Szukaj
Nie wiem czy o ideologię, kwestia priorytetów. Chyba nikt nie kwestionuje jakości matrycy w 5100 ale nie można też kwestionować ergonomii 90tki a czasem też śrubokręta. Ileś razy powtarzane już, to kwestia wyboru między lepsza matrycą a lepszą ergonomią w zasadzie w tej samej cenie, dopiero 7000 łączy z grubsza jedno i drugie. Ja miałem krótko 3100 i uciekłem w 90 bo brakowało dodatkowego wyświetlacza, drugie kółko też fajne jest no i podoba mi się cholernie to co wychodzi z 85/1.8D ale złego słowa na jakość zdjęć z 3100 nie powiem a to sporo niżej niż 5100.
Ale osob ktore pisza o kwestii priorytetow jest moze z 10% opiniiReszta wali bierz d90 bez jakiejkolwiek głębszej refleksji
![]()
Z5 + N24-200 + FTZ II + T17-35/2,8-4+ N70-300 (AF-P)
D7200 + S18-35/1,8 + S10/2,8 + S17-70/2,8 + N10-20, N18-55 (AF-P) + N70-300 DX (AF-P)
Śrubokręt i "ergonomia", ja już teraz wiem co to![]()
NEX- 5R
Ostatnio edytowane przez Polikon ; 11-07-2011 o 07:26
D5100 (Okrojony do swojej ceny (nie wartości)) +Grip + N18-105 +N35/1.8G
Przecież to oczywiste, że wygląd ma znaczenie - zwłaszcza jeśli jest się amatorem. Mi np. bardzo podoba się, moja d90 i zachęca mnie to do robienia zdjęć. Jak porównuje sobie np. z 500d kolegi to 500d wygląda jak zabawka... Ogólnie nikony mają IMO lepszy design.
Profesjonalny wygląd aparatu ułatwia także robienie zdjęć na imprezach masowych - wyskoczysz z większym body + tele dużych rozmiarów i już nikt nie wchodzi ci w kadr
Nie widzę w tym nic złego, że jako jedna z cech aparatu jest rozważany wygląd - przecież to hobby a hobby ma dawać przyjemnośćOczywiście stawianie tego na pierwszym miejscu jest trochę śmieszne, ale jak ktoś ma kasę to może ją wydać jak chce.
Ale było nie było porównując na sucho puszki porównanie jest bardzo proste:
- d5100 ma możliwość robienia nieco lepszych zdjęć dzięki nowszej matrycy i jest zdecydowanie lepszy do filmowania
- d90 ma zdecydowanie lepszą ergonomię i śrubokręt (który do amatora nie jest raczej wielką zaletą, ale pozwala jednak trochę kasy potencjalnie zaoszczędzić)
Ja osobiście wybrałem z tych dwóch aparatów d90 bo wiem, że różnicy jako amator nie zobaczę w obrazku, a po złych doświadczeniach z kompaktem szczególną uwagę zwracałem na ergonomię. Żaden z tych aparatów nie może być oceniony jako lepszy/gorszy. Wszystko zależy od kryteriów.
Wybór nie jest taki oczywisty jak niektórzy mówią.
Podaję tutaj istotne różnice pomiędzy D90 a D5100
1. Rozdzielczość (++D5100).
Różnica między 12MP a 16MP nie jest duża. Jakość obrazka powinna być na takim samym poziomie. Mam D90 i D7000 i w jakości obrazka nie ma praktycznie różnic. Dla 16MP trzeba mieć już dobre obiektywy żeby wykorzystać.
2. 14-bit NEF (+D5100).
Różnica pomiędzy 12 a 14 bitami jest niewielka, ale przydaje się gdy chcemy coś wyciągnąć z ceni - dostępne tylko dla RAW. W przypadku zapisu do JPG nie ma żadnego znaczenia bo są one i tak zapisywane z precyzją 8bit na kanał.
3. Odchylany wyświetlacz (++D5100)
Miałem D90 a teraz mam D7000 i zazdroszczę tym którzy mają odchylany tylny wyświetlacz. Pomijam tu możliwość kręcenia filmów, ale np. gdy chcemy zrobić zdjęcie z góry i nie ma na co wejść.
4. Górny wyświetlacz (+D90).
Przydaje się, ale nie jest najważniejszy.
5. Dodatkowe kółko nastaw (++D90).
Używam najczęściej priorytetu przysłony (tryb A) i przednie kółko służy mi do zmiany przysłony, a tylne do ISO bez dodatkowego przycisku. W trybmie manualnym (tryb M) jedno kółko służy do zmiany przysłony a drugie do czasu. W D5100 trzeba wchodzić do menu żeby zmienić parametry. Dla jednych będzie to poważna wada, a innym nie będzie przeszkadzać.
6. Podgląd głębi ostrości (++D90)
W D5100 brak podglądu głębi ostrości.
Podgląd głębi ostrości stracił w dzisiejszych czasach na znaczeniu, ale czasami przydaje się. Na wyświetlaczu LCD trudniej oszacować głębię ostrości.
7. Dodatkowe przyciski (++D90)
W D90 mamy więcej przycisków dzięki którym mamy szybki dostęp do ISO, balansu bieli, trybu pomiaru. Z kolei w D5100 jest przycisk dostępu do menu podręcznego. Rozwiązanie w D90 jest znacznie szybsze.
8. Ergonomia.
To właściwie punkty 3, 4, 5, 6, 7 i nic więcej.
9. ISO 100 (+D5100)
Chyba nie ma zbyt dużego znaczenia bo w D90 jest "Lo 1".
10. "Śrubokręt" (++D90)
Jeżeli ktoś już ma obiektywy bez własnego napędu, albo chce kupić używany to mu się przyda. Ale jeżeli ktoś ma zamiar kupować nowe obiektywy to nie potrzebuje "śrubokręta".
A teraz taka mała uwaga. Przy porównywaniu aparatów, niektórzy podają za ogromny plus to że obudowa jest wykonana z magnezu, ale co tak naprawdę nam to daje? Aparat jest cięższy i trudniej go używać bez gripa (mówię tu o D7000). W dzisiejszych czasach dla amatora duża trwałość mniej się liczy bo producenci dbają o to żebyśmy wymieniali sprzęt jak najczęściej. Mam D90 i D7000 i nie widzę różnicy w solidności, a D7000 wykonany jest z magnezu.
FUJI+NIKON
w sprawie wygladu...
na d90 ludzie jak ktos wspomnial reaguja lepiej. Mam zagripiony, bo potrzebuje gripa. Jest to duza puszka. Z zapietym 17-55 oraz d40x z dlugim zoomem na drugim ramieniu, idac gdziekolwiek jestem odbierany lepiej niz wlasciciele malych puszek. Bardziej pro.
Plusem jest to ze ludzie nie pytaja czy ja robie zdjecia, ale dla kogo robie. I czy im tez zrobie...
Czy to zle? Mi pasuje. Po to mam aparaty zeby zdjecia robic. Nawet ochrona na koncertach, reaguje fajniej na duze klamoty. Idac z kumplem ktory ma d3000 na koncert, nigdy nie zapytano wlasnie jego dla kogo foci, lecz zawsze najpierw pytaja go o bilet.
Ja wchodze, przedstawiajac sie po prostu w 50procentach takich sytuacji. Oczywiscie mowie ze kolega ze mna do pomocy. Czy mamy rozne zdjecia? Nie. Nie ma az takiej roznicy po zmniejszeniu do rozmiarow na strone www. Choc po wydruku wiekszych formatow oczywiscie wylazi to i owo.
D5100 to super sprawa na drugi apart. Mniejszy, fajny.
Idealny do kieszeni. Tam gdzie mamy czas bawic sie menu, bedzie zajefajny. Ale do ciut bardziej wymagajacych sytuacji, jednak minimum d90.
... ucze sie patrzec i widziec...
i duqa z tego...
wybór wg mnie jest prosty - ładne zdjęcia to D5100, ładny aparat to D90 - trochę spłycone, ale na podstawie własnych doświadczeń
Skontaktuj się z nami