ja mam super patent - mam go zawsze przy sobie, jest zawsze pod ręką, w wygodnym miejscu i łatwo dostępnym, nigdy mnie nie zawiódł, jest po prostu niezastąpiony...
a ów patent zwie się kieszeń...
Wszelkiego rodzaju mocowania dekli do obiektywu, aparatu czy czego tam jeszcze wkurzają nieziemsko, bo takie badziewie dynda pod aparatem co po prostu przeszkadza przy fotografowaniu... ALe to trza przerobić samemu aby się o tym przekonać, widocznie.
Poza tym to wygląda na maxa idiotyczniei nie wyskakiwać mi to z tekstem o "praktyczności" i "bo sie nie zgubi" bo to wcale nie jest praktyczne a co do gubienia... proste - nauczyć się pilnować własnych rzeczy (wychodzi taniej i prościej niż jakieś naklejane sznureczki i inne dueprele).
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami