Szukaj
"Kiedy wszystkie sposoby zawiodą, należy przeczytać instrukcję obsługi" - Murphy
No bez przesady - nawet do łba by mi nie przyszło robić ślubniaki na 25600, ja jestem z czasów gdy lampa dawała światłoi wciąż tego się trzymam, ale w razie potrzeby spokojnie 25600 jest do użycia.
C5DII
Usunięto komercyjną stopkę - regulamin forum!
No właśnie - bez przesady.
Stosując takie chwyty, jak prześwietlanie wysokiego iso o działkę i zdejmowanie ekspozycji w postprocesie, można dojść do obrazka, który może być w jakimś tam stopniu używalny. Problem w tym, że wtedy kiedy ładujemy się w takie iso, walczymy przede wszystkim z czasem. Kiedy czasem możemy spokojnie operować, to co za problem? Można i iso 100 użyć. A jak zaczyna nam brakować tego czasu, to dużo bardziej praktyczne okazuje się niedoświetlenie i próba wyciągnięcia czegoś z ciemnego rawa. W tym kontekście canonowskim matrycom naprawdę przydałby się upgrade.
Mariuszu nie rozumiesz podstawowej kwestii - ISO 12800 i 25600 w 5DII (nie wiem jak jest w D700) to iso sztuczne. By sztuczne iso było użyteczne podbija się je o działkę, właśnie by wyeliminować nieprawdziwy sygnał w miarę możliwie już na etapie rejestracji.
Przedstawiłem trzy przykłady - jeden o wyższych czasach (pisałem dlaczego tak wyszło) i dwa o krótkich 1/50 i 1/25 przy przesłonach 2.2 i 2.0 to powinno dać wyobrażenie o ilości światła zastanego podczas rejestracji obrazu.
Jeśli chodzi o pierwszy przykład - bardzo niesłusznie zresztą kwestionowany przez kolegów - pokazuje jaki obraz puszka wypluwa na wysokim ISO przy krótkich czasach, a to jest istotne w zdjęciach z podwyższoną dynamiką ruchu. Przecież wysokiego ISO używamy nie tylko gdy światła jest bardzo mało, ale również by skrócić czas do pożądanych wartości.
Jeśli chodzi o upgrade matryc oczywiście, że by się przydało i liczę, że 5DIII wyjdzie z 28Mpx i ISO matrycy 50-12800![]()
C5DII
Usunięto komercyjną stopkę - regulamin forum!
Zabieg z prześwietleniem wysokiego iso wg mojej wiedzy nie ma nic wspólnego z tym, czy to iso jest ekstrapolowane czy osiągane metodami klasycznymi - chodzi po prostu o uniknięcie daleko bardziej bolesnego wizualnie szumu chrominancji w cieniach. Jeżeli uznamy że technika +1 w ekspozycji -1 w PP daje lepsze rezultaty niż po prostu stosowanie -1 iso, trzeba jej używać, to oczywiste. Pytanie, czy możemy jej użyć jeżeli z powodu egipskich ciemności lub klubu oszczędzającego na oświetleniu hali pracujemy na granicy dopuszczalnych czasów?
Ja tu preferowałbym elastyczną w cieniach matrycę, nie sprzedającą przy jakichkolwiek próbach niedoświetlenia czerwonej kaszy.
Mariuszu, ale ja nigdzie nie wspomniałem, że w postprocesie obniżam o -1 ekspozycjęWłaśnie przy sztucznym iso tego nie trzeba robić bo niedoświetlenie jest nieodłącznym towarzyszem softwarowego podbicia czułości. Dzięki dodaniu +1 minimalizuję "wymysły" aparatu? matrycy? kodu?.
Kiedyś już to pisałem - polecam kwietniowy lub majowy numer Wiedzy i Życie z 2010 roku, tam fantastycznie opisane jest jak pracuje oko i jak bardzo mózg wymyśla sobie szczegóły. Podobnie czyni aparat, wymyśla to czego dokładnie nie ujrzy dlatego przy wysokim ISO (szczególnie softwarowym) powinno się podbijać ekspozycję by zjawisko "własnych interpretacji" aparatu zminimalizować do minimum. Takie wymysły - artefakty to najczęściej właśnie szumy, ale czasem i jakieś plamy bądź inne ustrojstwa
Ja ustawiam body tak by wysokie czułości wykorzystać optymalnie tak robiłem przy Nikonie i Fuji również. Również życzyłbym sobie takiej matrycy jak Ty ale dotąd takiej nie spotkałem - nie wiem jak to wygląda w D3s i D3x.
C5DII
Usunięto komercyjną stopkę - regulamin forum!
No to czegoś tu nie rozumiem.
Zdjęcia na iso 25600 + 1EV z czasem dobranym do zbilansowania ekspozycji masz tak samo naświetlone jak na natywnym iso bez korekty? Wydaje mi się, że porównanie inaczej naświetlonych zdjęć jest tu nadużyciem.
W dalszym ciągu unikasz odpowiedzi na pytanie: skoro możesz tak swobodnie wydłużać czas, dlaczego nie wydłużysz go tak, aby użyć Jackowego iso 1600? I co robisz, jak nie możesz go wydłużyć?
Skontaktuj się z nami