
Zamieszczone przez
swiatlo
Akurat moim w tym jednym, w tym co jest właśnie Twoją dziedziną, uważam że nie masz racji. ...
Skupmy się jednak na tym gdzie różnica pomiędzy Twoim doświadczeniem a moim akurat jest największa na moją niekorzyść. Czyli fotografii studyjnej. Gdzie między Tobą a mną jest wręcz przepaść. I tutaj uważam że przesadziłeś.
Oczywiście można polaroidem. Jednak koszta i szybkość dają cyfrze kolosalną przewagę.
Miałem sesję z rodziną znajomych Hindusów. Ona ubrana w sari, jak królowa. Uczono mnie że światło się buduje od podstaw. Nie ustawia się pięciu świateł na raz. A więc wpierw tylne na włosy od góry. Ustawienie, regulacja mocy, pstryk, zerknięcie na podgląd, za mocne i za bardzo z przodu, poprawka, ponowny pstryk, podgląd, jest dobrze. Teraz główne. Ustawienie, pstryk, podgląd. Za słabe. Poprawka, pstryk, podgląd. Dobrze.
Teraz fill. Pstryk, podgląd. Za słabe. Poprawka, podgląd, lepiej. Jednak trzeba czarny ekran aby dać z lewej cień. Ustawienie, pstryk, źle. Ponownie, pstryk, podgląd, dobrze.
Teraz tło. Za jasne, bo główne światło idzie na tło. Więc dać ekran. Pstryk, podgląd, za mało. Poprawka, pstryk, podgląd, znowu za mało, tło za jasne. Więc poprawka przesłony, poprawka wszystkich świateł, inaczej ustawiony ekran, pstryk, podgląd, wreszcie dobrze. Winieta jednak w złym miejscu. Znowu poprawka, pstryk, podgląd. Dobrze.
To wszystko sekundy. A rodzina cierpliwie siedzi.
Gdyby nie cyfra, gdyby to trzeba było innymi metodami, nigdy bym nie osiągnął precyzji. A trzeba dodać że mamy do czynienia z żywymi modelami. A oni są niecierpliwi, dzieci marudzą, dorośli mają dosyć i tracą zapał.
Taki zawodowiec jak Ty nie musi eksperymentować. Ty masz wszystko w palcu. Nic nie musisz ustawiać bo po prostu powtarzasz wszystko co już robiłeś tysiące razy.
Skontaktuj się z nami