Od dawna nie jeźdżę polskimi kolejami. Tak sie złożyło.
Troche sie jednak słyszy o tej firmie i te informacje docierają także do mnie. Najnowszym hitem jest obowiązek posiadania dokumentu potwierdzajacegonwiek dziecka jeżeli chcemy skorzystac z biletu ulgowego dla naszych maluchów. O spoźnieniach idących w lata , syfie w w wagonach nie wspomnę.
Zupełnie przez przypadek, w ostatni weekend wyjechałem z żona i corcią ( oraz z 5 innymi osobami dorosłymi i 3 dzieci ) do Berlina (ze Szczecina dodam).
Znajomi kupili juz wczesniej 2 tzw brandenburger ticket, które uprawniający do przejazdu 5 osób.
Jako, ze bylo nas 11 osób ( 7 dorosłych i 4 dzieci) w kasie zapytaliśmy o możliwe rozwiazania.
Ku naszemu zdumieniu okazało się, że na nasze bilety moze pojechać 10 dorosłych i nieograniczona ilośc naszych dzieci w wieku do 15 lat, pod warunkiem, ze noszą nasze nazwiska. Swietnie.
Wsiadamy do pociagu. Kontrola biletów. Konduktor (Niemiec) uśmiechnięty nawet sie nie zająknął na temat dokumentow dzieci, w następnym pociagu tez ( podróż była z jedną przesiadką).
I tutaj hit: bilety w sumie za 240 zl uprawnialy nas do przejazdu w obie strony oraz do korzystania z całej komunikacji miejskiej w Berlinie. Gdybyśmy chcieli to mogliśmy dobrać do naszej "kolonii" jesze 3 osoby dorosłe i ich dzieci. I to wszystko w tej kwocie..
Czy u nas tez występują tego typu promocje?
Przecież Niemcom to sie musi jakos opłacac. Nie wspominam o innych aspektach
Szukaj





Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami