Szukaj
Nikon http://greg77.com/
No właśnie wydaje mi się, że się nie rozumiemy. Maliniak dobrze wiedział co go może spotkać, przygotował się i był gotów ponieść konsekwencje.
Lisiewski myślał, że mu się uda, a jak coś poszło nie tak, to wołał o pomoc, zresztą dosyć niezdarnie. A jak go uratowali już to kozakował. Dla mnie fakt, że nie miał wizy ustawia go w mojej ocenie gdzieś między debilem, cwaniakiem i idiotą.
Każdy myśli, że mu się uda. Co więcej, każdy w to święcie wierzy. To jest właśnie siła napędowa wyczynów ekstremalnych. Niestety okazuje się, że wiara nie zawsze czyni cuda. Czasami właśnie bierze górę nad chłodnymi kalkulacjami i wszystko trafia szlag - nieraz łącznie z życiem. I zanim przyjdzie ostateczność każdy woła o pomoc, KAŻDY.
Bo przecież właśnie kalkulacja / zdrowy rozsądek podpowiada, że są obszary leżące poza możliwościami człowieka, mimo to wymyślamy coraz to nowsze sposoby na miłe spędzenie czasu. Jeden gra w szachy, inny skacze z budynku otwierając spadochron w ostatniej chwili. Albo wspina się nań bez asekuracji jak sławny Francuz. Czy w/g Ciebie Alain Robert to mikstura złożona z debila, cwaniaczka i idioty, bo nie zawraca sobie gitary pozwoleniem i asekuracją?
To, że Lisewski nie miał wizy nie jest przyczyną jego porażki. Być może wszystko to było przeprowadzone na wariackich papierach. Może on i bufon jest. Co z tego?
Wielu sławnych piłkarzy, których tak chętnie i suto oklaskujemy na boisku ma problemy z w miarę poprawnym poskładaniu kilku słów. Zarabiający ponoć 27k PLN/h wielki Ronaldo nie jest z pewnością wzorem poza murawą. Tyle, że jemu płacą właśnie za to, co prezentuje od gwizdka do gwizdka, a nie za huczne imprezy, w których ochoczo bierze udział. Czyli będąc wzorem sportowca sensu stricto nie jest raczej wzorem człowieka. Następny Matti Nykanen. Ponoć nawet po kielichu skakał, olewał treningi, czy ktoś woła o wymazanie jego rekordów? A cała zgraja różnej maści straceńców zjeżdżająca z pionowych niemal górek to też debile? Co z tego, że czeka na nich karetka? O ile się nie mylę nawet tak daleko posunięta asekuracja nie zapobiegła dwóm tragediom w ostatnim czasie. Czy kasa sypana przez firmę Red Bull to sponsoring czy podżeganie do samobójstwa?
Ja rozumiem, że łaska pańska na pstrym koniu jeździ, widać to szczególnie w chwilach słabości naszych sportowców. Np. dzisiaj Justyna Kowalczyk została zdegradowana ze stanowiska "naszej Justynki" do Polki, która znów zaliczyła glebę przegrywając Puchar Świata z astmatyczką. Jutro mamy skoki, w zależności jak się chłopaki zaprezentują zobaczymy w akcji naszych skoczków lub Polaków, co akurat w tym kontekście tożsame nie jest.
Nie bronię Lisewskiego za słowa, które wypowiedział po nieudanej próbie pokonania Morza Czerwonego. Jednak sam próba jest w/g mnie wyczynem, który leży poza możliwościami 99,9% "uprawiaczy" tego sportu. A że potrafi pokazał na Bałtyku. Właśnie on, debil i bufon, a także cwaniaczek i idiota.
Ostatnio edytowane przez Nikonozaur ; 15-03-2012 o 02:02
LED ZEPPELIN
Jest jakies minimum - rozumiem, ze chcial zrobic hard core, rozumiem ze ograniczony budzet (o czym wspomina). Jak planowal powrot z Arabii Saudyjskiej? - wizytya u konsula z prosba o bilet powrotny, czy moze kite surfing przez Morze Czerwone z powrotem do Egiptu?
Nawet wymyslajac ekstremalny wyczyn powinno sie zaplanowac takie rzeczy - minimalizowac ryzyko.
Chyba ze uznamy ze wyczyn bylby bardziej hard core gdyby wiazal sie z aresztem/wiezieniem w Arabii Saudyjskiej?
Nie wiem, nie znam się - nie bierzcie mnie na poważnie.
No rzeczywiście w 4:20 totalna amatorka. Jest konieczność zgłoszenia to zgłosił i luz.
nic...
Nikon http://greg77.com/
No z całym szacunkiem, ale gdyby chciał coś takiego oficjalnie i z wszystkimi pozwoleniami zrobić, to by NIKT mu ŻADNEJ zgody nie wydał.
Skontaktuj się z nami