PDA

Zobacz pełną wersję : Skaner do negatywów



Strony : 1 2 3 4 5 [6]

RobertMiernik
09-11-2014, 22:13
No tak ale 3600px na dłużyszym boku (pełnej klatki) to.
Pełna klatka to 1,5 x 1 cal.
Czyli 3600 / 1,5 = 2400 dpi.
Akceptowalne jak najbardziej minium dla FF.
Ale dla MF chciałbym by to było conajmiej z 8000-9000.
Po prostu MF daje tyle rozdziałki spokojnie, a przy wydruku 90cm x 60 cm jest to ważne.
Fakt takie coś drukuje się rzadko więc chyba zlecę to komuś a nie kupię skaner.
Dla mnie jako źródło zostaje film - który zawsze mogę zeskanować znowu.

Przesadzasz i to straszliwie - chyba, że jesteś szpiegiem i potrzebujesz wydruków ze zdjęć lotniczych na małych wysokościach do oglądania pod mikroskopem...

MorgothV8
09-11-2014, 22:26
Prosiłbym jak możliwe....
Albo na maila: [email protected] (ale nie wiem czy nie za duży plik) albo gdzieś na jakieś file share itp.
Myślę, że sporo osób z forum chętnie zobaczy jak V600 się sprawuje....
Wielkie wielkie dzięki.


Przesadzasz i to straszliwie - chyba, że jesteś szpiegiem i potrzebujesz wydruków ze zdjęć lotniczych na małych wysokościach do oglądania pod mikroskopem...
Pewnie masz rację więc.... na razie nic nie kupię, wywołam negatywy, a jak coś mi się spodoba wyślę do:
www.skanowanie.org
i tam mi w 4000 dpi zeskanują klatkę za 6,75 i odeślą pocztą (już się dogadałem).
Dzięki za info pozdrawiam.


PS: a do domu może rozważę faktycznie V600 albo V500 - ale to po co najmniej 20 pierwszych klatkach zeskanowanych gdzie indziej (po prostu może nie złapię bakcyla?)

biegly
09-11-2014, 22:35
Jeśli zaczynasz przygodę z analogiem, to sam nie wiesz czego się*spodziewać!
Przeliczyłeś koszta filmów i wołania?
Tak samo, możesz przeliczyć koszta skanowania i podzielić przez wartość skanera w/w.
LF, MF i mały obrazek nie ma różnicy, tak samo się*naświetla!

wpkx
09-11-2014, 22:42
kuźwa - będę upierdliwy

Marcin, Twoje wzburzenie mogę spróbować złagodzić przypowieścią o moim Coolscanie 9000.
Przypuszczałem, że był przykurzony, bo skany MF miały ciemniejsze paski po lewej i prawej, widoczne szczególnie na niebie przy BW.
A byłem w trakcie przygotowań "Buska nostalgicznie" - tysiące klatek wąskich i średnich...
Znalazłem opis w necie, z duszą na ramieniu rozebrałem i przeczyściłem - głównie lustro, obiektywu nie ruszałem.
Pomogło.
Niestety, po kilku dniach skaner nie obudził się pewnego ranka. Znów rozebrałem - okazało się, że umarł zasilacz.
Może miało to związek z wcześniejszym ruszaniem (wypinałem płytkę zasilacza - elektrostatyka, itp.), może czysty przypadek.
Naprawa w Busku? Nawet nie próbowałem z kimkolwiek rozmawiać, mając różne doświadczenia...
Ale na oko ten zasilacz wydał mi się podobny do pecetowego.
I ponieważ moja firma współpracuje z zaufanym serwisem notebooków, poprosiłem ich szefa o zajrzenie do jakże egzotycznego sprzętu, i zawiozłem pod Kraków.
W międzyczasie nasz forumowy kolega Franek_ pożyczył mi identyczny skaner, którego właścicielem wcześniej był Twój imiennik Czornyj a w którego sprzedaży (skanera, nie Czornego) pośredniczyłem.
Zatem niezbyt mi się spieszyło... ale i serwisowi też.
Najpierw założyli, co uznali, a sprawdzać mogli tylko wsuwając i wysuwając ramkę, bo softu im nie instalowałem, a i problem był też z dostępnością portu FireWire.
Przywiozłem, poskanowałem kilka godzin, po czym skaner znów umarł.
Zawiozłem drugi raz.
W międzyczasie dowiedziałem się, że zasilacz posiada bardzo nietypowe tranzystory, które próbowali kupić w Azji ale się nie udało.
Zatem, po miesiącu, założyli co mieli.
Przywiozłem.
Sprzęt skanował, ale przegrzewał się i wyłączał po kilkunastu minutach, by po ostygnięciu znów nieco poskanować.
Zawiozłem po raz trzeci. Serwisant już wiedział, o co chodzi i powiedział, że dołoży dodatkowy radiator, bo te elementy, które podstawili, nie wyrabiają.
Oraz, że jeśli to nie pomoże, to zorganizują nowy zasilacz o podobnych parametrach i podepną jako oddzielną skrzynkę. Bo, jak się okazało, nikonowski zasilacz tylko z wyglądu przypomina komputerowy, a napięcia ma zupełnie inne i to dosyć niespotykane...
Po raz trzeci pojechałem, tym razem umówiwszy się na podłączenie do FW, zainstalowanie softu i rzeczywiste sprawdzenie skanowania.
Działało, przywiozłem, działa - odpukać!!! - do dziś...
Koszt 200 zł netto.

