Szukaj
Moje systemy: Nikon F, D i Z, Hasselblad 503CX, Leica, Canon, Pentax, Olympus, Minolta, Rolleiflex TLR FKD, Zenity, Praktiki, ruskie dalmierze itd itd, blisko 100 szkiełek.
Pozwolę sobie podpiąć się pod wątek bo decyzja D300 czy D700 nie daje mi spać
Od kilku miesięcy użytkuję D90 ale zaczęła przeszkadzać mi jego nie najlepsza ergonomia i niezbyt celny autofokus, zdecydowałem więc, że czas na zmiany...
Przestudiowałem już chyba wszystkie testy w necie i znam parametry, wady i zalety obydwu puszek na pamięć
Podjąłem już decyzję o zakupie D300 (pomyślałem, że różnicę w cenie wydam na jakieś fajne szkiełko albo Photoshopa) ale zacząłem przeglądać zdjęcia w necie i się zaczęło...
Przejrzałem setki zdjęć na portalu www.Pbase.com i tam różnica między D300 a D700 to prawie przewaga klasy. O ile jeszcze ostrość jest porównywalna, to już rozpiętość tonalna i kolorystyka zdecydowanie przemawia na korzyść D700. Można oczywiście zaryzykować stwierdzenie, że FF używają głównie "ci co wiedzą jak obsługiwać taki sprzęt", ale czy tak jest naprawdę? Czy rzeczywiście różnica pomiędzy tymi dwoma puszkami jest właśnie taka jak tam można zobaczyć? Dodam, że najbardziej oczywiste wyjaśnienie, czyli stosowane szkła, nie są tu adekwatne bo porównywałem różne konfiguracje.
Będę Wam wdzięczny (myślę, że właściciel wątku również) za wszystkie subiektywne uwagi i doświadczenia..
Fotografuję głównie portrety w świetle zastanym i kuszą mnie pejzaże i krajobrazy..
D90, N 17-55/2.8, S 50/1.4, N 18-105VR, S 70-200/2.8, N 70-200/2.8VR
Moje systemy: Nikon F, D i Z, Hasselblad 503CX, Leica, Canon, Pentax, Olympus, Minolta, Rolleiflex TLR FKD, Zenity, Praktiki, ruskie dalmierze itd itd, blisko 100 szkiełek.
Kardynalne różnice między D300 a D700 sprowadzają się do:
a) wyższej czułości
b) innej GO
Reszta to aptekarskie niuanse. Jeśli się komuś wydaje, że ten aparat w przeciwieństwie do D300 posiada tryb preselekcji arcydzieł fotograficznych, to jest w grubym i kosztownym błędzie.
Sugerujecie, że różnice w generowanych obrazach to przypadek czy raczej inne ustawienia defaultowych kolorów dla jpegów?
Jacku, widzę że używasz Nikkora 70-200/2,8 - ja też i bardzo sobie go chwalę, chociaż swoje waży, używasz go z D700?? Jakie rezultaty?
D90, N 17-55/2.8, S 50/1.4, N 18-105VR, S 70-200/2.8, N 70-200/2.8VR
Stawianie takiej tezy jest daleko idącym uproszczeniem.
Myślę że mając parę lat w zawodzie grafika i pewne wykształcenie mam prawo to powiedzieć.
Czy manipulując obrazami z tych 2 puszek można osiągnąć podobny efekt? - W wielu wypadkach tak.
Jenak wymaga to pewnej wiedzy często sporej ingerencji w obraz, nie zawsze jest możliwe a często bywa zwykłym marnowaniem czasu na coś co można było by osiągnąć szybciej dobierając dobry sprzęt.
Jeśli na wejściu mamy obcięty zakres tonalny oznacza to zwyczajnie, że mamy mniej danych do obróbki - mniej w tym wypadku znaczy gorzej.
Czy można dobrze skalibrować D300 - miałem ten aparat i wiem że można, przy czym nie można polegać w nim na ustawieniach fabrycznych i auto WB bez odpowiedniej korekty. Często pozostaje samemu ustawić profil krzywych aby efekt był zadowalający bo to co potrafi czasem wyrzucić z siebie ta puszka w trudnych warunkach skłania do podania Nikona do trybunału w Hadze.
Moim zdaniem DX to pomyłka na którą nie warto się skazywać, no chyba że jest się fanem makrofotografii - w każdym innym wypadku polecam FX.
D300 jest świetnym aparatem jeśli chcesz się nauczyć korekcji kolorystycznej, na etapie postprodukcji - powinien być sprzedawany w zestawie razem z Photoshopem.
Zresztą czemu D300 i D700 do pracy w studio - sugerował bym poszukać czegoś z natywnym ISO 100.
Ostatnio edytowane przez tomasonline ; 04-08-2009 o 02:50
...
Nie istnieje - kol. tomasonline - na chwilę obecną aparat, w którym można polegać na ustawieniach fabrycznych i AWB bez odpowiedniej korekty. Nb. tak w D300 jaki i w D700 AWB nie powala, a rendering barw jest praktycznie taki sam.
Różnice w zakresie tonalnym przy natywnej czułości obu korpusów są aptekarskie.
Moim zdaniem pomyłką jest mitologizowanie potencjału FX - większa matryca jest nie do przecenienia w ekstremalnie trudnych warunkach oświetleniowych, przy iluminantach o b. niskiej temperaturze barwowej i popieprzonym widmie, ale fotografia nie kończy się na reporterce ślubnej. Sam sprzęt wymaga dużo większych inwestycji, a pominąwszy dzielność w kiepskim świetle zastanym i różnice w GO tak naprawdę niewiele daje.
Nadawanie fotografiom ostatecznego kształtu w ciemni - czy to analogowej, czy cyfrowej - było od zawsze immanentną częścią profesjonalnej fotografii, więc bez Photoshopa tak czy owak się nie obędzie.
Nie są znowu takie aptekarskie, nie wiem na jakich danych opierasz takie stwierdzenie.
Biorąc pod uwagę fakt, że na zarejestrowany zakres tonalny ma wpływ kilka czynników np ilość szumu na danej czułości jest to zwyczajnie niemożliwe, chyba że twierdzisz że D300 i D700 szumią identycznie lub ograniczymy się do czułości ISO 200.
Jeśli chodzi zaś reprodukcję kolorów w identycznych warunkach analizując efekt mamy różne składowe.
Owszem nadawanie fotografiom ostatecznego kształtu w ciemni było od zawsze integralną częścią procesu kreacji w profesjonalnej fotografii, więc tak jak napisałeś - bez Photoshopa tak czy owak się nie obędzie.
Jenak nie zmienia to faktu, że prawidłowe, lub zgodne z zamierzeniami fotografa, odwzorowanie na wejściu też zawsze było najważniejsze. Po co sobie utrudniać życie i marnować czas na zbędne poprawki których można by uniknąć stosują precyzyjniejsze narzędzie?
Co do ustawień fabrycznych masz rację nie powinno się na nich polegać, jednak jeśli chodzi o WB na Canona 5D bym tak bardzo nie narzekał.
Ostatnio edytowane przez tomasonline ; 04-08-2009 o 14:41
...
Skontaktuj się z nami