Zobacz pełną wersję : Nikkor 35mm f/1.4 AF-S oficjalnie
Czy to oznacza, że już na dniach będzie w sprzedaży? Kasa już czeka, jeno obiektywu ni ma!
Nie jesteś sam, więc w dniu wprowadzenia na rynek trzeba się będzie pospieszyć ;) ;)
nie wiem jak ze sprzedażą, będę miał egzemplarz z NPS
Nie jesteś sam, więc w dniu wprowadzenia na rynek trzeba się będzie pospieszyć ;) ;)
Mam już zamówiony w firmie gdzie kupiłem masę sprzętu, mam nadzieję, że nie jstem ostatni w kolejce :grin:
A może ktoś wie, kiedy będzie można kupić w Polsce ten obiektyw?
Dzisiaj dowiedziałem się, że planowane wprowadzenie N35/1,4 na europejski rynek to luty 2011 :/ Cóż. Jako pierwsze kupię w takim razie 85mm.
Dzisiaj dowiedziałem się, że planowane wprowadzenie N35/1,4 na europejski rynek to luty 2011 :/ Cóż. Jako pierwsze kupię w takim razie 85mm.
A skąd masz takie informacje?
Dzisiaj dowiedziałem się, że planowane wprowadzenie N35/1,4 na europejski rynek to luty 2011 :/ Cóż. Jako pierwsze kupię w takim razie 85mm.
znajomy znajomego kumpla słyszał od taty Marcina, czy jakieś wiarygodne źródło? bo pierwsze egzemplarze już są w Europie. na przykład w Amstedamie jeden pan ma... tylko skąd go wziął, nie wiem. NikRumors pisali NOVEMBER 25, 2010: the Nikkor 35mm f/1.4 lens is already shipping in very limited quantities in Europe and North America
Dzisiaj dowiedziałem się, że planowane wprowadzenie N35/1,4 na europejski rynek to luty 2011 :/ Cóż. Jako pierwsze kupię w takim razie 85mm.
Być może masz rację, ale nie wydaje mi się to prawdopodobne. W tym roku jeszcze będzie na półkach, co potwierdza wielu sprzedawców pytających u źródła.
W UK już kilka ( conajmniej 2) sztuki się pojawiły, na nikoncafe ludzie pisali.
W UK już kilka ( conajmniej 2) sztuki się pojawiły, na nikoncafe ludzie pisali.
Pocieszyłeś mnie mocno, może coś i u nas drgnie w tej materii:-D
W UK już kilka ( conajmniej 2) sztuki się pojawiły, na nikoncafe ludzie pisali.
A pisali coś o cenach? ;)
A skąd masz takie informacje?
Od Towersa (kolega jeszcze z czasów Canona), właściciela sklepu Foto-ivy. Najczęściej ma bardzo wiarygodne informacje. Tym razem oby się mylił ;) . To, że "jacyś" ludzie mają kilka sztuk nie znaczy, że są one z dystrybucji EU. Życzę nam wszystkim, żeby Nikon zaspokoił zapotrzebowanie na to szkło jeszcze w tym roku.
tomisiek
30-11-2010, 09:27
krew zalewa z tym czekaniem....
chyba specjalnie to nikon robi, żeby emocje podkręcić :)
ale może na gwiazdkę się uda....
:)
Tak obserwuję wasze zniecierpliwienie,ciekaw jestem ilu z was kupi te szkło :)
Tak obserwuję wasze zniecierpliwienie,ciekaw jestem ilu z was kupi te szkło :)
Może masz do sprzedania? Biorę od ręki!:wink:
Ja myślałem że zgodnie z panującą tu opinią wystarczy 35 1.8DX, ale niestety to szkło wg mnie zupełnie się nie nadaje na pełną klatę :( 35 2.0 jest za słabe do moich potrzeb, więc... kto wie... Jeszcze jakiś czas temu byłem napalony na 24 1.4, ale 35mm jest chyba ciekawszą wg mnie ogniskową. Szeroko mam zooma.
Ja myślałem że zgodnie z panującą tu opinią wystarczy 35 1.8DX, ale niestety to szkło wg mnie zupełnie się nie nadaje na pełną klatę :( 35 2.0 jest za słabe do moich potrzeb, więc... kto wie... Jeszcze jakiś czas temu byłem napalony na 24 1.4, ale 35mm jest chyba ciekawszą wg mnie ogniskową. Szeroko mam zooma.
Zgadzam się z Tobą. Jest na Forum prezentowany szeroko taki pogląd, że 35 na 1,8 to prawie to samo i po co przepłacać 10x za 1,4. Myślę, że głównymi jego orędownikami są ci, którzy poza kitowy obiektyw nigdy nie wyszli:grin:
. Myślę, że głównymi jego orędownikami są ci, którzy poza kitowy obiektyw nigdy nie wyszli:grin:
a lyzka na to... niemozliwe...
Myślę, że głównymi jego orędownikami są ci, którzy poza kitowy obiektyw nigdy nie wyszli:grin:
Tu się mylisz :) To szkło jest bardzo popularne wśród braci ślubnej ;) Tym leniwcom, którym się nie chce dorabiać winiety w PS ;)
Tu się mylisz :) To szkło jest bardzo popularne wśród braci ślubnej ;) Tym leniwcom, którym się nie chce dorabiać winiety w PS ;)
Ciekaw jestem czy ktoś prowadzi statystyki po ilu ślubach trzeba kupić nowy, jak plastiki sie wyrobią:wink:
Ciekaw jestem czy ktoś prowadzi statystyki po ilu ślubach trzeba kupić nowy, jak plastiki sie wyrobią:wink:
kolego, miales to szklo albo masz? czy piszesz farmazony zeby sie uwywnetrznic? wyglada na to ze jakosc i budowa bije na glowe 24-70 f2.8, przynajmniej na forum nie bylo w takim zakresie krytykowane jak lipny zoom...
Są dwie niepodważalne zalety 35/1.8, dające mu w wielu sytuacjach sporą przewagę nad konstrukcjami typu 35/1.4 - waga i gabaryty. Z jednej strony bowiem, jak się targa trochę sprzętu (niekoniecznie na ślubie), to dodatkowe 400 gram wersji 1.4 robi już sporą różnicę. Wielkość obiektywu natomiast, ma duże znaczenie kiedy chcemy robić zdjęcia obcym (typu dokument, reportaż). Już samo d700 robi swoje i mam nadzieję, że N wypuści kiedyś FF, o bardziej przyjaznych rozmiarach, a jak się do niego podepnie słój wielkości 35/1.4, to trzeba się ciągle gęsto tłumaczyć, że nie reporter, że nie z Gazety Wyborczej itp.
Póki więc nie wyjdzie nowa wersja 35/2, to 35/1.8 będzie w niektórych sytuacjach niezastąpiony, co oczywiście nie znaczy, że w innych niezastąpionym może być 35/1.4.
Waga i rozmiar to jedno a użyteczność to drugie. Po co komu szkło które w przy normalnych wartościach przysłony jest nieużywalne?
Waga i rozmiar to jedno a użyteczność to drugie. Po co komu szkło które w przy normalnych wartościach przysłony jest nieużywalne?
przy normalnych jest jak najbardziej uzywalne...
Puki więc nie wyjdzie nowa wersja 35/2, to 35/1.8 będzie w niektórych sytuacjach niezastąpiony, co oczywiście nie znaczy, że w innych niezastąpionym może być 35/1.4.
ale to jest wniosek tak prosty w swej prostocie, ze nie da sie mu zaprzeczyc :) gdyby bylo inaczej, Nikon nie wypuszczalby takiego szkla, bo to nie jest organizacja charytatywna tylko biznes, ktory ma na siebie zarabiac.
co do reszty to masz oczywiscie racje, tylko nie jestem osobiscie przekonany co do tego czy akurat w fotografii kotletowej "gabaryt" sprzetu negatywnie wplywa na fotografowanych. mysle, ze w wytworzeniu "aury pewnosci" itd. itp. wiecej zalezy od samej osoby fotografa i jej zachowania niz od tego jaki rozmiar ma jego sprzet ;) nie zapominajmy, ze na wiekszosci slubow i tak jest kamerun, ktory nieodmiennie bedzie mial "dluzszego" niz fotoludek, a mlodzi czy rodzina sa i tak bardziej zajeci soba niz cala otoczka imprezy.
a do reportazu, na ktory nie idzie sie ze zlecenia, to ja i tak nieodmiennie uwazam male za piekniejsze. i tutaj tez nie bralbym D700 + 50/1.4.
przy normalnych jest jak najbardziej uzywalne...
Chcesz powiedzieć że od f/4 do f/10 to szkło jest używalne na pełnej klatce?
Chcesz powiedzieć że od f/4 do f/10 to szkło jest używalne na pełnej klatce?
a to sa takie przyslony? ja nie uzywam przyslon powyzej 2.8. ;)
Jeśli 35/1.4 jest tak "solidne" jak 24/1.4 to 35/1.8 wypada tutaj bardzo dobrze, czyli oba szkła jak plastikowe wydmuszki z tym, że to pierwsze ma trochę wiekszą skorupe ;-)
Jeśli 35/1.4 jest tak "solidne" jak 24/1.4 to 35/1.8 wypada tutaj bardzo dobrze, czyli oba szkła jak plastikowe wydmuszki z tym, że to pierwsze ma trochę wiekszą skorupe ;-)
nie wiem, co kolega chce od 24/1.4. Dla mnie to swietnie wykonany sloik, a obudowa ma taki zwiazek z plastikiem 35/1.8 jak obudowa d3 z plastikiem d3000...
nie wiem, co kolega chce od 24/1.4. Dla mnie to swietnie wykonany sloik, a obudowa ma taki zwiazek z plastikiem 35/1.8 jak obudowa d3 z plastikiem d3000...
Zgadzam się.
Zaletą 35DX jest cena, która praktycznie ograniczyła oczekiwania wobec tego szkła. "Kosztuje tak mało, więc niech ma winietę, trudno." itp ;)Nie mówię, że to złe szkło, ale nie twierdziłbym też, że jest takie jak 35/1.4.
Wygląd nowych stałek jest moim zdaniem średni, ale to nie zmienia faktu, że jakościowo są dobrze wykonane. Nie gorzej niż np. eLki. Być może minął już czas pancerników typu 85/1.4D czy choćby 28/1.4D. Szkoda, ale widać niewiele da się na to poradzić.
O co chodzi ? Przecież Nikkor 35/1,4 g ma obudowe ze stopu magnezu i uszczelnienie na bagnecie czego nie ma 35/1,4 L.
ale to jest wniosek tak prosty w swej prostocie, ze nie da sie mu zaprzeczyc :) gdyby bylo inaczej, Nikon nie wypuszczalby takiego szkla, bo to nie jest organizacja charytatywna tylko biznes, który ma na siebie zarabiac.
To banał. Obserwując jednak zażarte dyskusje na forum, o wyższości jednego obiektywu nad drugim, bez odnoszenia do konkretnych sytuacji i zastosowań pokazuje, że jednak nie tak oczywisty.
co do reszty to masz oczywiscie racje, tylko nie jestem osobiscie przekonany co do tego czy akurat w fotografii kotletowej "gabaryt" sprzetu negatywnie wplywa na fotografowanych. mysle, ze w wytworzeniu "aury pewnosci" itd. itp. wiecej zalezy od samej osoby fotografa i jej zachowania niz od tego jaki rozmiar ma jego sprzet ;) nie zapominajmy, ze na wiekszosci slubow i tak jest kamerun, ktory nieodmiennie bedzie mial "dluzszego" niz fotoludek, a mlodzi czy rodzina sa i tak bardziej zajeci soba niz cala otoczka imprezy.
Dlatego o kotlecie nie pisałem w kategorii gabarytów, tutaj to można sobie co najwyżej kręgosłup pooszczędzać mniejszą wagą. I nie do końca jest tak, że ludzie nie patrzą na rozmiar, młodzi może tak, ale już inni... Marketingowo najlepiej mieć jak największe...
To banał. Obserwując jednak zażarte dyskusje na forum, o wyższości jednego obiektywu nad drugim, bez odnoszenia do konkretnych sytuacji i zastosowań pokazuje, że jednak nie tak oczywisty.
Dla mnie osobiście ( długie lata w zawodzie, w prasie) oczywiste jest jedno: im jaśniejszy i solidniej wykonany obiektyw tym lepiej. Nie szkodzi, że kosztuje znacznie więcej. Dłużej posłuży to raz a dwa, że przy dobrych szkłach jak jakieś zdjęcie zmarnuję, to wiem, że to moja wina, a nie sprzętu (bo obiektyw za ciemny, nie zdążył wyosotrzyć itp tłumaczenia).