Cieszysz się? Bo ja bardzo. ;)

fafniak
09-11-2014, 22:54
ehhh
nadal nie wiem gdzie się udać :)

jo44
09-11-2014, 23:07
Wracam z moim pytaniem
Czy znacie fachowca od skanerów który zajrzałby do mojej minolty multiscan pro ?
Czy próbowałeś np tu: http://naprawa.foto-tronik.pl/marki.html ?
Piszą, że naprawiają.

szelas
09-11-2014, 23:07
ehhh
nadal nie wiem gdzie się udać :)

Sprzedaj go i będziesz miał spokój ;)

fafniak
09-11-2014, 23:11
Czy próbowałeś np tu: http://naprawa.foto-tronik.pl/marki.html ?
Piszą, że naprawiają.

ciekawy namiar - jutro będę dzwonił - mam nadzieję że to nie ten serwis co powiedział że tego się juz nie robi (bo jakieś telefony dostałem i dzwoniłem)

tak czy inaczej - dzieki !

wpkx
09-11-2014, 23:34
Widzę, że moja przypowieść w odpowiedzi na Twe wzburzenie pchnęła sprawę do przodu - pozdrawiamy Giżycko! :)
Daj znać, co Ci rzekli, please, a tymczasem sam sobie ten adres zakarbuję.

jo44
09-11-2014, 23:46
Giżycko pozdrawia Busko! (I Warszawę!) :)
Mam nadzieję że adres się przyda...

padmak
23-08-2015, 21:13
Wypada się pochwalić, że w grudniu 2014 kupiłem skaner o który wypytywałem Plustek OticFilm 8200i SE. Zeskanowałem do tej pory około 100 negatywów po 24-36 klatek (wszystkie mam pocięte po 4-6 klatek) Powiem, że skaner radzi sobie bardzo dobrze. Bardzo fajny program SilverFast 8. Jedna klatka - skanowanie zajmuje około 4 minut w JPEG-u przy ustawieniu 2400 dpi. Pliki wychodzą o wadze około 1,40 Mb. Można skanować np w TIFF, ale wówczas pliki będą miały ponad 21 Mb.

gALL
04-09-2015, 09:06
Wypada się pochwalić, że w grudniu 2014 kupiłem skaner o który wypytywałem Plustek OticFilm 8200i SE. Zeskanowałem do tej pory około 100 negatywów po 24-36 klatek (wszystkie mam pocięte po 4-6 klatek) Powiem, że skaner radzi sobie bardzo dobrze. Bardzo fajny program SilverFast 8. Jedna klatka - skanowanie zajmuje około 4 minut w JPEG-u przy ustawieniu 2400 dpi. Pliki wychodzą o wadze około 1,40 Mb. Można skanować np w TIFF, ale wówczas pliki będą miały ponad 21 Mb.

Pliki 3600x2400 I każdy tylko 1.4MB? Przecież kompresja JPG zjadła Ci wszystkie detale.

madebyzosiek
06-04-2016, 18:44
Odkopię trochę temat ;)
Wyposażyłem się w Reflecte Crystalscan 7200 i Vuscan. Próbuję ogarnąć mnogość opcji i ustawień. Czy bardziej doświadczeni w skanach mogą coś podpowiedzieć, jakieś wskazówki, ustawienia? Nie chodzi o barwę, typ filmu itp, bo to jest proste. Chodzi mi o to jakie zrobić ustawienia dla TIFFa i jak mocno, a może czy w ogóle, go obrabiać? Pozdrawiam serdecznie.

wpkx
06-04-2016, 19:08
Nie wiem, jak robi Reflecta ani co umie Vuescan, więc mogę jedynie napisać o własnym doświadczeniu z Coolscanami i Nikon Scanem.
Ten ostatni ma oczywiście sporo ustawień, ale po niesatysfakcjonującej zabawie nimi dałem spokój i skanuję - na ile to oczywiście możliwe w tej konfiguracji - liniowo i z pełną rozdzielczością do TIFFów, a potem dopiero koryguję, jeśli trzeba, w Lightroomie.
W ten sposób uprościłem sobie życie, jednak dopiero po pewnej stracie czasu i nerwów...
Ciebie czeka pewnie taki sam początek - powodzenia zatem. ;)

madebyzosiek
07-04-2016, 08:39
Po dniu kombinatoryki zauważyłem jeszcze jedną rzecz... Po zainstalowaniu skanera przestaje odpalać się LR i wtyczki NIK w PS... Ciekawe jest to, że sam sterownik ze strony Reflecty nie robi problemów. Dopiero podpięcie skanera robi krzaka... Sprawdzę sobie dzisiaj czy tak samo to działa na 7, bo problem jest przy 10, skaner jako urządzenie ma nazwę składającą się z wielu literek i cyferek. Jakieś pomysły? Pozdrawiam.
Ps. Dodam tylko, że zainstalowałem w skanerze najnowsze oprogramowanie, sterowniki też najnowsze ze strony producenta, wszystko pod Win 7,8,10...

wpkx
07-04-2016, 09:26
Inne porty USB? Instalacja sterownika w trybie zgodności ze starszymi Windowsami? Ale pewnie to już sprawdziłeś.
Niekompatybilność sterownika pod Windows 10 to nic dziwnego, jednak wpływ na Lr i NIK to już bardzo ciekawy bonus.

PS To komp stacjonarny czy mobilny? Bo w mobilnych niektóre USB mogą nie mieć wystarczającej "mocy" dla niektórych peryferiów... ;)

madebyzosiek
07-04-2016, 09:50
To oczywiście laptop. Ciekawe jest to, że skaner działa, sterowniki ok, Vuescan skanuje, zapisuje, wszystko dobrze... Tylko nie działa LR i NIK... Ale PS na przykład działa. Po cofnięciu systemu przed instalację skanera wszystko wraca do normy. Po zainstalowaniu skanera działa, po podłączeniu skanera nie działa... Dzisiaj pobawię się innym laptopem na którym LR może nie działać i jest 7 ;)

JacekB
07-04-2016, 13:48
Ja mam Reflectę Proscan 7200 i też zdarzało się, że mi wariował po aktualizacjach Vuescana, nie chciał chodzić na Win 10 i na Maku także miał problemy. Obecnie, po ponownej instalacji jakiś czas temu od zera z najnowszą w danym momencie aktualizacją firmowego oprogramowania Reflecty, stanęło na tym, że Win10 sobie odpuściłem, natomiast pod Win7 jest wszystko bardzo dobrze, tylko skanuje lustrzane odbicie i trzeba pamiętać o odwracaniu. Da się z tym żyć, więc nie kombinuję dalej, żeby bardziej nie zepsuć. :)

Bywa po jednej albo drugiej aktualizacji, że komputer nie widzi skanera. Wtedy trzeba wyłączyć, wyjąć i włożyć wtyczkę USB i po włączeniu ponownie jest cacy. Trzeba przestrzegać kolejności włączania/wyłączania. Jak zapomnę i wyłączę skaner, a program chodzi (albo odwrotnie przy włączaniu - sam program bez skanera), to zazwyczaj program się zawiesza, a czasami zawiesza się na amen cały komputer. No i kalibrację skanera teraz robię na fabrycznym programie CyberViewX (jeden próbny obrazek na maksymalnej rozdzielczości), po czym wyłączam Cybera zapamiętawszy ustawienia (pyta się) i dopiero wtedy uruchamiam Vuescana, bo sam Vuescan słabo łapał i wychodziły pasiaste obrazki. Część moich problemów może wynikać z tego, że dla potrzeb skanowo-fotograficznych mam Win7 na ajMaku pod Parallels Desktop, więc trzeba brać poprawkę. Absolutnie bez zarzutu to chodził mi od samego początku po pierwszej instalacji na starym laptoku z XP, tylko widok na ekranie był lipny w porównaniu z Makiem.

Co do TIFF/JPG, to podpisuję się oburącz pod wypowiedzią Woytkawpkx, a nawet bardziej. :) Wszelkie ustawienia w programie skanującym to zawracanie głowy.
Ja u siebie po dwu latach prób i błędów doszedłem do tego (trochę sam, a trochę przy pomocy literatury przedmiotu), że teraz wszystko skanuję jak leci na maksymalnych możliwych ustawieniach i typie filmu Generic Color Negative (czarno-białe też), a potem się martwię. Nie od razu do docelowego TIFF, lecz najpierw do RAW/DNG na neutralnej konfiguracji bez czyszczenia paprochów i redukcji szumów. Następnie drugi skan już z pliku RAW/DNG z maksymalnym czyszczeniem oraz korektą szumów małą albo średnią zależnie od filmu, nadal na maksymalnej rozdzielczości bez żadnych zmniejszeń. Plik TIFF wychodzi ok. 98 MB. Zajmuje trochę miejsca, ale dyski mam wystarczająco duże (na razie :)) i wolę w ten sposób mieć ułatwione życie. Tak zostaje w archiwum (DNG można wykasować, jeżeli brakuje miejsca na dysku), a pod konkretną potrzebę finalna obróbka (możliwie jak najmniejsza) konkretnego kadru w programie fotograficznym i zapis do JPG w stosownej wielkości.

Trzeba pokombinować pod konkretny komputer. Ogólnie fajna zabawa, ale należy postępować z umiarem i wyczuciem, bez małpich ruchów, bo skaner lubi być czule traktowany. :)

madebyzosiek
07-04-2016, 14:06
wpkx i JacekB bardzo Wam dziękuję za wypowiedzi. Czytając wiele wątków liczyłem szczególnie właśnie na Jacka, czy na tym forum czy na AO (bo pewnie to ten sam Jacek ;) ).
Dzisiaj zainstaluję skaner na drugim laptopie z W7 i najwyżej zrobię z niego laptopa do skanowania, a na innym będę obrabiał.
Czy możesz mi jeszcze Jacku napisać w jaką ustawiasz przestrzeń barw dla DNG i później dla tego TIFFa? Jeżeli będę z nim walczył w LR to mogę nawet ProFoto ustawić, czy AdobeRGB, czy ma to sens? Czy wystarczy sRGB?
Skaner mi się podoba, nie jest demonem prędkości, ale to przy sporadycznym skanowaniu nie ma znaczenia, jakość jest na fajnym poziomie, nawet w podstawowych ustawieniach samego sterownika, w VueScan można już cuda robić, a sądzę że w LR/PS będzie bardzo dobrze.

JacekB
07-04-2016, 15:54
Ten sam . :)

Dla DNG mam napisane w zakładce "wynik" w rubryce "typ pliku RAW" (nie wiem jak prawidłowo nazywają się opcje po polsku albo angielsku, gdyż z przyzwyczajenia używam germańskich wersji językowych) 64 Bit RGBI, natomiast w ustawieniach kolorów balans neutralny, a obszar dla drukarki jest wybrany sRGB. Dla TIFF to samo, bez zmniejszania, kompresja wyłączona. Samo tak się ustawiło jak kliknąłem na standard i tak jest dobrze, więc nie zmieniam. Do szybkiego podglądu czasami sobie równocześnie skanuję w JPG (zawsze można wykasować jak brakuje miejsca) i nie widzę znaczących różnic. Do czarno-białego wszystko identycznie jak do koloru z taką jedyną różnicą, że jako źródło wybieram negatyw cz/b. Slajdów jeszcze nie próbowałem, być może w tym przypadku należałoby coś więcej pozmieniać. Dla ułatwienia życia można sobie ulubione ustawienia Vuescana zapisywać i każdorazowo ładować po włączeniu (plik/zapamiętaj ustawienia/ładuj ustawienia).

Nie kombinuję dużo, bo słabo się na tym znam, a na stare lata nie chce mi się robić doktoratu z kolorów. Mam ciekawsze zajęcia. Docelowo można podregulować potem, a na hobbystycznych wydrukach do formatu A3 te niuanse i tak nie mają znaczenia. W najgorszym razie, jak jeden arkusz papieru się spieprzy, to świat od tego się nie zawali. Zawsze można poprawić.
Swoją drogą do obróbki nie używam LR ani PS. Od dawien dawna (na zasadzie przypadkowego trafienia w poszukiwaniu czegoś niedrogiego i kompleksowego) używam Corela PaintShop Pro Photo, obecnie w wersji X3 za 20 euro z wyprzedaży i jest więcej niż dobrze. Ostatnio przetestowałem demowersję LR, ale nie przekonuje mnie nowoczesny abonamentowy model finansowania, więc Adobe raczej nie będzie miał ze mnie klienta. O PS w ogóle nie chcę słyszeć, bo szkoda mi tyle kasy wydawać. Możliwe za to, że przesiądę się na analogicznego Corela w najnowszym wydaniu X8. Wypróbowałem wersję demo pod Win 10 i wprawdzie wnerwiają mnie te wszelkie zbędne dodatki internetowo-społecznościowe, ale jednocześnie wydaje się on chodzić szybciej niż stary model. Koszt nie jest ekstremalnie wielki, więc się łamię.

Wiem, że z punktu widzenia wielu profesjonalnych użytkowników tutejszego forum wypisuję o tych kolorach i obróbce straszne bezeceństwa jak ostatni profan, ale naprawdę drukuję sam dla siebie oraz dla krewnych i znajomych i ani ja, ani nikt z oglądających te wydruki nie widzi przy bezpośrednich porównaniach na papierze A3 i A4 żadnych różnic, o których wielu kolegów tutaj prowadzi niekończące się dyskusje na temat liczby diabłów na łebku od szpilki. Chyba dla wszystkich bezpieczniej będzie niektóre rzeczy pisać na AO. :mrgreen:

madebyzosiek
07-04-2016, 16:47
Dziękuję Jacku za dużą ilość wiedzy :) Ja akurat abonament płacę, więc PS i LR jest na wyposażeniu, mnie z kolei nie przekonał Corel Paintshop Pro X5 i go oddałem znajomemu. Każdy dla siebie coś znajdzie ;) Zjadłem obiad i zaraz siadam do zabawy. Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam :)

madebyzosiek
09-04-2016, 17:57
Dla zainteresowanych rozwiązaniem problemu:

W Win7 sytuacja jest taka sama, po zainstalowaniu sterowników wszystko działa, jak podłączę skaner kabelkiem i system go zainstaluje, przestaje uruchamiać się LR… Olałem temat, ponieważ mój laptop z Win7 i tak się nie nadaje do obrabiania zdjęć, jest za słaby, więc zrobiłem z niego komputer do skanowania, a obróbkę robię na drugim laptopie, na którym LR już ponownie działa.

JackowiB dziękuję za ogromną ilość informacji i użytecznej wiedzy. Skanowanie w toku :)

JacekB
12-04-2016, 10:42
po zainstalowaniu sterowników wszystko działa, jak podłączę skaner kabelkiem i system go zainstaluje,
Jeszcze jedno pytanie w tym kontekście mi się nasuwa. Jak zrobiłeś instalację?
Konkretnie chodzi o to, żeby zachować jej czystość zgodnie z zaleceniami producenta, tzn. odłączyć od komputera wtyczki USB od wszystkich drukarek i innych urządzeń, zainstalować fabryczny program CyberViewX (najnowszą wersję ze strony Reflecty), podłączyć skaner, wypróbować działanie i dopiero wtedy instalować Vuescana, a na koniec z powrotem podłączyć pozostałe urządzenia. Część kłopotów może wynikać z braku przestrzegania tej kolejności, względnie z pominięcia programu fabrycznego, który potem w użytkowaniu mało się przydaje, ale do instalacji jest potrzebny.

madebyzosiek
12-04-2016, 11:25
Jeszcze jedno pytanie w tym kontekście mi się nasuwa. Jak zrobiłeś instalację?
Konkretnie chodzi o to, żeby zachować jej czystość zgodnie z zaleceniami producenta, tzn. odłączyć od komputera wtyczki USB od wszystkich drukarek i innych urządzeń, zainstalować fabryczny program CyberViewX (najnowszą wersję ze strony Reflecty), podłączyć skaner, wypróbować działanie i dopiero wtedy instalować Vuescana, a na koniec z powrotem podłączyć pozostałe urządzenia. Część kłopotów może wynikać z braku przestrzegania tej kolejności, względnie z pominięcia programu fabrycznego, który potem w użytkowaniu mało się przydaje, ale do instalacji jest potrzebny.

Dokładnie w takiej kolejności o jakiej piszesz. Ściągnąłem CyberViewX ze strony Reflecty, zainstalowałem, podłączyłem skaner kabelkiem, sprawdziłem czy działa, skanowanie działało, ale LR i NIK w tym czasie już nie działają... Nawet robiłem po kolei, czyli sprawdzałem LR, później sterownik skanera, sprawdzanie LR, podłączenie skanera, sprawdzenie LR - brak działania ;)

szelas
12-04-2016, 22:19
To oczywiście laptop. Ciekawe jest to, że skaner działa, sterowniki ok, Vuescan skanuje, zapisuje, wszystko dobrze... Tylko nie działa LR i NIK... Ale PS na przykład działa. Po cofnięciu systemu przed instalację skanera wszystko wraca do normy. Po zainstalowaniu skanera działa, po podłączeniu skanera nie działa... Dzisiaj pobawię się innym laptopem na którym LR może nie działać i jest 7 ;)

Nie jestem szpeniem, więc moje odpowiedzi bedą jedynie wskazówką a nie rozwiązaniem.

1. Vuescan nie potrzebuje sterowników producenta (ma wbudowane)
2. Oprogramowanie reflecty (ale to tylko przypuszczenie) wrzuca plugin do PSa i LR (pod warunkiem, że są zainstalowane przed instalacją sterowników) - spróbuj odnaleźć plik od skanera i skasuj go z katalogu PS i LR - pewnie oba programy zadziałają prawidłowo.

madebyzosiek
12-04-2016, 22:45
Dzięki za wskazówki, spróbuję na pewno, chociaż nie przeszkadza mi skanowanie na innym lapku niż obróbka :)

hostman22
13-04-2016, 02:03
a jak tam same wrażenia z użytkowania Crystalscan 7200? I od razu pytanie numer dwa, z przebiegu wątku rozumiem, że się nie zaopatrzyłeś w silverfast? ;)

madebyzosiek
13-04-2016, 07:34
a jak tam same wrażenia z użytkowania Crystalscan 7200?
Nie wiem na ile wiarygodnie mogę się na ten temat wypowiedzieć, bo ani nie mam punktu odniesienia, ani nie jestem w tym zakresie jakoś szczególnie doświadczony ;) Ale powiem, że jestem bardziej niż zadowolony:

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/04/201604080025-1.jpg
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/s/7iogo83tx17mlgh/2016-04-08-0025.jpg)

Działam zgodnie z instrukcjami JackaB, efekty są takie jak wyżej, czasem lepsze lub gorsze, oczywiście to zależy od samej klatki na filmie. Czas skanowania nie jest jakiś ekstremalny i szybki, jeden film to jakieś 2 godziny. Powyższe zdjęcie ma po zeskanowaniu na full parametrach ma 4589x3059 i ma 6.28 MB. Jakość jest moim zdanie wystarczająca na wydruk A4, może nawet A3. Oczywiście maniacy oglądania 1:1 dopatrzą się katastrofy, ale przecież nie o to chodzi w zdjęciach analogowych. Do super rezultatów mam cyfrę, analogi, których ostatnio mam coraz więcej, traktuję jako odskocznię od 1000+ poprawnych zdjęć :) Podsumowując - jestem bardzo zadowolony, skanuję swoje negatywy, szukam perełek. Na pewno efekty są ładniejsze niż to co dostawałem wywołane z labu :)


I od razu pytanie numer dwa, z przebiegu wątku rozumiem, że się nie zaopatrzyłeś w silverfast? ;)

Nie no 499 euro, to znaczące przegięcie jak dla mnie. VueScan jest wystarczający. Dla mnie jego zadaniem jest wyprodukowanie jak najlepszego obrazka TIF czystego od kurzu i rys (w miarę możliwości). Resztę i tak odzyskuję w LR/PS. Na pewno SilverFast jest wart swojej ceny, ale ja mam kilka pomysłów na to jak spożytkować 500 euro ;)

hostman22
13-04-2016, 11:56
podsumowując - jestem bardzo zadowolony, skanuję swoje negatywy, szukam perełek. Na pewno efekty są ładniejsze niż to co dostawałem wywołane z labu :)

To akurat jest pewne :). Miałeś już przyjemność skanowania slajdów lub negatywów kolorowych produkcji socjalistycznej? ;) Ja akurat dwa lata temu zainwestowałem w plustka 8100 była promocja cena spadła do 600zł, Crystalscan 7200 był w tedy za 1200zł, a plustek 8100 Ai czyba za 1600zł... .
Trochę upierdliwy jest tylko brak usuwania skaz i zarysowań, problem zmniejszyłem używając rękawiczek i miękkiego pędzla. Reflecta ma to chyba w opcjach tylko nie wiem jak to działa z VueScan, jakbyś mógł coś więcej napisać?

madebyzosiek
13-04-2016, 13:02
Miałeś już przyjemność skanowania slajdów lub negatywów kolorowych produkcji socjalistycznej? ;)
Jeszcze nie miałem okazji, aczkolwiek spróbuję, mam trochę materiału ze Smieny mojego ojca :)

Ja akurat dwa lata temu zainwestowałem w plustka 8100 była promocja cena spadła do 600zł, Crystalscan 7200 był w tedy za 1200zł, a plustek 8100 Ai czyba za 1600zł... .
Trochę upierdliwy jest tylko brak usuwania skaz i zarysowań, problem zmniejszyłem używając rękawiczek i miękkiego pędzla. Reflecta ma to chyba w opcjach tylko nie wiem jak to działa z VueScan, jakbyś mógł coś więcej napisać?
Mi się udało kupić Crystalscan za 800 zł nową, bez gwarancji. Myślę że nie jest to dużo w porównaniu z jej ceną oryginalną 1200-1300. Długo wcześniej o tym myślałem, szukałem, pytałem na forum AO, w końcu udało się. Myślałem o Epsonie V550, ale cały czas unikałem tematu skanera A4, nie mam na to miejsca na biurku. Na VueScana padło z kolei z powodów czysto ekonomicznych ;)
Jeśli chodzi o mechanizm usuwania kurzu i rys, już samo oprogramowanie CyberViewX radzi sobie z tym doskonale. VueScanem robię najpierw skan do DNG bez usuwania czegokolwiek, a później z DNG skanuję do TIFa z maksymalnym czyszczeniem (zgodnie z poradą JackaB) i działa to wyśmienicie. Zdjęcie mojego psa pochodzi z kliszy, która przez pół roku przeleżała w szufladzie luzem i jest dość mocno spracowana. Rys jest sporo, z większością czyszczenie radzi sobie bez problemu. Fakt, że kilka rys zostaje i wymagają korekty w PS, ale powyższe zdjęcie nie jest poprawiane w ogóle, tylko naprawione przez VueScan. Jak będę miał chwilę, to wrzucę coś bez czyszczenia i z czyszczenie dla porównania. Film przecieram mikrofibrową szmatką przed skanowaniem.

JacekB
13-04-2016, 14:15
Vuescan nie potrzebuje sterowników producenta (ma wbudowane)
Możliwe, że ma, ale wg wiedzy internetowej nierzadkim przypadkiem jest (było w poprzednich wersjach, może teraz poprawili?), że komputer nie widzi skanera, jeśli instaluje się bez programu fabrycznego. U mnie też tak było.
U kolegi jest ekstremalny dziwoląg z brakiem pracy PS i LR. Niestety nie pomogę, bo nie używam.


