Ja konsekwentnie uważam, że bezlusterkowce W WIEKSZOŚCI trafiają do toreb fotograficznych (lub do kieszeni kurtki) użytkowników zaawansowanych. Wielu początkujących amatorów wręcz marzy o lustrzance, właśnie dla tego, że jest duża, i widać, że to lustrzanka. Oni są z pokolenia małego kompaktu i mały (za to drogi) bezlusterkowiec ich "nie kręci". Co ważne, w ich wypadku zakup lustrzanki wcale nie poprawia ich zdjęć, bo część z tych użytkowników nawet nie potrafi poprawnie założyć tulipana na kita.
Natomiast gdyby bezlusterkowce Nikona miały obsługę a'la Coolpix P7000 czy Fuji X100 ORAZ gdyby oferowano do nich od początku jasną szklarnię, z miejsca stałyby się wsparciem dla ludzi zarabiających na życie D-trójkami. Oczyma wyobraźni już widzę Czornego pomykającego wieczorem z evilem po Kazimierzu
Myślę, że dobry bezlusterkowiec nie jest w stanie zagrozić pozycji zawodowych lustrzanek DX, typu D300.
No nic - poczekajmy pół roku na realne ceny, wyniki sprzedaży i rozwój systemu.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami