Close

Strona 3 z 6 PierwszyPierwszy 12345 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 30 z 59

Wątek: D700 pod wodą

  1. #21

    Domyślnie

    Jeśli zależy nam na zwiększeniu szans przeżycia sprzętu, to nawet na płukanie w alkoholu, czy co oni tam używają, warto zanieść go do dobrze wyposażonego serwisu. Tam wykąpią aparat w wannie ultradźwiękowej (żeby zewsząd dobrze wodę wypłukać), wysuszą i zakonserwują. Jak wypłuczemy samemu niestarannie i dodatkowo po dłuższym czasie, to szanse niewielkie na odzyskanie sprawności i niezawodności.

    Cytat Zamieszczone przez robert4you Zobacz posta
    Odpal powinien chulać. Na 4 utopione 3 ożyły.
    Opchnij na alledrogo.
    Kup następną puchę.
    Cytat Zamieszczone przez dandan Zobacz posta
    Jak czytam takie porady to utwierdzam się w przekonaniu, że jednak daleko nam (uogólniając Polakom) do cywilizacji, nic tylko zakombinować, oszukać i jak wyjdzie na jaw udać głupiego.
    Aj tam, aj tam, jestem przekonany, że kolega robert4you miał na myśli sprzedaż na Allegro z odpowiednią adnotacją, że sprzęt po zatopieniu... prawda?

    clusca
    Fufu X

  2. #22

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez robert4you Zobacz posta
    Robię foty podwodne i utopiłem już 4 puszki, większość w morskiej wodzie. A teraz recepta:

    Utop puszkę jeszcze raz z premedytacją tylko teraz w "destylowanej wodzie"
    Wysusz. Ciepłe miejsce i ok 2 tyg
    Wyczyść wszelkie dostępne elementy - największy problem to wizjer i lustro doczyścić.
    Odpal powinien chulać. Na 4 utopione 3 ożyły.
    Opchnij na alledrogo.
    Kup następną puchę.

    Jeżeli po wysuszeniu nie będzie gadał to najczęściej do wymiany płyta główna. Ostatnio ta przyjemność spotkała mnie w C 5D, udało się zmieścić w 1k pln.
    No sorry gościu powinieneś przez admina za takie porady wylecieć z tego forum ...dlaczego?
    Już Ci odpowiadam.
    Kupuje taki aparat na alledrogo młody człowiek pasjonat który mógłby zostać dobrym fotografem w przyszłości.
    Aparat kupuje za pieniądze które dostał od rodziców, których być może kosztowało wiele wyrzeczeń ciężkiej pracy,
    aby ich dziecko mogło rozwijać swój talent.
    I co kupiony aparat obiektyw po miesiącu pstryk przestaje działać, wizyta w serwisie koszta wiadomo jakie przy tego typu usterkach. Być może nie będzie rodziców stać na naprawę a młody człowiek nie będzie miał szansy rozwijać się dalej i po jego talencie...

    Musisz zastanowić się chłopie nad znaczeniem słów etyka, uczciwość... bo generalnie MY POLACY jeszcze kulejemy z tymi wartościami.

    Sam sprzedałem kilka aparatów w swoim życiu i były w 100% sprawne bez jakichkolwiek wad i ukrytych usterek i mam czyste sumienie.

    Mój kolega podczas pleneru utopił torbę z całym sprzętem D3 + kilka obiektywów min 70-200vr w którym woda wlała się do wnętrza miedzy soczewkami jak do słoika.
    Koszt naprawy D3 14000 zł kolega kupił sobie nowy mimo wielu wyrzeczeń. A utopimy aparat zostawił i nie kombinował .......jest uczciwy i ma czyste sumienie.

    Bez komentarza.....

  3. #23

    Domyślnie

    znam przypadek gdzie przywracanie do życia, po kontakcie z wodą D3x, w serwisie NP kosztowało ok. 650-700zł. W zakresie NPS szybko, przyjemnie. Cena moim zdaniem jak nabardziej akceptowalna. Nic "powaznego" nie było wymieniane - aprat trafił do serwisu dość szybko po zamoczeniu.

    Co do etyki i uczciwości naszych rodaków nie bardzo jest sens się wypowaidać. Myślę że jeszcze pokolenia zanim się cokolwiek zmieni na lepsze... :/
    N16-35/N24-70/N70-200VR2/N24/N105VR/N400VR/Z40/Z24-120S/Z70-200S/V16/TT75/T28-75G2
    D800/D500/D4s/Z6/Z63/Z9

    pozdrawiam
    Paweł

  4. #24

    Domyślnie

    D3 trafił do serwisu po kilku dniach za późno.........dlatego takie koszta.

  5. #25

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez fotomarko Zobacz posta
    D3 trafił do serwisu po kilku dniach za późno.........dlatego takie koszta.
    no tak, znam też taki przpadek kiedy D3 wodował razem 500tką i TC. Optyka przetrwała, z d3 wylała się "setka" wody. Ekspertyza opiewała o ile pamiętam na 13.000zł, ale ostatecznie udało się naprawić za ok. 6000zł.
    Podobno winowajcą był TC który dał szansę wlania się wody do korpusu.
    N16-35/N24-70/N70-200VR2/N24/N105VR/N400VR/Z40/Z24-120S/Z70-200S/V16/TT75/T28-75G2
    D800/D500/D4s/Z6/Z63/Z9

    pozdrawiam
    Paweł

  6. #26
    Zbanowany
    Dołączył
    08 2006
    Miasto
    Wrocław Psie Pole, psia mać !
    Posty
    4 992

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez fotomarko Zobacz posta
    D3 trafił do serwisu po kilku dniach za późno.........dlatego takie koszta.
    Otóż i tu jest problem, ludzie nie wiedzą co robić po zalaniu sprzętu, a jedynym ratunkiem jest kąpiel powrotna obfita w spirytusie i to dosłownie od razu po nurkowaniu sprzętu w wodzie. Absolutnie nie w wodzie destylowanej !
    Praktyczne doświadczenia w temacie mam kilka aparatów foto oraz telefonicznych odratowałem.

  7. #27

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez robin102 Zobacz posta
    Otóż i tu jest problem, ludzie nie wiedzą co robić po zalaniu sprzętu, a jedynym ratunkiem jest kąpiel powrotna obfita w spirytusie i to dosłownie od razu po nurkowaniu sprzętu w wodzie. Absolutnie nie w wodzie destylowanej !
    Praktyczne doświadczenia w temacie mam kilka aparatów foto oraz telefonicznych odratowałem.
    Spirytusu nie używa się do mycia elektroniki.

    Zamoczenie korpusu to nie tragedia, mechanika lustra i migawki nie cierpi zazwyczaj, ponieważ są to podzespoły pokryte substancjami hydrofobowymi, typu smary itp.
    W awaryjnych sytuacjach, bez dostępu do serwisu lub śrubokręta ph000 i przy zalaniu (nie zamoczeniu) aparatu w całości, wyciągnięcie aku i wrzucenie do wody destylowanej jest najlepszym rozwiązaniem. Ale to tylko w przypadku całkowitego zalania.

    Jeżeli jednak jest to tylko zamoczenie, należy wyciągnąć aku, zanieść aparat do serwisu lub wystarczy ktoś, kto potrafi zdemontować obudowę i płyty elektroniki bez ich uszkodzenia. Po zdemontowaniu elektroniki myje się ją wodą destylowaną (aby wypłukać osady soli rozpuszczalne w wodzie), później izopropanolem (alkohol wysokiej czystości, nie zawierający wody, szybko odparowujący). Po takiej operacji, całkowicie zatrzymujemy możliwość elektrokorozji pomiędzy elementami elektroniki, dzięki czemu aparat będzie działał tak samo jak przed zalaniem.
    Czasem jednak, jeśli operacja nie została przeprowadzona wystarczająco szybko i elektrokorozja zrobiła swoje, konieczne jest przelutowanie elementów na płytach, ze względu na utlenienia cyny i miedzi.