Te uwagi nie dotyczą w pełni np. 300 na 2, 8. Tej nie noszę na co dzień, bo się nie da i nie ma takiej potrzeby. Ktoś pisał, że D700 jest duży. Moim zdaniem wystarczy gripa nie używać przy każdej okazji i już nie rzuca się tak w oczy. Koledzy z D3 mają gorzej.
Oczywiste jest, że nie każdemu jest potrzebny tak drogi obiektyw. Ale nie stawiajmy znaku równości między tak róznymi sprzętami (FX i DX to nie to samo). Dlaczego nikt nie kwestionuje zasadności kupowania jasnych teleobiektywów? Przecież 20.000 za 300 to dopiero jest przesada i głupota, nieprawdaż? Można przecież kupić 70-300 za 1500 zł i też zdjęcie zrobi. A za resztę niezłą brykę np. BMW i na zabawę pojechać:wink:
Dla mnie osobiście ( długie lata w zawodzie, w prasie) oczywiste jest jedno: im jaśniejszy i solidniej wykonany obiektyw tym lepiej. Nie szkodzi, że kosztuje znacznie więcej. Dłużej posłuży to raz a dwa, że przy dobrych szkłach jak jakieś zdjęcie zmarnuję, to wiem, że to moja wina, a nie sprzętu (bo obiektyw za ciemny, nie zdążył wyosotrzyć itp tłumaczenia).
Te uwagi nie dotyczą w pełni np. 300 na 2, 8. Tej nie noszę na co dzień, bo się nie da i nie ma takiej potrzeby. Ktoś pisał, że D700 jest duży. Moim zdaniem wystarczy gripa nie używać przy każdej okazji i już nie rzuca się tak w oczy. Koledzy z D3 mają gorzej.
Oczywiste jest, że nie każdemu jest potrzebny tak drogi obiektyw. Ale nie stawiajmy znaku równości między tak róznymi sprzętami (FX i DX to nie to samo). Dlaczego nikt nie kwestionuje zasadności kupowania jasnych teleobiektywów? Przecież 20.000 za 300 to dopiero jest przesada i głupota, nieprawdaż? Można przecież kupić 70-300 za 1500 zł i też zdjęcie zrobi. A za resztę niezłą brykę np. BMW i na zabawę pojechać:wink:
A ja właśnie nie rozumiem tego postrzegania świata przez pryzmat ceny. Nikt przecież nie stawia znaku równości, przeciwnie, a różnice mogą niejednokrotnie działać na korzyść.
Posłużę się tutaj przykładem z motoryzacji, bo jak widzę bez tego ani rusz. Czy rozsądnie byłoby powiedzieć, że Suzuki Jimny jest gorszym samochodem niż Ferrari, bo to jest znacznie droższe? W wielu sytuacjach i w wielu kwestiach na pewno tak, ale pomijając jazdę terenową, który samochód lepiej poradzi sobie z zaparkowaniem w głębokim śniegu (tak na czasie)? A jak ktoś pamięta wypadek Ziętarskiego, to też bym się zastanowił, czy gdyby zamiast Ferrari nie jechał wtedy z podobną prędkością w jakimś suvie Volvo, nie skończyłoby się na niewielkim wyskoku zamiast krótkiego lotu zakończonego twardym lądowaniem.
Znowu prawię banały, ale uważam za bezsensowne to ciągłe pozycjonowanie tylko ze względu na cenę.
Reszta tego co piszesz wynika z tego, że odnosiłeś się wyłacznie do mojego ostatniego posta, w poprzedzającym go bowiem przeczytał byś "Puki więc nie wyjdzie nowa wersja 35/2, to 35/1.8 będzie w niektórych sytuacjach niezastąpiony, co oczywiście nie znaczy, że w innych niezastąpionym może być 35/1.4."
A ja właśnie nie rozumiem tego postrzegania świata przez pryzmat ceny. Nikt przecież nie stawia znaku równości, przeciwnie, a różnice mogą niejednokrotnie działać na korzyść.
Posłużę się tutaj przykładem z motoryzacji, bo jak widzę bez tego ani rusz. Czy rozsądnie byłoby powiedzieć, że Suzuki Jimny jest gorszym samochodem niż Ferrari, bo to jest znacznie droższe? W wielu sytuacjach i w wielu kwestiach na pewno tak, ale pomijając jazdę terenową, który samochód lepiej poradzi sobie z zaparkowaniem w głębokim śniegu (tak na czasie)? A jak ktoś pamięta wypadek Ziętarskiego, to też bym się zastanowił, czy gdyby zamiast Ferrari nie jechał wtedy z podobną prędkością w jakimś suvie Volvo, nie skończyłoby się na niewielkim wyskoku zamiast krótkiego lotu zakończonego twardym lądowaniem.
Znowu prawię banały, ale uważam za bezsensowne to ciągłe pozycjonowanie tylko ze względu na cenę.
Reszta tego co piszesz wynika z tego, że odnosiłeś się wyłacznie do mojego ostatniego posta, w poprzedzającym go bowiem przeczytał byś "Puki więc nie wyjdzie nowa wersja 35/2, to 35/1.8 będzie w niektórych sytuacjach niezastąpiony, co oczywiście nie znaczy, że w innych niezastąpionym może być 35/1.4."
Nie przez pryzmat ceny. Oczywiście chętnie kupiłbym np. 300 za 5.000 a nie za 20. Ale tak już jest w optyce, że wszystko co dobre, dużo kosztuje. Nie ja to wymyśliłem. Tak już jest od lat. Również ubolewam nad tym, podobnie jak całe rzesze fotografów. Niestety nie ma innej możliwości niż zapłacenie za obiektyw tyle, ile żąda za niego producent. I całe szczęście, że są różne klasy sprzętu. Gduby tak nie było, na Forum pisałoby kilkadziesiąt osób a nie tysiące.
W całej tej pisaninie chodzi oto, aby zrozumieć, że obiektyw DX (nawet 10x tańszy) nie zastąpi tego specjalnie skonstruowanego pod pełną klatkę, jak się niektórym wydaje.
Nie przez pryzmat ceny. Oczywiście chętnie kupiłbym np. 300 za 5.000 a nie za 20. Ale tak już jest w optyce, że wszystko co dobre, dużo kosztuje. Nie ja to wymyśliłem. Tak już jest od lat. Również ubolewam nad tym, podobnie jak całe rzesze fotografów. Niestety nie ma innej możliwości niż zapłacenie za obiektyw tyle, ile żąda za niego producent. I całe szczęście, że są różne klasy sprzętu, gduby tak nie było, na Forum pisałoby kilkadziesiąt osób a nie tysiące.
W całej tej pisaninie chodzi oto, aby zrozumieć, że obiektyw DX (nawet 10x tańszy) nie zastąpi tego specjalnie skonstruowanego pod pełną klatkę, jak się niektórym wydaje.
Toż, wiadomo przecież, że w optyka jest droga, ale cały czas nie o tym mowa. Posłużę się zatem przykładowym zdjęciem:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img411.imageshack.us/img411/9244/clinton.jpg)
Tu nie chodzi o zastąpienie jeden do jednego, to jest po prostu dobór narzędzia zgodny z pożądanym efektem oraz warunkami w jakich robi się zdjęcie. Miałem w torbie jeszcze trzy obiektywy, wybrałem ten, bo właśnie tak chciałem żeby finalnie to wyglądało. Mając 35/1.4 nie zrobiłbym takiego zdjęcia, a zatem nie zrealizowałbym swojego pomysłu. Gdyby więc leżało w mojej torbie i tak wybrałbym 35/1.8. Na pytanie więc, który z tych obiektywów jest lepszy odpowiedź jest jedna - to zależy.
Aha, argumenty w stylu "w PS się dołoży winietę i cośtam" niestety do mnie nie przemawiają.
MariuszJ
30-11-2010, 20:52
A jakbyś miał wizję nie mieć tej winiety?
A co do tego zdjęcia - ostatnie co bym pomyślał przy tego typu zdjęciu to jasna stałka 35mm...
High_Noise
30-11-2010, 20:52
Aha, argumenty w stylu "w PS się dołoży winietę i cośtam" niestety do mnie nie przemawiają.
dlaczego? bo juz zupelnie tego nie rozumiem szczerze mowiac o co ci chodzi...
A jakbyś miał wizję nie mieć tej winiety?
A co do tego zdjęcia - ostatnie co bym pomyślał przy tego typu zdjęciu to jasna stałka 35mm...
Jakbym miał inną wizję, to bym użył innego z obiektywów które miałem przy sobie.
A w drugiej kwestii, to całe szczęście, bo inaczej wszyscy robiliby takie same zdjęcia (vide kalendarz optycznych).
dlaczego? bo juz zupelnie tego nie rozumiem szczerze mowiac o co ci chodzi...
Efekt finalny może być nie do odróżnienia, ale czy naprawdę jako fotograf nie widzisz różnicy w kreowaniu obrazu na poziomie aparatu i na poziomie komputera?
andrzej_suse10
30-11-2010, 21:10
Efekt finalny może być nie do odróżnienia, ale czy naprawdę jako fotograf nie widzisz różnicy w kreowaniu obrazu na poziomie aparatu i na poziomie komputera?
Odpowiem za Kolegę: W tym przypadku nie.
MariuszJ
30-11-2010, 21:23
Jakbym miał inną wizję, to bym użył innego z obiektywów które miałem przy sobie.
A w drugiej kwestii, to całe szczęście, bo inaczej wszyscy robiliby takie same zdjęcia (vide kalendarz optycznych).
No wiesz, wydaje mi się że spokojnie mógłbyś użyć innego i dostać dokładnie ten sam efekt finalny - tylko bez winiety :)
Efekt finalny może być nie do odróżnienia, ale czy naprawdę jako fotograf nie widzisz różnicy w kreowaniu obrazu na poziomie aparatu i na poziomie komputera?
Aparat to też komputer.
Rozumiem, że chodzi Ci o kreatywne wykorzystanie wad optycznych? Ok. Tyle, że zwróć uwagę, że wady te są nieodwracalne (bo to w większości wypadków na FF nie jest winieta, tylko po prostu brak krycia), co oznacza że z ich efektami musisz się godzić zawsze - nie masz żadnej swobody. Czyli kreatywność raczej na tym cierpi, a nie zyskuje.
Odpowiem Wam tak:
http://optyczne.pl/830-nowo%C5%9B%C4%87-Nigdy_wi%C4%99cej_problem%C3%B3w_z_autofokusem_.ht ml
I jakie to daje możliwości w postprocesingu :)
No i żadnych nieodwracalnych decyzji nie trzeba podejmować na poziomie aparatu.
MariuszJ
30-11-2010, 21:40
Niestety, podobnie jak nie rozumiem wyjątkowości tego zdjęcia pomnika zrobionego 35/1.8, kompletnie nie rozumiem Twojego ostatniego argumentu.
andrzej_suse10
30-11-2010, 21:52
Odpowiem Wam tak:
http://optyczne.pl/830-nowo%C5%9B%C4%87-Nigdy_wi%C4%99cej_problem%C3%B3w_z_autofokusem_.ht ml
I jakie to daje możliwości w postprocesingu :)
No i żadnych nieodwracalnych decyzji nie trzeba podejmować na poziomie aparatu.
No i odpowiedziałeś nijak do tematu, ponieważ pomiędzy rozmyciem programowym tła a rozmyciem pochodzącym z obiektywu różnica jest ogromna - a pomiędzy winietą z obiektywu a "dodaną w ps" jest taka, że tą drugą można kontrolować. Jeśli ktos uważa że jest inaczej to poproszę o przykład winiety z obiektywu, której nie dało by się stworzyć na kompie
Mając 35/1.4 nie zrobiłbym takiego zdjęcia, a zatem nie zrealizowałbym swojego pomysłu. Gdyby więc leżało w mojej torbie i tak wybrałbym 35/1.8. Na pytanie więc, który z tych obiektywów jest lepszy odpowiedź jest jedna - to zależy.
Aha, argumenty w stylu "w PS się dołoży winietę i cośtam" niestety do mnie nie przemawiają.
Masz racje, gnioty można robić jednym i drugim i nie będzie różnicy ;-)
i znowu jak w temacie o 16-35 do ślubów mamy spór między tymi których stać na droższy sprzęt a tymi, którzy go nie kupią i próbuja wszystkim i sobie wmawiać, że tańszy substytut jest równie dobry jak ten, który kosztuje kilka razy więcej.
