Close

Strona 25 z 129 PierwszyPierwszy ... 1523242526273575125 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 241 do 250 z 1283

Wątek: Lightroom 4

  1. #241
    Gaduła
    Dołączył
    04 2010
    Miasto
    Kraków
    Posty
    3 609

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Czornyj Zobacz posta
    ...
    Na początku doprowadza natomiast do qrvii i rozpaczy.
    Właśnie tego doświadczam.
    Medice, cura te ipsum.

  2. #242

    Domyślnie

    hmm... a szybkie wybieranie w telefonach tez Wam wnukowie ustawiaja?

  3. #243

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez R Zobacz posta
    hmm... a szybkie wybieranie w telefonach tez Wam wnukowie ustawiaja?
    Wypluj qva te słowa - mój syn ma dopiero 15 lat i na razie nie chcę żadnych zas...nych wnuków.

  4. #244

    Domyślnie

    no to sie ogarnij chlopie i nie mow ze sie nie lapiesz w LR... przeciez to proste jak odnalezienie mumii tutenchamona w heopsie

  5. #245

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez R Zobacz posta
    no to sie ogarnij chlopie i nie mow ze sie nie lapiesz w LR... przeciez to proste jak odnalezienie mumii tutenchamona w heopsie
    Ogólnie to "łapię się" w większej ilości różnych aplikacji, niż bym chciał.

    Anglojęzyczni barbarzyńcy mają zdrowsze podejście do tematu i rozpatrując przydatność danej aplikacji mocno biorą pod uwagę "learning curve", jaką przyjdzie im w danym przypadku przyłożyć, gdyż - jak mawiał Benjamin Franklin - "Time is money".

  6. #246

    Domyślnie

    Prawdę mówiąc nei bardzo mogę sobie wyobrazić prostszy program - jeśli już człowiek pogodzi się z tym, czego Stig tak nei cierpi ( ) - z paroma podstawami. Otóż najpierw trzeba wciągnać zdjęcia, a dalej wyłącznie rusza się suwakami, które dla jeszcze większego zrozumienia na skali mają zaznaczone co robią - jaśniej ciemniej, mniej lub więcej koloru, róż bardziej majtkowy, czy bardziej bordo. W dodatku od razu widać, co się robi.

    Naprawdę - albo przesadzacie z niezrozumieniem, albo doprawdy, dalej nei chcę się domyślać...

    W porównaniu z tą łatwością obsługi kombajn w rodzaju Photoshopa 3, w którym pojawiły się początki layerów jawi sie jako pełne konsternacji niezrozumienie absolutnie wszystkiego!
    pozdrawiam bombelkowo

    Jak ktoś się rzuca, że nie wie jakie zdjęcia robię: proszę bardzo (flickr), choć stare.

  7. #247

    Domyślnie

    No to jestem po robocie.
    Jak wspomnialem wczesniej -- robota trwala 2x dluzej, niz w znienawidzonym przez gro osób (za tempo i filozofie pracy) Nikon Capture NX. Nie dlatego, ze nie wiem jak sie w nim pracuje -- to akurat jest proste i oczywiste. Tym bardziej, ze wykonywalem banalne operacje, nawet nie myslac o dokladniejszej korekcie np. narzedziami korekty lokalnej (chociaz... ale to dalej). Zaczalem standardowo, importujac set kilkuset (raptem moze 250-300) zdjec. Otworzylem sobie jedno do edycji, wprowadzilem zmiany, ktore zalozylem, iz maja byc wspolne dla wszystkich (balans, odszumianie, ostrzenie, krzywe, delikatna winietka, etc.). Zrobilem synchro z pozostalymi. Ok. Teraz zaczalem przegladac, jednoczesnie obrabiajac (kadrowanie i delikatne korekty wczesniejszych ustawien) te zdjecia, ktore zdecydowalem sie zostawic.

    Wqrw 1.: Po zaznaczeniu np. 2-3 zdjec w gridzie, sprobujcie je usunac z dysku klawiszem "del". Owszem -- wyskoczy okienko z przyciskami (usuniecia i wyrzucenia z setu), ale potwierdzenie usuniecia z dysku, skutkuje usunieciem tylko jednego zdjecia (pierwszego zaznaczonego)! Co ciekawe -- wybranie "delete" z menu kontekstowego, usuwa jednak wszystkie zaznaczone.

    Wqrw 2 -- kadrowanie. Jak mozna zrobic program, w ktorym praktycznie wszystko jest do skonfigurowania, zapominajac o tak prostej opcji, jak "remember aspect"? No Q! Ile mozna zniesc kazdorazowe wybieranie swoich proporcji, wg ktorych chcemy kadrowac? Niby wiele czasu to nie zajmuje, ale biorac pod uwage 3ci wqrw, brak takiego banalnej opcji, powoduje rwanie resztek klakow ze lba! Irytujace jest odmienne od wszystkich innych programow, z ktorymi mialem do czynienia -- odwrotny sposob operowania. Po wyrysowaniu kadru, dopieszcza sie go przesuwajac nie maskownice, tylko zdjecie pod nia. Na jakiego wala?? Skoro kadruje sie maskownica, to na jakiego ch... przesuwac zdjęcie, a nie maskownice? Calkowita zmiana logiki dzialania, w dwóch wystepujacych po sobie operacjach jest godna debila, a nie projektanta takiej aplikacji! To chyba najbardziej kretynskie dziwactwo LRa!

    Wqrw 3. Tempo pracy. Opanowalem sie jakos (o czym swiadczy fakt, ze nie zaczalem od tego punktu, a i tym bardziej -- jednoczesnie na nim nie zakonczylem). Praca w LR4 (na i5 3,7 GHz, 8 GB RAM), to masochizm w najczystszej postaci. Operowanie suwakami, kojarzy mi sie z mieszaniem kajmaku slomka do napoju. Q! Cala robota traci sens przy takim ciagnacym sie lajnie! Na dodatek suwaki "skacza", zamiast przesuwac sie plynnie, co za tym idzie -- jesli chcemy uzyc wartosci pomiedzy (badz co badz duzymi) skokami, to pozostaje wpisac je recznie. Nie ma to nic wspolnego z wygoda i szybka praca! Przegladanie zdjec (z wczesniej juz zadanymi korektami), to jest kompletne nieporozumienie! Wcisniecie klawisza kursora i 2 sekundy czekania, zeby zdjecie sie wyswietlilo lub zeby mozna bylo wcisnac (z zakladanym efektem) klawisz "Del". Trzeba miec naprawde sporo czasu i jednoczesnie tylez samo cierpliwosci, zeby uzywac LR4 jako jedyne narzedzie do przegladania i organizacji RAWow. Przez praktycznie caly czas pracy (nawet przy prostych operacjach, a czesto nawet wtedy, gdy nic sie nie dzieje), wiatrak procesora wyje, bo wszystkie rdzenie sa obciazone w 100%. Nawet nie chce mi sie myslec, co musi sie dziac, kiedy dolozy sie jeszcze korekte obiektywu i najdzie ochota na pobawienie sie adjustment brushem. Skoro proste wyswietlenie obrazu (z kilkoma korektami) tak bardzo obciaza komputer, to jak tu mowic o wydajnej pracy? Po robocie wrzucilem te same zdjecia (z XMP) do ACR. O dziwo -- wszystko dziala normalnie. Suwaki chodza plynnie, a zmiany nastepuja natychmiast. Mozna? Mozna! Smiech mnie ogarnia, kiedy pomysle, ze w tym LR mialbym przeprowadzac takie korekty lokalne jakie standardowo robie w Nikon Capture... Czasami kilka stepow z maskami lub po kilkanascie u-pointow na kazdy z nich... W sofcie Adobe -- zwariowalbym po pierwszym zdjeciu, gdybym pomyslal, ze musze ich obrobic kilkadziesiat.

    Wqrw 4. Z brzegu kadru wystawala dlon (niewielka w stosunku do calego kadru -- mniej wiecej rozmiaru muchy na lusterku bocznym przecietnego auta osobowego). W tle rozmyta kotara -- czyli teoretycznie dosc prosta sprawa do zalatwienia -- wydawaloby sie -- dedykowanym narzedziem. Pomyslalem sobie, ze to dobry pretekst do wyprobowania wlasnie narzedzia "spot removal". Kryste! Prezycja probkowania, wraz z mulowatoscia programu, spowodowaly, ze... przesunalem kadrownice. W dupie z takimi ficzerami!

    Po wszystkim, troche tez czasu zajely mi poszukiwania narzedzia do seryjnej zmiany nazw plikow... Programistow Adobe chyba przerosl pomysl, zeby taka opcje umiescic w menu kontekstowym grida.

    Dodam tylko, ze kolory nadal sa do dupy. Oczywiscie, w wiekszosci przypadkow da sie je dopiescic, aby chociaz przypominaly to, co NC daje od razu, ale to dopieszczanie zajmuje tak wiele czasu, ze kompletnie mija sie z celem.

    Zawiodlo mnie tez Clarity. Nie wiem jak w poprzednim LR, ale w ACR jest mniej... "brutalne". I nie mam na mysli tego, ze skala suwaka sie zmienila... Efekty sa jakies takie mniej przyjemne dla oka...

    Plusy: odszumianie, gaszenie swiatel i oczywiscie rozjasnianie cieni. W tym rzeczywiscie jest dobry. Dodam jeszcze baze wad obiektywow (chociaz brakuje mi ciagle mozliwosci korekty znieksztalcen walcowatych). Czegokolwiek dobrego by jednak nie powiedziec o LR -- wszystko zabija tempo pracy. Tak dzialajacy program -- jak dla mnie -- jest jedynie ciekawostka przyrodnicza. Ostatni raz dalem sie nabrac na prace w nim. Jesli bede potrzebowal szybkiej obrobki, to odpale ACRa. Jesli bedzie mi zalezalo na dobrych kolorach i korektach lokalnych -- NXa (ktory nie dosc, ze lepiej sobie z tym poradzi, to jeszcze nieporownywalnie szybciej).

    LR4 -- uninstall.
    D3s, D3, D800 | 14-24, 24-70, 70-200 VR2, S 35/1.4, N 50/1.4D, S 85/1.4, T 90Di, PC28 | SB910, SU800, PIXEL KING | Man 055 ProB + 410 | LowePro 650, Tamrac exp 8x
    www.SALDAT.pl

  8. #248

    Domyślnie

    Stig - ufff, w końcu do tego dojrzałeś! Jeśli Ci się nei podoba - wywal! I czuj się z tym świetnie! Mówię to naj-zu-peł-niej poważnie.

    Mnie dla odmiany nei dzieją sie takie przypadki jak Tobie; usuwa mi się wszystko za jednym zamachem, bo wiem jak to zrobić. Remember Aspect jest niepotrzebne, bo mam od tego Auto synchro, które działą tak samo albo i lepiej, a jak tego komuś mało ma skrot Shift A do cropa - i tak dalej, i tak dalej. Kolory mam wyjątkowo szybko dokładnie takie, jak sobie wymarzylem. Wszystko się da, jak się chce.

    Ale jest jeden zasadniczy warunek - trzeba chcieć. Jak nie chcesz - wszystko Ci będzie stawało wbrew! Najprostsza rzecz Cię wyprowadzi z równowagi i bęzdiesz widziałsame wady. Już widzisz. Naprawde nikt nikogo nie zmusza - wywala się niechciane i już. Pamiętaj, że nei masz nerwów na wymianę, więc nei warto się szarpać. Nie podoba się - won.

    Jak mam dokładnie jak Ty, tylko na odwrót - pałam najgłębszą niechęcią do NXa i naet mi się nie chce patrzeć, czy go cokolwiek poprawili, czy nie. Położyłem na nim lachę i finał. Mam się z tym czuć źle? No proszę Cię...





    I tak ma być, i to jest dobrze! Nie lubisz - wywalasz i się z tego cieszysz! Stig! Nie denerwuj się! Masz to juz z głowy, już to wywalileś - czy to nie piękne uczucie? Ja dawno wywaliłem to, czego nie lubię (Corel-srorel, NX, i inne szmondackie softwery) i czuję się naprawdę świetnie.

    Spokojnie! Stig, spokojnie.
    Ostatnio edytowane przez 2pompony ; 11-03-2012 o 03:10
    pozdrawiam bombelkowo

    Jak ktoś się rzuca, że nie wie jakie zdjęcia robię: proszę bardzo (flickr), choć stare.

  9. #249

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez stig Zobacz posta
    Wqrw 3. Tempo pracy. Opanowalem sie jakos (o czym swiadczy fakt, ze nie zaczalem od tego punktu, a i tym bardziej -- jednoczesnie na nim nie zakonczylem). Praca w LR4 (na i5 3,7 GHz, 8 GB RAM), to masochizm w najczystszej postaci.
    Jaką wielkość podglądu masz ustawioną w oknie Importu? W 3 ustawienie 1:1 poprawia wydajność pracy, choć puchnie wielkość bazy no i samo wciąganie zdjęć trwa wyraźnie dłużej. LR ma dość specyficzny sposób wczytywania zdjęć, robi to tylko po kawałku w danej chwili potrzebnym – widać to doskonale, gdy powiększy się jakiś fragment, nagmera i przesunie kawałek dalej.
    Osobiście na razie nie kwapię się do przesiadki na tą płatną betę, poczekam aż inni wytestują, a Adobe w swej łaskawości wprowadzi poprawki, 4.1 ma szansę być znośne do pracy
    I'm one of those bad things that happen to good people

  10. #250

    Domyślnie

    Napisał marszull
    wczoraj zauwazylem ze cos jest nie tak przy przejsciu na 2012 czesc zdjec wygladala ok, czesc nie za bardzo ;(
    poszperalem i znalazlem to z pierwszego linka, dzisiaj sie natknalem na CB na drugi ;(

    http://feedback.photoshop.com/photos...ve_adjustments
    http://chrismarquardt.com/blog.php?i...66956854377999
    zadumny przestan spamowac linkami

Strona 25 z 129 PierwszyPierwszy ... 1523242526273575125 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •