No dobra, ubawiłam się. Kochani jesteście że mi tak humor poprawiacie

Więc - w poprzednim, 538 odcinku skończyliśmy na tym że nie będę prostować. Jednak w dzisiejszym odcinku sytuacja dramatycznie się zmienia, dochodzą do głosu nowe fakty, wątki i rozterki i obecnie wypuszczam psy gończe w poszukiwaniu sprawnych rączek zegarmistrza

A tak na poważnie, to oczywiście jak aparat padł to wyjęłam akumulatory i tylko raz sprawdziłam po nocy czy oby aparat nie wstał. Potem wyjęłam i leżą wyjęte cały czas.

AAA i jeszcze jedno. Jak poszłam Do FJ oddać kartę (z domniemaniem jej wady) to pani mi ją u siebie w czytniku sprawdziła i było ok.