Szukaj
uzywalem obu na meczu pilki noznej i jakos nie odczulem tego fatalnego rozlozenia pol w d700. Te w d300 tez nie sa jakos specjalnie fajnie rozlozone (polecam pouzywac cos z serii d2, tam to jest dopiero rozlozenie pol).
Co wiecej, mam wrazenie, ze AF w d300 jest gorszy od tego z d700. Na sledzeniu 3d wyrabial cuda i trafil moze 50% zdjec... W d700 nie wiecej, jak 5-10% nie trafionych (te same ustawienia, te same szkla: jedno AF-D, drugie AF-S).
Ale niewatliwa zaleta jest crop, ktory przy braku dlugich szkiel bardzo pomoga
Napisane było już wcześniej:
A nie można merytorycznej panowie? Wszyscy zgadzają się przecież, że przewaga D700 na wyższych czułościach jest bezdyskusyjna. Moja konkluzja jest taka, że wszystko jest kwestią kasy. Wiem co fotografuję i wybieram do tego najlepszy sprzęt na jaki mnie stać.
Można przecież wypisać zalety i podsumować a nie pisać: "mój pen..ekhm, Aparat jest the best!". Dla mnie również lepszym korpusem jest D700, ale nie można wszystkiego sprowadzać do kilku trywialnych stwierdzeń, typu: "wciąga pod każdym względem". Jacek_Z zrobił kiedyś studyjne porównanie korpusów w którym udział brały między innymi D200 i D700 i okazało się, że D700 nie jest pod każdym względem lepszy nawet od starego D200. Gorszy też nie, ale tutaj dochodzimy właśnie meritum sprawy - jest dwa razy droższy od D300. Oczekiwałbym, że nowszy korpus, dwukrotnie droższy będzie co najmniej tak samo dobry a w większości aspektów znacznie lepszy.
Wariantu, ze w tym czasie zaczalem fotografowac cos, czego nie fotografowalem wczesniej nie przewidujesz??
Odnosnie meritum watku, roznice miedzy zblizonymi do siebie korpusami DX a FX (czyli D300 a D700) przejawiasie sie w zasadzie w 3 aspektach:
- crop vs pelna klatka (ogniskowe)
- roznica w obrazowaniu wynikajaca z wielkosci matrycy (nie mowie tu o ISO, ale o powiedzmy to "plastyce obrazu" na ktora sklada sie takze inne rozlozenie glebi ostrosci - tylko prosze mi tu na ten temat nie wszczynac kolejnej swietej wojny)
- roznica w pracy na wyzszych ISO (i nie mowimy tu zaraz o ISO 6400 i wylacznie o szumie, ale takze
DR - co widoczne jest gdy sie porownuje obrazki DX/FX na srednich ISO np. typu 800)
- kwestia DR, co juz wspomnialem wyzej i zwiazanaz tym mozliwosc bardziej forsownej obrobki
zdjec (wyciaganie, korekcja bledow naswietlania, kreatwna obrobka etc)
- roznicy w kryciu przez punkty AF obszaru w wizjerze (w DX kryty jest w zasadzie caly obszar prawie ze od krawedzi do krawedzi), w FX mamy punkty ustawione bardziej centralnie (koncza sie w okolicach mocnych punktow) - wbrew pozorom krycie DX sie przydaje, np.sledzac samoloty na tle nieba jestem w stanie w duzej czesci sytuacji ustawic auto area i zapomniec o AF a skupic sie wylacznie na kompozycji i ustawiac
samolot w kadrze tak jak mi pasuje)
- roznicy w wielkosci pojedynczego punktu AF - w FX sa mniejsze, co w okreslonych przypadkach bedzie umozliwialo precyzyjniejsze ustawienie ostrosci (np. nie na oko, ale np. na konkretne miejsce oka) etc.
oczywiscie prosze rowniez nie wszczynac w tym temacie wojny, z grubsza wiadomo o co chodzi
I teraz sprawa wyglada tak. Czesc aspektow wymienionych wyzej generalnie wypada na plus niezaleznie od rodzaju fotografii, ktora sie zajmujemy (w sensie w wiekszosci zastosowan foto), czesc bardziej przydatna jest przy fotografowaniu X, mniej przy foceniu Y.
A w kwestii wyboru DX/FX to moim zdaniem najlepsza opcja to wypuntowac sobie roznice miedzy tymi
korpusami podobnie jak zrobilem to wyzej, nastepnie zastanowic sie na ile kazdy z tych punktow wazny
jest w fotografii ktora wykonuje, stwierdzic co jest istotne dla mnie a co nie i na tej podstawie mniej wiecej
merytorycznie podejmowac decyzje.
Nie ulega tez moim zdaniem watpliwosci, ze korpus FX w wiekszosci zastosowan foto bedzie bardziej uniwersalny, dawal mozliwosc wykonania lepszych technicznie, a takze wizualnie (szum, dr, plastyka)
zdjec.
Ostatnio edytowane przez kichu ; 09-09-2009 o 10:45
1. Wilk, nie napisal, ze zaluje przejscia na FX, jedynie, ze nie zostawil sobie DX jako dodatku.
2. Czego mam zazdroscic? Na FX przeszedlem zupelnie swiadomie i jak juz napisalem w ktoryms z watkow, wole D700 z 50-ka niz D300 z wypasiona szklarniaKwestia priorytetow...
Nie szufladkuje, napisalem jedynie, ze tego typu decyzja jest dla mnie niezrozumiala. Teraz podales powod i juz rozumiem, co nie znaczy, ze w zrobilbym tak samo. Ja juz od jakiegos czasu wiem, ze samolotow fotografowac nie lubie![]()
Ho ho ho - marzenia ściętej głowy. To są wszystko aptekarskie różnice i należy to sobie wyraźnie powiedzieć - dla kogoś, kto tym zarabia pieniądze na ślubach jest to bez znaczenia bo nieco wyższa czułość jest tego warta, natomiast osoba uprawiająca mniej nerwowe gatunki fotograficzne może się poważnie rozczarować.
Skontaktuj się z nami