Chyba ktoś mi zaraz przyjedzie z Poznania i wyczyści monitorekDobre, dobre
Żeby nie było OT to ja też coś dodam.
W d3s trochę brakuje lampki wspomagania AF'a. Jak jest ciemno to na 100-200mm ma problemy z ustawieniem ostrości. Tzn. ustawi, ale coś tam jeszcze kombinuje stukając "fte i nazat". Sprawdzałem to z Tamronem 70-200/2.8 (który z D200, D300 działał bezproblemowo). Prawdopodobnie z oryginałem działa pewniej.
Szkoda, że producent nie pokusił się o podświetlane przyciski na ściance tylnej korpusu. Jak mnie to denerwuje jak chcę wcisnąć guzik i szukam go po omacku (oczywiście w ciemnicy). Nie ma problemu jak ktoś ma jeden korpus i jest do niego przyzwyczajony, ale jak ja robię raz na D300, a rad na D3s to czasem nie pamiętam, która puszkę trymam w ręku
Brak wybieraka przy pionowym gripie może niektórych denerwować (szczególnie jak są przyzwyczajeni do MB-D10 z D700 lub D300). Ja jakoś nie odczuwam jego braku. Nauczyłem się obywać bez niego
Do płytkiego gripa pionowego też już się przyzwyczaiłem. Trzeba poprostu znaleźć sobie "swoje" miejsce.
O wysokim, użytecznym ISO nie będę pisał, bo można to w ulotce reklamowej przeczytać (i tak jest w rzeczywistości). Dla nocnych reporterów - niezastąpione.
Trochę denerwuje mnie zbyt duża czułość spustu w gripie pionowym, który jest zbyt płytko osadzony. Czasem trzymając aparat w poziomie naciskam ten przycisk bokiem prawej dłoni aktywując tym samym AF (a czasem nawet wyzwalając migawkę).
Przycis LV z kolei przyciskam przypadkowo przy pionowych kadrach (ale to przez pasek Lowepro "transporter S", który ma duże prastikowe klamry majtające się przy pionowych kadrach).
Fajną rzeczą jest "miękki" silnik autofokusa na śrubowkręt. Ostrząc obiektywami np. wersji "D" (te bez silnika) można doostrzyć (lub rozostrzyć) pierścieniem na obiektywie trzymając jednocześnie wciśnięty przycisk AF-ON (lub spust do połowy). Chodzi o to, że silnik nas nie "trzyma" sztywno. Jest mały opór.
Więcej grzechów (Nikona) nie pamiętam.
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami