Dlatego właśnei twierdzę, że radzenie komuś, żeby robił w CMYKu jest samo w sobie proszeniem się o kłopoty. Jest całkiem niemało darmowych/sharewareowych/beerwareowych i innych takich programów spod ciemnej gwiazdy, które robią nieświadomemu userowi sieczkę ze zdjęcia i wodę z mózgu.
Widziałem nawet takie, które robiły konwersję w stylu linuxowym: czarny ekran i linia komend - czyli wzór pracy dla grafika - wsadowo RGB to CMYK. Zgroza - nei wiadomo jak, nie wiadomo przy jakich ustawieniach, nie wiadomo, czym to później oglądać i jak porównać rezultaty...
Znajomi wiedzą, że robię zdjęcia oraz w grafice i od czasu do czasu pytają: te, a czym zrobić 'CMYKa 300dpi', bo przeczytałem, że wtedy lepiej zdjęcia wychodzą w labie. Przestałem w ogóle dyskutować, tylko mówię, że nie wiem - bo to mnie kosztuje mniej czasu i wysiłku, nawet za cenę kpinek, że podobno tyle w tym robię, a tu wygląda, że w ogóle się nei znam.
Szukaj





Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami