Close

Strona 4 z 5 PierwszyPierwszy ... 2345 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 31 do 40 z 47

Wątek: PKP a DB

  1. #31

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez j_szczygiel Zobacz posta
    u nas na 10km odcinku sprawdza bilet co najmniej 5x, pociag jest punktualny
    Przesadzasz i to mocno, bilety sprawdza raz tylko dana obsługa pociągu. Obsługa się co jakiś czas zmienia, ale nie 5 razy w ciągu 10 km, nawet nie 5 razy w ciągu 100 km.
    U nas tez już jest coraz lepiej, jak się trafi na odremontowany skład, to jest nieźle. W pociągu tak naprawdę rzadko śmierdzi, to domena dworców, a zwłaszcza przejść podziemnych.
    Na Dolnym Śląsku sporo połączeń przejmuje województwo. Połączenia są obsługiwane głownie przez szynobusy i te jako takie trzymają poziom europejski, jeśli chodzi o wygląd. Z terminowością połączeń, tez nie jest tak źle.

    Nie to, żebym jakoś bronił PKP, bo jak dla mnie, to koszmarne są czasy połączeń. Z roku na rok pociągi jeżdżą co raz wolniej. Samochodem z Wro do Jeleniej góry się jedzie nieco ponad 1h, pociągiem ponad 3 o ile nie dłużej.
    Pozdrawiam!
    Tomasz Zych
    tomzych.com
    analogowiortodoksi.pl

  2. #32

    Domyślnie

    Oczywiscie, ze byla to ironia W te wakacje zrobilem sobie 3 wycieczki do Wroclawia i tylko podczas ostatniej trafilem na ladny, odnowiony sklad, w ktorym dosc milo sie jechalo. W zeszlym tygodniu w drodze powrotnej z Wro po wejsciu na poklad pasazerow, pociag byl pelny i niejedna osoba (niektorzy jadacy do Rzeszowa) spedzila te jakze krotka, 5 godzinna wycieczke na korytarzu...
    Trasa czwa-krk tez do przyjemnych nie nalezy. Jezdzac ta trasa z musu raz na ruski rok wiem, ze konduktorzy potrafia przejsc nie dwa razy, a kilka (obsluga przez 2.5h sie zmienia?)... PKP potrafi puscic 3-4 wagony (tak tak, w niedziele w czasie roku akademickiego albo po ktoryms ze swiat), w pociagu zima wilgotnosc osiaga pulap 99%, panuje rowniez adekwatna tropikalna temperatura, z sufitu kapie woda, a kladac nogi pod fotelami mozna sobie przytopic buty Ah przepraszam, raz jechalem z czestochowy jakims dziwnym "tramwajem", ktory dowlokl sie z Lodzi - ilosc pasazerow uniemozliwila przejscie paniom z obslugi z wozkiem barowym (coz za postep!)
    Ostatnio edytowane przez j_szczygiel ; 08-09-2010 o 18:58

  3. #33

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez zdyboo Zobacz posta
    Nie to, żebym jakoś bronił PKP, bo jak dla mnie, to koszmarne są czasy połączeń. Z roku na rok pociągi jeżdżą co raz wolniej. Samochodem z Wro do Jeleniej góry się jedzie nieco ponad 1h, pociągiem ponad 3 o ile nie dłużej.
    Bo tory sa u nas w zenujacym stanie i szybsza jazda moglaby sie skonczyc tragedia. Dlatego na wielu odcinkach sa absurdalne ograniczenia predkosci.
    D300 | S 10-20 | N 18-200 VR | N50/1.4 AI | T 17-50/2.8 | S 105macro | N 70-300VR | SB600

  4. #34

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez costi Zobacz posta
    Bo tory sa u nas w zenujacym stanie i szybsza jazda moglaby sie skonczyc tragedia. Dlatego na wielu odcinkach sa absurdalne ograniczenia predkosci.
    Tak to wiem, szczególnie boleśnie odczułem to na trasie z Jeleniej Góry do Szklarskiej Poręby, tam pociąg jedzie ponad godzinę, a kilometrów jest raptem 32. Ze SzP do JG, to mnie tyle zajmuje dojazd rowerem.
    Tyle, że odnoszę wrażenie, że to się popsuło na przestrzeni ostatnich lat. Jak PKP się rozpadło na osobne spółki. Pamiętam czasy, gdzie pociąg z Wrocławia do Barda (84 km) jechał coś około godziny. Obecnie od półtorej do niemal dwóch, trasa tam, to w głównej mierze dwa osobne tory.
    Sam raz czekałem w pociągu, który stał w Kamieńcu Ząbkowickim pół godziny, bo jakaś kobieta z dzieckiem jechały spóźnionym autobusem kolejowym. Widać musiała być jakaś szyszka na kolei, skoro skład pełen ludzi czekał tylko na dwie osoby.
    Pozdrawiam!
    Tomasz Zych
    tomzych.com
    analogowiortodoksi.pl

