Witajcie foto podróżnicy. Wybieram się właśnie do Californii, i w związku z tym mam takie pytanie: jaki sprzęt fotograficzny zabrać ze sobą by celnicy amerykańscy lub emigtation nie przyczepili się, że może jadę pracować do Stanów a nie tylko turystycznie. Wiecie - takie optimum - z jednej strony dobry sprzęt bo zależy mi na jakości fotografii ( no i tu mogą się czepiać ) a z drugiej - to wycieczka z żoną i synem i nie chce mi się dźwigać tony sprzętu. Czy macie jakieś swoje doświadczenia w tym temacie i moglibyście mi podpowiedzieć co i jak? Będę wdzięczny. Sprzęt jaki bym chciał zabrać ze sobą to m.inn: Nikon D700, Coolpix P7000, obiektywy: N 24-70 lub 24-120, N 50, a w Nowym Yorku kupiłbym ( bo i tak potrzebuję ) N 70-300 i może jakiegoś szerokiego samyanga
(chociaż testowałem ostatnio Samyanga 14 mm i bardzo trudno jest zlikwidować te jego pofalowaną dystorsję). Nie zabieram statywu - jeśli będzie mi potrzebny to kupię na miejscu. Być może kupię taki wynalazek, który się nazywa Gorilla - to taki "elastyczny" quasi statyw do mocowania aparatu do różnych powierzchni.
Na kilka pytań już mi na priva udzielił odpowiedzi "tomek" - jeszcze raz dzięki - ale może jeszcze ktoś inny był na zachodzie stanów i mógłby podzielić się ciekawymi uwagami?. Np. moi znajomi, z którymi się na tę wycieczkę wybieram, chcą w San Francisco zwiedzić Alcatraz - ja jakoś nie mam do tego przekonania, co sądzicie?
Będę wdzięczny za wszystkie informacje.
pozdrawiam
Felipe
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami