Witam
kilka słów z dzisiejszego dnia - zadzwoniłem do applea na infolinię i Pan Paweł miłym głosem poinformował mnie po wypytaniu o wszystkie dane sprzętu w czym problem. Opisałem dokładnie usterkę. Na chwile mnie zostawił - powiedział że musi sprawdzić sposób postępowania, a po powrocie poprosił jeszcze raz o adres mailowy gdzie przesłał mi mailem sposób naprawy matrycy. Aż zaniemówiłem jak mi to powiedziałale ok podałem jeszcze raz mail i byłem ciekaw co otrzymam. I co otrzymałem ? Linki do:
Resetowanie pamięci PRAM i NVRAM komputera Mac
Komputery Mac z procesorami firmy Intel: zerowanie kontrolera SMC
Po tym jak powiedział mi że za chwile wysyła dodał, "że jak to nie pomoże to proszę zapisać nr telefonu do Cortlanda"
Bardzo miło i sympatycznie.
Jutro dzwonie do C... w celu umówienia dostawy do serwisu. Pewnie w poniedziałek po dłuższym weekendzie.
To tyle w ramach rzetelnego opisu pomocy serwisowej.
Oczywiście jak się domyślacie linki nie służą do mycia matrycy... a już myślałem że mają zmywaczkę softową![]()
Pozdrawiam
ps uzyskane informacje kosztowały mnie w formie połączenia około 18 złotych, tyle nabiło za rozmowę 00800.... więc masz rację że zdzierają i....![]()
Szukaj






Skontaktuj się z nami