Nie zgodzę, się. Podczas bezczynności zwykły Hdd (czyli 3,5", bo taki uważam za zwykły) pobiera jakieś 4W, natomiast podczas pracy około 8W.
Szukaj
Nie zgodzę, się. Podczas bezczynności zwykły Hdd (czyli 3,5", bo taki uważam za zwykły) pobiera jakieś 4W, natomiast podczas pracy około 8W.
Zgadzam się z kolegą. Seagate w serii 7200.12 podaje w idle <5W i w stresie <8W (przy modelach jedno-talerzowych).
http://www.seagate.com/docs/pdf/data...da_7200_12.pdf
Gdybajcie sobie ile watów pożerają poszczególne dyski, i tak to nie zmieni faktu, że zmiana tależowca na SSD nie da żadnych znaczących zmian w pracy na baterii.
Nawet jeśli tak by było (chociaż nie do końca jest), to chyba różnica 1W poboru mocy nie zdziałą cudów na pracy przy zasilaniu z baterii.
W kontekście poboru mocy i pracy na bateriach mowa była o dyskach w zastosowaniach komputerów przenośnych. Tam także uważasz za "zwykłe" dyski 3.5"? We współczesnym komputerze stacjonarnym pobór mocy przez dysk jest wielkością nieistotną z punktu widzenia energochłonności układu.
Oto pokłosie "fachowej" termionologii: dla jednego "zwykły" dysk to odpowiedni rozmiar, a dla innego "zwykły" oznacza technologię zapisu.
No i o tym właśnie pisałem. Zmiana dysku na SSD nie zmieni w istotny sposób czasu pracy na bateriach.
Ostatnio edytowane przez szymony ; 10-03-2011 o 18:10
F5, D800, F70, C550D + 18-200/3.5-5.6, N17-35/2.8, N28-70/2.8, N70-200/2.8 VR, N20-35/2.8, N35-70/2.8, N24-120/4, N70-300/3.5-5.6, S180/3.5, N60/2.8, SB-28, SB-800 itd.
Można prosić o podpowiedz?
Przejrzałem cały watek i chciałem wyjaśnić wątpliwości. W tej chwili pracuję na laptopie, zdjęcia trzymam na zewnętrznym dysku podpinanym przez USB 2.0. Mógłbym podpinać dysk przez FW800 ale FW strzeliło focha i coś się krzaczy. Praca w C1Pro, rawy z D80.
Składam sobie PC. W pierwszej chwili chciałem mięć dysk 2TB WD 20EARS. Później poczytałem sobie o jego prędkości (5600-6000rpm), kłopotami z często parkującymi głowicami itp. Wpadłem na taka dyskusje:
http://forum.osx86.org.pl/topics26/j...-tb-vt3809.htm
Chłopak decydował sie pomiędzy Samsungiem F4EG 2TB 5400 rpm a dwoma Samsungami F3 1TB. Wybrał wolniejszy i pojemniejszy dysk. Z testów wychodziło, ze różnica prędkości miedzy nimi jest stosunkowo niewielka. Sam wahałem sie miedzy tymi dwoma dyskami, dopóki nie trafiłem na ten watek. Teraz chodzą mi po głowie 3 opcje:
Samsung F3 na system i dane. Samsung 5400rpm jako zewnętrzny. Najtańsza wersja.
SSD 60 GB system i Samsung F3 dane, Samsung 5400rpm zewnętrzny.
SSD 60GB na system i Samsung 5400rpm wewnętrzny na dane. Drugi Samsung 5400rpm jako zewnętrzny.
I tej ostatniej opcji nie jestem pewny:
jak będzie się pracowało na szybkim SSD systemowym i wolnym (5400rpm) dysku magazynowym? Praca systemu, odpalanie programów to będzie błyskawica - OK. Ale co się stanie gdy zacznę pracować na C1Pro albo Indesignie/Photoshopie CS3 i sięgnę po pliki z dysku 5400rpm? Teraz moja podstawowa bolączką jest powolne pojawianie się miniatur w C1 - przypominam, ze ciągnę je po USB 2,0.
Którą z tych trzech opcji polecicie?
Ostatnio edytowane przez wdhiz ; 30-03-2011 o 00:06
Z racji, ze pojawily sie nowe wiadomosci, przypomnialo mi sie o tym watku.
Wlasnie godzine temu skonczylem zabawe z SSD. Kolega wpadl z nowym OCZem Agility 2. Postawilismy na nim najpierw goly Windows 7 + kilka aplikacji, a potem wrzucilem jeszcze caly swoj dotychczasowy system w aktualnej postaci, wraz z aplikacjami, ktorych normalnie uzywam. No i powiem tak; w najblizszym czasie bede 1500-2000 pln do przodu -- wyleczylem sie z SSD.Przy mojej pracy (obrobka w NX, praca w Shopie, InDesignie, Corelu, Illustratorze, etc.) roznica miedzy tymze SSD, a moim aktualnym podsystemem dyskowym (Raprtor na system i soft, WD Black 320 na dane, cache i tempy) jest praktycznie nieodczuwalna. Oczywiscie -- na OCZu moj system ladowal sie 11 sekund (zapomnialem sprawdzic ile wstaje na Raptorze, ale ja generalnie restart robie raz na dwa tygodnie, wiec tym bardziej ma to nikle znaczenie), ale reszta operacji (praca na plikach miedzy kilka a kilkaset MB) to praktycznie to samo. Halas tez znowu nie taki mniejszy, bo przy trzech dyskach i czterech wiatrakach w kompie, jeden dysk mniej -- wielkiej roznicy nie robi.
Zeby nie bylo zarzutow, ze probuje tu komus odradzac taki dysk... Nie, nie... Nic z tych rzeczy. Kupujcie, kupujcie... Moze dzieki temu, jak cos naprawde szybkiego stanieje do powiedzmy 5 stowek, to kupie sobie takiego do trzymania cache NXa czy na inne drobniejsze smieci.![]()
D3s, D3, D800 | 14-24, 24-70, 70-200 VR2, S 35/1.4, N 50/1.4D, S 85/1.4, T 90Di, PC28 | SB910, SU800, PIXEL KING | Man 055 ProB + 410 | LowePro 650, Tamrac exp 8x
www.SALDAT.pl
Dobra - sorry za pomysł (nr 3) szybkiego dysku systemowego i wolnego do pracy. Przeczytałem cały watek i mocno zmyliło mnie wrażenie, że dyski SSD to święty Graal poszukiwaczy prędkości komputera. Stąd moje naiwne pytanie. Nie potrzebuję (za bardzo) szybkiego wstawania systemu i wczytywania się programów. Robię to raz dziennie a zamierzam robić raz na tydzień. Responsywność systemu - miła sprawa, ale nie warta w tej chwili ceny SSD. Prawdziwy przyrost prędkości mogę znaleźć w szybkim wczytywaniu miniatur do C1Pro i szybkim eksporcie raw-jpg.
SSD ma (dla mnie) sens tylko w jednym przypadku (tak mi się zdaje). Jeżeli każdą pracę przed rozpoczęciem będę wrzucał z dysku magazynowego na dysk SSD. Czyli - zgrywamy sesję z karty pamięci na SSD, pracujemy, przerzucamy wyeksportowane jpgi na dysk talerzowy. Dobry pomysł? Czy taki sposób pracy nie zużywa SSD bardziej niż samo trzymanie na nim systemu?
Jak bardzo będzie widać różnicę prędkości pracy W PROGRAMACH - Photoshop (pliki 50-250mb), C1 (300 zdjęc zgranych z karty do przebrania)?
Skontaktuj się z nami