Szukaj
Tak oczywiscie o tym myslalem
Cos wiecej o tym S2243W ?
Moge domyslac sie ze zadowoli mnie do "amatorskiego obrabiania fotek"![]()
NIKON
Oczywiście, że są inne wyjścia, jest sporo firm świadczących podobne usługi i często taniej. Koszt kalibracji przeze mnie jest ustalony na poziomie odzwierciedlającym wartość mojej pracy. We własnym mniemaniu oczywiście. Dlaczego u mnie za tyle? Po mnie nie trzeba poprawiać, choć ja poprawiam po innych nader często.Jeśli ktoś uważa że drogo to płaci raz za tanią kalibrację a potem ja dokładam i tak swoje żeby zrobić to tak aby miało ręce i nogi. Dodatkowo użyszkodnik po 2-3 godzinach spędzonych ze mną będzie znacznie bardziej obeznany w temacie koloru i jego opanowania. W cenie jest szkolenie jak, co, po co, na żywych przykładach i aplikacjach klienta. W ramach swojej pracy jeżdżę na niemal wszystkie imprezy/targi/warsztaty gdzie się przedstawicielstwo EIZO wystawia z monitorami (dotyczy imprez ogólnych nie organizowanych przez partnerów) i je ustawiam oraz konfrontuję ich możliwości z rozmaitymi problemami zainteresowanych. Dysponuję każdym czujnikiem jaki jest na rynku oraz odpowiednimi licencjami oprogramowania. Referencje można uzyskać w dziale wsparcia technicznego EIZO, NEC. Śmiało można dzwonić i o mnie popytać. Żadnej lipy, żadnego druciarstwa.
PS. Nie miałem jeszcze reklamacji.
A co do tych 3 miesięcy, jest to okres bezpieczny. Mając jakiś punkt odniesienia (zostawiam użytkownikowi wzorce w postaci pliku i wydruku) można samemu ocenić po jakim okresie monitor zaczyna "odjeżdżać". Zdarza mi się mierzyć monitory nie dotykane od niemal roku i nie widzę żadnych odchyłek. Oczywiście proszę tego nie traktować jako obietnicę.
To jest bardzo dobry amatorsko-uniwersalny monitor, więc raczej nie ma przeciwwskazań.
Ostatnio edytowane przez Tom01 ; 14-07-2010 o 18:38
Zawodowo zdjęć nie robię już ze 25 lat, ale coś tam zostało. Teraz rozwiązuję problemy innych fotografów.
monitory.mastiff.pl - masz problem z kolorem, wal śmiało
Jest to gruba przesada. Do amatorskiego użytku (a nawet i większości zastosowań profesjonalnych) wystarczy oprofilowanie i1Dspl (i powtarzać to co 2-3 miesiące).
I pal sześć, że w przypadku szerokogamutowca używając spektofotometru byłoby o jakieś 7% dokładniej. To może przeszkadzać nielicznym zawodowcom oraz specjalistom od kalibracji, dla który ślepienie się w niuanse wyświetlane przez monitor jest podstawą pracy. Normalny człowiek nawet tego nie zauważy.
A dołóżmy do tego fakt, że z 98% labów jeśli wogóle była profilowana, to może z raz. Linearyzacja? Apocoto. Oraz kolejne 96% odbiorców naszych zdjęć w necie będzie je ogładało na hgw czym, nie mając bladego pojęcia nawet o tym, czym jest profilowanie.
Kupić w miarę porządny monitor - warto. Oprofilować i rutynowo to powtarzać - warto. Ale bez wchodzenia w ekstremy, bo od samego tego naprawdę zdjęcia nie zyskają kilkukrotnie na jakości.
No, jakieś 500K +/- 200K zależnie od paru rzeczy. Jeśli taka dokładność wystarczy to ok, choć ja widzę że nawet fotografujący amatorzy 500K widzą i nie jest to klasyfikowane jako niuanse. Dalszy los zdjęcia to kolejne odcinki noweli pt: "Co z tym kolorem", ale monitor powinien pokazywać mniej więcej to co jest w pliku. Od czegoś trzeba zacząć. Jak będziemy olewać wszystko, to tak jak z lampami w studio. Jak kręcimy wszystkimi na raz to "hgw" co z tego wyjdzie. Zaczyna się od podstaw.
