Carl00s
dodałbym do pkt 2 ..... klapy nie trzeba opuszczać
pkt 12 .... i n ie wymagałyby prania.
![]()
Szukaj
Carl00s
dodałbym do pkt 2 ..... klapy nie trzeba opuszczać
pkt 12 .... i n ie wymagałyby prania.
![]()
D200/N28-80 1:3.3-5.6G/N70-300G/SB600 /N17-55:2.8/S10-20:4-5,6/Fodor 135:2.8/N85:1.8/ F80+MB-16/ Tamrac Expedition 5
Nikon Z6 III, Nikkor Z 14-24/2.8 S, Nikkor Z 105/2.8 mc S, Viltrox 35/1.2 LAB, Leofoto Ranger LS-254C + LH-30
Ciekaw jestem czy to prawda
Moja historia mogła się zakończyć tragicznie, na szczęście zakończyła się tylko karą dyscyplinarną w postaci nagany z wpisem do akt.
Był to 30 grudnia, ostatni dzień w pracy w roku (Sylwester wypadał w sobotę). Atmosfera już dość luźna, a ponieważ prezes lubił efekciarstwo, więc była zgoda że załoga może sobie postrzelać fajerwerkami na koniec pracy. No i o 14:00 był w sali konferencyjnej poczęstunek - szampan, jakieś ciastka a o 15:00 miało być strzelanie i do chaty. Miałem w kieszeni spodni hukowy fajerwerk, ten z trupią czaszką i napisem "ACHTUNG!, gruby jak spory ogór. Strzela to mocno jak sam sk...ysyn a zapala się przez potarcie zaryski, jak przy zapałce. O 14:50 poczułem nagłe parcie na stolec (prawdopodobnie mieszanka ptysiów i szampana). Poszedłem dość szybko do WC i zastałem tam dobrego kolegę z działu handlowego, który przed pisuarem przygotowywał się do lania. Pozdrowiłem go zdawkowo, powiedziałem żartem żeby lepiej szybko skończył bo zaraz mi dupsko eksploduje i wszedłem do kabiny.
Niestety, podczas zdejmowania spodni zaszedł mało prawdopodobny zbieg okoliczności. W kieszeni oprócz ACHTUNGA miałem też długopis, kluczyki do auta i pudełko zapałek. Prawdopodobnie podczas gwałtownego ruchu zdejmowania zaryska pudełka potarła o czubek fajerwerka... W każdym razie w momencie gdy moja kupa wleciała do bieluści ustępu poczułem gorąco w kieszeni i zobaczyłem smużkę dymu. Zdążyłem pomyśleć "o ku..a!" i w panice wyjąłem dymiący fajerwerk ze spodni i wrzuciłem do kibla, licząc że woda ugasi reakcję. Miałem jednak widocznie pewne instynktowne obawy, gdyż zatrzasnąłem klapę i wlazłem na nią, podkurczając nogi. Tymczasem wewnątrz muszli fajerwerk prawdopodobnie (tu muszę zdać się na hipotezy) utrzymał się na powierzchni wody, gdyż utknął na wydalonej chwilę wcześniej kupie. Po mniej więcej dwóch sekundach nastąpiła straszliwa detonacja. Kibel rozpadł się na trzy części a woda i ekskrementy szerokim strumieniem rozlały się po całym pomieszczeniu. Wyszedłem z kabiny, cały mokry i częściowo ogówniony. Kolega, który akurat mył ręce nad umywalką, stał jak słup soli i przez dłuższą chwilę nic nie mówił, stał tak tylko z otwartymi ustami. Wreszcie wydukał: "Stary, co ty żeś zjadł?"
Zaraz potem zlecieli się inni... Wstydu się najadłem co niemiara... Wytłumaczyłem prezesowi jak było i w sumie najpierw się obśmiał a potem wlepił mi naganę, chociaż cała sprawa była po prostu nieprawdopodobnym pechem
"Amatorzy zbudowali Arke, Profesjonalisci Titanica..."
Posiadam tylko marzenia, rozsiałem je u twych stóp. Stąpaj lekko, gdyż stąpasz po moich marzeniachâ W.B.Yeats
How do I do that? I f***ing try. - Gary Vaynerchuk
!BLOG
Z kolei, mój znajomy gdy przebywał za młodu z rodzicami na emigracji w USA, razem z kolegami miał podobny pomysł co znajomy sea21.
Petarda spłynęła ... i jakoże w Stanach nie buduje się tak pancernych budynków jak u nas, wywaliło konkretną dziurę w kartonowo-gipsowej ścianie w sali lekcyjnej piętro niżej![]()
NIKON Coolpix S510
Panowie udowadniają, że aby zrobić kabaret nie trzeba udawać kompletnego idioty
http://www.youtube.com/watch?v=1xPHG...x=0&playnext=1
Niestety już nie fotografuję, gdyż każdy jest lepszy ode mnie, ale miło mi pozostać w sympatycznym gronie
Ależ nie ma za co, sam siedzę i oglądam
Mój ulubiony: http://www.youtube.com/watch?v=t0dAUd5Kw4Y
Niestety już nie fotografuję, gdyż każdy jest lepszy ode mnie, ale miło mi pozostać w sympatycznym gronie
Ostatnio edytowane przez ekonet ; 27-08-2009 o 09:51 Powód: tytuł
Skontaktuj się z nami