Normalna soczewka ogniskuje po sferze, zakladam jednak, ze te fujohasselbladowe jak i pozostale obiektywy sa skorygowane dla plaszczyzny. W innym przypadku mialbys ostry srodek i romantyzm na bokach przy normalnych zdjeciach - a tak nie jest. Chodzi mi o to, ze jak zmierzysz odleglosc zewnetrznym dalmierzem to pozostaje ona taka sama niezaleznie od kata nachylenia obiektywu. Zmienia sie jedynie nachylenie plaszczyzny filmu. Ile trzeba nachylic aparat, zeby plaszczyzna wyszla z ostrosci? 45 stopni? To chyba system dla super szerokich i ekstra jasnych katow z paierowa glebia. Nadal uwazam, ze to przerost formy nad trescia. Ale w sumie, jesli mozna te cudo wylaczyc, to chyba nie przeszkadza, ze jest.
Szukaj




Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami