Ja broń Boże nie jestem jakimś znawcą, specem czy coś tylko podzielę się swoimi doświadczeniami

głównie na przykładzie krajobrazowych HDRów, bo takie sam najczęściej popełniam...
Proponuję na początek wyjść w plener i złapać takie warunki żeby HDR był stanowczo potrzebny. Zrobić np. # klatki w odstępach co 2EV (to w zależności od sceny - czasem może być potrzebne więcej klatek, lub mniej z mniejszym przeskokiem - zależy od rozpiętości jaka jest nam potrzebna) czyli np -2EV, 0EV, +2EV (to taki standard - w większości przypadków się sprawdza). W najciemniejszej klatce powinno nie być w ogóle przepałów, a jeśli już to minimalne. Watro pamiętać o ograniczeniach - przy wietrznej pogodzie gdzie wszystko się rusza, po sklejeniu, trawy, gałęzie, liście etc. wyjdą po przesuwane. Podobnie z chmurami - przy bardzo silnym wietrze mogą się nam obłoczki przesunąć między kolejnymi naświetleniami (to już kwestia gustu, ja osobiście nie lubię tego efektu).
Co do obróbki to przede wszystkim to co wypluwam nam Photomattix (lub cokolwiek innego do sklejania HDRów) jest tylko materiałem wyjściowym do dalszej obróbki, rzadko kiedy jest choćby akceptowalne. Przy mapowaniu tonów należy obrazek doprowadzić do tego co mniej więcej chcemy uzyskać (reszte w porządnym programie do obróbki), chociaż np saturacją kolorów nie należy na tym etapie się zbytnio przejmować - później można to lepiej i dokładniej zrobić. Należy również uważać z suwakiem Siła/Strenght (lub odpowiednikiem) - na styku mocno kontrastowych obszarów, lub po prostu krawędzi wychodzą koszmarne obwódki, które ciężko zlikwidować.
Reszta obróbki to już raczej PS/Gimp/whatever.
To tak na szybko...
Skontaktuj się z nami