Czyli wyszło to, co już dawno było wiadomo - nowy Marek d...y nie urywa.
Fajny test.
Szukaj
Czyli wyszło to, co już dawno było wiadomo - nowy Marek d...y nie urywa.
Fajny test.
D800/Sigma 50mm 1,4 / Nikkor 35 1,8 /Tokina 11-16 2,8 / Tami 90 2,8/ Ciamciang 8mm / Sb900/ Tamron 24-70
W komentarzach pod testem na optyczne kilka razy powtarza się zdanie w stylu : "uwielbiam Canona za kolory jakie oddaje na zdjęciach". Parę razy spotkałem się już z tego typu opiniami. O co w tym chodzi ? O zdjęcia w jpgach ???
Nie o jpg.
Pewnie wywołam tu zaraz burzę i zaprzeczenia, ale chodzi głównie o to, że kiedy otworzysz naświetlone w tych samych warunkach pliki z np. D700 i 5DII, to zanim dojdziesz do tych samych kolorów na NEF z D700 w np. LR, to RAW z 5DII jest już dawno wyretuszowany, wysłany do druku i zapomniany.
Stare dzieje, mam D700 3 lata i nie mam z tym problemu, choć bardzo się tego obawiałem przy zakupie
A tak naprawde to zależy od wiedzy i umiejętności przy obróbce raw, nikonowskie programy robią to bardzo dobrze
Zresztą i tak zmieniasz na takie jakie TY lubisz, czyż nie?
xpro2/ 23/ 56/ 10-24/godox
Tak. Nie traktujcie tego co napisałem jako negatywa względem Nikona. Po prostu, porównałem ilośc pracy potrzebną do uzyskania podobnie wyglądających zdjęć z tych dwóch aparatów. Sprowadzenie zdjęc z Canona, do kolorystyki Nikonowskiej jest łatwiejsze. Ale to wcale nie znaczy, że zdjęcia z Nikona musza wyglądac tak samo jak z Canona.
Zwłaszcza, że i tak oba systemy do pięt nie dorastają Sony.![]()
Ja się z tym zgadzam w stu procentach !. Bardzo trudno uzyskać neutralną kolorystykę z aparatów Nikona. Jest tak : albo ładna biel albo poprawny kolor skóry, obu tych rzeczy nie potrafiłem uzyskać (nie mówię tu o podwójnym wywoływaniu, składaniu obrazu itp.). W zasadzie powinien w tej kwestii zabrać głos Adam Trzcionka.
Mówiąc w dużym skrócie : "plącze się" w plikach Nikona magenta i już. A przy okazji, kultowość starego 5d I polega dla mnie na tym, że ten fotoaparat daje najlepszy kolor czerwony jaki znam z cyfrówek (poza olympusem E-1 i E-10).
Podziwiam Adama Trzcionkę za zdjęcia jakie tworzy, ale w nie mniejszym stopniu za to, że daje radę z AF-em starych piątek. Miałem poprzednio 40D i jakość AF-a była lepsza niż w 5DII. AF z 5DII to kpina w żywe oczy, żenada po prostu, jedynie środkowy punkt jest OK, ale i tak jest problematyczny przy niższym kontraście.
Albo inaczej : Adam ma D3 i ja to rozumiem. Nurtuje mnie pytanie : czemu zwyczajnie nie pozbył się 5D i 5DII i nie pozostał w systemie nikona ? I nie chcę słyszeć, że canon ma lepsze stałki.
Zrobiłem 5DIII dosłownie 3 zdjęcia : dwa na iso 12800, jedno na 1250. Na 12800 jest zadziwiająco dobrze, ale obraz na 1250 nie zawiera wcale tak wielkiej ilości szczegółów jakby można było sie spodziewać po matrycy. Moim zdaniem, relatywnie, 5D na niskiej czułości dawał oszałamiającą ilość szczegółów jak na swoją matrycę ; śmiem twierdzić (wiem, po trzech zdjęciach zrobionych - to śmieszne), że na niskim ISO w 5DIII dzieje się coś dziwnego...
Pozdrawiam serdecznie.
Ostatnio edytowane przez Jacek_Z ; 18-05-2012 o 01:34
Skontaktuj się z nami