  5. #35

    Domyślnie

    Ja mam taka historyjke - prawdziwa dodam, choc ciezko uwierzyc.
    okolo 2 lat temu wracalem z Kolonii przez Berlin do Kutna (w Berlinie przesiadka z ICE na nasz BWE EC = dla niewtajemniczonych BWE Berlin - Wawa sa 3/dzien).
    Zdarzylo sie tak, ze ICE mial spoznienie i minelismy nasz polski pociag (nastepny rano, a bylo okolo 17-17:30)- na jakies pozniejsze wynalazki nie bylo juz wolnych rezerwacji no wiec idziemy do DB raise centrum (bylismy w 6 osob) i kumpel w imieniu wszystkich przedstawil jak sie sprawy maja.
    Efekt:
    Po 15 min (DB sprawdzilo tez, ze ich ICE rzeczywscie sie spoznil) dostalismy miejsca w hotelu DB (6 pokoi po 120EUR wg cennika ze sniadaniem) oczywiscie za free + przeprosiny za zaistniala sytuacje...

    Nie ukrywam, ze do tej pory ciezko mi w to uwierzyc... kiedy tak bedzie u nas ??

    "Amatorzy zbudowali Arke, Profesjonalisci Titanica..."

  6. #36

    Domyślnie

    Ja mialem nieco inna historie ze spoznionym ICE: wracalismy z kumplem ze szkolenia w okolicach Baden-Baden, przesiadac sie mielismy na Kiepure. 20 minut zapasu - luzik. Oczywiscie ICE mial 30 minut obsuwu, poszlismy do konduktora jak tylko bylo jasne, ze na pierwszej stacji nie zdazymy sie przesiasc, zeby zadzwonil i przytrzymal tamten pociag (tak, w PL tez sie tak da). Dostalismy info, zeby wysiasc w Dortmund, bo tam opoznienei wyniesie tylko 5 minut i poczekaja. Oczywscie dupa: zanim rozejrzelismy sie po peronach, ze naszego pociagu juz nie ma, to ICE sie zmyl (skubany stawal niczym tramwaj, minuta postoju i odjazd). Prawie polnoc, na dworcu pusto... idziemy do informacji. Tam wyjasnilismy kobiecie co i jak i wymyslila nam polaczenie: za godzine pociag do Berlina, potem 2 godziny czekania i o 6. czy 7. rano IC do Warszawy (o hotelu nikt sie slowem nie zajaknal), wystawila swistki, ze ich pociag sie opoznil, na podstawie ktorych moglismy jechac na posiadanych biletach i jakos dojechalismy. Co ciekawe, polski konduktor zrozumial te swistki bezblednie.

    Ale najlepszy numer zrobilo DB do spolki z PKP na granicy: zapomnieli jednego wagonu. A dokladniej: jak zmieniali lokomotywe to mieli tez dostawic jeden wagon, czego nie zrobili i biedny konduktor (bardzo sympatyczny, zreszta) latal po calym pociagu z awanturujacymi sie pasazerami pierwszej klasy i upychal ich gdzie sie da.
    D300 | S 10-20 | N 18-200 VR | N50/1.4 AI | T 17-50/2.8 | S 105macro | N 70-300VR | SB600

  7. #37

    Domyślnie

    To apropo zdjęć itd. Jako że rodzina w Kolonii, dość często tam latam.
    I tam jako kolej podmiejska jeździ głównie coś Takiego - A tak to wygląda w środku - .
    I jeszcze coś Takiego - - w środku podobnie jak wyżej

    Jasne - nic nadzwyczajnego. Ale tak jak zostało napisane wcześniej - czyste, schludne, klimatyzowane, ciche, nie narażające na uraz kręgosłupa przy zmianie torów od wstrząsów.
    No i w przeciwieństwie do polskich pociągów - nie rzuca pociągiem na boki podczas gdy pociąg jedzie na wprost - co ma miejsce chyba w każdej polskiej "osobówce" powyżej prędkości ~40 km/h

    Do tego wszystkiego szybkość - normą jest rozpędzanie się do prędkości rzędu 120-130 km/h. Przypominam że to kolej podmiejska - odpowiednik Trójmiejskiej SKM czy naszych "pociągów osobowych". To oczywiście w dużej mierze kwestia torów, stan naszych każdy zna - ale to w żaden sposób nie usprawiedliwia PKP. W końcu tory są własnością PLK - Polskich Lini Kolejowych.