Wydaje mi się, że to słuszne podsumowanie, szczególnie z kwestią wmawiania sobie i innym:-)
Sprawa wygląda tak, jakby niektórzy mieli jakieś problemy z uważnym czytaniem ze zrozumieniem, ewentualnie nie zaglądali dalej jak na kilka postów wstecz.
Więc jeszcze raz. Pisałem, że nie można skreślać 35/1.8 jako instrumentu nieprzydatnego w zestawieniu z 35/1.4, bo to zupełnie inne obiektywy. Jeśli 35/1.8 bywa u mnie substytutem jakiegoś obiektywu, to 35/2, czyli lekkiego i nierzucającego się za bardzo w oczy "szerokiego standardu" (jakkolwiek koślawe to określenie). Jak już pisałem, nie da się podważyć, że 35/1.4 w pewnych sytuacjach może być niezastąpiony (czy jak kto woli najlepszy), ale są sytuacje (nie tylko jak chcemy winietę), kiedy bardziej odpowiednim narzędziem będzie 35/1.8. Jak się pojawi, zoptymalizowane z cyfrą i odpowiednio ostre 35/2, ta sytuacja się nieco zmieni, ale nadal 35/1.8 może być czasem niezastąpiony ze względów kreacyjnych.
Oczywistą implikacją takiej sytuacji, jest to, że najlepiej będzie posiadać zarówno 35/1.8, jak i 35/1.4, a w przyszłości także (jak N da) nowego 35/2 i stosowanie ich zamiennie w zależności od sytuacji. W tym miejscu nietrudno zauważyć, iż będzie to wymagało wydania większej ilości pieniędzy, więc osoby mające to jako nadrzędną wykładnię interpretacji motywów czyjejś wypowiedzi, powinny być usatysfakcjonowane.
Co zaś się tyczy przykładu z programową głębią ostrości, to choć kaliber postprocesingu jest tu znacznie cięższy niż w przypadku dodawania winiety, to zasada podejścia do zdjęcia pozostaje ta sama. Następuje tu bowiem przeniesienie czegoś co można zrobić na poziomie aparatu, do innego urządzenia jakim jest komputer. Tylko, że nie jest to już działanie fotograficzne, a graficzne i na tym polega zasadnicza różnica. Im więcej robisz na komputerze, tym mniej jesteś fotografem, a bardziej grafikiem (i nie mam nic przeciwko grafikom).
A skalę problemu dobrze ilustruje riposta na przykład z programową zmianą głębi ostrości, skupiająca się nie na absurdalności pomysłu, lecz na niedoskonałości programowego rozmycia tła. Czyli, jeśli podobnie jak przy winiecie, dałoby się zrobić to softem w sposób niezauważalny, nie byłoby problemu...
...Oczywistą implikacją takiej sytuacji, jest to, że najlepiej będzie posiadać zarówno 35/1.8, jak i 35/1.4, a w przyszłości także (jak N da) nowego 35/2 i stosowanie ich zamiennie w zależności od sytuacji....
Toś zaszalał :) . Równie dobrze można by to odnieść do innych ogniskowych ale o takim "zboczeniu" ;) nie słyszałem w praktyce (trzy szkła tej samej ogniskowej u jednego użytkownika).
Reasumując: dobrze, że jest wybór.
Pozdrawiam
Im więcej robisz na komputerze, tym mniej jesteś fotografem, a bardziej grafikiem
Im więcej robisz w ciemni, tym mniej jesteś fotografem, a bardziej... ciemniakiem ?
(trzy szkła tej samej ogniskowej u jednego użytkownika).
Pozdrawiam
a dlaczemu nie? dublowanie szkiel (ogniskowych) do zastosowan partyzanckich/niepartyzanckich to spotykane zjawisko.
MariuszJ
01-12-2010, 12:03
Jak już pisałem, nie da się podważyć, że 35/1.4 w pewnych sytuacjach może być niezastąpiony (czy jak kto woli najlepszy), ale są sytuacje (nie tylko jak chcemy winietę), kiedy bardziej odpowiednim narzędziem będzie 35/1.8. Jak się pojawi, zoptymalizowane z cyfrą i odpowiednio ostre 35/2, ta sytuacja się nieco zmieni, ale nadal 35/1.8 może być czasem niezastąpiony ze względów kreacyjnych.
Ale kiedy konkretnie 35/1.8 miałby zastąpić porządną pełnoklatkową 35-tkę? O jakie względy kreacyjne Ci chodzi? Czy to coś w rodzaju biegania z zarysowaną soczewką, generującą artystyczne flary?
Co zaś się tyczy przykładu z programową głębią ostrości, to choć kaliber postprocesingu jest tu znacznie cięższy niż w przypadku dodawania winiety, to zasada podejścia do zdjęcia pozostaje ta sama. Następuje tu bowiem przeniesienie czegoś co można zrobić na poziomie aparatu, do innego urządzenia jakim jest komputer. Tylko, że nie jest to już działanie fotograficzne, a graficzne i na tym polega zasadnicza różnica. Im więcej robisz na komputerze, tym mniej jesteś fotografem, a bardziej grafikiem (i nie mam nic przeciwko grafikom).
A skalę problemu dobrze ilustruje riposta na przykład z programową zmianą głębi ostrości, skupiająca się nie na absurdalności pomysłu, lecz na niedoskonałości programowego rozmycia tła. Czyli, jeśli podobnie jak przy winiecie, dałoby się zrobić to softem w sposób niezauważalny, nie byłoby problemu...
Rozumiem, że np. wyciąganie cieni robione przez aparat jest przez Ciebie uświęcone, a na kompie już nie. Ciekawe rozróżnienie. Pójdźmy dalej - jak będę chciał zrobić zdjęcie "do góry nogami", mam aparat odwracać. Trąci to dla mnie trochę dziwactwem.
Ja też jestem purystą - i dlatego zabieram z aparatu tylko i wyłącznie cyfrowe odwzorowanie tego, co złapała matryca i chcę to dostać możliwie wiernie, bez wad optycznych. Dla mnie kompletnie niekreatywnych, szczególnie jeżeli polegają na braku krycia klatki. Właśnie - proponuję dodatkowo nie określać jako winiety brak krycia - to trochę inne pojęcia. To nie jest inne odwzorowanie rzeczywistości, jak w fiszu. To jest po prostu techniczna niekompatybilność, tak jak diesel jadący na benzynie. Jedzie.
Toś zaszalał :) . Równie dobrze można by to odnieść do innych ogniskowych ale o takim "zboczeniu" ;) nie słyszałem w praktyce (trzy szkła tej samej ogniskowej u jednego użytkownika).
Reasumując: dobrze, że jest wybór.
Pozdrawiam
Bo to moja ulubiona ogniskowa jest... Inna sprawa, że w zasadzie wszystkiego mam po dwa w tym samym zakresie, żadne szkło nie jest do wszystkiego. A czy to zboczenie, nei wiem. Znam kilku "analogowców" co samych aparatów mają po kilkanaście, bo każdy na inną sytuację najfajniejszy.
Im więcej robisz w ciemni, tym mniej jesteś fotografem, a bardziej... ciemniakiem ?
Laborantem, ale w zasadzie tak, jeśli ktoś woli robić w ciemni, to co mógłby zrobić na poziomie aparatu. Jednak z takim przypadkiem się dotąd nie spotkałem. W ciemni to jednak, było za pracochłonne.
andrzej_suse10
01-12-2010, 12:15
Co zaś się tyczy przykładu z programową głębią ostrości, to choć kaliber postprocesingu jest tu znacznie cięższy niż w przypadku dodawania winiety, to zasada podejścia do zdjęcia pozostaje ta sama. Następuje tu bowiem przeniesienie czegoś co można zrobić na poziomie aparatu, do innego urządzenia jakim jest komputer. Tylko, że nie jest to już działanie fotograficzne, a graficzne i na tym polega zasadnicza różnica. Im więcej robisz na komputerze, tym mniej jesteś fotografem, a bardziej grafikiem (i nie mam nic przeciwko grafikom).
A skalę problemu dobrze ilustruje riposta na przykład z programową zmianą głębi ostrości, skupiająca się nie na absurdalności pomysłu, lecz na niedoskonałości programowego rozmycia tła. Czyli, jeśli podobnie jak przy winiecie, dałoby się zrobić to softem w sposób niezauważalny, nie byłoby problemu...
Mnie nie interesuje kompletnie, na ile jestem grafikiem czy fotografem, dla mnie liczy się efekt końcowy.
Co do fragmentu końcowego wypowiedzi, owszem jeśli była by możliwość panowania nad głębią w taki sposób jak na tych przykładach z optycznych, zachowując wszelkie piękne cechy rozmycia obiektywów, to korzystałbym z tego. Nie było by problemów BF/FF, nietrafiania z ostrością. Dlaczego mamy nie korzystać z oczywistych udogodnień, jeśli przynoszą one czystą korzyść i nie są obarczane wadami (nie widzę żadnych wad dowalania winiety w PS, uważam natomiast że ma to same zalety). Kwestia, czy ktoś chce osiągnąć EFEKT czy cieszyć się tradycyjnymi metodami robienia zdjęć/ustawiania ostrości tylko dlatego że robimy wszystko tylko i wyłącznie aparatem.
a dlaczemu nie? dublowanie szkiel (ogniskowych) do zastosowan partyzanckich/niepartyzanckich to spotykane zjawisko.
Napisałem wyraźnie, że nie słyszałem o tym, żeby ktoś (nie mówię tu o handlujących sprzętem fotografach) używał TRZECH obiektywów o tej samej stałej ogniskowej. Skoro to spotykane zjawisko to proszę o przykłady.
Ale kiedy konkretnie 35/1.8 miałby zastąpić porządną pełnoklatkową 35-tkę? O jakie względy kreacyjne Ci chodzi? Czy to coś w rodzaju biegania z zarysowaną soczewką, generującą artystyczne flary?
Czemu nie, ale to tylko jeden z przykładów. Przede wszystkim mniejsze obiektywy działają mniej stresująco na ludzi którym się robi zdjęcia, szybciej oswajają się z sytuacją i zaczynają zachowywać się naturalnie (nie piszę o kotletach). Wprawdzie w takiej sytuacji wady optyczne wersji 1.8 nie zawsze są pożądane, ale mimo wszystko wychodzi na +.
Rozumiem, że np. wyciąganie cieni robione przez aparat jest przez Ciebie uświęcone, a na kompie już nie. Ciekawe rozróżnienie. Pójdźmy dalej - jak będę chciał zrobić zdjęcie "do góry nogami", mam aparat odwracać. Trąci to dla mnie trochę dziwactwem.
Ale w wyciąganiu cienie nie ma nic kreatywnego, to działanie techniczne polegające na korygowaniu niedostatków zarejestrowanego materiału. Zupełnie bezpretensjonalne, w odróżnieniu od dodawania nieistniejących wad optycznych, dla "fajnego" efektu.
A jakbym miał zrobić zdjęcie do góry nogami, to bym odwrócił nie tylko aparat, ale i głowę, żeby widzieć w wizjerze to co zamierzam sfotografować.
Ja też jestem purystą - i dlatego zabieram z aparatu tylko i wyłącznie cyfrowe odwzorowanie tego, co złapała matryca i chcę to dostać możliwie wiernie, bez wad optycznych. Dla mnie kompletnie niekreatywnych, szczególnie jeżeli polegają na braku krycia klatki. Właśnie - proponuję dodatkowo nie określać jako winiety brak krycia - to trochę inne pojęcia. To nie jest inne odwzorowanie rzeczywistości, jak w fiszu. To jest po prostu techniczna niekompatybilność, tak jak diesel jadący na benzynie. Jedzie.
Czyli narzędziem kreacji jest dla ciebie bardziej komputer, a aparat służy głównie jako źródło materiału wyjściowego. To czyni cię w pewnym sensie bardziej grafikiem. A czy lepsze jest moje, czy twoje podejście - zależy od sytuacji.
Oczywistą implikacją takiej sytuacji, jest to, że najlepiej będzie posiadać zarówno 35/1.8, jak i 35/1.4, a w przyszłości także (jak N da) nowego 35/2 i stosowanie ich zamiennie w zależności od sytuacji. W tym miejscu nietrudno zauważyć, iż będzie to wymagało wydania większej ilości pieniędzy, więc osoby mające to jako nadrzędną wykładnię interpretacji motywów czyjejś wypowiedzi, powinny być usatysfakcjonowane.