    Dla własnego spokoju bez przeglądnięcia wnętrza sprzętu się nie obejdzie.

  8. #28
    Zbanowany
    Dołączył
    08 2006
    Miasto
    Wrocław Psie Pole, psia mać !
    Posty
    4 992

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Fototech-serwis Zobacz posta
    Spirytusu nie używa się do mycia elektroniki.
    Jak najbardziej celem ratowania zalanego sprzętu należy użyć spirytusu bo nie dość, że osusza to jest też inhibitorem korozji.
    W rzeczonej sytuacji doradzam, doradzałem zawsze coś najskuteczniejszego co może być pod ręką, lub tuż za rogiem, a nie wycieczkę do serwisu za parę dni. Do sklepu monopolowego zazwyczaj mamy o rzut kamieniem, czy to będąc na wiejskim plenerze, czy pod żaglami na Mazurach monopol w przeciwieństwie do specjalizowanych środków czyszczących zawsze jest blisko i o każdej porze
    A czy nie używa się spirytusu ?, używa używa jak najbardziej, używa się też wody dejonizowanej do mycia półprzewodników w fazie produkcji struktur, oraz wszelakich innych czyścideł produkowanych na bazie IPA oraz eteru. Mam tu spore doświadczenie zdobyte przy produkcji półprzewodników, czyli jak najbardziej prawdziwej elektroniki, jak i przygodę z serwisowanie sprzętów przeróżnych. Nie chodzi o licytowanie się swoim profesjonalizmem, ale o to by doradzić komuś kto zalał aparat skuteczne działanie zwiększające szanse na uratowanie sprzętu.
    Jedyne co rozsądnego może zrobić nieszczęśnik to szybko użyć spirytusu w dużej ilości, a jak coś zostanie to doustnie resztki na zalanie smutku. Potem sprzęt do doświadczonego serwisu trzeba skierować, tylko może nie tam gdzie myją woda destylowaną.
    WODA DESTYLOWANA TO WRÓG ELEKTRONIKI w postaci wyrobu końcowego !
    Nie można jej używać !
    Ostatnio edytowane przez robin102 ; 17-03-2011 o 16:56

  9. #29

    Domyślnie

    Woda destylowana jako jedyny środek tak. Ale racja jest, że w przypadku kąpieli w wodzie morskiej należy najpierw wypłukać sól, a ta się w spirytusie nie rozpuści. Dlatego najpierw w wodzie, a zaraz potem w izopropanolu, który całą wodę wyciągnie i szybko odparuje.
    Z6III + N 14-30/4, N24-120/4, N 28-75/2.8, N 70-180/2.8 + TC 1,4x, N 24-200, V 20/2.8, V 24/1.8, N 40/2.0, TT 75/2.0, V 85/1.8.
    D750/800 + N 24-70/2.8, N 50/1.8G.

    było D70, D40, D60, D80, D90, D700, D7000, D7100, D600, D750, D7200, D7500, Z5, Z6II

    moje pstryki, na fejsie, instagram

  10. #30
    Oszczędny w słowach
    Dołączył
    01 2011
    Miasto
    jelenia góra
    Posty
    12

    Domyślnie

    Dobra panowie konkrety, pojawia się w postach spirytus, minęło już 30 godzin od zalania wiec pytanie czy dalej to zadziała. Na pewno nie obejdzie się bez serwisu, NP odpada - miesiąc na kosztorys i ogólna opinia o serwisie. Jutro rano wycieczka do serwisu nikona w Dresden a dzisiaj nie przespana noc.

Strona 3 z 6 PierwszyPierwszy 12345 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •