Close

Strona 3 z 6 PierwszyPierwszy 12345 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 30 z 54

Wątek: Filtry Brita

  1. #21

    Domyślnie

    no owszem jest. Szczególnie jak się pije kawę rozpuszczalną. To na tej zwykłej wodzie zostaje taki nieprzyjemny nalot, po filtrowanej jest miodzio.

    Nie znam się, nie wiem to jest i tak naprawdę nie muszę bo nie jest mi to do szczęścia potrzebne. Dla mnie ważne jest że jest lepsza woda...
    Ostatnio edytowane przez ekonet ; 17-09-2011 o 10:42 Powód: pis. ("na prawdę")

  2. #22

    Domyślnie

    Dużo jest racji w tym co piszecie. W pracy mam przemysłowe filtry do wody - do laba lejemy oczyszczoną. Nie chcielibyście widzieć, jak wygląda nowy filtr (ten pierwszy, bo następne są czystsze) po tygodniu walki z katowickimi wodociągami...

    Herbata i tak najlepiej smakuje na górskiej wodzie: mięciutko i aromatycznie

  3. #23

    Domyślnie

    Brita - używana od wielu lat, kosztuje tu mniej niż w Polsce, co chwila jakieś promocje. Kilka dzbanków i całe stado filtrów już zawieźliśmy do kraju, nie potrafię pić wody wodociągowej, a piwa przez cały czas nie dam rady.

    To nie jest odwrócona osmoza - OO to filtracja przez półprzepuszczalne błony na których pozostaje wszystko, dalej przechodzi tylko H2O - świetnie nadaje się do wszystkiego poza celami spożywczymi.

    Filtr by wytrzymał 4 tygodnie musi być używany niezbyt intensywnie, ja to czuję w mojej herbacie, gdy smak się zmienia trzeba zmienić filtr, nie może też za długo stać nieużywany smak się zmienia. Związane jest to ze zdolnościami pasty jonowo-wymiennej i zdolnościami węgla dl absorpcji.

    Brita to filtr podwójny zwykła klasyczna filtracja połączona jest z:
    - warstwa aktywnego węgla (świetnie absorbuje np. chlor)
    - środkiem do wymiany jonowej (złe jony przyczepiają się pasty, dobre wskakują na ich miejsce)

  4. #24

    Domyślnie

    Cześć "króliczku" tak baj de łej

  5. #25

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Sapphiron Zobacz posta
    A co do filtrów brita, używałem w Lublinie gdzie jest tragiczna woda z wodociągów i widać było różnicę nawet w samym wyglądzie wody... Jak się parzyło herbatę to na herbacie unosił się taki dziwny nalot
    Muszę potwierdzić, woda tam jest gorsza niż w Wawie, a herbata ma dziwny smak Blee...

    Po wymianie zakamienionego czajnika na piękny nowy lśniący, używam filtrów brita i jest cacy. Czajnik mam biały wewnątrz i jedyne co się ukazuje (po kilku miesiącach), to jasnokremowy nalot, ale nie kamień, coś bardziej maziowatego w ilości zauważalnej tylko na gąbce do naczyń po umyciu czajnika. Zastanawiam się, czy nie jest to związane z filtrowaniem przez węgiel.

    Woda podobno oczyszczana jest w 10% i bardziej filtr służy odkamienianiu niż unikaniu bakterii czy innych gości.

  6. #26

    Domyślnie

    hhmmm Wyjaśnijcie mi jedną rzecz, tak odnośnie samej Brity.... Są czajniki z filtrami Brita ( bo firma chyba sama czajników nie produkuje) I to rozumiem. Ale są też te takie dzbanki kolorowe i tego już nie rozumiem. Czy czajnik z założenia ma zagotować wodę a ten dzbanek oferuje nam zimną ? Tzn wlewamy do niego kranówkę a już z niego do szklanki lejemy smaczną i odfiltrowaną wodę ? TYlko że jeśli tak jest to chyba wykonując tą samą operację z czajnikiem też ową wodę przefiltrujemy bo zarówno dzbanek jak i czajnik filtry mają, prawda ? Może mi ktoś wyjaśnić o co tu chodzi ?
    I czy filtry pasują do każdego czajnika ?
    Ostatnio edytowane przez Strus ; 17-09-2011 o 10:24

  7. #27

    Domyślnie

    Filtrów Brita używam już od 2-3 lat. Ogólnie używam ich z powodów walorów smakowych wody. Mieszkałem w Poznaniu, a niedawno przeprowadziłem się pod miasto - mówi się, że w Poznaniu jest bardzo dobra jakość wody - PODOBNO po odstaniu woda ta nadaje się do picia - mimo to zawsze odróżnię herbatę z wody kranowej i przefiltrowanej. Nie jest to jakaś autosugestia - wody filtrowanej używamy non-stop, ale raz na jakiś czas zdarzy się, że żona nie przefiltruje bo nie chce jej się czekać - mimo, że o tym nie wiem, to zawsze wyczuję zmianę smaku.

    @strus - o czajnikach z filtrem brita nie słyszałem, natomiast te dzbanki działają dokładnie tak jak piszesz - wlewasz wodę z kranu i one ją filtrują. Potem możesz taką wodę wykorzystać do napełnienia czajnika, czy miski kota
    Jeśli takie czajniki są, to albo czajnik albo dzbanek - podwójne filtrowanie nie ma sensu.

    Natomiast ja mam do was pytanie - czy pijecie taką nieprzegotowaną, przefiltrowaną wodę? Bo ciągle się zastanawiam, czy jest sens kupować wodę butelkowaną. Smakowo woda po przefiltrowaniu jest bardzo dobra, ale nie wiem czy nadaje się do picia na co dzień. Zaznaczę, że piję dużo wody - nie kupuję zazwyczaj napojów gazowanych etc, piję głównie soki i wodę.

  8. #28

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez hadwao Zobacz posta
    @strus - o czajnikach z filtrem brita nie słyszałem, natomiast te dzbanki działają dokładnie tak jak piszesz - wlewasz wodę z kranu i one ją filtrują. Potem możesz taką wodę wykorzystać do napełnienia czajnika, czy miski kota
    Jeśli takie czajniki są, to albo czajnik albo dzbanek - podwójne filtrowanie nie ma sensu.
    To skoro nie mówi się tutaj o filtrach do czajników to do czego ?? I rozumiem że to są te same filtry jakie w tych dzbankach, tak ? Czyli jak sobie naleję wodę do czajnika z filtrem i potem ją wleję do szklanki to już jest przefiltrowana, tak ?
    I czy filtry pasują do każdego czajnika czy trzeba kupić czajnik przystosowany do filtrów?

  9. #29

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Greg77 Zobacz posta
    Mozesz rozwinac mysl?
    Ja mam u siebie coś takiego. Z tym, że płaciłem za niego jakieś 700 zł.
    Wkłady są wymieniane dwa razy w roku, a koszt wymiany to około 120 zł.
    Woda jest niemal w 100% czysta, dlatego ostatnim etapem filtrowania jest mineralizacja,
    czyli przywracanie składników mineralnych. Woda jest stale dostępna,
    nie ma konieczności niczego dolewania, przelewania, odlewania, itp.

    Woda nadaje się do picia i gotowania. Ja piję ją jak mineralną.
    Be obscure clearly...

  10. #30

    Domyślnie

    Woda wodociągowa doprowadzona do mieszkań musi spełniać określone normy i wymogi, jest (powinna być) bezpieczna do picia bez przegotowania.
    Filtruję zimną wodę, i taką piję - prost z dzbanka nieprzegotowaną, bo i po co.

    Wkłady (kardridże) spotkałem się z dwoma rodzajami, starszym wyglądającym jak walec
    i nowym nazywanym brita maxtra:

    IMO nowe produkty (dzbanki, czajniki) sprzedawane obecnie korzystają z maxtra, oprócz tego brita dostarcza inne wyroby - np. filtry montowane w kuchni przy kranie itp. szczegóły na stronie www brita.

    Czajnik brita działa jak dzbanek (ten sam filtr) tyle że komora do której trafia przefiltrowana woda wyposażona jest w grzałkę - działa jak normalny czajnik. IMO nie na sensu kupować tego czajnika, dzbanek poręczniejszy, pod warunkiem że nie jest okrągły (szklany) może i szklane (i okrągłe) jest "posh" ale strasznie cieżko z tego nalać wody do szklanki czy gdzie kolwiek.

    Dzbanków są różne kształty i rodzaje (np dzbanek do trzymania na półce w lodówce)
    dzbanek u mnie wytrzymuje góra pół roku, potem się go wyrzuca, robi się "obleśny" - mimo mycia. Do promocyjnych opakowań filtrów dzbanki są dołączane za darmo, więc zawsze zapas dzbanków jest

    W domu, szczególnie jednorodzinnym (w mieszkaniach nie bardzo jest jak) warto mieć jako pierwszy za wodomierzem filtr tkaninowy bo wyłapywania ciał pływających w wodzie (np. rudych kłaczków żelaza).
    Potem fajnie zrobić sobie filtr ze specjalnym kranem na wodę do celów spożywczych w kuchni.

    Jestem przeciwnikiem stosowania filtrów OO w domu, chyba ze ktoś pije tylko wodę mineralną, lub są one na wydzielonej nitce wodociągu - pranie, piece CO, potrzeby sanitarne.

Strona 3 z 6 PierwszyPierwszy 12345 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •