Close

Strona 5 z 5 PierwszyPierwszy ... 345
Pokaż wyniki od 41 do 50 z 50
  1. #41
    Motorniczy
    Gość

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez credka Zobacz posta
    Pytanie z dziś - jaka cena za zdjęcie biżuterii, srebro polerowane, zero odblasków, cieni, czysty izolowany przedmiot (niemal Apart ), pełna profeska... Podałam cenę, na co reakcja oczywista, z okrzykiem, co tak dużo Pytam więc (standardowo ostatnio) jaką cenę klient planował przeznaczyć na zdjęcie z jego oczekiwaniami, które mi przedstawił, a były niemałe. W odpowiedzi usłyszałam połowę swojej propozycji. Po chwili rozmowy klient zaczął czuć różnicę. Zobaczymy, czy się odezwie

    Aha, czekałam na to zdanie i nie zawiodłam się: "ostatnio płaciłem o wiele mniej..." Pytam się więc, po co zmieniać fotografa, jeżeli robi dobrze zdjęcia i tak okazyjnie tanio, a inni to są zdziercy i chcą dużo, a aparat sam robi idealne zdjęcia...
    Jesli ladna bizuteria to moglas isc na uklad barterowy

  2. #42

    Domyślnie

    Taa, te bartery... Ostatnio jakieś dziewczę chciało barterowo. To znaczy, że płaci w naturze za fotki. Na pytanie czy zapłaci też wizażystce już nie odpowiedziała.
    D, F, Xmm/xx, Już sam się gubię w tym wszystkim.

  3. #43

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Motorniczy Zobacz posta
    Jesli ladna bizuteria to moglas isc na uklad barterowy
    Haha, potraktuję jako żart

    Jeżeli przyjmę zlecenie za połowę kwoty jaka mnie satysfakcjonuje (bo nie sprzedam raczej towaru tak wysoko jak owa firma), to wyjdzie na to, że muszę do biznesu dopłacić. Stracę masę czasu i zdrowia... W tym miejscu naprawdę mam co robić, a barter to nie moja forma wynagrodzenia. Może jeszcze, gdybym jakieś świecidełka nosiła, poszłoby pod rozwagę, ale tak to na kiego mi metal?
    Ostatnio edytowane przez swider ; 13-10-2011 o 09:04 Powód: ort. „na prawdę”

  4. #44
    Motorniczy
    Gość

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez credka Zobacz posta
    Haha, potraktuję jako żart

    Jeżeli przyjmę zlecenie za połowę kwoty jaka mnie satysfakcjonuje (bo nie sprzedam raczej towaru tak wysoko jak owa firma), to wyjdzie na to, że muszę do biznesu dopłacić. Stracę masę czasu i zdrowia... W tym miejscu naprawdę mam co robić, a barter to nie moja forma wynagrodzenia. Może jeszcze, gdybym jakieś świecidełka nosiła, poszłoby pod rozwagę, ale tak to na kiego mi metal?
    Zartowalem oczywiscie a swiecidelka dostaje sie od lubego a nie od jakiegos tam producenta To w koncu jaki koniec miala ta historia ? jesli wolno wiedziec.

    Cytat Zamieszczone przez wer Zobacz posta
    Taa, te bartery... Ostatnio jakieś dziewczę chciało barterowo. To znaczy, że płaci w naturze za fotki. Na pytanie czy zapłaci też wizażystce już nie odpowiedziała.
    Moze ma zle doswiadczenia z dziewczynami ....
    Ostatnio edytowane przez Jacek_Z ; 13-10-2011 o 13:39

  5. #45

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Motorniczy Zobacz posta
    To w koncu jaki koniec miala ta historia ? jesli wolno wiedziec.
    Jak to jaki, spodziewany Jeżeli ktoś przewiduje koszta o połowę mniejsze od moich oczekiwań minimalnych, to raczej ciężko będzie znaleźć złoty środek. Nawet po kilku rabatach nic z tego nie wyjdzie
    Sprawa jest bardzo świeża, ale i nie wyjątkowa. Wręcz już po jednej rozmowie wiadomo czy coś z tego będzie, czy nie. Raz przychodzi klient świadomy i mówi, że widzi różnicę i chce właśnie tego - wtedy podpisujemy umowę, a inny klient pisze, dzwoni, wypytuje, kombinuje, stęka i nic z tego nie wychodzi. Krótko mówiąc, szkoda mi czasu na negocjacje z osobami, które szukają jelenia...
    W sklepie nowych lamp do studio nie rozdają mi za free
    Ostatnio edytowane przez credka ; 13-10-2011 o 13:42

  6. #46
    Motorniczy
    Gość

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez credka Zobacz posta
    Jak to jaki, spodziewany Jeżeli ktoś przewiduje koszta o połowę mniejsze od moich oczekiwań minimalnych, to raczej ciężko będzie znaleźć złoty środek. Nawet po kilku rabatach nic z tego nie wyjdzie
    Sprawa jest bardzo świeża, ale i nie wyjątkowa. Wręcz już po jednej rozmowie wiadomo czy coś z tego będzie, czy nie. Raz przychodzi klient świadomy i mówi, że widzi różnicę i chce właśnie tego - wtedy podpisujemy umowę, a inny klient pisze, dzwoni, wypytuje, kombinuje, stęka i nic z tego nie wychodzi. Krótko mówiąc, szkoda mi czasu na negocjacje z osobami, które szukają jelenia...
    W sklepie nowych lamp do studio nie rozdają mi za free
    Zgadza sie, wystarczy ten jeden raz i juz wiadomo

  7. #47

    Domyślnie

    No ale podobnie jest w branży webdesign, trudzicie się przedstawiając pierwszy projekt a klient kręci, nie ten gradient, tutaj zmieniamy to i to. I ze zrobienia 1 strony, wychodzi że po iluś modyfikacjach robiecie tak naprawdę nie 1 stronę tylko 3 albo 5. No niestety, trzeba być elastycznym, ale własne zdanie mieć. Branża foto nie jest utaj chyba szczególna.
    Nikon i podróże ...


  8. #48

    Domyślnie

    Tu chciałem opisać jeszcze jeden "cwany" mechanizm stosowany przez klientów.
    Oto on:
    Klient prosi o wycenę packshotów dla N zdjęć, gdzie N>>20.
    Po otrzymaniu ceny decyduje się na zdjęć... 10..15.

    Korekta ceny w takiej sytuacji jest trudna, a może mieć to znaczenie przy bardziej wymagających zdjęciach, do których konieczne są dodatkow przygotowania.

  9. #49

    Domyślnie

    Dlaczego trudna? Ustalasz cenę w ilościach (np.: 1-10, 11-50, itd..), jeżeli klient zerwie umowę zmniejszając ilość to płaci stawkę za mniejszy przedział. Czy czegoś nie rozumiem?

  10. #50

    Domyślnie

    To często wygląda tak - przez telefon:
    "Pani(e) X, nasz klient chce jakieś 60 zdjęć, może pan(i) podać cenę, bo muszę szybko oddzwonić"
    "To będzie kosztowało nnn, ale jeżeli będzie mniej..."
    "nie, nie, klient jest zdecydowany na cała serię...."
    I tak dalej. Niestety, czesto pracuje się przez agencję, a ci chcą też zarobić...

Strona 5 z 5 PierwszyPierwszy ... 345

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •