znalezione na filmówkowym korytarzu (tablica ogłoszeń):Canon ssie!
Oto dowód!
czyli wojna trwa![]()
Szukaj
znalezione na filmówkowym korytarzu (tablica ogłoszeń):Canon ssie!
Oto dowód!
czyli wojna trwa![]()
Ostatnio edytowane przez agape ; 28-03-2009 o 00:20
Nikon + duperele aaa... - no i Holga...
Blog AgaPe
Szela w jednym poście można dac parę obrazków
Matka przyprowadziła swoją osiemnastoletnią córkę do lekarza, informując go,że córka nieustannie cierpi na mdłości.
Lekarz po zbadaniu córki stwierdził,że jest ona mniej więcej w czwartym miesiącu ciąży.
- Co też pan mówi, panie doktorze, moja córka nigdy nie miała do czynienia z żadnym mężczyzną! Prawda, córeczko?
- Prawda, nawet się nigdy nie całowałam - zapewniła córeczka.
Lekarz bez słowa podszedł do okna i zaczął intensywnie wypatrywać wdal.
- Panie doktorze, czy coś nie tak? - pyta po pięciu minutach zaniepokojona mamuśka.
- Nie, nie! Po prostu w takich wypadkach zazwyczaj na wschodzie ukazuje się jasna gwiazda i przybywa trzech króli. No więc stoję i
czekam...
W mroźny, zimowy wieczór elegancko wyglądający gość w "średnim" wieku poderwał w knajpie młodą laseczkę. Było to o tyle łatwe, że dziewczyna widziała przez okno jak facet wysiadał z nowiutkiego Mercedesa 600. Bez oporów więc przyjęła propozycję wspólnego spędzenia nocy. Facet zabrał ją do swojej willi pod miastem. Płonący kominek, dobra whisky, kanapki z kawiorem,
nastrojowa muzyka, słowem wszystko zbliżało ich coraz bardziej w stronę sypialni. W pewnym momencie mężczyzna zaproponował przejażdżkę po pobliskim zaśnieżonym lesie. Dziewczyna trochę niechętnie, ale jednak wyraziła zgodę.
Zajechali Mercem na polanę w środku głuszy, facet wyjął z bagażnika sztucer, przeładował i powiedział:
- Rozbieraj się.
Dziewczyna trochę przestraszona sytuacją, a jeszcze bardziej 25 stopniowym mrozem, próbowała protestować, ale strzał w powietrze spowodował, że wykonała polecenie dość szybko. Gdy już goła stała boso na śniegu gość rozkazał:
- Lep bałwana - i dla uniknięcia ewentualnych protestów znowu strzelił w powietrze ze sztucera.
Dziewczyna rzuciła się toczyć śniegowe kule. Po 40 minutach na polanie stał bałwan jak malowany. Miał nawet śniegowe rączki i nosek z kawałka gałęzi.
Za to laska była cała zdrętwiała z zimna. Klient schował sztucer, owinął ją grubym pledem i zabrał znowu do swojej willi. A tam kominek, kawior, gorący grog, nastrojowa muzyka. Gdy panna odzyskała mowę pierwszą rzeczą jaką zrobiła było wykrzyczane zapytanie :
- Co to do ch .... k ... miało wszystko znaczyć?
- Widzisz, moja śliczna - odpowiedział spokojnie gość - Ja już jestem strasznie cienki w łóżku, a dzięki temu bałwankowi, mam pewność, że tą noc zapamiętasz do końca życia.
D700 16,17-35,35
leże i kwiczę
Italian SpiderMan :
Psychotrop vel Grzegorz Lucjan Laska von Lasocki
nie wiem czy to było
http://www.youtube.com/watch?v=GaJ-w...eature=related
www.kali.ownlog.com | usunięto komercyjną stopkę - regulamin forum!
Kiedy można mówić, że jesteś niezłym fotografem-amatorem?
- Wówczas gdy w jednej ze stolic europejskich robisz zdjęcie znanego zabytku i w kadr wejdzie Ci mniej niż trzech Japończyków.
W małym zakładzie fotograficznym klient odbiera swoje zdjęcia do paszportu. Aby zobaczyć jak "wyszedł" wyciąga fotografie z koperty. Chwilę się im przygląda i podaje je fotografowi:
- Panie to przecież nie ja - mówi.
Fotograf zakłada grube okulary, przenosi kilkakrotnie wzrok ze zdjęcia na klienta i komunikuje:
- Jak to nie pan? Pan jak wymalowany!
- No skąd? - upiera się klient - Ten tutaj jest jakiś łysy, a ja przecież mam dość bujną grzywę.
- Musiał się pan tak przyczesać przed zdjęciem - wzrusza ramionami fachowiec.
- Ale ten ze zdjęcia jest wyraźnie starszy.
- Każdemu się wydaje, że jest starszy na zdjęciach.
- A ta brodawka koło nosa? - klient jest pewny swego - Czy ja mam brodawkę?
Fotograf ponownie przygląda się zdjęciom:
- No faktycznie - zgadza się jakby zrezygnowany - Pan nie ma brodawki. Może to i nie pan.
- Pewnie, że nie ja. Poza tym - klient dobija starego rzemieślnika - ten na zdjęciu leży w trumnie.
- Czy mogę zostać członkiem waszego towarzystwa fotograficznego?
- A czy szanowny pan robił wcześniej zdjęcia?
- nie.
- W takim razie mogę panu zaproponować członkostwo pasywne...
- Będę mógł robić zdjęcia?
- Niestety, nie... ale może pan za to nosić statywy!
Przychodzi blondynka do fotografa na sesję:
- dzień dobry - mówi fotograf.
- zaraz będziemy robić zdjęcia.
- może być - odpowiada blondynka.
- ale majtek nie zdejmę...
W kiblu w kantynie sikają dwaj marynarze: radziecki i amerykański.
Ruski ukradkiem zerka na ptaka ameykanina i ze zdziwieniem pyta:
- o kurcze co ty masz tam wytatuowane? "orja" !?
- ano, mówi amerykanin, podczas manewrów morskich na okręcie był wybuch amunicji. Tak rąbnęło, że uszarpało mi ptaka, lekarz pokładowy odnalazł wśród zgliszczy tylko końcówkę, przyszył no i jest tak jak widzisz.
- to i tak szczęscie w nieszczęsciu, a co miałeś wytatuowane? pyta ruski.
- "Victoria"
Sikają dalej, w końcu amerykanin zerka kątem oka i ze zdziwieniem stwierdza, że ruski też ma tatuaż "orja"
- ojej, zawołał radośnie, co było u Ciebie?
- ano - ruski westchnął. Podobnie; manewry, wybych amunicji, urwanie ptaka, poszukiwania, przyszycie. No i widzisz; mam co mam.
- a co miałeś wytatuowane? "Victoria" Ucieszył się amerykanin.
- nie - westchnął ruski - "My marjaki Bałtyckowo Morja pozdrawlaju wsiech marjaków Ćornowo Morja"
Skontaktuj się z nami