No cóż - każdy dom rządzi się własnymi prawami.
Tak naprawdę - jeśli pokażemy psu co mu wolno, i wskażemy mu jego miejsce (tu o miejsce sypiania chodzi) - nie będzie dla niego znaczenia czy sypia w swoim wygodnym kojcu z poduchą czy u boku swojego pana na wersalce-kwestia przyzwyczajenia.
Myślę, że tu bardziej chodzi o nas samych.... o to że niektórym zwyczajnie lepiej się robi na duchu (zwłaszcza jak ktoś na co dzień żyje samotnie - tylko z psem) gdy przytuli się do nich i zamruczy z zadowolenia taki cieplutki, psi worek kłaków.![]()
Wszystko jest w porządku dopuki to my dyktujemy warunki na jakich pies u nas nocuje czy wyleguje się popołudniami na fotelach. (dla jasności - nasz potworek na komendę "zejdź!" - podnosi swoje 4 litery i grzecznie schodzi na podłogę)
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami