Zakładam, że ktoś, kto rozważa zakup D40/D60 nie kupi szybko obiektywów po kilka tysięcy złotych za sztukę. I będzie miał rację, bo efektów może łatwo nie zobaczyć. A dziecko też ma swoje finansowe potrzeby mimo, że długo ich nie potrafi wyartykułować.
Tak się składa, że rozdzielczość zespołu obiektyw + matryca, jest taka jak rozdzielczość najsłabszego elementu (zasada najsłabszego ogniwa łańcucha).
Mam dwa aparaty D40 i D90. Mam obiektywy Sigma 10-20, Nikon 50/1,8, Nikon 18-105, Nikon 18-200. Sprawdziłem sobie różne testy moich obiektywów. I wychodzi z nich, że żaden nie zapewnia wykorzystania rozdzielczości matrycy w D90 czyli 12 MP. Czyli przerost formy nad treścią. Od dawna powtarzana jest (przez mądrzejszych ode mnie) opinia, że wyścig w rozdzielczościach matryc ponad 8 MP, to sztuka dla sztuki.
Na podstawie zdjęć, jakie otrzymuję moimi obiektywami z D40 i z D90 podzielam ten pogląd.
Do autora wątku: Zamów sobie tu na forum po kilka plików z różnych aparatów D40 D40x - D60, także z D50, najlepiej z kitowymi obiektywami. Obejrzyj je na ekranie. Zamów kilka odbitek w formacie 20x30 i 30x45. Będzie to kosztowało może z 30 zł. Ocenisz sam, czy warto na początek szarpać się na matrycę większą niż 6MP, czyli coś więcej niż ma D40 i D50.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami