Znam autentyczną historię z opowieści koleżanki.
Wracałem sobie z imprezy, noc późna. Dogania mnie powoli jakiś facet.
Ja przyśpieszam, on też. Zaczynam biec, on też. Pędzę jak oszalała, już chcę krzyczeć,
ale gość mnie wyprzedza i pierwszy wskakuje do autobusu nocnego.
Szukaj




Odpowiedz z cytatem


Skontaktuj się z nami