Ostatnio edytowane przez Tom01 ; 14-07-2010 o 20:13
Zawodowo zdjęć nie robię już ze 25 lat, ale coś tam zostało. Teraz rozwiązuję problemy innych fotografów.
monitory.mastiff.pl - masz problem z kolorem, wal śmiało
Tradycyjnie już dla Ciebie – przesadzasz. A w tym przypadku bardziej robisz ze specyficznej sytuacji generalną zsadę.
Po primo – a jaka to niby jest jedyna słuszna temp. barwowa dla LCD? D50? D55? 5800K? 6500K? A może natywna? Sam powinieneś najlepiej wiedzieć, że jedyna poprawna odpowiedź brzmi: to zależy. W detepie jest łatwiej, bo oświetlenie jest ustandaryzowane, potrzebna jest maksymalna (no, nie zawsze aż taka) zbieżność obrazu na monitorze z proofem pod lightboxem i później nakładem. A i z tym nie zawsze jest aż tak idealnie, bo np. tak lubiane przez Ciebie Eizo CG nie do końca zgrywają się z podświetlarkami Justa, które to mają lekko czerwonawy zafarb, umykający korekcji punktu bieli na osi żółty-niebieski (i jest to nie do skorygowania) – Quato jest tu lepsze (choć ma inne wady). A teraz ręka w górę, który fotografujący obrabia/porównuje zdjęcia pod wydruki zrobione na dokładnie oprofilowanej i regularnie linearyzowanej maszynie, najlepiej z certyfikacją, oczywiście oglądane pod podświetlarką zgodną ze standardami?
Po secundo – z moich obserwacji wynika, że i1Dspl owszem myli się przy szerokogamutowcach, ale zawsze w tą samą stronę. Przy monitorach wyposażonych w soft pokroju ColorNavigatora można to sobie bardzo łatwo skorygować tjuningiem ustawień, przy pełnym iMatchu można metodą prób i błędów dobrać odpowiednie ustawienie temp., które nawet przy porównaniu z podświetlarką da przyzwoitą zbieżność. Tylko przy wersji LT jest słabo. Ale z drugiej strony – stawiam dolary przeciwko orzechom, że grupa osób która na taką odchyłkę sama z siebie zwróci uwagę, jest bardzo wąska.
Pozwolę sobie stwierdzić, że fotografowi najskuteczniej się pracuje, kiedy monitor jest ustawiony tak, że zdjęcie oświetlone światłem dziennym wygląda podobnie do monitora. Dlaczego akurat światłem dziennym? Bo lamp z oświetleniem referencyjnym w pracowniach fotograficznych z reguły nie ma. Tym bardziej w domach. Mamy przyjąć że ustawienie punktu bieli może być dowolne zależnie od akurat zainstalowanej żarówki i koloru ścian? Bez przesady w drugą stronę może co?
I kto tu przesadza?
Idealne zgranie monitora z lampą jest praktycznie niemożliwe z powodu różnic w ch-ce widmowej świetlówek monitora i lampy. 10 postawionych na lampie zdjęć będzie ok, a 11 na jakimś brązowym detalu odzieżowym wykaże dużą różnicę. Zresztą absolutów nie ma, regulacje są tylko dążeniem do jakiegoś celu.
A co to ma za znaczenie? Najpierw trzeba względnie poprawnie przygotować materiał. Jak plik wyjedzie za ciemny to żadne certyfikaty na maszynie go nie poprawią.
Tylko skąd początkujący adept cmm lub wręcz laik ma to wiedzieć i jeszcze określić kierunek błędu? W swojej praktyce najczęściej mam do czynienia ze stanowiskiem: "Daj mi gotowe narzędzie na którym będę w końcu widział dobrze swoje zdjęcia".
T to jest proste, dobre rozwiązanie, uzasadniające zakup I1 Display do szerokogamutowca?
Z tym jest bardzo różnie. Czasem tolerancja użytkownika jest spora, ale znacznie częściej nawet ktoś mieniący siebie całkowitym amatorem po robocie wyciąga kupę swoich zdjęć i drobiazgowo "wnika". Dlaczego? Myślę że dlatego, że amator ma czas/chęci/zaparcie dopieszczać swoje zdjęcia.
Ostatnio edytowane przez Tom01 ; 15-07-2010 o 10:44
Zawodowo zdjęć nie robię już ze 25 lat, ale coś tam zostało. Teraz rozwiązuję problemy innych fotografów.
monitory.mastiff.pl - masz problem z kolorem, wal śmiało
Ale co to jest "światło dzienne"? Tak w K? I kiedy, w słoneczny dzień, pochmurny wieczór, o zachodzie słońca? Z mojej praktyki wychodzi, że w zależności od monitora optymalne temp. wahają się od 5800 do 6600 przy porównywaniu ze standaryzowanym lightboxem. D50-55 to czysty prymat dogmatu nad rzeczywistością.
No właśnie o to mi chodziło, absolutu nie ma. I trzeba umieć powiedzieć sobie "dość, tyle mi wystarczy". Ty tą poprzeczkę moim zdaniem zawieszasz zbyt wysoko na to, czego potrzebuje większość amatorów, a nawet i profesjonalistów.
Tu już wchodzimy w kwestie innych ustawień niż temp. bieli.
Patrząc. Jeśli tego nie widzi, znaczy że nie potrzebuje takiej precyzyji.
I dobrze. Jeśli ktoś chce tak do tego podejść to niech zapłaci za usługę. Ale to nie jedyna słuszna droga, to o czym rozmawiamy nie zachacza o technologię podróży międzyplanetarnych.
Stworzenie ze 4 profili aby dobrać optymalne ustawienia ile zajmie, z pół godziny? I robi się to tylko raz, później reprofiluje się do wybranych ustawień. No ale oczywiście można zapłacić komuś za przyjście ze spekto. Lub samemu wydać ten 1k ojro.
Ty od razu zakładasz że ktoś ma tą tolerancję bardzo niską i doradzasz rozwiązania na poziomie pro. I nie dziwię się, że niektórzy w takich momentach posądzają Cię o przesłanki sprzedażowe.
Nie uściśliłem, chodzi oczywiście o światło słoneczne, bez chmur. Taka "referencja" wystarczy.
Jeśli po mojej robocie słyszę pochwałę to jest ona najlepszym wyznacznikiem odpowiedniego wypośrodkowania dokładności.
A co jeśli widzi a nie wie co zrobić aby było lepiej?
Pisze to Pan z własnego doświadczenia. Niestety znakomita większość populacji chcącej poprawnego koloru na monitorze sfustrowana niepowodzeniami w rozpaczy kręci czym się da na oślep lub rozkłada ręce. Wtedy się po prostu dzwoni po fachowca który wie i ma czym kręcić.
Spójrzmy trochę bardziej realnie. Ktoś ma piękny zielony pokój, bo żonie się podobało, pomarańczowe rolety, gustowny kinkiecik z żarówką i lampkę ze świetlówką na stoliku. Do tego monitor, nawet niezłej klasy. I za cholerę nie może opanować barw. Pewne rzeczy, trzeba czasem jeśli nie poprawić to przynajmniej uświadomić. Nie podzielam zdania że amatorowi niezależnie co, gdzie i jak używa powiesić byle kolorymetr na ekran kliknąć parę razy Next, zainkasować 120 zł i "Do widzenia". Jeśli ktoś ma problem z kolorem to trzeba sprawić co się da aby go rozwiązać a nie zostawić z innym typem problemu. Technologia kosmiczna? Nie. Po prostu zrobienie czegoś dobrze.
Zawodowo zdjęć nie robię już ze 25 lat, ale coś tam zostało. Teraz rozwiązuję problemy innych fotografów.
monitory.mastiff.pl - masz problem z kolorem, wal śmiało
Czy obróbka fotek na szerokogamutowym monitorze ma sens, skoro i tak po konwersji do JPG-a zapisuję plik z profilem sRGB? Czy szeroki gamut nie wpłynie na ewentualne przekłamania w barwie? A może lepiej "bawić się" na normalnogamutowym monitorze?
Skontaktuj się z nami