony pomysł, że piłem w swej wypowiedzi do historyków sztuki? W którym miejscu kontestowałem historię sztuki jako naukę (pomysł sam w sobie zakrawający na tak piramidalny idiotyzm, że przypisywanie mi jego autorstwa mogę potraktować wyłącznie w kategoriach śmiertelnej zniewagi)?
Jaki jest wogóle sens prowadzenia z Tobą dyskusji, skoro nie zadajesz sobie elementarnego trudu czytania ze zrozumieniem i zamiast odnieść się do moich argumentów serwujesz stek stereotypowych frazesów nt. studentów szkół artystycznych, do których nb. od wieków się nie zaliczam?
Ostatnio edytowane przez Czornyj ; 22-07-2012 o 16:55
ja przyznam ze stracilem ochote na dalsza dyskusje
twoje zdanie jest takie ze zdjecie poprawne ale bez szalenst, usuniecie koloru skazuje je wrecz na nijakosc, do tego przypadkowo pstrykniete
nie bede cie wyprowadzal z bledu
a w temacie aktu to mysle ze to powinienem do tego dzialu wstawic, ilez tu nagosci:
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=211224
Road to Manila
No przepraszam, ale to nie ja napisałem: "Z tej okazji zrozumiałem, że teorii, traktatów, definicji i ględzenia narosło wokół sztuki znacznie więcej niż powstało samych dzieł, że zwykle jedne budowane są w opozycji do drugich, po czym natychmiast przeciwstawiane są im trzecie (opozycyjne zarówno wobec drugich jak i piewszych), a tak czy owak wszystkie są dość bezsilne wobec faktu, że sztuki piękne są kategoriami pozawerbalnymi i trud by cokolwiek zdefiniować czy wyrazić słowami jest zawsze mniej lub bardziej daremny, a specjaliści od szufladkowania zawsze prędzej czy później wychodzili na idiotów".
Skoro nagość czy półnagość definiujesz jako akt to nie dziwię się, że obecność postaci w obrębie zdjęcia definiujesz jako portret. A co do zdjęcia to nie ja nazwałem je "wielki błękit", poza tym nie tylko ja uważam, że pierwsze skrzypce gra tu kolor, cytat choćby z krzysztofz24: "BW stawiajac obok kolorowego pierwowzoru, to jakby z teczy zabrac kolory...", rycerz: "Kolor jest na tym zdjęciu bardzo ważny, kolor buduje to zdjęcie, i nie wolno z tego robić zarzutu".
Trudno sie rozmawia z kims kto nie wyczuwa zartow i ironi
Ostatnio edytowane przez ranbir kapoor ; 22-07-2012 o 18:41
Road to Manila
Mam nadzieję, że niebawem ujrzę to lub inne z Twoich bardzo dobrych zdjęć na jakiejś ogólnopolskiej albo i światowej wystawie. Chciałbym to zdjęcie zobaczyć na dobrym, dużym wydruku. Pozdrawiam!
Panowie, jak czytam te wywody czy to bardziej portret, czy scena rodzajowa, czy reportaż, czy Bóg-wie-co-jeszcze to mnie krew zalewa! To jest przede wszystkim świetna fotografia! Czy wy jak widzicie ładne zdjęcie, to wyjmujecie kartkę i piszecie o niej rozprawkę? Nie lepiej się po prostu napatrzeć, zachwycić i pochylić czoło przed autorem? Po co tyle pieprzenia w klawiaturę?
Skontaktuj się z nami