Szukaj
Długo zastanawiałem się nad sensem przedstawiania mojego punktu widzenia w sprawie działań wokół serwisu Nikona. Mobilizacją jednak była prośba Piotr Mileckiego, którą uważam za niefortunne i jednostronne zawarcie stanowiska w sprawie. Odniosłem również wrażenie, że taka postawa nie jest bezinteresowana. Długo nie musiałem czekać abym został utwierdzony w tym przekonaniu:
choć z wcześniejszego postu powinno wynikać coś innego:
Obrażać nie chcę jednak mam pytanie: co się stało z całym tematem pt. "ze niby zle się dzieje.."?
Poniekąd można zrozumieć stronniczość bo "Nikon Polska w pewnym stopniu wspomaga niniejsze forum" to jednak różne wypowiedzi wyżej wpomnianych Admnistratorów delikatnie mówiąc "trącą" arogancją. Mam nadzieję, że Panowie zdajecie sobie sprawę z faktu, że to również (a może przede wszysktkim) aktywni użytkownicy tego forum wpłyneli na jego sukces.
Wracając do ideii nagłośnienia sprawy jakości serwisu Nikona to uważam ją za bardzo słuszną i popieram radykalne działania. Chciałbym nadmienić, że jednym z elementów składowych w kosztorysach wytworzenia produktu jest koszt serwisu (gwarancji), który jest szacowany na podstawie analizy możliwej usterkowości sprzętu. Jest w tym analogia do ubezpieczeń (np. OC) gdzie płacą WSZYSCY aby w razie wypadku pewien procent użytkowników mógł skorzystać z ubezpieczenia. Dlatego też w tą akcję powinni włączyć się aktywnie również użytkownicy sprzętu Nikona, którzy nie mieli styczności z serwisem. Nie mam tu na myśli powielania zasłyszanych plotek tylko "bombardowanie" redakcji wszelkich czasopism i portali branżowych, redakcji czasopism komputerowych (też czasem piszą o sprzęcie foto oraz problemach z serwisami), tak aby ta sprawa nabrała możliwie największego rozgłosu. Naturalnie następnym krokiem powinno być przesłanie jak największej ilości materiałów z ewentualnych publikacji do centrali firmy Nikon. Uważam, że tylko włączenie centrali w działania może przynieść wymierne efekty. Zdarzało się w Polsce, że lokalne przedstawicielstwa prowadziły własną politykę wbrew wyznaczonym standardom w korporacji.
Dlaczego uważam, że działania powinny być radykalne?
Nie ulega wątpliwości, że kupując produkt z logo Nikona płaci się - i to nie mało - za markę, która z założenia powinna być gwarantem również solidnego serwisu wliczonego zresztą w cenę produktu. Niestety w przypadku polskiego serwisu tak nie jest. Problem jego jakości ciągnie się na forach kawał czasu i zapewne w Nikon Polska też jest on znany od dawna. Poza tym:
W takim układzie NP zmarnował kawał czasu.
Szanse na poprawę już wcześniej dostali.
Uważam, że jeśli akcja przyniesie skutek to na pewno nie będzie to zasługa poniedziałkowej wizyty Piotr Mileckiego w NP ale zbiorowym sukcesem założyciela strony polishnikonservice.com oraz osób i podmiotów aktywnie wspierających tą akcję.
Nie wiem czy aktualnie do sprzętu z polskiej dystrybucji Nikona dołączane są europejskie karty gwarancji, jednak w czasie kiedy kompletowałem sprzęt Nikona tak nie było. Natomiast w kilku sklepach oferowano mi możliwość zakupu sprzętu z niemieckiej dystrybucji Nikona z europejskimi kartami gwarancyjnymi. Nie ukrywano wtedy, że jest to wynik problemów z klientami, które z kolei spowodował źle działający serwis na ul. Postępu. Tak więc pozostawała zawsze alternatywa naprawy w serwisie niemieckim i to np. za pośrednictwem sklepu ku zadowoleniu klienta.
Na koniec jako ciekawostkę polecam link do serwisu telefonów komórkowych, który świadczy usługi dla kilku marek.
Oto fragment info z tej strony:
"Mając na uwadze Państwa zadowolenie oferujemy:
-bezpłatny i szybki transport urządzeń przesłanych do naprawy gwarancyjnej.
-wysoką jakość napraw, wykonywanych przez wyszkoloną kadrę techniczną, z użyciem specjalistycznego sprzętu diagnostycznego i wyłącznie oryginalnych części zamiennych.
