York też może uczulać, bo nie uczula sierść, a substancje wytwarzane przez skórę psa (czy jakoś tak).
Jest dużo ras, które mogą nie uczulać. Yorka zdecydowanie nie polecam, gdy macie w domu małe dziecko.
To są terriery, przez duże T![]()
Szukaj
York też może uczulać, bo nie uczula sierść, a substancje wytwarzane przez skórę psa (czy jakoś tak).
Jest dużo ras, które mogą nie uczulać. Yorka zdecydowanie nie polecam, gdy macie w domu małe dziecko.
To są terriery, przez duże T![]()
Kobieta z Sonnarem też może
przecież to nie jest niemowlak tylko 4 letnie dziecko.
Kiedy mam jej kupic psa, jak będzie miała 18 lat??? sama sobie kupi
wracajac do yorkówto dlaczego nie polecasz kiedy sa dzieci?
D70s, kilka słoików i chęci do nauki
Ze względu na charakter tej rasy. Napisał już o tym rsz. Teraz dziecko jest żywiołowe, może psu zrobić krzywdę (albo pies jemu).
Popatrz na teriera tybetańskiego (tutaj wyraz terier nie jest prawdziwy, bo to nie teriery).
Kobieta z Sonnarem też może
Mylisz dwie sprawy - dziecko i pies pod jednym dachem - bardzo fajny układ ( z tym, że nie każdy pies i nie każde dziecko).
Tyle, że pamiętaj - psa bierzesz/kupujesz/odpowiadasz za niego zawsze Ty - więc nie mów, że kupujesz zwierza dla córki - taki układ nie jest dobry.
Podkreślić, powiększyć, wyboldować i podwiesić!
Kordian -- tylko proszę Cię, nie obrażaj się na ludzi i nie myśl, że wszyscy się wymądrzają plotąc przy tym jakieś androny. Piszą mądrze i dobrze radzą. To jest terier -- pamiętaj.(piszę tak na wszelki wypadek, jakbyś zamierzał
)
Jeśli faktycznie bardzo chcielibyście teriera, polecam z całym sercem teriera pszenicznego. Terier właściwie tylko z nazwy, cierpliwy do dzieci, bardzo rodzinny, niezbyt dominujący, inteligentny i łatwy w szkoleniu. Do tego praktycznie nie linieje (sierść w dotyku przypomina włos yorka, delikatna i aksamitna). Tylko, ze nie jest tak mały jak york:
(zdjęcie zaczerpnięte z sieci)
PS
Zapomniałem dopisać, że również nadają się dla alergików.
Alergen (rodzaj białka) ogólnie zawarty jest w psich wydzielinach, głównie w ślinie. Jako, że psiaki to czyściochy i pielęgnują futro przez jego wylizywanie, alergen osiada na sierści, a ta u większości ras wypada, latając sobie luźno po mieszkaniu, rozsiewając substancje uczulające. Dlatego jako psy dla alergików często przedstawia się ogólnie teriery -- bo gubią mało sierści (są trymowane); psy z włosem takie jak york, pszeniczniak (bo mają włosy, które w ogóle nie wypadają); ew. psy nagie, jak np. grzywacz czy nagi peruwiański.
Ostatnio edytowane przez swider ; 16-02-2012 o 23:45
Ale nikt tu nie utwierdza ciebie w tym że to ty będziesz o 23 "w laczkach" przy -15 zasuwać z pieskiem na dwór, bo to się rozumie aż za bardzo. Jakiego byś nie kupił zwierza to i tak będzie właśnie tak
. Wbrew pozorom to dobrze - przy odrobinie dobrego rozegrania tej karty, dla psa będziesz "Alpha male" a on będzie gdzieś tam dalej w hierarchii
.
Jedyne co ci tu tłumaczą to wybór rasy, bo ten imho nie jest najszczęśliwszy - jest parę innych piesków dla alergików. Yorki są fajne ale imho lepiej się wstrzymać aż córka podrośnie. Niestety "image" yorka w przekazach dla dzieci jest tak spaczony, że szok (coś jak z dalmatyńczykami i bajką 101 dalmatyńczyków - które nie są pokojowe, słodkie itp. to duże, indywidualne a przez to często ostre nawet dla dzieci psy). To nie piesek dla księżniczki, słitaśny, różowy w kiecusi - York wnerwiony nadmiernymi, wylewnymi pieszczotami dziabnie i tyle, nawet 2 letniego berbecia co mu paluchy pcha do ucha a szczególnie taki młody, nieopierzony, który niezbyt jeszcze ogarnia kto rządzi w rodzinie.
Ostatnio edytowane przez kronos28 ; 16-02-2012 o 23:42
|D7100|SB-800|T17-50/2.8|S70-200/2.8|SY8/3.5|nogi GoldPhoto|Manfrotto|SanDisk|
Pozdrawiam Tomek Kić
Wszystko co najważniejsze (o Yorkach) zostało już chyba napisane.
Mam tylko nadzieję, że autor wątku przeczyta i weźmie sobie te wszystkie rady do serca - zanim sprawi sobie słodkiego, malutkiego "niekłopotliwego" yorka (jak mały - to musi być niekłopotliwy - prawda? - niestety nic bardziej mylnego...) - z myślą o małym dziecku. (!)
Jeżeli chcesz kupić psa wyłącznie z myślą o wielkości i wyglądzie (mały i ładniutki) to jeszcze się ze 3 (30?) razy zastanów czy to jest dobry tok myślenia...
Pomyśl (jak radzą też moi przedmówcy) czy może jednak nie sprawić sobie psa rasy nadającej się do domu z małym dzieckiem - np. sprawdzonej w pracy z niepełnosprawnymi którzy podobnie jak małe dzieci zbyt delikatni w zabawie z psem nie są - a pies to cierpliwie musi znosić. Taki mały york potrafi mocno ugryźć natrętne dziecko - np. w twarz. Druga rzecz to to, że tak małemu, delikatnemu pieskowi - dziecko które jak to dziecko nie wie jak delikatnie powinno się z psem obchodzić - może zwyczajnie zrobić mu krzywdę... w najlepszym wypadku, w krótkim czasie zrazić psiaka i wystraszyć do tego stopnia, że ten nie będzie chciał kontaktu z nikim - a zwłaszcza z dzieckiem...
Do ras psów nadających się spokojnie do domu z małym dzieckiem należą wspomniane wyżej labradory i goldeny, dla alergika - terier pszeniczny - wspaniały pies rodzinny (i mniejszy od goldena czy labka). Do tego też terrier (jak york i włos ma podobny do yorka) ale z mało terrierowym charakterem.![]()
To że mieszkasz w bloku zupełnie większemu psu nie przeszkadza. Pies nawet gabarytów doga niemieckiego (uwierz mi) nie będzie się męczył żyjąc ze swoją rodziną w mieszkaniu w bloku - gdy tylko poświęcisz mu odpowiednią ilość czasu (poświęcać czas - choćby na wychowanie, podstawowe szkolenie - dla naszego dobra - trzeba KAŻDEMU psu) - i gdy będziesz zabierał go na codzienne spacery - a chyba będziesz? Żaden mityczny dom z ogródkiem - (bez codziennych spacerów poza ten ogrodzony teren) - psu nie wystarczy. Przeżyje - ale będzie się zwyczajnie męczył (szybko mu się ten ogródek znudzi, bo pozna go szybko jak własną kieszeń i stanie się dla niego równie nudny co mieszkanie w bloku dla psa pozbawionego spacerów w nowe tereny, po nowe zapachy... Swoją drogą, nawet małemu yorkowi trzeba dać się wybiegać - tym bardziej, że to terrier - jak już niektórzy zauważyli - i samo mieszkanie + 5min na siusiu mu nie wystarczą (tylko dlatego, że jest mały).
Nam z reszta wierzyć nie musisz.
Dobrze by było, żebyś na początek udał się z wizytą na fora internetowe poświęcone np. wspomnianym rasom - i tam rozwiał wszelkie swoje wątpliwości co do tych psów, małych dzieci i wielkości mieszkania. Pogadać z właścicielami i hodowcami różnych ras w jednym czasie i miejscu można na wystawach psów - na pewno doradzą, opowiedzą jak to się żyje z taką czy z inną rasą.
Ostatnio edytowane przez agape ; 16-02-2012 o 23:50
Nikon + duperele aaa... - no i Holga...
Blog AgaPe
Bardzo, bardzo podziwiam kogoś, kto chce na prezent dla czterolatki kupić psa myśliwskiego.
Skontaktuj się z nami