Szukaj
The Iron never lies to you. You can walk outside and listen to all kinds of talk, get told that you’re a god or a total bastard. The Iron will always kick you the real deal.
Amatorzy – martwią się o sprzet. Profesjonaliści – martwią się o pieniądze. Mistrzowie – martwią się o światło.
Kiedyś byłem mocno związany z wodą, dyplom mam z inżynierii środowiska, kilka lat pracowałem w branży.
Rude to żelazo, dużo go zazwyczaj po płukaniu wodociągów, filtr tkaninowy skutecznie go wyłapie, filtry mechaniczne chronią choćby nasze CO. Kazdy filtr ma instrukcję eksploatacyjną, którą należy przestrzegać.
IMO - Odwrócona osmoza to metoda totalna, usuwa wszystko dobre i niedobre. Powtórzę do celów spożywczych ta woda się nie nadaje, np chyba, że do wyrobu wódki. Woda po OO to czyste H2O niczego więcej w niej nie ma.
Stowarzyszenie czysta woda - pachnie mi komercją na kilometr.
Ostatnio edytowane przez ekonet ; 17-09-2011 o 21:23 Powód: pis.
Nikon http://greg77.com/
Bzdury. Np. podczas gotowania usuwane są też jony wapnia i magnezu tzw. twardość przemijająca, o czym świadczy osad w czajniku. Gotowanie jest więc jedną z metod zmiękczania wody. Usuwane też są wszystkie związki lotne. A zmiana objętości jest zazwyczaj na tyle mała, że nie można mówić o zatężaniu niebezpiecznych związków.
Filtry węglowe usuwają nie tyko chlor, ale większość związków organicznych, które się adsorbują na węglu.
Dalej nie chce mi się analizować tych bzdur i przekłamań.
Reklama filtrów osmotycznych, oczyszczających wodę do tego stopnia, że nie nadaje się do picia. Jak już wspomniano wcześniej. Tylko do celów przemysłowych.
Picie wody zdemineralizowanej czy też destylowanej jest szkodliwe dla zdrowia – wypłukuje sole nieorganiczne z organizmu. Taka woda nadaje się do celów przemysłowych, a nie spożywczych. Nie po to poleca się wody mineralne do picia, aby samemu te sole z niej eliminować.
Witam kolegę po fachuJa jestem po specjalności zaopatrzenie w wodę, więc i na studiach jak i po - badanie wody po różnych filtrach było codziennością, szczególnie później, gdy projektuje się stacje uzdatniania wody. Jak już ktoś wspomniał, wpływ na jakość wody w domu mają szczególnie stare wodociągi i instalacje wewnętrzne, co więcej chloruje się wodę, głównie w tych miastach, gdzie jakość tych wodociągów jest kiepska. Co do filtrów wszelakich, parametrem ich pracy jest czas kontaktu, w filtrach przepływowych na kranie, czy czajnikach jest on bardzo krótki, więc stopień oczyszczania jest niski. Z drugiej strony, jak już wcześniej wspominano związki zawarte w wodzie, nawet te odpowiedzialne za twardość wody są potrzebne dla naszego organizmu i ważne dla naszego zdrowia. W pierwszym poście było pytanie o czas użytkowania filtrów, już wspominałem, że te 30 dni jest ważne ze względów biologicznych, i należy je wymieniać, gdyż mogą być siedliskiem rozwoju różnych nieproszonych gości (co duża powierzchnia właściwa węgla aktywnego bardzo ułatwia).
Podsumowując - jak mamy kiepską wodę to bać się należy głównie zanieczyszczeń biologicznych, a tych filtry z węglem nie usuwają. W ogóle to temat rzeka i tak krótko trudno mi wszystko opisać.
Pozdrawiam
Ostatnio edytowane przez ekonet ; 17-09-2011 o 21:22 Powód: pis.(ę->e)
Mnie chodziło o coś innego.
"Filtry mechaniczne usuwają z wody jedynie mało groźne części mechaniczne (piaski, iły, rdzę żelaza) przepuszczając jednocześnie w 100% rozpuszczone w wodzie i groźne związki chemiczne.
Brud zatrzymywany na nich stanowi doskonałą pożywkę dla bakterii i wirusów. Dlatego nazywa się je filtrami psychologicznymi."
"Filtry z węglem aktywnym potrafią jedynie redukować ilość chloru w wodzie, który ma ujemny wpływ na jej smak i zapach. Jednocześnie przepuszczają wszystkie pozostałe związki chemiczne rozpuszczone w niej i są doskonałym inkubatorem bakterii i wirusów. Dlatego nie zaleca się ich do oczyszczania wód pitnych."
Amatorzy – martwią się o sprzet. Profesjonaliści – martwią się o pieniądze. Mistrzowie – martwią się o światło.
Że filtry mechaniczne zatrzymują tylko zanieczyszczenia mechaniczne to normalne. Ale jeżeli mowa o wodzie przeznaczonej do picia (kranowej) to "groźnych związków chemicznych" tam nie ma, a przynajmniej nie powinno tam być. Inaczej woda nie powinna być dopuszczona do picia.
Co do filtrów węglowych już pisałem wcześniej, i ponadto dodam, że nadają się do poprawy właściwości, zwłaszcza smakowych, wód pitnych. Na pewno nie zaszkodzą, w przeciwieństwie do odwróconej osmozy.
Prawdą jest też, że filtry stanowią miejsce rozwoju bakterii, ale właśnie dlatego producenci zalecają ich wymianę co jakiś czas.
Nikon http://greg77.com/
Uzupełniając jeszcze ostatnia wypowiedź; prawdopodobnie producent stosuje jeszcze jakieś substancje, zapobiegające rozwojowi bakterii itp. ale i tak stosowałbym się do zalecanych czasów wymiany.
Z drugiej strony filtr może wcześniej zużyć się, bo każdy ma określoną pojemność. Tak więc im więcej wody przepuścimy, im wyższe będzie stężenie związków, które chcemy usunąć, tym szybciej filtr się zużyje.
Skontaktuj się z nami