-dogodny dostęp do naszych usług w ogólnopolskiej sieci Autoryzowanych Punktów Serwisu
i Sprzedaży, zlokalizowanych w centrach dużych miast Polski.
-krótki czas napraw: 1 dzień roboczy, a w przypadku konieczności przedłużenia naprawy powyżej 4 dni powiadomienie e-mailem lub faxem.
-możliwość sprawdzenia bieżącego statusu naprawy telefonu on-line.
-codzienną informację e-mailem o wszystkich telefonach znajdujących się w naszym Centrum przesłanych z danego punktu, wraz z ich statusami.
-dostęp "on line" do dokumentacji fotograficznej telefonu w przypadku odmowy naprawy gwarancyjnej
-wgląd do wyników profesjonalnych testów GSM i/lub testów baterii przesłanego telefonu (jeśli usterka wymagała ich wykonania)"
Miałem okazję wysłać do nich telefon na aktualizacje softu. Serwis był w trakcie reorganizacji więc okres "naprawy" wyniósł 2 dni zamiast 1a z kurierem w obie strony byłem bez telefonu przez 4 dni. Kolega jakiś czas temu rówież naprawiał telefon w tym serwisie. Ze statusu naprawy wynikało: rano przekazanie serwisowi telefonu przez kuriera, w ciągu dnia diagnoza usterki, wymiana płyty głównej, procedura testowa po naprawie a po południu przekazanie telefonu kurierowi. Poza tym nawet telefon za 90zł o ile jest na gwarancji wędruje tam i z powrotem na koszt serwisu!
I TAKIEGO SERWISU NIKONA ŻYCZĘ NAM WSZYSTKIM!!!
No dobra... Pora dodać topik do ignorowanych, bo to już się zaczyna nudne robić![]()
Fotografuję w myśli wszystko, co widzę- czyli moje amatorskie "arcydzieła"
Odniosłem wrażenie, że to NP stawia się w roli ofiary a to jednak użytkownicy systemu Nikon są ofiarami...
polishnikonservice.com to moim zdaniem zacna inicjatywa i trzymam kciuki za jej powodzenie.
hmm, czytając tę wypowiedź nabieram wątpliwości co do braku stronniczości, a co za tym idzie, sensu zamierzonych negocjacji. Zresztą, jak już ktoś wyżej pisał, w tym przypadku negocjacje nie mają sensu. Zazwyczaj jest tak, że jeżeli sprzedaż pada, to korporacja szuka przyczyny i po jej zlokalizowaniu, chcąc znów pozyskać rynek, zwiększa nakłady na poprawę "wąskiego gardła". Dodatkowo musi ponieść nakłady na odbudowę własnego wizerunku. Stąd ważnym dla korporacji jest prowadzenie badań rynku, również pod kątem zadowolenia klientów i odpowiednie wyprzedzanie ich negatywnych reakcji. Tego typu forum jest jedną z najtańszych metod badania nastrojów klientów, dlatego też dziwi mnie fakt, że na propozycje utworzenia na nim oddzielnego działu o serwisie nie przystano na to. Efektem tego było powstanie niezależnej strony www, no a jak wiadomo to już trudniej kontrolować.
Mam również sceptyczne zdanie na temat dobrych (dla klientów) intencji NP. Opisywana tu postwa raczej świadczy o podjęciu próby działania na przeczekanie, może wstrzymanie akcji na czas przedświąteczny ? Dlaczego tak sądzę ? Ano czy NP nie analizuje dokumentów reklamacyjnych, które produkuje ? dlaczego nie wyciąga z tego żadnych pozytywnych wniosków ? Czy dopiero pod wpływem informacji udzielonych przez admina wprowadzi zmianę polityki działania serwisu ? trochę to wszystko brzmi dość naiwnie ... no chyba, że NP to nie przedstawiciel korporacji, a po prostu firma "krzak", która z Nikonem ma jedynie handlowe relacje.
pzdr. Bo.
otóż nie zdziwił bym się gdyby serwis wyglądał następująco:
2 techników - 1 od NPS, 2 od amatorszczyzny
1 osoba zajmująca się: odbieraniem telefonów, odpisywaniem na wiadomości, przyjmowaniem i wysyłką towarów
Nikon Polska będzie starał się całą sprawę zatuszować ale im to się nie uda bo wśród użytkowników jak widać jest większa determinacja...
Ostatnio edytowane przez ekonet ; 01-11-2009 o 13:22 Powód: lit.
Pozdrawiam
Tomek
Skontaktuj się z nami