Szukaj
Ostatnio edytowane przez jurekb ; 23-11-2010 o 20:39
Baa. Tak wątki jak i użytkownikówŻeby pewnych "podwodnych" tutaj skojarzeń nie przywoływać...
A "Spadkobiercy" to taki program, improwizacja znanych twarzy z ekranu tv; Dość absurdalny i abstrakcyjny humor, ale z wdziękiem
Tak jak i w tym wąku -- jest tam fabuła -- tak jak i tutaj -- są cudaczne rozterki bohaterów, nieskładne dialogi i zaskakujące zwroty akcji.
Choć po Twoim dzisiejszym opisie, nazwanym przeze mnie roboczo "Akt z zegarmistrzem" mam nieoparte przeczucie, że całkiem na dniach główni bohaterowie tego wątku zarobią wymierne pieniądze, zdobędą sławę i szacunek rzeczy fanów jako podstawowi scenarzyści i asystenci reżysera "Spadkobierców".
I - żebym był dobrze zrozmiany - przykro mi, że popsuł Ci się aparat.
PS.
Swoją drogą - 165 postów. Aż wstyd mi pisać co sobie pomyślałem zastanawiając się skąd ten wynik....
24355050508080135105200...
www.jswierad.pl
>>>jurekb
Człowieku, zrozum że sprzęt działał, a w pewnym momencie wygięto piny. Same się wygięły? W fabryce nikona? Nie, użytkownik je wygiął. I możesz sobie brać nie wiadomo jakich rzeczoznawców. takie wygięte piny są równoznaczne z niewłaściwym uzytkowaniem sprzetu czyli np grzebaniem widelcem w slocie.
Co złego się stanie jak ten sam użytkownik odegnie te piny??????
rady w stylu "nic nie grzeb to Ci uznają gwarancję" są w stylu mojej 78 letniej mamy i są dobre może na rynek amerykański
Ostatnio edytowane przez maki ; 23-11-2010 o 21:20
D800
A masz aby pewność, że nic złego się nie stanie? Hę?
A co, jeśli na nas tu wszystkich, Nikoniarzy, spadnie jakaś klątwa...? No, na ten przykład, klątwa zagiętych pinów.
Gdybym tak spróbował dokończyć tą szklaneczkę, co tu obok sobie na mnie czeka, to byłbym bliski popełnienia kolejnych przykładów potencjalnego zła, jakie może się zdarzyć.
Więc - strzeżmy się. Strzeżmy się, bo koniec już blisko.
24355050508080135105200...
www.jswierad.pl
Mi się raczej nic nie stanie. Nie wiem jak Tobie. Ty się strzeż.
D800
Człowieku, zrozum, że użytkownik nie grzebał widelcem we tym aparacie. Wkładał kartę adekwatną do tego modelu, do slotu. Chyba tylko sędzia-idiota przyjmie argument, że to było grzebanie widelcem!
Albo wtedy nie da wiary, jeśli na pinach będą ślady grzebania innym narzędziem niż karta.
PS
Rada żeby naprawiać sprzęt za kilka tysięcy samodzielnie, nie próbując realizować uprawnień wynikających z gwarancji, są w stylu mojej prababci (mniej więcej taki jest poziom dyskusji z Tobą).
Pan jurek narobił niepotrzebnego zamieszania w dodatku mądrząc się jak by przynajmniej sam był "rzecznikiem konsumentów", niestety wiary w Państwo Polskie nigdy mieć nie będę (i jak myślę spoora większość naszego narodu) bo to zwykły zacofany wschodni region gdzie każdy rzepkę skrobie, takie akcje jak Ty proponujesz to najwyżej za zachodnią granicą można robić.
Wątek ten zmusił mnie do pójścia do znajomego który posiada serwis foto, audio, video i po przedstawieniu mu sprawy wyśmiał mnie gdy spytałem czy takież oto uszkodzenie może zostać uznane na gwarancji.
powodzenia
Coolpix P300 - mały....ale WARIAT !!!
24355050508080135105200...
www.jswierad.pl
Kolejny wesoły wieczór przy lekturze
Co do zakupu na firmę, pisałam o tym kilkukrotnie. W pierwszym poście nie, bo zwracałam się bardziej z prośbą o pomoc techniczną, a nie porady na temat postępowania gwarancyjnego. Na tym akurat się znam. Na kabelkach nie.
Wiem, że sprawa jest trudna do wygrania. Trudna jednak nie znaczy niemożliwa.
Skontaktuj się z nami