    Z lotniska do domu, dystans ok 40km, z jedną przesiadką, pokonuje w 30-35 minut. Może lać deszcz, być śnieżyca itd - od przejścia po płycie lotniska w GD i wejścia do samolotu, aż do wyjścia z dworca na stacji docelowej pod Kolonią - ciągle mam dach nad głową, nigdzie nie muszę chodzić, szukać, wędrować. Perony są równiutkie, ciągnięta walizka ani razu nie podskakuje, nie wyrywa mi się z rąk i nie przewraca. Wsiadając do pociągu nie muszę jej nawet podnosić - odstęp między peronem a wysuwanym schodkiem pociągu jest tak mała, że walizka nigdzie nie wpada tylko ciągnę ją za sobą.

    Po co to wszystko piszę? Bo DB, choć oczywiście nie idealne - to pokazuje że SIĘ DA. A w naszym kraju ciągle nam - klientom, pasażerom - wmawiają że u nas SIĘ NIE DA. Okazuje się, że się da.


    A apropo podróży Niemcy-Polska - wiosną gdy wybuchł wulkan, odwołano mi lot, przez co musiałem wracać z Kolonii do Gdańska pociągiem.
    Odcinek Kolonia-Berlin ~650km, ICE - ~ 4 godziny => Berlin-Poznań, ~300km, EC BWE - ~ 3 godziny => i hicior Poznań-Gdańsk, ~ 330km, TLK - 5,5 godziny


    Ehh... długi temat zaczęliście O perypetiach w PL nawet nie będę wspominał Najlepiej sytuację oddaje rowerzysta, który jadąc polną dróżką gdzieś między Gdańskiem a Warszawą wyprzedzał nas jadących ponoć "najszybszym" w Polsce pociągiem InterCity Wiem że jest remont na odcinkach - pociąg tak wlecze się na starych zaniedbanych torach które czekają na wymianą. Przez remont częściej się stoi przepuszczając się wzajemnie jak jest jeden tor czy miejscami gdzie są robotnicy to pociąg jedzie wolniutko. Kiedyś do Wawy z Gda jechało się 3,5h, dziś prawie 6:/ Trochę sporo...
    A najgorsze, że końca nie widać. Ostatnio z konduktorem rozmawiałem, to termin ukończenia ciągle się ponoć odsuwa, być może że nawet dopiero w 2015r skończą cały odcinek :/
    Ehh...obyśmy dożyli tych czasów, po remontach, i oby te gruntowne remonty nie były jak z autostradami - że po oddaniu nadają się w sumie do remontu
    Wychowany na Fuji...

    Obecnie - "jedną nogą" w Nikonie... =]

  8. #38

    Domyślnie

    A jeszcze apropo odstępów między peronami a pociągami - w nowym poście bo kolejne linki

    Artykół na Trójmiasto.pl, i poglądowe fotki z neta: u nas, i dwa razy Niemcy. Można? Można.

    Wychowany na Fuji...

    Obecnie - "jedną nogą" w Nikonie... =]

  9. #39

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Azazel85 Zobacz posta
    A jeszcze apropo odstępów między peronami a pociągami...
    E tam, najlepiej jest na kilku stacjach w okolicach Gdańska (nie moje tereny). Tam peron jest na tej samej wysokości co podłoga jednostki, ale niestety jeszcze są schody - już pod poziomem peronu. Dziura jest gigantycznych rozmiarów. Trzeba przejść bezpośrednio z podłogi na peron. Kumpel mi opowiadał, że kiedyś był wypadek, że pasażer nietutejszy dał krok i zniknął pod peronem. Pociąg dorobił się 2h spóźnienia, ale nikomu się nic nie stało.

  10. #40

    Domyślnie

    I'm sorry... późno było... ó
    Wychowany na Fuji...

    Obecnie - "jedną nogą" w Nikonie... =]

Strona 4 z 5 PierwszyPierwszy ... 2345 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •