Szukaj
Amatorzy – martwią się o sprzet. Profesjonaliści – martwią się o pieniądze. Mistrzowie – martwią się o światło.
Jeszcze jedno - Zion - fajny ale raczej dla aktywnych - dość trudne treki po parku, przejścia przez potoki itd.
Bryce - to jest czad - jakbyś wylądował na księżycu - zdecydowanie mój ulubiony park w stanch.
Helikopterem leciałem jakiś podczas wcześniejszego wyjazdu..... lepiej wziąć quada i pojechać trasą wzdłuż krawędzi![]()
D300S, SB800, S12-24 HSM, N17-55/2.8, N70-200/2.8 VRII, N50/1.4D, manfrotto 055XPROB+322RC2
Witam, serdeczne dzięki za wszystkie podpowiedzi, szczególnie dla Jabara, iroyorka. Kiedyś myślałem o prowadzeniu bloga z moich wypraw po świecie, ale okazało się, że jestem za bardzo leniwy i mało konsekwentny, dlatego z podziwem obserwuję jak inni z mozołem prowadzą takowe. Nie wyglądam na arabskiego terrorystę, znam angielski, będę miał laptopa itd. czyli że będę przygotowany. Zgromadzone ( m.innymi dzięki wam ) informacje posłużą mi do zaplanowania trasy i zarezerwowania - właśnie przez internet - różnych atrakcji po drodze. Tak jak myślałem potwierdziliście, że nie ma sensu pomacać Meksyku przy granicy i to sobie odpuszczę. Może kiedyś się tam wybiorę i tylko tam.
Lubię aktywny wypoczynek dlatego z chęcią wybieram się do Zion by tam pobrodzić w kanionie i mam nadzieję na fajne fotografie. Z tego co piszecie i z filmików na you tube widzę, że na intymność w najbardziej popularnych miejscach na zachodzie USA nie ma co liczyć, ale chyba tak jest wszędzie w sezonie. Jeśli się będzie jeszcze komuś chciało - tak ja Jabar'owi - opisać szczegółowo np. różnice pomiędzy sieciami moteli czy knajp to bardzo poproszę.
Jeśli chodzi o samochód to ze względów oszczędnościowych ( jest nas sześcioro na wyprawie ) zarezerwowaliśmy samochód - Dodge Grand Caravan. Jest duży ale nie pojeździ poza trasą.
Dzięki za już, i czekam na więcej
Felipe
N 24 f 2,8 AiS; N AF-S 85 1,8 ; N 105 2,8 VR; Soligor 135 1,8
SB 600,800,900; iMac 27", Sony a7RII, Tamron 28-75 2,8; Voigtlander 21 mm f3,5 Skopar; V 35 mm f1,2 Nokton, V 110 mm 2,5 makro
Ja nie w temacie ale nie mogłem wytrzymać .....zazdroszczę wyjazdu![]()
D610. F801s. N28-70/2,8. N50/1,4D. N55/1,8micro. N85/1,4. N70-200/2,8VR. Sb800. LP mini trekker
Felipe, samochodem się nie przejmuj - bo stany to nie australia - niemal wszędzie są drogi asfaltowe - więc nie będziesz miał problemu z autem.
W wielu miejscach nie ma innej opcji noclegowej bo motel jest jeden![]()
Jest taki "myk" który pozwala zaoszczędzić 10% na cenie noclegu. Przy check-in zapytaj czy dają jakiś discount dla AAA (triple A - jak to oni wymawiają)
Więcej pytań nigdy nie ma (o kartę członkowską, ba o potwierdzenie, że takową posiadasz) a cena jest już z rabatem (przez 3 miesiące nikt nie pytał nas
Praktycznie wszystkie sieciowe są stowarzyszone z AAA.
