E tam, najlepiej jest na kilku stacjach w okolicach Gdańska (nie moje tereny). Tam peron jest na tej samej wysokości co podłoga jednostki, ale niestety jeszcze są schody - już pod poziomem peronu. Dziura jest gigantycznych rozmiarów. Trzeba przejść bezpośrednio z podłogi na peron. Kumpel mi opowiadał, że kiedyś był wypadek, że pasażer nietutejszy dał krok i zniknął pod peronem. Pociąg dorobił się 2h spóźnienia, ale nikomu się nic nie stało.
Szukaj






Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami