Szukaj
Ja również kiedyś przekadrowywałem, ale nie wiedzieć czemu ostrość czasem mi się rozjeżdżała. Później dobry kumpel - doświadczony fotograf stwierdził, że lepiej nie przekadrowywać, tylko korzystać z innych punktów ostrości. Poza tym przy wykorzystywaniu SB-600 trzeba mieć świadomość, że w "ciemnicy" Sabisia nie doświetla skrajnych pól, tylko centralne. Może nie napiszę niczego odkrywczego, ale osobiście uważam, że dobrze jest też podejść jak najbliżej fotografowanej sceny, wtedy nie ma spadku jakości obrazu. Początkowo, jak rozpoczynałem swoją przygodę z fotografią, miałem tendencję do robienia zdjęć z pewnej odległości, jak chciałem przybliżyć obiekt, nie podchodziłem, tylko kręciłem pierścieniem zooma. Teraz wyrobiłem w sobie nawyk podchodzenia tak blisko, jak się da. Dlatego prawie zawsze mam ustawioną w moim obiektywie ogniskową powyżej 30 mm, jeżeli np. podejdę zbyt blisko, oddalam obiekt za pomocą zooma, tak, żeby wszystko to, co mnie interesuje mieściło się kadrze i strzelam... Efekty są zadowalające.
Ostatnio edytowane przez Wida ; 15-06-2010 o 09:10
ZF, Z6II, S24/1.4A, N28-75/2.8, N50/1.8S, S85/1.4A, S135/1.8A, SB-910, SB-700, SB-600
D300/s ma 100% krycia kadru, to ok 5% więcej niż w przypadku D80 - dlatego trudno dostrzec różnicę. Różnicę widać wtedy, gdy na zdjęciu robionym D80 pojawiają się elementy, których nie widzieliśmy w wizjerze. 100% krycia ułatwia kadrowanie. Patrzysz w wizjer i to, co w nim widzisz, będzie zarejestrowane na zdjęciu... Nigdy nie oceniam czy zdjęcie wyjdzie ostre czy nie na podstawie tego, co widzę w wizjerze. Po prostu sprawdzam czy pojawia się potwierdzenie ustawienia ostrości i strzelałem fotę. Dla mnie wizjer służy tylko do kadrowania. Do podglądu mam przecież wyświetlacz.
D80 ma naprawdę dobry wizjer... Jak kiedyś dopadłem lustro mojego brata (Sony Alpha 200), które ma niby takie same krycie kadru jak D80, to się bardzo zdziwiłem. Stwierdziłem, że widzę ciemność, ciemność widzę![]()
ZF, Z6II, S24/1.4A, N28-75/2.8, N50/1.8S, S85/1.4A, S135/1.8A, SB-910, SB-700, SB-600
W końcu miałem okazję przetestowania body z innymi obiektywami i mojego obiektywu z innym body. Okazało sie, że wina leży po stronie aparatu. Ostatnio nie można już nawet wyostrzyć w MF na kropkę- praktycznie cały czas mruga. Czy mogłem coś popsuć bawiąć się obiektywami m42 bez adaptera? Mogłem coś uszkodzić?
I pytanie najważniejsze- gdzie mogę to naprawić na terenia Dolnego Śląska?
Nikon http://greg77.com/
Mógłby mi ktoś pokazać, który to "dzyndzel" ?
Nikon http://greg77.com/
Jest dosyć luźny, tzn. bardzo luźny i bez większego oporu kręci się w prawo i lewo.
Skontaktuj się z nami