Jeśli chodzi o sieci to Best Western niemal wszędzie jest na zachodzie - bardzo dobry jakościowo, śniadania symboliczne (kawa lura i jakieś dżemy). Generalnie niemal we wszystkich jest czysto (nawet bardzo) więc nie ma co kombinować i przepłacać. W pokojach motelowych niemal zawsze jest mikrofala, ekspres do kawy i lodówka - oraz na terenie ice-dispenser - jak kupisz jakiegoś najtańszego coolera w wolmarcie to bedziecie mieli zimne napoje caly czas. Co latem jest nie do przecenienia. Nie bierzcie za wielu rzeczykoszulki, szorty, kąpielówki i ciuch dla dzieciaków dobrych marek (oczywiście oryginały) kupicie za bezcen w Tj Maxx czy jakimś innym Ross-ie (podobnie jak walizki) - ty porobisz fajne zdjęcia a swoją drugą połówkę puścisz na cały dzionek do jakiegoś sklepu
Trochę trzeba poszukać coś fajnego - ale one to lubią
Co do śniadań to w każdym zajeździe zjesz dobrze i tanio (jakieś 7 dolków za porcję) - tyle że ta porcja to bomba energetyczna na cały dzień (bez mała) czyli : dwa jajaka sadzone, parę plasterków bekonu, jakaś szynka, jakieś kiełbaski (wszystko grillowane) do tego kupa grilowanych startych ziemniaków, tosty, kawa do bólu (niestety też lura) i jak już będziesz miał łzy w oczach to przyniosą 3 lub 4 naleśniki (amerykańskie 5mm grubości) i dość sporeMy zjadaliśmy dwie porcje na trójkę - znaczy trochę zostawało
Na parki narodowe polecam zakupić annual pass - koszt 80 albo 85 dolarów - upoważnia do wstępu do WSZYSTKICH PN w całych stanach (łącznie z Alaską i Hawajami) Normalnie wstęp kosztuje około 10-25 dolarów za samochód (chyba do 9 osób) i jest ważne przez 3 lub 7 dni (zależy jaki park). Kartnety takie krążą także w drugim obiegu (są miejsca na dwa podpisy na karcie - więc jedno można zostawić puste), można odsprzedać np na Travelbit (ja osobiście nie pochwalam ale jak to woli). Z drugiej strony na każdej "bramce" dostajesz dość ciekawy zestaw broszur i mapek z trekami po parku - na których można śmiało polegać bez potrzeby kupowania czegoś ekstra. Jeśli chodzi o trasy trekingowe w Zion to polecam być wcześnie rano (jak tylko otworzą visitor center - czyli jakoś koło 7am) by "zalogować" się na dany szlak. Ilość osób jest limitowana - bo pilnują by im nie zadeptać parku i żeby nikomy się nic nie stało.
Polecam rezerwować po minimum dwa dni na park - tak aby jednego obskoczyć parę punktów widokowych - (może zszokować człowieka łatwość dostępu do tych atrakcji dla osób np. upośledzonych ruchowo - nigdzie na świecie tylu udogodnień nie widzieliśmy. Tak więc czy jedziesz na wózku, czy masz dzieciaka w wózku itd - to wszystko jest dla Ciebie przygotowane) a drugi poświęcić cały na spokojne "łażenie". Ilość osób na szlaku jest znikoma w porównianiu z tym co będzie na punktach widokowych...
Co do sieci z jedzeniem to przy parkach nie ma tego wiele - znaczy są ale nie sieciowe. W Vegas i dużych miastach można pójść na all-you-can-eat koszt 9 dolków i możesz zjeść całą krowęsą takie knajpy w wykonaniu np. chińczyków (dostępne jest też sushi w nich), albo pizzeria - nazwy niestety nie pamietam (zdecydowanie lepsza niż np to co daje do jedzenia np. pizza hut u nas).
Jest chyba Red Lobster z owocami morza, jest IHOP (International House of Pancaces) - gdzie mozna naprawde dobrze zjeść (nie tylko tytułowe naleśniki). W większości knajp napój kupujesz raz a dolewki są za darmo.
Zjedz tez prawdziwego hamburgera w jakiejś sieci lokalnej (nie McD czy BurgerK) itd itp. temat rzeka te stany
na blogu robiliśmy małe podsumowanie dotyczące pewnych mitów - jakie na temat tego kraju krążą. http://www.wpzs.pl/?p=1213 - takż komentarze.
pozdrawiam i zazdroszcze bo tam gdzie jedziesz jest PIEKNIE!!!
D300S, SB800, S12-24 HSM, N17-55/2.8, N70-200/2.8 VRII, N50/1.4D, manfrotto 055XPROB+322RC2
Dzieki Jabar, dużo tego. A co będzie jak zechcą sprawdzić czy ja jestem w AAA - nie chciałbym się spalić ze wstydu. Jeśli chodzi o zakupy to moja "połówka" lubi je oczywiście, ale jeszcze bardziej lubi łazić po różnych dziwnych miejscach ( mam na myśli kaniony, górki, jaskinie, nawet parki linowe i takie tam podobne - co oznacza, że wszędzie będziemy razem i muszę się z tym liczyć zatrzymując się na fotki. Na blogu widziałem twoją córkę - to malutki, śliczny dzieciak - mój syn jest ode mnie o głowę wyższy i wszędzie jest już traktowany jak prawie dorosły. Co ma swoje ciemne strony jeśli chodzi o zakup biletów, miejsc w hotelu itd. No cóż, 3-4 lata temu, kiedy dolar był nisko jakoś mi do głowy nie przyszło by się do USA wybrać trochę szkoda...Przy okazji: szukam jakiegoś szerokiego obiektywu do mojego D700, na Samyanga 14 mm raczej się nie zdecyduję, no chyba, że ktoś zna jakiś niedestrukcyjny sposób na pozbycie się dystorsji falistej tej koreańskiej 14 - ki
pozdrawiam
Felipe
N 24 f 2,8 AiS; N AF-S 85 1,8 ; N 105 2,8 VR; Soligor 135 1,8
SB 600,800,900; iMac 27", Sony a7RII, Tamron 28-75 2,8; Voigtlander 21 mm f3,5 Skopar; V 35 mm f1,2 Nokton, V 110 mm 2,5 makro
moge sprawdzic w Malezji po ile stoi toto70-200 VRII placilem 6300pln
![]()
D300S, SB800, S12-24 HSM, N17-55/2.8, N70-200/2.8 VRII, N50/1.4D, manfrotto 055XPROB+322RC2
Felipe, ja Ci nie karzę im mówić że jesteś stowarzyszony w ichniejszym Automobilklubie - tylko zapytać czy takim osobnikom dają zniżkę - jak Cię poproszą to powiesz że nie jesteś i tyle.... W stanach tak to działa - przede wszystkim wierzą na słowo i są nad-domyślni![]()
D300S, SB800, S12-24 HSM, N17-55/2.8, N70-200/2.8 VRII, N50/1.4D, manfrotto 055XPROB+322RC2
Hmm, Nie polecam jazdy samochodem bez ubezpieczenia. Może nic się nie stać ale jak się stanie będziecie mieć poważne problemy.
Tak samo jak ze zniżką za AAA, może to nic ale chodzi o zwykłą uczciwość której jak widać niektórym brakuje.
Noclegi rezerwuj już teraz, w wakacje będzie problem ze znalezieniem miejsca, już teraz może być. Możesz też liczyć na szczęście, ale to dobrze nie wróży. Poza tym jeśli masz rezerwacje na noclegi i przyczepi się do ciebie INS zawsze możesz tym udowodnić turystyczny charakter tego pobytu.
Co do restauracji.
IHop nie ma wygórowanych cen, ale jak tam wejdziesz z całą rodziną to licz przynajmniej 20$ na łebka za posiłek.
Z dobrych burgerowni które możesz znaleźć po drodze In-n-out ma bardzo dobre i niedrogie zestawy
Carl's Jr jest niezły ja go wolę od MD (btw, McD nie jest największą siecią w CA), mają tez zestawy obiadowe, zestaw z burrito są dobre i duże, burgery lepsze niż w większości miejsc. Ale wszystko zależy od miejsca.
Panda Express jest ok i niedrogo jak na pseudo chińszczyznę, zestawy na wynos są ciut większe niż to co ci nałożą na zwykły talerz.
Dennis, jest chyba wszędzie, ceny bardzo umiarkowane, jedzenie dobre i świeże. To polecam.
Większość miejsc nie używa MSG, większość niemarkowych chińczyków używa, oprócz dobrych i drogich restauracji.
Na zakupy spożywcze polecam Safeway, mają umiarkowane ceny i też są wszędzie.
Co do sushi , unikał bym małych miejsc w środku kraju, na wybrzeżu jest o wiele świeższe.
Jak już dotrzesz do SF, na Fisherman Warf polecam Sabella& La Teorre, trzeba się tylko przedrzeć przez stragany. Na suficie powinny wisieć modele samolotów. Claim chowder podawany w chlebie będzie za około 11-15 $, dokładnie nie pamiętam bo nigdy nie zwracałem uwagi. Ceny sa zawsze wywieszone przed restauracją, jeśli ich nie ma to znaczy że jest ekstremalnie drogo.
Vis a vie jest parking, za darmo jeśli pokaże się rachunek z restauracji. Jeśli zaparkujecie na ulicy, uważajcie bo jeśli przekroczycie dopuszczalny czas , bardzo szybko stracicie samochód i pół dnia na to żeby go odzyskać, o 500$ nie wspomnę.
Blok na południe na rogu sprzedają koszulki i inne ubrania z napisami SF, to chyba najtańsze miejsce gdzie można kupić dobry polar czy kurtkę za bezcen. Drugie takie miejsce to sklepik na rogu Jefferson i Hyde, nazywa się The Bay Company.
Ruch w SF jest dość powolny do mniej więcej 9 rano i po 3 pm, między tymi godzinami powinno nie być problemów ale z parkingiem może być nie najlepiej.
Jeszcze kilka sprostowan do tego co podal Jabar: Obecnie srednia cena paliwa w Californii wynosi ponad 4$, a im blizej lata tym bedzie drozej. Sklep BH photovideo znajduje sie w Nowym Jorku i placi sie podatek z tego stanu ktory wynosi prawie 9%. Mozna tego podatku nie placic jezeli kupujemu towar przez internet i mieszkamy w innym stanie ale to chyba nie bedzie interesowalo kolege, no chyba ze ma jakis znajomych w US.
I jeszcze odnosnie Grand Canyon, przelot helikopterem to fajna sprawa ale skoro lubisz aktywny wypoczynek to polecam zejscie na samo dno kanionu nad rzeke. Jest to dosc spory kawalek do przejscia ale chyba nie musze mowic ile to mozna fajnych fotek strzelic podczas takiego marszu. Nie polecaja zejscia nad rzeke i powrot w jeden dzien, bo i jest to malo wykonalne jezeli chcemy cokolwiek zobaczyc. Aby przenocowac na dole trzeba wczesniej postarac sie o pozwolenie. Mozna tez zjechac w dol knionu na koniach lub osolkach ale czy oni jada nad sama rzeke to tego nie pamietam. Tutaj przykladowa rozpiska jednego ze szlakow
Skontaktuj się z nami