W końcu zawiozłem szkiełko do serwisu, facet cyknął kilka fotek po czym wyszedł do innego pomieszczenia. Wróciwszy po kilku minutach wklepał coś do systemu, poinformował mnie iż szkiełko kwalifikuje się do naprawyPo czterech dniach otrzymałem info o zakończonej naprawie - woow, tak szybko..bomba
) przyjeżdżam, odbieram i co, nico:/ sprzęt nadal wibruje (mniej niż przed oddaniem do naprawy ale jednak), nadal nieprzyjemnie cyka AF.. ręce mi opadły ot co.
Wracając wstąpiłem do ABfoto, wkręciłem nówkę sztukę, parę fotek zrobiłem - wszystko cacy, gra i bucy
Jak gadać z tym nieszczęsnym serwisem, podpowiedzcie proszę
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami