To rozdmuchane tematy nie mające najczęściej odbicia w żeczywistości
Mam nadzór nad powiedzmy ich najwiekszym konkurentem w zakładzie produkcyjnym
i owszem zdarzają się reklamacje rózne ale często są one winą samych użytkowników lub są bezzasadne
w każdym razie nadzór nad takim zakładem ma sanepid oraz weterynaria i każda dokładnie każda reklamacja jest rozpatrywana i przeprowadza sie z tego powodu kontrolę
dana partia jest od razu zatrzymywana i w razie konieczności wycofywana z rynku
Tu nie ma wolnej amerykanki i możliwości żeby Firma nie reagowała... zresztą to nie oni reagują tylko nadzór
firma natomiast płaci czasem za bardzo drogie badania
Co do polskich realiów natomiast sam miałem sytuację w czasie ostatniej powodzi
zalane pywnice i pełne ubezpieczenie domu
oraz decyzja firmy ubezpieczeniowej o nie wypłaceniu odszkodowania
jedno pismo od prawnika i... zapłacili
najpierw chcieli wypłacić połowę ale ostatecznie wypłacili całość
tak więc działanie wydaje się być takie;
trafi się na łosia... łoś będzie cicho...
jak się nie uda to wtedy zapłacą... co szkodzi sprawdzić, niczym nie ryzykują....
a czemu... żonę wysłałeś do serwisu?![]()
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami