Szukaj
Zawodowo zdjęć nie robię już ze 25 lat, ale coś tam zostało. Teraz rozwiązuję problemy innych fotografów.
monitory.mastiff.pl - masz problem z kolorem, wal śmiało
Hmm nie wiedziałem, że jak coś jest na bazie linuxa jest z góry otwartym oprogramowaniem- dla mnie Apple to synonim zamkniętego oprogramowania. Licencjonowanie Apple nie odpowiada mi kompletnie + ich monopolizowanie rynku. Mam tu na myśli takie rzeczy, które utrudniają konkurencje i zmuszają klienta do "brnięcia" w danym zakupie. Np. nie zainstalujesz legalnie sytemu na PC (technicznie jest to wykonalne, ale jest sprzeczne z licencją).
W mojej prywatnej opinii - mac to w 90% marketing. Nie przeczę, że ich sprzęt ma swoje zalety i w pewnych kwestiach tworzy trendy, ale też trzeba zauważyć, że jest to balon w dużej mierze nadmuchany marketingowo.
Np. niezawodność - ok gdyby Windows był tworzony na potrzeby dwóch komputerów to też byłby niezawodny. Windows działa na setkach tysięcy różnych komponentów i np. taki win7 też raczej nie pada co chwilę.
Szybkość działania - fajnie ja sobie kupię laptopa za 10k złotych to odpalę na nim swojego Linuxa i 2 widnowsy jako systemy wirtualne i nadal nie będzie mowy o muleniu. itd itp.
Co do telefonu to ja nie kupowałem telefonu tylko smartphon'a (tak przynajmniej twierdziły reklamy Apple)- innymi słowy kupiłem sobie komputer z możliwością dzwonienia i pisania sms'ów. Nie mogłem natomiast w moim iPhonie uzyskać legalnie dostępu do systemu plików - czyli nie mogłem wykonać tak fundamentalnych rzeczy jak połączyć się z telefonem przez ssh za pośrednictwem wifi - tak wiem, że są do tego programy, ale przynajmniej wtedy dawały one dostęp tylko do wybranego folderu a nie do systemu plików, były płatne i miały ograniczenia co do wielości przesyłanych plików. Np. synchronizowanie muzyki spod Linuxa było mocno problematyczne.
Iphone nie pozwalał na instalację flash (zresztą chyba tak jest do tej pory).
Już nawet nie wspomnę, że głównym motywem mojego jailbreaka było, to że nie mogłem wyłączyć transmisji danych w tle - do tego nawet nie było wtedy programów w appStore... Wtedy jeszcze pakiety transmisji danych nie były tak tanie jak teraz - aby wygodnie wyłączyć transmisję danych musiałem złamać licencję.
Nie podobało mi się też to, że przed pierwszym uruchomieniem musiałem przejść całą procedurę rejestracji etc.
Porównując np. podejście Androida i iPhona to są dwa różne światy. Moje wrażenie z iPhona to kopanie się z koniem - "do it Apple way", albo wcale.
Z tych właśnie powodów uważam, że Apple w żadnym razie nie jest otwarte i już osobiście wolę MS bo mimo całego złego PR to jednak nawet oni nie stosują chyba takich zagrywek jak Apple.
PS. Na co dzień używam Linuxa, więc w na pewno nie jestem Fan-boyem MS.
Brak kodów, konieczności aktywacji, możliwość instalacji kupionego systemu na wszystkich swoich komputerach. To są warunki których w Microsoft nie ma i nigdy nie było. Jak na moje oko to są dużo lepsze warunki.
To zrozumiałe, w końcu OSX to system dla komputerów Apple. Ale to na Macu można zainstalować (technicznie i legalnie) dowolny system, na piecu nie.
Przecież Pan nie miał Maca, skąd zatem taka skrajna opinia? Zresztą obok jest wielgachny wątek w tym temacie. Poza tym jeśli korzysta Pan z Linuxa, to do OSX tylko krok. Zdecydowanie dalej do Win.
Zawodowo zdjęć nie robię już ze 25 lat, ale coś tam zostało. Teraz rozwiązuję problemy innych fotografów.
monitory.mastiff.pl - masz problem z kolorem, wal śmiało
Dokladnie, dziekuje za potwierdzenie, bo wlasnie tak mi sie wydawalo.....
Zycze zeby tak bylo....
Coz, tutaj juz moze byc roznie, jezeli uzywala tego osoba prywatna, mozna uzywac w firmie, jezeli byl to komputer firmowy to chyba nie do konca.....choc przy licencji OEM w XP potrzebne sa dwa z trzech elementow o ktorych wspomniano, nosnik, faktura, naklejka, wystarczy miec dwa z nich.....
Licencja OEM zmienila sie z W7 na + dla uzytkownika, mozna OEM instalowac samemu, ale o tym wspominano juz....
Pozbylem sie swojego W7 Ultimate OEM razem z plyta glowna i stara buda.......zakupilem teraz W7 Home premium w TESCO po mega okazyjnej cenie 85 euro co daje jakies 340zl za wersje BOX, sprawdzalem wczesniej numery serii z pudelka i po potwierdzeniu, ze to wersja BOX pobieglem zakupic, teraz mam luz, moge zmieniac w kompie co chce....Wersja BOX powinna skladac sie z pudelka plastikowego z wsuwanym przezroczystym pudelkiem na dwie plyty DVD (wersja 32bit i wersja 64bit), ksiazeczka z nadrukowanym kluczem.
Nie wiem czy to wazne i czy slyszeliscie, ze W7 wychodzi takze pakowany jak BOX, ale jest wersja OEM, osobiscie instalowalem znajomemu OEM ktory byl zapakowany w przezroczyste pudelko DVD z jedna plyta w srodku (64bit) i naklejka na bude.
Kundzior daj znac jak sie potoczylo dalej...
Przypomina mi sie takze, ze takie plyty jak ta co kupiles, byly utylizowane w firmie w ktorej pracowalem w ilosciach ogromnych, kazda ktora spadla pod linie produkcyjna leciala do kosza, zastanawia mnie skad biora te naklejki........kradzione??
Ostatnio edytowane przez Greg77 ; 31-10-2011 o 16:30
Nikon http://greg77.com/
No dla mnie to jest właśnie niezrozumiałe dlaczego dany system mogę zainstalować TYLKO na komputerach Apple. Technicznie system ten będzie działał na PC. Podobnie było swego czasu z ich przeglądarką Safari.
Gdyby Apple miało udział w rynku porównywalny do MS to już dawno taka praktyka byłaby zakazana ze względów na działania monopolistyczne.
Z tego co wiem podobne kwestie pojawiają się z ewentualnymi naprawami - w PC wymiana uszkodzonego komponentu nie stanowi problemu. W Macu (PODOBNO) są to duże koszty (części + autoryzowany serwis) oraz długie oczekiwanie - po prostu wykorzystywanie swojej pozycji tak jak ma to miejsce np. w Salonach samochodowych.
Moje odczucia na temat traktowania użytkownika przez Apple po używaniu przez rok iPhona są takie jak opisałem - i nie jest to tylko mój wymysł skoro tyle osób jailbreakowało swoje telefony aby móc z nich normalnie korzystać.
Co do moich doświadczeń z Macami to tak jak pisałem, nigdy nie miałem swojego Maca. Dane mi było pracować na tym systemie i sprzęcie, ale sporadycznie więc można powiedzieć, że systemu jako takiego nie znam.
Może źle się wyraziłem w poprzednim poście - nie uważam, że Mac to zły sprzęt etc. System operacyjny jest dopracowany, spójny i ładny graficznie. Sprzęt też jest na prawdę wysokiej jakości. Moje spostrzeżenia są natomiast takie, że do dobrego produktu dołożono jeszcze lepszy marketing i cena poszybowała. Produkty Appla kosztują zdecydowanie za dużo w stosunku do tego co oferują - jest to dla mnie gadżet.
Żeby nie było, że jestem aż tak bardzo anty i zaślepiony to na prawdę doceniam innowacyjność tej firmy i w wielu kwestiach tworzą oni trendy - nie sposób tego nie zobaczyć i nie docenić. Żeby chociaż wymienić rewolucję w telefonii, sposobie dystrubucjii muzyki, odtwarzaczach przenośnych czy wreszcie kiedyś w komputerach osobistych. Wiele produktów przenoszą na inny poziom. Trzeba też oddać, że wiele rzeczy w komputerach "kradną" z Linuxa i sprzedają jako swoje pomysły. No ale to już norma na tym rynku ta jak np. Google Maps "ukradzione" Microsoftowi.
Po prostu nie odpowiada mi ich sposób podejścia do klienta - nie lubię gdy przedstawia się MS jako tego złego a Appla jako tego dobrego - bo obie te firmy mają swoje "za uszami".
Czy tak samo niezrozumiałe jest dlaczego AmigaOS można zainstalować tylko na Amidze? Albo OS z Sony PS3 tylko na Sony PS3?
Urządzenie działa normalnie i zgodnie z deklaracjami producenta bez niczego. Jailbreak pozwala zrobić WIĘCEJ niż daje fabryka.
Bzdura. W wątku obok są przykłady i ceny analogicznego sprzętu na przykładzie Apple i DELL. Kosztuje to praktycznie tyle samo. Nieporozumieniem jest częste porównywanie np Mac Pro do składaka, bo to całkiem inna kategoria komputerów.
Zawodowo zdjęć nie robię już ze 25 lat, ale coś tam zostało. Teraz rozwiązuję problemy innych fotografów.
monitory.mastiff.pl - masz problem z kolorem, wal śmiało
Mi się właśnie to nie podoba, dlatego że zmusza osobę chcąca używać MacOS do zakupu ich komputera itd. MS tego nie robi bo gdyby tak robił to byłaby wielka afera.
Ty to widzisz w ten sposób - ja widzę to tak, że telefony były obcięte z wielu przydatnych funkcji, które u konkurencji są normą. Próba uruchomienia tych funkcji powoduje złamanie licencji, co dla mnie jest dziwne w kontekście, gdy Apple jest przytaczany jako otwarte na użytkownika oprogramowanie. Zgodzę się, że Apple robi oprogramowanie proste, intuicyjne etc, ale na pewno nie jest to oprogramowanie otwarte.
Masz rację, że porównywanie ze składakami nie ma sensu. Nie wiem jak jest z komputerami stacjonarnymi, bo zazwyczaj pracuję na laptopach. Stoi przede mną teraz toschiba z linii tzw. biznesowej - czyli trochę droższa od standardowej, ale za to wykonana z lepszych materiałów, z lepszą matrycą etc. Użytkuję ją od ~2 lat. Mam bardzo ciągle chodzi bezgłośnie, zadowala mnie osiągami, podświetlaną ledowo matrycą etc. Na obudowie nie widać chyba żadnej ryski i nic nie trzeszczy etc choć komputer codziennie przenoszę w torbie i użytkuje go w różnych miejscach. Jedyne co odróżnia ją od macbooka z którym ją porównywałem podczas zakupu to design i czas pracy na baterii - choć moja toshiba z czasem pracy ponad 2h na dwuletniej baterii mnie zadowala. Aha no i o połowę niższa cena za w miarę zbliżoną konfigurację.
Cały "mit" appla bierze się z tego, że nie wypuszcza bubli. Np. taka Toshiba ma zarówno komputery budżetowe jak i biznesowe - kończy się tak, że ludzie kupują komputer z wyżyłowanymi parametrami z linii "domowej" i porównują go z 3 razy droższym macbookiem. Weź jednak komputer porządnego producenta z linii biznesowej i w jakości nie zobaczysz różnicy.
W telefonach jest ten sam schemat. Możesz mieć HTC w cenie połowy iPhona, a jakością imo htc pozostawia iphona daleko w tyle - zwłaszcza jeśli oczekujesz, smartphona, a nie fajnego telefonu.
Można się oczywiście kłócić o jakość wykonania etc - niektórzy zachwycają się np. aluminium, które racjonalnie rzecz biorąc wcale nie jest lepsze od wysokiej jakości plastiku (co np. pokazuje mój budżetowy HTC, na którym w przeciwieństwie do iPhona nie widać ani jednej ryski a noszę go w kieszeni razem z monetami i kluczami).
Fakt natomiast jest taki, że Apple stosuje ogromne marże na swoich produktach - dlatego zresztą jest tak dochodową firmą.
Jak już jesteśmy przy "przyjaznych" firmach - to warto też poczytać w jakich warunkach powstają produkty Appla w Chinach i o towarzyszących temu samobójstwach - dla mnie jest to poniżej krytyki, że firma próbuje być cool na Zachodzie, a tam dusi maksymalnie koszty produkcji nie zapewniając godziwych warunków pracy nawet jak na Chińskie realia. Oczywiście jestem realistą i wiem, że wiele firm ta robi, ale przy marżach sięgających setek procent jest to dla mnie szczególnie drażliwe i niesmaczne.
No ale kończąc ten temat - ja po prostu nie lubię marketingu tej firmy stojącego w sprzeczności z faktami.
Robimy duży OT, więc kończmy. Wspomnę tylko o jednym drobiazgu:
IP4 jest szklany z obu stron, nie aluminiowy. Wielu ludzi je używa i tak jak widywałem dobite IP poprzednich generacji to na czwórce ciężko znaleźć choć jedną rysę. W zasadzie nie widziałem w ogóle porysowanego IP4. Ja swojego też specjalnie nie pieszczę i po roku nic. Zupełnie jak nowy.
Zawodowo zdjęć nie robię już ze 25 lat, ale coś tam zostało. Teraz rozwiązuję problemy innych fotografów.
monitory.mastiff.pl - masz problem z kolorem, wal śmiało
Na te chwilę czekam na dosłanie kompa![]()
Skontaktuj się z nami