Czas skanowania nie jest jakiś ekstremalny i szybki, jeden film to jakieś 2 godziny. Powyższe zdjęcie ma po zeskanowaniu na full parametrach ma 4589x3059 i ma 6.28 MB. Jakość jest moim zdanie wystarczająca na wydruk A4, może nawet A3.

Proscan jest być może nieco szybszy, ale ja także siadając do skanowania jednego filmu zakładam sobie średnio 2 godziny, podczas których jednocześnie robię co innego na drugim komputerze. Jeżeli się cackam z pojedynczymi klatkami i wyłączoną automatyką przy skanowaniu z DNG do TIFF lub JPG, to jeszcze dodatkowa godzina dochodzi. Nie mam z tym problemu. W domowym użytkowaniu, gdy nie ma hurtowych ilości, nie ma też i powodu się śpieszyć. Jeden, maksymalnie dwa filmy na wieczór wystarczy. To jest ciąg dalszy przyjemności i jednocześnie nauka. Można spokojnie się przyjrzeć i zastanowić, wypróbować różne opcje, wyszukać najciekawsze kadry z danego filmu, wychwycić własne błędy przy kadrowaniu i naświetlaniu. Spojrzenie na siebie i własną pracę staje się znacznie bardziej krytyczne i wszechstronne niż przy małych odbitkach albo wprost z cyfrówki.
Wydruk A3 w bardzo dobrej jakości jak najbardziej wychodzi.


To akurat jest pewne :). Miałeś już przyjemność skanowania slajdów lub negatywów kolorowych produkcji socjalistycznej? ;) Ja akurat dwa lata temu zainwestowałem w plustka 8100 była promocja cena spadła do 600zł, Crystalscan 7200 był w tedy za 1200zł, a plustek 8100 Ai czyba za 1600zł... .
Trochę upierdliwy jest tylko brak usuwania skaz i zarysowań, problem zmniejszyłem używając rękawiczek i miękkiego pędzla. Reflecta ma to chyba w opcjach tylko nie wiem jak to działa z VueScan, jakbyś mógł coś więcej napisać?

Ja robiłem jeden negatyw kolorowy ORWO z 1989 r. Bardzo dużo zarysowań i dość wyblakłe kolory. Trzeba się napracować, żeby rezultat dawał się oglądać. Filmy z późniejszej epoki nawet 20-letnie na ogół są w bdb stanie i wymagają tylko minimalnej obróbki.
Bawełniane rękawiczki obowiązkowo - nie zostają paluchy na filmie. Przetrzeć lub pędzelkiem też jest dobrze. W Vuescanie jest zakładka z filtrami i tam jest opcja czyszczenia z 4 ustawieniami: wcale, słabo, średnio i mocno. Ja z reguły ustawiam na mocne (przy drugim skanie z DNG do TIFF/JPG, przy pierwszym z filmu do DNG jest bez czyszczenia software´owego) i zdecydowana większość szkód i brudów znika. Zostają najczęściej - jeżeli są - długie prostoliniowe rysy, z którymi trzeba walczyć ręcznie.

Z prób demowersji wynika mi, że Silverfast byłby jeszcze trochę lepszy, ale tylko trochę, a nie kilka razy lepszy, jak może sugerować cena. To naprawdę nie ma sensu, żeby program był w cenie skanera albo wręcz droższy i w dodatku raz na zawsze przywiązany do tego skanera. Gdyby się trafił w zestawie lub z droższym skanerem, to OK, brałbym.

hostman22
13-04-2016, 17:27
Ja robiłem jeden negatyw kolorowy ORWO z 1989 r. Bardzo dużo zarysowań i dość wyblakłe kolory. Trzeba się napracować, żeby rezultat dawał się oglądać. Filmy z późniejszej epoki nawet 20-letnie na ogół są w bdb stanie i wymagają tylko minimalnej obróbki.

akurat Silverfast dostałem razem ze skanerem, wracając do tego co opisałeś powyżej, to mam identyczne spostrzeżenia po skanowaniu takiego materiału :)

madebyzosiek
14-04-2016, 08:10
Trochę upierdliwy jest tylko brak usuwania skaz i zarysowań, problem zmniejszyłem używając rękawiczek i miękkiego pędzla. Reflecta ma to chyba w opcjach tylko nie wiem jak to działa z VueScan, jakbyś mógł coś więcej napisać?

Tak poglądowo na szybko zrobiłem tą samą klatkę bez naprawiania i bez jakiejkolwiek obróbki:

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/04/image002-2.jpg
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/s/t84qrn3kmbai13f/image002.jpg)

Działa to na tyle sprawnie, że zdjęcie wstawione w poście 1278 nie wymagało w zakresie rys i przebarwień żadnych poprawek.

woytaski
18-02-2018, 18:38
witam Panowie,
Jestem po prześledzeniu praktycznie całego wątku i nadal nie wiem...
Potrzebuję skaner do negatywów z lat 70-90. W pierwszej kolejności chciałbym zarchiwizować te cz-b a później kolor.
Mam też kilkadziesiąt oramkowanych magazynków diapozytywów (głównie orwo).
Zdjęcia rodzinne, więc aspekt w zasadzie sentymentalny...
Negatywy cz-b są w rolkach, kolorowe pocięte w paski (klasery), część z nich niestety lekko porysowana (z racji nie umieszczenia ich pierwotnie w dedykowanych, pergaminowych klaserach...)

Wstępnie zastanawiałem się nad Epson Perfection V550 Photo, ale jak tu przeczytałem, średnio się on nadaje do małego obrazka (a szerokich klisz nie mam :)
Myślałem więc o Plustek OpticFilm 8200i SE (i taki maksymalny poziom $ zakładam).

Czy warto coś jeszcze rozpatrzyć? Będę wdzięczny za wskazówki.

Nikomat
18-02-2018, 18:45
Ja kupilem V600 dokladnie do tego samego celu
Nic wiecej nie poradze

Nican
18-02-2018, 19:41
skanery plaske rzeczywiscie nie sa optymalne dla malego obrazka - odradzam.

woytaski
18-02-2018, 20:32
Ja kupilem V600 dokladnie do tego samego celu
Nic wiecej nie poradze
I jak? Sprawdza się? Czy zauważasz jakieś wady?


skanery plaske rzeczywiscie nie sa optymalne dla malego obrazka - odradzam.
W takim razie czy w założonym budżecie Plustek 8200i SE będzie optymalny, czy w tej kwocie znajdę coś sensowniejszego?

Nican
18-02-2018, 20:43
I jak? Sprawdza się? Czy zauważasz jakieś wady?


W takim razie czy w założonym budżecie Plustek 8200i SE będzie optymalny, czy w tej kwocie znajdę coś sensowniejszego?

oczywiscie.

w 90% wynik zalezec bedzie od umiejetnosci obrobki zdjec.

takie skanery to proba nerwow, mnie szkoda bylo zycia na skanowanie negatywow , wolalem sie zdecydowac na fotografowanie obiektywem macro - wybiorczo , jesli cos potrzebuje.
uwazam , ze znacznie pewniejsze na przyszlosc jest przechowywanie w formie oryginalnych negatywow.


ale zakup tego plusteca nie bedzie bledem, oczywiscie sknanowanie na 7000 dpi nie ma najmniejszego sensu , wystarcza spokojnie ok 2000 dpi .

Nikomat
19-02-2018, 04:30
Nie mialem takiego Plusteka, to nie porownam.
Jest drozszy od V600 a opinie ma raczej nizsze.
Ty placisz, ty bedzesz robil, musisz sam zdecydowac.

zeberek1
19-02-2018, 05:30
Reflecta Proscan10T. Trzeba szukać dobrej ceny i jest dobrze. Kupiłem, uzywam, na efekty nie narzekam..

woytaski
19-02-2018, 10:22
Nikomat, czy widzisz jakieś "-" w posiadanym V600 biorąc pod uwagę, iż skanowane miały by być jedynie filmy małoobrazkowe??
Ten Plustek to opcja maksimum i wcale mi się nie uśmiecha wydawać 2x więcej kasy ;)

Nikomat
19-02-2018, 11:22
Mialem kupic wyzej niz V600 ale to zaczyna sie robic jakby za drogo.
Mialem taka kultowa Konice Dual Scan dobrze ponad 10 lat - nigdy nie uzylem :^((
Jak w koncu ja wyciagnalem w zeszlym roku zeby jednak uzyc - okazalo sie, ze ona chce maksymalnie Windows 98 !!!
Sprzedalem za jakies ogromne pieniadze a za polowe kupilem V600
Ja mam sporo negatywow i slajdow 6x6 i 6x9 - to juz do zwyklego 24x36 nie wracam
Gdyby byl taki co przyjmuje cala rolke 36+ klatek to bym sie mocno zastanowil.
A tak i tak trzeba ciac na zadane kawalki to w sumie bez znaczenia ktory.
Jak komu co wygodniej.
Powtorze tylko, ze Plusteka nie znam i raczej nie poznam - czyli nie doradzam.

woytaski
19-02-2018, 16:40
[...]Ja mam sporo negatywow i slajdow 6x6 i 6x9 - to juz do zwyklego 24x36 nie wracam[...]
Czyli rozumiem, że V600 polecasz do dużego i średniego formatu a nie do 24×36?
Czy też miałeś okazję używać go do małego obrazka?

szelas
19-02-2018, 17:57
Czyli rozumiem, że V600 polecasz do dużego i średniego formatu a nie do 24×36?
Czy też miałeś okazję używać go do małego obrazka?

Ja mam Epsona V500 i konica-minolta dualscan III. Skany małoobrazkowe z duala są oczywiście lepsze, ale ....
Moim zdaniem dla starych negatywów, do tego źle przechowywanych nie ma większego znaczenia czym to zeskanujesz. Być może niektóre klatki (gęste) lepszym skanerem będą wyciągalne do akceptowalnego minimum, a płaszczak już sobie z tym nie poradzi, jednak jeżeli nie planujesz z tych zdjęć robić dużych wydruków to jakość płaskiego skanera jest zadowalająca.
Kiedyś myślałem sobie, że muszę mieć najlepszą jakość skanów bla bla bla, a i tak na końcu jak chcę dobre powiększenia z negatywów to idę do ciemni.
Jeżeli negatywy masz nie pocięte, tylko zwinięte, to przed skanowanie dobrze by było je namoczyć i wysuszyć pod obciążeniem, żeby się dobrze rozprostowały (ja bym tak zrobił)

zdyboo
19-02-2018, 20:02
Jak tylko lub głównie negatywy i tylko format 135, to MZ najlepiej kupić najtańszego płaskiego Epsą z opcją skanu negatywów.
Przez te kilka lat co robiłem analogiem, wszytko skanowałem Epsą V300. Efekty bez zarzutu, oczywiście jak celem jest archiwizacja i ewentualna publikacja www, a nie wydruki wielkoformatowe. Otrzymywałem plik ok. 8 Mpx, zatem nie tak znowu mało. Można więcej, ale strata czasu jest nieproporcjonalna do zysku wątpliwej jakości.
Nie widzę sensu wydawania większej kasy na skaner do negatywów. Przy slajdach było gorzej, głównie mniej ostro, ale bez tragedii jeżeli chodzi o zastosowanie o którym wspomniałem wcześniej.

Do zabrudzeń, rys itp. defektów potrzeba by było sprzętowego ICE, a to jako jedyne sensowe mają dedykowane Nikony, ale to budżet nie ten, a i problem z instalacją w nowych Windowsach. Pozostaje zatem skanowanie jak leci i co najwyżej wybiórcza rzeźba w programie graficznym.

andystar
19-02-2018, 22:52
Kiedyś miałem Microtek Artixscan 4000t. Skany dawał fantastyczne, ale trwało to tyle czasu, że dalsze używanie groziło wywiezieniem w kaftanie do wariatkowa. Sprzedałem.
Obecnie mam "skaner" jak na poniższych zdjęciach. Jakość jest bardzo dobra i "skanowanie" trwa chwilę.

5210

5211

hostman22
22-02-2018, 21:17
spoko, przy ORWO nie ważne czym wszystko Cie wk***** :razz::twisted:

woytaski
23-02-2018, 15:49
Ja mam tak jak poprzednik. Również nie narzekam :)Nabyłem 550V i na potrzeby domowe, jest dobrze. Co prawda wk...ia mnie system mocowania negatywów, ale wcześniejsze namoczenie filmu i wysuszenie pod obciążeniem (nie za dużym) załatwia sprawę.
Co do ORWO, zależy które. Te z lat 90-tych dają radę. Starszych jeszcze nie próbowałem.

Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

Hird
31-03-2020, 12:03
Rozważam zakup skanera tylko do małego obrazka i zastanawiam się między Reflecta Crystal Scan 7200 a Plustek OpticFilm 8200i SE. Raczej nikt nie korzystał z obu więc chętnie poznam opinie o każdym i jakieś cenne uwagi i rady.

Heldbaum
19-04-2020, 15:23
Mam Plustek Optic Film 7200, więc mogę coś powiedzieć. Różnica między modelem 7200, a 8200iSE jest właściwie tylko w software, bo skaner jest ten sam (nie licząc innego koloru obudowy). Nie wiem, co to jest Reflecta Crystal Scan 7200, ale co do Plusteka... Otóż poskanowałem większość moich negatywów i slajdów małoobrazkowych i zacząłem się rozglądać za czymś do średniego formatu. Nabyłem więc używany skaner płaski, Epson Perfection 4490 Photo i... Okazało się, że te "małe obrazki", które wcześniej przepuściłem przez Plusteka, tu wychodzą znacznie lepiej. Przynajmniej dla mnie. Nie powiem Ci, dlaczego, bo nie przeprowadzałem dokładnej analizy, ale subiektywnie wydaje mi się, że lepiej. Skanuję je zawsze tak samo, w rozdzielczości 4800 dpi, później zmniejszam do 300dpi w PS i troszeczkę poprawiam poziomy. W skanach z Epsona jest mniej roboty, a poza tym, ten Plustek "widzi" wszystkie najdrobniejsze ryski i pyłki. Zobacz zresztą sam. Poniżej skan z Plusteka (bez korekcji barwnej, prosto ze skanera)...

https://i.imgur.com/rTQYCAj.jpg

I z Epsona 4490 Photo

https://i.imgur.com/mDZVXqU.jpg

Ten pierwszy wygląda lepiej, jest jakby bardziej kontrastowy, ale na tym drugim obraz jest "czystszy". W obydwóch skanerach mogę wprawdzie użyć narzędzia usuwającego pyłki i rysy, ale nie radzę, bo to bardzo wydłuża czas skanowania i usuwa też niektóre szczegóły z obrazu. Jak chcesz, to mam gdzieś dwa skany tej samej klatki, z tą funkcją i bez niej. Widać o co chodzi.
Jakość jest ta sama. Nie widzę powodu używania większej rozdzielczości, niż 4800dpi. To daje po przeskalowaniu na 300dpi (do druku) obraz 35 na 56 centymetrów, a więc zwiększanie rozdzielczości da nam tylko niepotrzebnie monstrualny rozmiar pliku. Oczywiście ten Epson też może skanować do 7200dpi.

Podsumowując, nie ma wątpliwości, że Plustek jest lepszy do negatywów 35mm, ale pod warunkiem, że będziemy go używać z innym oprogramowaniem. Znalazłem kiedyś dyskusję, na jakimś angielskojęzycznym forum, właśnie na ten temat i tam jakiś facet, który miał te same dwa skanery co ja, twierdził, że Plustek jest lepszy od Epsona, ale z software od Epsona, czyli z Vuescan. Bo SilverFast dołączany do Plusteka, to shit. Ja tego nie sprawdziłem, ale faktycznie, z Epsonem mam Vuescan. A Plusteka nie używam, bo Silver Fast, który kupiłem ze skanerem, nie działa pod Windowsem nowszym, niż XP, a uaktualnienie słono kosztuje.

Nie wiem, czy Ci pomogłem, ale zainspirowałeś mnie swoim pytaniem, do wyciągnięcia z szafy Plusteka i sprawdzenia how it's work :D

Heldbaum
21-04-2020, 12:58
Mały update. Wyciągnąłem z szafy Plusteka, zainstalowałem VueScan, jedną z nowszych wersji i... Rozczarowałem się. Może i to dobre oprogramowanie, ale różnica w jakości skanu, zarówno pod względem rozdzielczości, jak i odwzorowania kolorów, tudzież czułości na wszelkie niepożądane pyłki i ryski, wypada na korzyść płaskiego Epsona i to znacznie. Powiedziałbym nawet, że ten Epson dyskwalifikuje Plusteka przez Knock out.
Może i Plustek jest skanerem dedykowanym wyłącznie do negatywów, może ma znaczenie to, że jest to starszy model 7200, a nie 8200i, w każdym razie, jak miałbym skanować nim wszystkie moje filmy i jeszcze je później obrabiać, to chyba bym oszalał. Gdy czytam różne dyskusje na forach, to widzę, że są "malkontenci", którzy upierają się, że "płaszczaki" do negatywów się nie nadają, nie mają takich parametrów, jakości itd, ponieważ "są to skanery płaskie". No cóż. Jeśli suche dane tak mówią, to ja się upierał nie będę. Uważam jednak, że satysfakcja z używania "dedykowanego sprzętu", który do tego jest reklamowany przez samych producentów, jako najlepszy i który kosztuje worek pieniędzy, jest wątpliwa. W tym konkretnym przypadku, Epson 4490, wyposażony w standardowe oprogramowanie Epson Scan, wygrywa. Przynajmniej dla mnie.