To co piszesz jest po prostu śmieszne. Dawno już nie czytałem na Forum takich facecji. O ile zrozumiałe jest, że niektórzy fotografowie korzystają z zaawansowanych kompaktów (np. Alex Majoli z Magnum, fotograf wojenny, m.in. z obaw o wlasne bezpieczeństwo) to noszenie trzech szkieł 35 mm to ewidentna bzdura i każdy zawodowy fotoreporter i fotograf wie o tym. I ma jedną. Chyba, że zamiennie używa Leici.
Mnie nie interesuje kompletnie, na ile jestem grafikiem czy fotografem, dla mnie liczy się efekt końcowy.
Co do fragmentu końcowego wypowiedzi, owszem jeśli była by możliwość panowania nad głębią w taki sposób jak na tych przykładach z optycznych, zachowując wszelkie piękne cechy rozmycia obiektywów, to korzystałbym z tego. Nie było by problemów BF/FF, nietrafiania z ostrością. Dlaczego mamy nie korzystać z oczywistych udogodnień, jeśli przynoszą one czystą korzyść i nie są obarczane wadami (nie widzę żadnych wad dowalania winiety w PS, uważam natomiast że ma to same zalety). Kwestia, czy ktoś chce osiągnąć EFEKT czy cieszyć się tradycyjnymi metodami robienia zdjęć/ustawiania ostrości tylko dlatego że robimy wszystko tylko i wyłącznie aparatem.
Na horyzoncie takiego myślenia, jest to, że niedługo komputer pozwoli wygenerować dowolny obraz, którego twoje oko nie odróżni od rzeczywistego. Czy to będzie coś złego - nie, czy efekt finalny może być wspaniały - tak.
Ale ja jako fotograf będę dalej robił zdjęcia aparatem.
Nie mam nic do twojego podejścia, a także osób które myślą tak jak ty, ale nie jest ona wyłącznie słuszne, a już na pewno nie czysto fotograficzne (to nie zarzut).
To co piszesz jest po prostu śmieszne. Dawno już nie czytałem na Forum takich facecji. O ile zrozumiałe jest, że niektórzy fotografowie korzystają z zaawansowanych kompaktów (np. Alex Majoli z Magnum, fotograf wojenny, m.in. z obaw o wlasne bezpieczeństwo) to noszenie trzech szkieł 35 mm to ewidentna bzdura i każdy zawodowy fotoreporter i fotograf wie o tym. I ma jedną. Chyba, że zamiennie używa Leici.
A kto mówi o noszeniu tych trzech obiektywów jednocześnie w torbie. Jak idę robić zdjęcia, to wiem czego chcę i dobieram odpowiednie narzędzia. Ty zawsze nosisz przy sobie wszystkie swoje obiektywy?
...to noszenie trzech szkieł 35 mm to ewidentna bzdura i każdy zawodowy fotoreporter i fotograf wie o tym. I ma jedną. Chyba, że zamiennie używa Leici.
Dokładnie. Cały czas wydawało się mi, że piszemy o osobach, które pracują a nie kolekcjonują sprzęt foto. Oczywiście można łączyć jedno z drugim jak ktoś lubi.
Dla mnie również najbardziej pożądaną i ulubiona ogniskową jest 35mm, dlatego na pełno klatkowe body nikona chcę mieć możliwie najlepszy optycznie i mechanicznie, jasny obiektyw. Dlatego planuję 35/1,4g. Natomiast w m9 wydatek na 35mm summiluxa dla mnie byłby na wyrost i nieuzasadniony z mojego punktu widzenia i potrzeb. Summicron zdecydowanie wystarcza.
Oczywistą implikacją takiej sytuacji, jest to, że najlepiej będzie posiadać zarówno 35/1.8, jak i 35/1.4, a w przyszłości także (jak N da) nowego 35/2 i stosowanie ich zamiennie w zależności od sytuacji.
no pewnie... trzeba takze mieć i używać:
* 18-55 @ 50
* 17-55 @ 50
* 24-70 @ 50
* 50 1.8
* 50 1.4
* 50 1.2
* 50-135 @ 50
* 50-150 @ 50 i jeszcze kilka innych, bo przecież każdy obiektyw inaczej rysuje na tych 50mm...:D
ranbir kapoor
01-12-2010, 13:07
az z ciekawosci zajzalem na twoja strone (mam na mysli kolekcjonera 35tek) i szczerze powiedziawszy nie widze tam niczego co by wymagalo przepinania miedzy kilkoma 35tkami, raczej wszystko da sie zrobic standardowym zoomem
az z ciekawosci zajzalem na twoja strone i szczerze powiedziawszy nie widze tam niczego co by wymagalo przepinania miedzy kilkoma 35tkami, raczej wszystko da sie zrobic standardowym zoomem
Mariusz, lepiej dopisz, do czyjej strony się odnosisz, żeby nie było niedopowiedzeń:)
Dokładnie. Cały czas wydawało się mi, że piszemy o osobach, które pracują a nie kolekcjonują sprzęt foto. Oczywiście można łączyć jedno z drugim jak ktoś lubi.
Dla mnie również najbardziej pożądaną i ulubiona ogniskową jest 35mm, dlatego na pełno klatkowe body nikona chcę mieć możliwie najlepszy optycznie i mechanicznie, jasny obiektyw. Dlatego planuję 35/1,4g. Natomiast w m9 wydatek na 35mm summiluxa dla mnie byłby na wyrost i nieuzasadniony z mojego punktu widzenia i potrzeb. Summicron zdecydowanie wystarcza.
Jeżeli ten jeden obiektyw, będzie najlepszy do wszystkich twoich zastosowań 35mm, to sprawa jest raczej jasna i nie bardzo wiem, co chcesz udowodnić. Przecież takiej sytuacji wcale nikt nie kwestionuje.
Posiadam 70-210/4 i 70-200/2.8VR, używam raz jednego, raz drugiego bo każdy ma swoje wady i zalety. Czy to kolekcjonowanie sprzętu?
no pewnie... trzeba takze mieć i używać:
* 18-55 @ 50
* 17-55 @ 50
* 24-70 @ 50
* 50 1.8
* 50 1.4
* 50 1.2
* 50-135 @ 50
* 50-150 @ 50 i jeszcze kilka innych, bo przecież każdy obiektyw inaczej rysuje na tych 50mm...:D
Sam wiesz jakie to naciągane, ale posiadanie 24-70, 50/1.2, 50/1.4 u używanie ich zamiennie może mieć już sens.
W sumie to bawiłem się kiedyś 18-55 z wyłączonym trybem DX i też fajnie się dało wykorzystać.
az z ciekawosci zajzalem na twoja strone (mam na mysli kolekcjonera 35tek) i szczerze powiedziawszy nie widze tam niczego co by wymagalo przepinania miedzy kilkoma 35tkami, raczej wszystko da sie zrobic standardowym zoomem
Bo tam takich materiałów nie ma, poza tym jak robię cykl, to staram się utrzymać jakąś spójność wizualną.
Zresztą, nie rozmawiamy tutaj o tym, kto jakie zdjęcia zamieścił w internecie, ale o potencjalnych możliwościach dawanych przez różne obiektywy.
A tak na marginesie, to jednej z prac by się raczej zrobić standardowym zoomem nie dało.
Jeżeli ten jeden obiektyw, będzie najlepszy do wszystkich twoich zastosowań 35mm, to sprawa jest raczej jasna i nie bardzo wiem, co chcesz udowodnić. Przecież takiej sytuacji wcale nikt nie kwestionuje.
Posiadam 70-210/4 i 70-200/2.8VR, używam raz jednego, raz drugiego bo każdy ma swoje wady i zalety. Czy to kolekcjonowanie sprzętu?...
Odnosiłem się do Twojego wniosku, że jest sens posiadać TRZY obiektywy tej samej ogniskowej a Ty teraz ciągle o dwóch. Druga sprawa, jeśli ktoś ma kilkanaście aparatów i kilkadziesiąt obiektywów to jest "kolekcjonerem" :) . Na koniec: zawsze jesteś w stanie przewidzieć jaki obiektyw (wybrany z trzech tej samej ogniskowej ;) ) będzie Ci akurat potrzebny idąc na zlecenie - luźne focenie ? Przecież tak często rzeczywistość zaskakuje i okazuje się, że albo szkło za wolne, albo za duża-mała winieta itp.
ranbir kapoor
01-12-2010, 14:03
Jasne ze sa sytuacje kiedy lepiej miec niepozorny f2 niz krowiaste 1.4
Ale jak chcesz male jasne to pozostaje summilux albo heineken 0.33
Odnosiłem się do Twojego wniosku, że jest sens posiadać TRZY obiektywy tej samej ogniskowej a Ty teraz ciągle o dwóch. Druga sprawa, jeśli ktoś ma kilkanaście aparatów i kilkadziesiąt obiektywów to jest "kolekcjonerem" :) . Na koniec: zawsze jesteś w stanie przewidzieć jaki obiektyw (wybrany z trzech tej samej ogniskowej ;) ) będzie Ci akurat potrzebny idąc na zlecenie - luźne focenie ? Przecież tak często rzeczywistość zaskakuje i okazuje się, że albo szkło za wolne, albo za duża-mała winieta itp.
Wiadomo, że tego do końca nie przewidzisz, ale pewne możliwości są, a obraz z wersji 1.8 od biedy też daje się "uratować" w razie potrzeby.
Jasne ze sa sytuacje kiedy lepiej miec niepozorny f2 niz krowiaste 1.4
Ale jak chcesz male jasne to pozostaje summilux albo heineken 0.33
No i głównie o to chodziło ;)
A Leica, tak, może kiedyś, ale na to mnie rzeczywiście na razie nie stać.
Hihi, chłopaki się posprzeczali o nowe zabawki :D
Hihi, chłopaki się posprzeczali o nowe zabawki :D
Więcej było o starych ;) .
Wiadomo, że tego do końca nie przewidzisz, ale pewne możliwości są, a obraz z wersji 1.8 od biedy też daje się "uratować" w razie potrzeby.
choćbyś był mongolskim szamanem i używał wszystkich zaklęć Harrego Pottera to takiej winiety
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.dpreview.com/lensreviews/nikon_35_1p8g_n15/Samples/fx/inf_8.jpg)
a tym bardziej takiej
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.dpreview.com/lensreviews/nikon_35_1p8g_n15/Samples/fx/inf_22.jpg)
niczym nie usuniesz:)
MariuszJ
01-12-2010, 16:02
niczym nie usuniesz:)
Bądźmy sprawiedliwi - Łukasz w końcu nie próbuje tego braku krycia (proszę, nie mówmy że to winieta) usuwać. Łukasz twierdzi, że to jest kreatywny element finalnego produktu, jakim jest zdjęcie. Dopuszczalny, bo zrobiony w domenie analogowej, podobnie jak przekręcanie tulipana, wkładanie palca w światło obiektywu czy naklejanie gwiazdek na soczewkę. Zmiany w domenie cyfrowej są za to passe, no chyba że uświęcone dokonywaniem ich w korpusie aparatu. I tak japoński programista (który z fotografią ma pewnie niewiele wspólnego) i niekryjący klatki obiektyw wyznaczają różnicę między fotografem a grafikiem :)
Żeby nie było - żałuję, że 35/1.8 nie kryje mi kadru. W jego części bowiem jest lepszy od 35/2.0. Problem w tym, że w pozostałej części w wielu przypadkach nie istnieje w ogóle żaden obraz. I to nieistnienie - mało jest kreatywnym ;)
Bądźmy sprawiedliwi - Łukasz w końcu nie próbuje tego braku krycia (proszę, nie mówmy że to winieta) usuwać. Łukasz twierdzi, że to jest kreatywny element finalnego produktu, jakim jest zdjęcie. D
nie rozumiem, jak czarne koło może być uznawane przez kogokolwiek za element kreatywny
nie rozumiem, jak czarne koło może być uznawane przez kogokolwiek za element kreatywny
jakby sie nie znalezli tacy co uznaja, to obawiam sie ze losy ludzkosci moglyby sie potoczyc innymi torami...
High_Noise
01-12-2010, 17:16
nie rozumiem, jak czarne koło może być uznawane przez kogokolwiek za element kreatywny
moze jest marynarzem.
dziś się w pracy nie nudziłem :)
Wiadomo, że tego do końca nie przewidzisz, ale pewne możliwości są, a obraz z wersji 1.8 od biedy też daje się "uratować" w razie potrzeby.
Tym stwierdzeniem moim zdaniem przekreśliłeś to co pisałeś wcześniej. Skoro z 35/1.8 da się "ratować" zdjęcia, to z 35/1.4 tym bardziej, a już na pewno lepiej mieć obraz na zdjęciu i dorobić winietę (lub cokolwiek innego) niż mieć tylko w opcji kadrowanie centralnej części foty. Zastanawianie się za każdym razem gdy wychodzimy na zdjęcia nad wyborem którejś z 35mm, to dla mnie dość niespotykane. Najlepiej mieć najlepsze narzędzie, jeśli jest to możliwe, stąd moje zdziwienie po przeczytaniu Twoich wypowiedzi odnoście stałek 35mm ;) (tym najlepszym w końcu też zrobisz winietki, flary, itp - czego dusza zapragnie)...
moze jest marynarzem.
chyba nie zrozumiałeś mojej wcześniej wypowiedzi...
High_Noise
01-12-2010, 19:19
No jednak mysle ze jest odwrotnie. Mi chodzilo o to ze jako marynarz przyzwyczail sie do patrzenia przez lunete...
choćbyś był mongolskim szamanem i używał wszystkich zaklęć Harrego Pottera to takiej winiety
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.dpreview.com/lensreviews/nikon_35_1p8g_n15/Samples/fx/inf_8.jpg)
a tym bardziej takiej
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.dpreview.com/lensreviews/nikon_35_1p8g_n15/Samples/fx/inf_22.jpg)
niczym nie usuniesz:)
W ostateczności, część da się rozjaśnić, a przy stracie paru mm, część zwyczajnie obciąć, trzeba to tylko uwzględnić przy wcześniejszym kadrowaniu. Trudne?
Tym stwierdzeniem moim zdaniem przekreśliłeś to co pisałeś wcześniej. Skoro z 35/1.8 da się "ratować" zdjęcia.
Ja mogę powiedzieć, że tym stwierdzeniem przekreśliłeś to, że zrozumiałeś moją wypowiedź. Cudzysłów użyty nie był bez przyczyny. A całość odnosiła się do sytuacji, kiedy zostałem zaskoczony i mam przy sobie niewłaściwy obiektyw. To rzadkie, bo przeważnie mam przy sobie coś co w tym zakresie daje obraz bez winiety i jeśli pod względem światła nie ma hardcoru, mogę tego użyć i problem nie istnieje.
Najlepiej mieć najlepsze narzędzie, jeśli jest to możliwe
Ale nie ma narzędzi uniwersalnych, nawet wśród młotków rozróżnia się kilka rodzajów pod względem zastosowań. Jeśli jakiś obiektyw, jest dla ciebie na tyle uniwersalny, że w każdym zastosowaniu będzie tym najlepszym, to dobrze, ale nie zawsze musi tak być i nie każdy musi wymagać w danej sytuacji od obiektywu dokładnie tego samego co ty.
No jednak mysle ze jest odwrotnie. Mi chodzilo o to ze jako marynarz przyzwyczail sie do patrzenia przez lunete...
Marynarzem nie jestem, ale zawsze trochę chciałem być, więc może coś w tym jest ;)
http://pl.wikipedia.org/wiki/Racjonalizacja ;]
MariuszJ
01-12-2010, 20:51
W ostateczności, część da się rozjaśnić, a przy stracie paru mm, część zwyczajnie obciąć, trzeba to tylko uwzględnić przy wcześniejszym kadrowaniu. Trudne?
A kadrować na kompie można? Czy wchodzi w rachubę tylko dx-mode w aparacie? O rozjaśnianiu w ogóle nie mówmy, drżę na samą myśl... ;)
Poważniej - rozjaśnić możesz, ale winietę (wyjdzie kupę syfu, ale ujdzie). Ale nie rozjaśnisz braku krycia. Więc może zamiast obcinać, po prostu nabyć 50-tkę? Też "CCC", nawet f1.4.
Trzymajmy się więc Twojego przykładu z pomnikiem Clintona. Dla Ciebie kreatywność to tandetna, nic nie wnosząca do obrazka winieta. Dla mnie możliwość skadrowania głowy Clintona z ostrym tłem billboardu w tle, czyli domknięcia przysłony. Dla mnie to możliwość odejścia od obiektu i zrobienia go z większej odległości. Obu tych możliwości nie masz, stosując 35/1.8 na FX. Jesteś więźniem niekompatybilności.
Ale nie ma narzędzi uniwersalnych, nawet wśród młotków rozróżnia się kilka rodzajów pod względem zastosowań. Jeśli jakiś obiektyw, jest dla ciebie na tyle uniwersalny, że w każdym zastosowaniu będzie tym najlepszym, to dobrze, ale nie zawsze musi tak być i nie każdy musi wymagać w danej sytuacji od obiektywu dokładnie tego samego co ty.
Ty wbijasz gwóźdź kombinerkami, Łukasz...
(...)
Ale nie ma narzędzi uniwersalnych, nawet wśród młotków rozróżnia się kilka rodzajów pod względem zastosowań. Jeśli jakiś obiektyw, jest dla ciebie na tyle uniwersalny, że w każdym zastosowaniu będzie tym najlepszym, to dobrze, ale nie zawsze musi tak być i nie każdy musi wymagać w danej sytuacji od obiektywu dokładnie tego samego co ty.
(...)
Ale kto mówi o uniwersalności? Jeśli dla Ciebie uniwersalność, to wybór jednej 35/1.4 zamiast zestawu trzech takich szkieł, to faktycznie - jestem za szkłem uniwersalnym :)
Nie mam zamiaru Cię do niczego przekonywać, nie moja sprawa. Na szczęście każdy może kupić i nosić w torbie co chce.
A kadrować na kompie można? Czy wchodzi w rachubę tylko dx-mode w aparacie? O rozjaśnianiu w ogóle nie mówmy, drżę na samą myśl... ;)
Poważniej - rozjaśnić możesz, ale winietę (wyjdzie kupę syfu, ale ujdzie). Ale nie rozjaśnisz braku krycia. Więc może zamiast obcinać, po prostu nabyć 50-tkę? Też "CCC", nawet f1.4.
Przyjrzyj się dokładnie rogom w zdjęci z Clintonem, brak krycia w zasadzie tam nie wystę puje i zdecydowaną większość można z "syfem" ale jednak rozjaśnić.
Trzymajmy się więc Twojego przykładu z pomnikiem Clintona. Dla Ciebie kreatywność to tandetna, nic nie wnosząca do obrazka winieta. Dla mnie możliwość skadrowania głowy Clintona z ostrym tłem billboardu w tle, czyli domknięcia przysłony. Dla mnie to możliwość odejścia od obiektu i zrobienia go z większej odległości. Obu tych możliwości nie masz, stosując 35/1.8 na FX. Jesteś więźniem niekompatybilności.
Idea zdjęcia, jako zamkniętej formy, polega na byciu więźniem dokonanych wyborów. A zanim ich dokonałem miałem do dyspozycji inne obiektywy, którymi mógłbym bez problemu zrobić to o czym pisałeś.
Ale kto mówi o uniwersalności? Jeśli dla Ciebie uniwersalność, to wybór jednej 35/1.4 zamiast zestawu trzech takich szkieł, to faktycznie - jestem za szkłem uniwersalnym :)
Nie mam zamiaru Cię do niczego przekonywać, nie moja sprawa. Na szczęście każdy może kupić i nosić w torbie co chce.
Najjaśniejszą wersję wziąłbym tam gzie będzie potrzebna największa światłosiła lub najmniejsza GO, nieistniejącą na razie f/2, tam gdzie bardziej przydadzą się małe gabaryty, albo mała masa, a f/1.8, jak się będę chciał pobawić. Jeśli dwa ostatnie aspekty, są dla ciebie nieistotne, owego zróżnicowania nie dostrzeżesz, ale ono jednak jest.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Racjonalizacja ;]
Choć nie zgadzam się, z interpretacją jaką sugerujesz, cenię wyszukane złośliwości ;)
Łukasz, nie wiem dlaczego zabrnąłeś w tematy artystycznych kreacji, wizji fotograficznych, wyborów odpowiedniego obiektywu, gdy mowa o 35/1.8DX ?
Gdybym nie miał i nie używał, nie pisał bym tych słów. Był to jednak najkrótszy pobyt w mojej torbie. Do robienia zdjęć aparatem pełnoklatkowym wolę szkła bez takich ograniczeń, a do przelewania na papier moich wizji - mniej lub bardziej kreatywnych - jest wiele ciekawszych obiektywów.
Jeszcze lekko pociągnę temat tego dx-owego 35/1.8 ;) Nie można powiedzieć że winietowanie dyskwalifikuje jego przydatność na FX. Oczywiście jest mocno widoczne:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img337.imageshack.us/img337/8116/dsc1087m.jpg)
..ale w przypadku w pełni otwartych innych obiektywów również mamy do czynienia ze sporą winietą, dla przykładu 50/1.4 AFS @ f/1.4:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img694.imageshack.us/img694/6061/dsc7606.jpg)
i 60/2.8 AFS @ f/2.8:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img541.imageshack.us/img541/5936/dsc7609b.jpg)
Oczywiście te pełnoklatkowe stałki po domknięciu tracą winietę, natomiast w 35/1.8 jest gorzej.. Niemniej jednak wielu zarzeka się, że po to kupuje jasne stałki by używać je w pełni otwarte :)
Miałem 35/1.8 ale jednak wróciłem do 35/2D (mojego trzeciego już lol, bo wcześniej miałem m.in. i Sigmę 30/1.4 - na dx). Może nabędę ten nowy 35/1.4 gdy cena osiągnie ~80% ceny 24/1.4. Chodzi mi też po głowie pójście w stronę Fuji X100 zamiast tej nowej stałki Nikona.. ;)
High_Noise
02-12-2010, 13:39
Ludzie, 35 1.8G na FX sie sprawdza niezle ale w specyficznych warunkach tylko, na przyklad fotografowanie imprezy w domu gdzie nie ma za duzo miejsca a wiec zwykla 50 moze nie wyrobic a do tego jest na tyle ciemno ze f1.8-2.2 jak najbardziej bedzie wartoscia pozadana.
ranbir kapoor
02-12-2010, 13:44
po miesiacu uzytkowania 35/1.8 musze powiedziec ze to najgorsze szklo jakie mialem, ja rozumiem ze nie ma co narzekac ze szklo DX nie kryje calego obrazka FX, ze jego cena jest taka, ze trzeba przymknac oko na plastikowosc i wolny, skrzeczacy AF
ale ja nie lubie kompromisow i ciesze sie ze po latach jest wreszcie profesjonalna, jasna 35tka
najgorsze bo nie wydales na niego kupe kasy i nie bardzo bylo sie czym pochwalic? przepraszam, jestem zlosliwy, ale najgorsze wymaga uzasadnienia technicznego a nie farmazonow o cenie czy materialach z ktorych jest wykonany. na czym polagala najgorszosc produkownaego przez to szklo obrazka???
a jestli chodzi o AF... jest znacznie lepszy niz w 50 AFS, ktory nikon uwaza za szklo pro... i gdzie tu logika?
ranbir kapoor
02-12-2010, 13:57
najgorsze bo nie wydales na niego kupe kasy i nie bardzo bylo sie czym pochwalic? przepraszam, jestem zlosliwy, ale najgorsze wymaga uzasadnienia technicznego a nie farmazonow o cenie czy materialach z ktorych jest wykonany. na czym polagala najgorszosc produkownaego przez to szklo obrazka???
w ktorym miejscu napisalem ze ze to szklo daje najgorszy obrazek?
poprostu budzetowe szklo pod DX i niech tak pozostanie
zlosliwosc to ja mam na drugie imie wec twoje drobne uszczypliwosci mi nie przeszkadzaja
napisales: musze powiedziec ze to najgorsze szklo jakie mialem,
rozumiem ze w konfrontacji z 200/2 moze mu nieco ustepowac...
z drugiej strony, nie wiem jakie miales szkla, wiec slusznie mozesz twierdzic ze to bylo najgorsze ;)
Tutaj coś dla tych którzy już nie mogą doczekać się by rozpakować swoją nową 35-tkę ;)
http://www.flickr.com/photos/canonmonster/5224844327/
Łukasz, nie wiem dlaczego zabrnąłeś w tematy artystycznych kreacji, wizji fotograficznych, wyborów odpowiedniego obiektywu, gdy mowa o 35/1.8DX ?
Gdybym nie miał i nie używał, nie pisał bym tych słów. Był to jednak najkrótszy pobyt w mojej torbie. Do robienia zdjęć aparatem pełnoklatkowym wolę szkła bez takich ograniczeń, a do przelewania na papier moich wizji - mniej lub bardziej kreatywnych - jest wiele ciekawszych obiektywów.
W zasadzie to nie chciałem brnąć, w tym kierunku, ale jakoś tak wyszło :) Może wynika, to z tego, że ja po prostu strasznie lubię obrazowanie tego obiektywu. Nie wiem, czy to kwestia nierównego naświetlenia kadru, czy zamykającej zdjęcie naturalnej "ramki", kolorów, a może czegoś jeszcze innego...
Początkowo bardzie chciałem się skupić na wadze i gabarytach, które niejednokrotnie są dla mnie nie do przecenienia.
W ogóle to chyba zepsułem trochę wątek o 35/1.4, ale w sumie to na razie i tak nie ma za bardzo o czym rozmawiać ;)
Tutaj coś dla tych którzy już nie mogą doczekać się by rozpakować swoją nową 35-tkę ;)
http://www.flickr.com/photos/canonmonster/5224844327/
To chyba najbardziej onanistyczna rzecz jaką dotąd widziałem :)
...To chyba najbardziej onanistyczna rzecz jaką dotąd widziałem :)
Przynajmniej w temacie wątku.
P.S. Też bym chciał 5 lat gwarancji :I
Przynajmniej w temacie wątku.
P.S. Też bym chciał 5 lat gwarancji :I
Ad P.S. - możemy tylko pomarzyć ;)
To chyba najbardziej onanistyczna rzecz jaką dotąd widziałem :)
A tam przesadzasz.
Widziałem większą podnietę:
http://www.youtube.com/watch?v=krywhxwmK8s
To dopiero trzeba mieć skrzywioną seksualność żeby to nakręcić
<| MICHAŁ |>
02-12-2010, 21:47
nie wnikając czy ktoś sobie marszczy, czy tez nie na widok tak podniecającego szkła, to dopiero na żywca widzę jaki to klocek...
wiem, że najs jest mieć taki kawałek pro od nikona, ale chyba jednak bym wolał starą i poczciwą wersje 2D... jakby mniej się rzuca w oczy krzycząc - tu jestem! tu! zajumaj mnie....
o dyskretnej fotografii typu street nawet nie wspomnę...
andrzej_suse10
02-12-2010, 22:49
Tutaj coś dla tych którzy już nie mogą doczekać się by rozpakować swoją nową 35-tkę ;)
http://www.flickr.com/photos/canonmonster/5224844327/
Polecam - trochę z innej dziedziny, ale temat dokładnie ten sam
http://applefobia.blox.pl/2010/09/Unboxing-rytual-natrectwo-czy-szajba.html
da sie go słyszałęm pod ff podpiąc niby tylko winietuje wtedy:)
da sie go słyszałęm pod ff podpiąc niby tylko winietuje wtedy:)
kto?
ale każdy z ziemniaków będzie dobry czy trzeba przebierać między sztukami z FF/BF?:D
http://www.swiatobrazu.pl/af-s-nikkor-35mm-f14g-pierwsze-zdjecia-testowe-22184.html było?
no i teraz nich ktos wytlumaczy czym sie rozni winieta za 7000 i za 700 pln :mrgreen:
MariuszJ
03-12-2010, 12:48
no i teraz nich ktos wytlumaczy czym sie rozni winieta za 7000 i za 700 pln :mrgreen:
Winieta niczym.
Co do braku krycia, a owszem - z tym obiektywem, jak i z 35/2 na FX nie występuje w żadnej kombinacji przysłon i odległości ostrzenia.
Winieta niczym.
Co do braku krycia, a owszem - z tym obiektywem, jak i z 35/2 na FX nie występuje w żadnej kombinacji przysłon i odległości ostrzenia.
jasne... ;)
no i teraz nich ktos wytlumaczy czym sie rozni winieta za 7000 i za 700 pln :mrgreen:
winieta za 7tysi jest...bardziej szlachetna? :lol:
winieta za 7tysi jest...bardziej szlachetna? :lol:
masz na mysli bardzie PRO... ą ę?
no ja tego nie powiedziałem;P
( ja użytkownik 35/1.8 na fx) ;)
35 1.8 nie winietuje tylko nie kryje kadru.
dla laika efekt ten sam, ale nie róbmy OT:)
35 1.8 nie winietuje tylko nie kryje kadru.
a praktyczna roznica jaka jest? :D
MariuszJ
03-12-2010, 13:39
a praktyczna roznica jaka jest? :D
Mniej więcej taka, jak między filtrem a diekielkiem.
Mniej więcej taka, jak między filtrem a diekielkiem.
coraz zabawniejsze rzeczy piszesz ;)
badtorro
03-12-2010, 14:36
Panowie, skończcie wreszcie te wygłupy.
Każdy ma na ten temat swoje zdanie i niech tak zostanie.
Rożnica między niekryciem klatki a winietą jest taka, że winietę można łatwo skorygować w postprocessingu z minimalną stratą jakości, a niekrycie klatki da sie zlikwidowac tylko wykrajaniem zdjecia.
Ja osobiście uważam, że nie warto przykręcać obiektywu za 800zł (35/1.8g) do body z ceną podchodzącą lub przekraczającą 10 tys zł.
Po wycięciu nieużytecznej części zdjęcia, zostanie z niego mniejwięcej tyle co 35tki przypiętej do dx. Już lepiej przypiąć do FXa 50/1.8D, które jest 2x tańsze od 35/1.8 i jest lepsze optycznie (choćby z tego fundamentalnego powodu że pokrywa matrycę FX).
Każdy ma jednak własny rozum, zdjęć przykładowych nie brakuje, Ci co się upierają że 35/1.8 jest na FX dość dobre i tak będą je przypinać.
A ci co mają rację ;-) i tak zrobią po swojemu.
Więc po co te jałowe dyskusje?
lepiej wklejcie jakieś fajne zdjęcia..
ale jakiej nieuzytecznej czesci zdjecia... 35 DX pod FX kryje caly obrazek tworzac lekka winiete... wiec w czym problem? Uzywanie tego szkla pow. f2.0 poddaje pod watpliwosc czy w ogole byl sens go kupowac, bo po co? jesli zatem uzywamy zgodnie z przeznaczeniem na f 1.8-2, to wtedy wszystko jest ok... bez wzgledu czy przykracisz go do d40 czy d3.
jak ktos kupuje stale szklo po to zeby go skrecac do f8 to zupelnie tego nie rozumiem, bo mozna kupic 18-55 3.5-5.6 za 150zl i uzyskac dokladnie taki sam efekt...
warto też dodać, że 35g jest używalne na fx tylko jeśli ostrzymy na bliskie plany. przepracowałem na tym szkle cały rok i zdecydowałem się go pozbyć, na przeczekanie kupiłem 35 f2 i żałuję, że nie zrobiłem tego rok temu. tyle w temacie 35g.
MariuszJ
03-12-2010, 17:06
jesli zatem uzywamy zgodnie z przeznaczeniem na f 1.8-2, to wtedy wszystko jest ok... bez wzgledu czy przykracisz go do d40 czy d3.
[email protected]
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img541.imageshack.us/img541/8523/web1m.jpg)
1. Nie przymykaj
2. Nie fotografuj drzew
Czego jeszcze mam nie robić, żeby nie poczuć potrzeby posiadania dobrej, pełnoklatkowej 35-tki?
...jesli zatem uzywamy zgodnie z przeznaczeniem na f 1.8-2, to wtedy wszystko jest ok...
jak ktos kupuje stale szklo po to zeby go skrecac do f8 to zupelnie tego nie rozumiem, bo mozna kupic 18-55 3.5-5.6 za 150zl i uzyskac dokladnie taki sam efekt...
Zawsze wesoło się robi czytając takie "mądrości" :) .
Natomiast Łukasz Gniadek, który ostatnio sporo się w tym wątku udzielał zdobywa nagrody i to nie byle jakie: http://www.fotopolis.pl/index.php?n=11924
Szczerze gratuluję sukcesu. I nie ważne, 35mm, z winietą czy bez ;) . Pomysł, wykonanie i efekt się liczy :) .
Pozdrawiam
MariuszJ
03-12-2010, 17:12
Szczerze gratuluję sukcesu. I nie ważne, 35mm, z winietą czy bez ;) . Pomysł, wykonanie i efekt się liczy :) .
Burton, ale zasadziłeś truizma :) Również gratuluję, dobra robota, Łukasz.
[email protected]
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img541.imageshack.us/img541/8523/web1m.jpg)
1. Nie przymykaj
2. Nie fotografuj drzew
Czego jeszcze mam nie robić, żeby nie poczuć potrzeby posiadania dobrej, pełnoklatkowej 35-tki?
uważasz to zdjęcie za udane? pytam z czystej ciekawości :)
MariuszJ
03-12-2010, 17:21
uważasz to zdjęcie za udane? pytam z czystej ciekawości :)
Złośliwiec :)
ale jakiej nieuzytecznej czesci zdjecia... 35 DX pod FX kryje caly obrazek tworzac lekka winiete... wiec w czym problem? Uzywanie tego szkla pow. f2.0 poddaje pod watpliwosc czy w ogole byl sens go kupowac, bo po co? jesli zatem uzywamy zgodnie z przeznaczeniem na f 1.8-2, to wtedy wszystko jest ok... bez wzgledu czy przykracisz go do d40 czy d3.
jak ktos kupuje stale szklo po to zeby go skrecac do f8 to zupelnie tego nie rozumiem, bo mozna kupic 18-55 3.5-5.6 za 150zl i uzyskac dokladnie taki sam efekt...
to już nawet odrobinę zabawne nie jest
uważasz to zdjęcie za udane? pytam z czystej ciekawości :)
źle zrozumiałeś... autorowi chyba chodziło o pokazanie, że nawet na f/1.8 jest problem z kryciem, a nie o to, żeby pokazywać jakieś cudne zdjęcie
1. Nie przymykaj
2. Nie fotografuj drzew
Czego jeszcze mam nie robić, żeby nie poczuć potrzeby posiadania dobrej, pełnoklatkowej 35-tki?To chyba oczywiste - nie podpinać obiektywu DX do FX :)
A co robić? Kupić obiektyw, o którym jest ten wątek. Albo chociaż o nim pogadać :P
1 tak
2 dlaczego? zdjecie jest poprawne co nie znaczy ze ciekawe...
ja drzew nie fotografuje... na szczescie ;)
1 tak
2 dlaczego? zdjecie jest poprawne co nie znaczy ze ciekawe...
ja drzew nie fotografuje... na szczescie ;)
jeśli wg Ciebie takie ciemne rogi na tym zdjęciu są poprawne to już wiem, dlaczego mieszkasz na planecie Melmak:D
ale jakiej nieuzytecznej czesci zdjecia... 35 DX pod FX kryje caly obrazek tworzac lekka winiete... wiec w czym problem? Uzywanie tego szkla pow. f2.0 poddaje pod watpliwosc czy w ogole byl sens go kupowac, bo po co? jesli zatem uzywamy zgodnie z przeznaczeniem na f 1.8-2, to wtedy wszystko jest ok... bez wzgledu czy przykracisz go do d40 czy d3.
jak ktos kupuje stale szklo po to zeby go skrecac do f8 to zupelnie tego nie rozumiem, bo mozna kupic 18-55 3.5-5.6 za 150zl i uzyskac dokladnie taki sam efekt...
a może skończymy już karmić trolla i pogadamy o nowym AFS 35/1.4G?
jeśli wg Ciebie takie ciemne rogi na tym zdjęciu są poprawne to już wiem, dlaczego mieszkasz na planecie Melmak:D
sa tak samo poprawne jak znaczne winietowanie w 1.4 za 10x wieksza kase...
sa zastosowania do ktorych sie nadaje, sa zastosowania do ktorych sie nie nadaje
nowy afs jest super i pewnie wczesniej czy pozniej bede go mial, ale nie popadajmy w skrajne zachwyty, tez nie jest idealny a przy bliskich kadrach winieta w 1.4 i "niekrycie kadru" w 1.8 DX sa bardzo podobne ;) EOT
teraz piszemy juz tylko o nowym AFS
ok, ja myślę, że dla zadowolenia wszystkich stron można by napisać, że 35 1.8 można w miarę bezpiecznie używać w trybie FX przy łącznym spełnieniu warunków:
1. Ostrzymy na małą odległość
2. Szkło maksymalnie otwarte
Inne sytuacje albo 35 2.0 albo 35 1.4
ok, ja myślę, że dla zadowolenia wszystkich stron można by napisać, że 35 1.8 można w miarę bezpiecznie używać w trybie FX przy łącznym spełnieniu warunków:
1. Ostrzymy na małą odległość
2. Szkło maksymalnie otwarte
Inne sytuacje albo 35 2.0 albo 35 1.4
ale my to wiemy od roku ponad...
canonierzy to mają dobrze.
1. nie maja EF-S 35 1.8
2 jawet jakby mieli to by jej nie podpięli pod FF, wiec nie pieprzyliby o niczym na forum.
robiłem ostatnio czesc reportażu na 35 1.8 analogiem, ale nie mam zamiaru dokładać się do tej bezpłodnej pogawędki. kwestia wyboru i preferencji.
lepiej skomentowalibyście sample z 35 1.4G, bo na flickrze jest ich już co raz wiecej..
Antonios
03-12-2010, 21:46
To prawda że są kolejne sample.Warto np. zobaczyć ten zestawik:)
http://www.flickr.com/photos/chris-gamblen/sets/72157625376234393/
Ktoś wie, gdzie już jest dostępna nowa 35mm?
Sample pojawiają się z różnych stron i już się gubię... Wydaje mi się, że 24/1.4 pojawiło się wszędzie w tym samym czasie, a tutaj jakoś dziwnie dystrybucja działa.
anita-głowacka
04-12-2010, 11:33
Podejrzewam, że powinna się pojawić na dniach-ale to tylko moje dywagacje :)
W cenniku Nikona na grudzień już jest, więc kto wie.. ;) Dam znać jak się u nas pojawi. Czekam na odpowiedź z Warszawy co do dostępności.
Co do sampli-zachęcające :)
Co do sampli-zachęcające :)
nie widzę nic zachęcającego w tych samplach :/
w 1024 po obróbce to prawie wszystko jest zachęcające
24-70G @f2.8 http://farm6.static.flickr.com/5245/5231845611_a63357b38f_o.jpg
35 1.4G @f2.8 http://farm6.static.flickr.com/5204/5231844439_bebb39175a_o.jpg
24-70G @f4 http://farm6.static.flickr.com/5088/5232439076_abaf598e8a_o.jpg
35 1.4G @f4 http://farm6.static.flickr.com/5006/5232438060_dc8d963a29_o.jpg
35 1.4G @1.4 http://farm6.static.flickr.com/5010/5232436600_2e6a1edd00_o.jpg
Settings were manual exposure, manual white balance, ISO 200, live view contrast detect AF, mirror up 2 second delay, the camera was sitting on a book. JPEG straight out of camera (large, fine). Focal distance is 1.19 meters according to the EXIF.
http://www.nikoncafe.com/vforums/showthread.php?t=290630
jak przeskakuję szybko między zdjęciami, to pierwsze co się rzuca w oczy to winieta i różnica w dystorsji.
ciekawe czy to 24-70 ma poduszkę, czy 35 beczkę.. ale raczej to drugie (chociaż w testach widzę że 24-70 ma lekka poduszkę na 40 i 45mm)
Marcin Borkowski
05-12-2010, 10:25
jak przeskakuję szybko między zdjęciami, to pierwsze co się rzuca w oczy to winieta
35 1.4 prawie wcale nie winietuje, wg powyższych fotek
kruszyna
05-12-2010, 15:40
35 1.4 prawie wcale nie winietuje, wg powyższych fotek
Nawet na 1.4?
no tak. oczywiście chodziło mi o winietę 24-70.
http://www.guycollierphotography.com/?p=6077 widać, że przynajmniej kilka jest z 35 1.4
http://www.guycollierphotography.com/?p=6077 widać, że przynajmniej kilka jest z 35 1.4
Urocza para młoda :D:D:D:D szczególnie młoda. A wracając do tematu - szkiełko daję radę :D
Fajnie jest się ponabijać z cudzego wyglądu...
ale my to wiemy od roku ponad...
ja to wiem, Ty to wiesz, ale jak widać w tym wątku, nie dla wszystkich to takie oczywiste
Recenzja Rockwella: http://kenrockwell.com/nikon/35mm-f14-afs.htm
Trochę wygina bo 1.5 st. na 3m (24/1.4 wygina 1.2 st. na 3m)
Widze ze ma koszmarne loCA z bliska i flaroodporny tez nie jest; bokeh nie zachwyca, dystorsja tez duza ale bardzo solidne szklo mimo wszystko :) niewarte swojej ceny ale chetnych sie troche znajdzie
jest prawie tak dobry jak 35 f1.8 ;)
Widze ze ma koszmarne loCA z bliska i flaroodporny tez nie jest
jeżeli mówisz o zdjeciach od Cockwella, to pamiętaj, że jego nikony mają fabrycznie ustawioną saturację na +11
jeżeli mówisz o zdjeciach od Cockwella, to pamiętaj, że jego nikony mają fabrycznie ustawioną saturację na +11
za to twoje chyba mają ustawione zawsze b/w na zmiane z frontfocusem.
ciekawe czy byłoby Ci tak do śmiechu gdybyśmy się zaczęli nabijać z twojego nazwiska..
to jest zagrywka z.. drugiej klasy szkoly podstawowej? cos chyba tak.
a co do meritum, to bez wzgledu na saturacje, loCA tam są i nic tego nie zmieni. Najwyraźniej taki urok jasnych szkieł.
a co do meritum, to bez wzgledu na saturacje, loCA tam są i nic tego nie zmieni. Najwyraźniej taki urok jasnych szkieł.
nie, to nie urok jasnych szkiel, sa zdecydowanie lepiej skorygowane pod tym wzgledem
nie, to nie urok jasnych szkiel, sa zdecydowanie lepiej skorygowane pod tym wzgledem
Bokeh fringing at large aperture is a problem which is often not well corrected even by the very best lenses. The Canon produces quite some purple to green out-of-focus halos at f/1.4 as well. The effect decreases at f/2 but it's still visible at f/2.8.
i obrazek z photozone.de z canona 35/1.4L na FX:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2010/12/loca_f14-1.jpg
źródło (http://www.photozone.de/images/8Reviews/lenses/canon_35_14_ff/loca_f14.jpg)
Nie mowie o Canonie, choc jak widac to nie jest o duzym nasileniu - nikkor pewnie znow rekordy pobije; Distagon loca ma niemal niewidoczne ponadto dystorsje ma na ff na poziomie ok 0,5-0,7% co jest dosc znaczna roznica;summliux podejrzewam ze tez; z innych ogniskowych oly 50/1.2 zeiss 55/1.2 i rokkor 58/1.2 tez maja minimalne
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2010/12/D3S_3686compared0600-1.jpg
źródło (http://kenrockwell.com/nikon/images1/35mm-f14-afs/D3S_3686-compared-0600.jpg)
Masakra...
35/1.8 chyba się wstydzi:)
High_Noise
09-12-2010, 00:36
Winietka:
Nikon 35mm f/1.4 G AF-S falloff on FX and film at infinity, no correction. na 1.4
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2010/12/D3F_380014-1.jpg
źródło (http://kenrockwell.com/nikon/images1/35mm-f14-afs/falloff/D3F_3800-14.jpg)
oraz
35 1.8 DX na 1.8 tez infinity:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.dpreview.com/lensreviews/nikon_35_1p8g_n15/Samples/fx/inf_1p8.jpg)
ale chyba dokladnie nie da sie porownac bo ten drugi przyklad to z dpreview.
i zapomniales uwzglednic, ze winieta 35/1.4 wyglada tak jak powyzej w najgorszym przypadku, natomiast niekrycie kadru przez 35/1.8dx wyglada w najlepszym przypadku tak jak powyzej.
High_Noise
09-12-2010, 01:07
No ja zawsze bylem zdania ze 35DX na FX to jakies 38-40mm. Ale cytujac Rockwella:
"If you have to ask yourself if it's worth $1,800, it isn't. "
Dla mnie nie jest warte to szklo takich pieniedzy, moze kiedys uzywke kupie za jakies 4500 ale obecnie wg mnie nie ma sensu.
ciekawe czy byłoby Ci tak do śmiechu gdybyśmy się zaczęli nabijać z twojego nazwiska..
to jest zagrywka z.. drugiej klasy szkoly podstawowej? cos chyba tak.
oj nie raz się nabijali.
racja. prymitywna zagrywka. zmęczony byłem. ;]
co nie zmienia faktu, że trochę pojechał po nim i generalnie trudno mu racji nie przyznać - zwłaszcza w zakresie plastiku, etui no i głównie średnicy filtra. 67 to efekt skrajnej głupoty jest niestety.
maniek750
09-12-2010, 10:01
To trzeba przyznac ze z tym rozmiarem filtra 67 to przegieli ;) Ja bylem przekonany ze bedzie 77 a tu ... [zonk]
Plastik jest tylko w pierścieniu mocowania osłony p/s i w samej osłonie. W canonie to juz od dawna "naturalne" :) . Po co dawać większą średnicę filtra ? Jedyny plus, który przychodzi mi do głowy to możliwość ujednolicenia w top szkłach (średnica 77mm w 24/1,4, 24-70 ...).
Jedyny plus...
a to malo?
moze jakby nieco zwiekszyli zrednice calego szkla i filtra to krylby pelna klatke... :mrgreen:
To mało istotna sprawa (dla mnie). Ważniejsze jest, że im większa soczewka (soczewki) tym trudniej uzyskać dobre wartości optyczne więc skoro przy ogniskowej 35mm wystarczy taka to po co mieszać ?
To mało istotna sprawa (dla mnie). Ważniejsze jest, że im większa soczewka (soczewki) tym trudniej uzyskać dobre wartości optyczne więc skoro przy ogniskowej 35mm wystarczy taka to po co mieszać ?
a kto ci powiedział, że żeby zwiększyć średnicę filtra trzeba zwiększać soczewkę ?
77mm ;]
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img132.imageshack.us/i/535144110.jpg/)
a kto ci powiedział, że żeby zwiększyć średnicę filtra trzeba zwiększać soczewkę ?
Racja, nie trzeba. Więc jeśli ktoś ma częstą potrzebę zakładania np. polara z gwintem 77mm na stałkę 35/1,4 to musi posiadać przejściówkę lub filtr 67mm. Proste. Równie dobrze można narzekać, że obiektyw 50mm nie ma mocowania filtru 77mm :) . Tak z ciekawości - jest jakiś system, który ma wszystkie gwinty na filtry ujednolicone co do rozmiaru ?
leica S system ma 10 obiektywów i dwie średnice filtrów. 72 i 82.
bardziej ujednoliconego nie znam.
edit... właściwie to 5 szkieł, każde po 2 wersje.
Racja, nie trzeba. Więc jeśli ktoś ma częstą potrzebę zakładania np. polara z gwintem 77mm na stałkę 35/1,4 to musi posiadać przejściówkę lub filtr 67mm. Proste. Równie dobrze można narzekać, że obiektyw 50mm nie ma mocowania filtru 77mm :) .?
to se załóż osłonę na ten zestaw :)
co do 50 - moja ma 77 :)
leica S system ma 10 obiektywów i dwie średnice filtrów. 72 i 82.
bardziej ujednoliconego nie znam.
edit... właściwie to 5 szkieł, każde po 2 wersje.
Właśnie :) . Rozumiem, że jest zima, krótkie dni i z deczka depresyjnie więc i potrzeba narzekania większa ;) . Pewne rzeczy warto zaakceptować takimi jakie są :) . Tym bardziej jak nie mamy na nie wpływu (wstrzymanie produkcji 35/1,4g z 67mm i rozpoczęcie z 77mm gwintem ;) ).
Właśnie :) . Rozumiem, że jest zima, krótkie dni i z deczka depresyjnie więc i potrzeba narzekania większa ;) . Pewne rzeczy warto zaakceptować takimi jakie są :) . Tym bardziej jak nie mamy na nie wpływu (wstrzymanie produkcji 35/1,4g z 67mm i rozpoczęcie z 77mm gwintem ;) ).
ja nie narzekam. i tak nie używam filtrów.
zastanawiam się tylko dlaczego nikon tak zrobił.
Coby użytkownicy tamronka 28-75 mieli dobrze, of corz :)
Tak naprawdę to większym problemem jest nie sam rozmiar gwintu ile to, że osłony przeciwsłonecznej się nie założy jeśli założony jest filtr 77mm na redukcji (Bjorn Roselett sprawdzał - osłona siedzi ciasno.).
filtr 67mm?? o matko, dramat... teraz wszyscy będziemy opłakiwać 77mm... ja nie widzę w tym problemu, bo i tak nie przepinam filtrów, a sądzę, że większość fotografów też nie przepina. Jak Cię stać na szkło za ~6,5k PLN to możesz spokojnie dorzucić jeszcze dwie stówki na nowy filtr. Poza tym chyba ważniejsze żeby szkło miało dobre właściwości optyczne, a nie na siłę miało jakiś niby ujednolicony rozmiar filtra.
Przykład z 18-35 imho nietrafiony. 18-35 jest szkłem szerokim stąd takie poszerzenie dające 77mm, żeby obiektyw nie winietował
marcinas
09-12-2010, 13:26
skoro nie przekładasz filtrów, chcesz powiedzieć że na stałe masz polara na każdym szkle?
a do tego jeszcze jakąś połoweczkę?
noo gratuluję
Panowie, ale jaki problem? zakładasz przejściówkę 67mm->77mm już nigdy go nie odkręcasz i tym samym załatwiasz 2 skuchy nikona:
*/ plastikowy gwint zamieniasz na metalowy
*/ wszystkie filtry masz w jednakowym rozmiarze - 77mm
w czym problem? czy ta przejsciowka kosztuje duzo? ja rozumiem, ze od tego szkla wszyscy oczekuja duzo (ze wzg na cene), ale nie ma takich rzeczy zeby sobie z tym nie porwadzic...
Innymi słowy poluzujcie warkoczyki i przestańcie płakać.. ;-)
mibartek
09-12-2010, 14:06
Panowie, ale jaki problem? zakładasz przejściówkę 67mm->77mm już nigdy go nie odkręcasz i tym samym załatwiasz 2 skuchy nikona:
*/ plastikowy gwint zamieniasz na metalowy
*/ wszystkie filtry masz w jednakowym rozmiarze - 77mm
w czym problem? czy ta przejsciowka kosztuje duzo? ja rozumiem, ze od tego szkla wszyscy oczekuja duzo (ze wzg na cene), ale nie ma takich rzeczy zeby sobie z tym nie porwadzic...
Innymi słowy poluzujcie warkoczyki i przestańcie płakać.. ;-)
a osłonę przeciwsłoneczną jak założysz ? ;-)
skoro nie przekładasz filtrów, chcesz powiedzieć że na stałe masz polara na każdym szkle?
a do tego jeszcze jakąś połoweczkę?
noo gratuluję
nie, połówki mam typu cokina i zakładam tylko idąc na zdjęcia w plener. podobnie polara czy ND 3.0. Poza tym używam tylko do jednej stałki pod 52mm i mi z tym dobrze. Jeśli potrzebowałbym polara na 85 1.4 to bym go sobie kupił oddzielnie.
a osłonę przeciwsłoneczną jak założysz ? ;-)
a jak użyjesz polara 67mm z założoną osłoną? ;-)
jeśli chodzi o uv-kę to można ją poprostu dokupić w rozmiarze 67mm - nie oszukujmy się jeśli ktoś jest skłonny wydać 1800USD na obiektyw to może dorzucić jeszcze 200USD na dobrą UVkę. W tym względzie podsumowanie Rockwella jest bardzo trafne:
Pros who need this know who they are. If you have to ask yourself if it's worth $1,800, it isn't. See also Is It Worth It.
a jak użyjesz polara 67mm z założoną osłoną? ;-)
nie pękaj - da się :)
jeśli chodzi o uv-kę to można ją poprostu dokupić w rozmiarze 67mm - nie oszukujmy się jeśli ktoś jest skłonny wydać 1800USD na obiektyw to może dorzucić jeszcze 200USD na dobrą UVkę. W tym względzie podsumowanie Rockwella jest bardzo trafne:
weź pod uwagę, że szaraki nie są najtańsze :/
no tak, ja takich nie używam więc nie biorę tego pod uwagę.
mibartek
09-12-2010, 14:33
a jak użyjesz polara 67mm z założoną osłoną? ;-)
rozumiem, że polar to jedyny rodzaj filtrów :-P
są jeszcze pełne szare (często ludzie mają komplet 3-4), IR, ocieplające, niektórzy jeszcze używają gwiazdkowego.
patrząc na cenę :
http://allegro.pl/lcw-filtr-szary-fader-nd-mk-ii-ndx2-do-ndx400-77mm-i1352910779.html
to wcale nie są to małe koszta
to też nie tyle o cenę chodzi co o wygodę, posiadanie jednego kompletu filtrów do wszystkich szkieł to też plus.
nie uważam, że jest to cecha przekreślająca szkło, ale akurat narzekania o rozmiar filtra jestem w stanie w jakimś stopniu zrozumieć ;-)
a wolałbyś mieć szkło na 77mm i problemy np z ostrością w rogach, czy na 67mm i bez tychże problemów? to oczywiście uproszczenie, ale wg mnie to szukanie dziury w całym. Ani 35 2.0 ani poprzedni 35 1.4 też nie miały filtra 77mm. Nawet Canon 35 1.4 ma 72mm. Zatem może z jakiegoś powodu Nikon świadomie zrobił 67mm zamiast 77mm
a wolałbyś mieć szkło na 77mm i problemy np z ostrością w rogach, czy na 67mm i bez tychże problemów? to oczywiście uproszczenie, ale wg mnie to szukanie dziury w całym. Ani 35 2.0 ani poprzedni 35 1.4 też nie miały filtra 77mm. Nawet Canon 35 1.4 ma 72mm. Zatem może z jakiegoś powodu Nikon świadomie zrobił 67mm zamiast 77mm
a co ma ostrość w rogach do średnicy filtra - bo lekko nie nadążam ?
A ja czekam jeszcze na argument, że ten obiektyw psa na spacer nie chce wyprowadzić... Oczekiwania i utyskiwania niektórych osobników, którzy tego szkła i tak pewnie nie kupią, są conajmniej dziwne. Skoro Nikon tak zaprojektował, to pewnie nie wynikało to z jakiegoś "widzimisię" ale miało racjonalne uzasadnienie. Czytałem już w tym wątku argumenty, że duży i mało dyskretny w porównaniu do 35/2, ale pewnie zwiększenie mocowania filtra, osłony i możliwe że obudowy by go wysmukliło. Ehhh...
A ja czekam jeszcze na argument, że ten obiektyw psa na spacer nie chce wyprowadzić... Oczekiwania i utyskiwania niektórych osobników, którzy tego szkła i tak pewnie nie kupią, są conajmniej dziwne. Skoro Nikon tak zaprojektował, to pewnie nie wynikało to z jakiegoś "widzimisię" ale miało racjonalne uzasadnienie. Czytałem już w tym wątku argumenty, że duży i mało dyskretny w porównaniu do 35/2, ale pewnie zwiększenie mocowania filtra, osłony i możliwe że obudowy by go wysmukliło. Ehhh...
taaaaaa
ale tu chodzi o brak konsekwencji
skoro jest i tak duży to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby jednak był zgodny pod względem wielkości filtra z innymi pro szkłami firmy. nikt by nie miał pretensji, gdyby to było 52 czy 58 mm ale 67 to idiotyzm.
a co ma ostrość w rogach do średnicy filtra - bo lekko nie nadążam ?
Jezu, to nie nadążaj... to był wymyślony przykład, do zobrazowania pewnej myśli
siona popatrz na to z innej strony:
18-70 ma 67mm
18-105VR ma 67mm
70-300VR ma 67mm
czyli jednak jest jakaś konsekwencja i przewidywany target :D
Zeiss 100/2 ma chyba także 67 mm ;)
siona popatrz na to z innej strony:
18-70 ma 67mm
18-105VR ma 67mm
70-300VR ma 67mm
czyli jednak jest jakaś konsekwencja i przewidywany target :D
dobre :)
filtr 67mm?? o matko, dramat... teraz wszyscy będziemy opłakiwać 77mm... ja nie widzę w tym problemu, bo i tak nie przepinam filtrów, a sądzę, że większość fotografów też nie przepina. Jak Cię stać na szkło za ~6,5k PLN to możesz spokojnie dorzucić jeszcze dwie stówki na nowy filtr. Poza tym chyba ważniejsze żeby szkło miało dobre właściwości optyczne, a nie na siłę miało jakiś niby ujednolicony rozmiar filtra.
Przykład z 18-35 imho nietrafiony. 18-35 jest szkłem szerokim stąd takie poszerzenie dające 77mm, żeby obiektyw nie winietował
a wolałbyś mieć szkło na 77mm i problemy np z ostrością w rogach, czy na 67mm i bez tychże problemów? to oczywiście uproszczenie, ale wg mnie to szukanie dziury w całym. Ani 35 2.0 ani poprzedni 35 1.4 też nie miały filtra 77mm. Nawet Canon 35 1.4 ma 72mm. Zatem może z jakiegoś powodu Nikon świadomie zrobił 67mm zamiast 77mm
Świetne podejście jak Cię stać... to stać Cię na filtr. Nie widzę żadnego powodu aby przy zwiększeniu średnicy pogorszyły się własności optyczne (no chyba, że flary ale po to jest osłona). Sam potwierdziłeś, ze przykład z 18-35 jest jak najbardziej trafiony: winieta.
W Canonie akurat to też był dziwny wymysł chcociaż do momentu 16-35II były tylko 2 rozmiary 77 na zoomach i 72 na stałkach (z wyjatkiem 24 - tu też 77). A właśnie 82mm na 16-35 II jest dużym problemem, bo trzeba kupić nowy kompelt filtrów i nosić cały ten kram - lub zostać przy 17-40 do krajobrazu.
taaaaaa
ale tu chodzi o brak konsekwencji
skoro jest i tak duży to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby jednak był zgodny pod względem wielkości filtra z innymi pro szkłami firmy. nikt by nie miał pretensji, gdyby to było 52 czy 58 mm ale 67 to idiotyzm.
"Przepraszam. Czy leci z nami pilot ?" ;)
Nie widzę żadnego powodu aby przy zwiększeniu średnicy pogorszyły się własności optyczne
Ani ja, ani pewnie Ty nie jesteśmy inżynierami optyki i możemy o czymś nie wiedzieć. Ja tylko chciałem zauważyć, że pewnie istnieje technologiczne uzasadnienie takiego rozmiaru filtra i jeśli kosztem utrzymania 77mm miałoby się pogorszyć coś innego (np. właściwości optyczne), to ja wole już 67mm.
zaryzykuje to pytanie i najwyżej się zbłaźnię...
Dlaczego komukolwiek przeszkadza fakt, że średnica ma rozmiar 67mm a nie 72/77mm? Czy ludzie którzy mają możliwość zakupu szkła pokroju: 24/1.4, 85/1.4, 35/1.4 na każdym szkle jadą na tym samym filtrze i na zmianę ten filtr przekładają? Przecież koszt filtra w stosunku do ceny szkła to śmieszne pieniądze są :D
zaryzykuje to pytanie i najwyżej się zbłaźnię...
Dlaczego komukolwiek przeszkadza fakt, że średnica ma rozmiar 67mm a nie 72/77mm? Czy ludzie którzy mają możliwość zakupu szkła pokroju: 24/1.4, 85/1.4, 35/1.4 na każdym szkle jadą na tym samym filtrze i na zmianę ten filtr przekładają? Przecież koszt filtra w stosunku do ceny szkła to śmieszne pieniądze są :D
przeczytaj moze kilka stron wstecz, to zrozumiesz dlaczego...
nie wsyscy uzywaja wylacznie filtra "uv" hama...
a po co w ogóle używają filtrów? Przecież one psują tylko jakość :)
A polar... to aż taki wielki problem robić zdjęcia z polarem a bez tulipana? Zresztą można by też kupić osłonę pod 72mm i też mieć systemową (do przejściówek :D)
poza tym polar zabiera światło, a nie po to kupuje się szkła f/1.4 żeby później martwić się o światło ( ja ci cali mistrzowie;))
"Przepraszam. Czy leci z nami pilot ?" ;)
leci, leci
niestety ty nie nadążasz :/ więc ci lekko wytłumaczę :)
gdyby to było małe szkło, które ma średnicę filtra 52 lub 58 to wszyscy byliby zadowoleni - bo kompaktowość szkła rekompensowałaby inny rozmiar filtra (nie bez znaczenia jest też to, że cena filtrów 52 i 58 jest sporo niższa niż 67), ALE skoro jest to TAKI KLAMOT to dlaczego nie może mieć konsekwentnie filtra 77 - to jest pytanie strategiczne !
ale gdyby było małe, kompaktowe szkło to by marudzili, że za małe, że za lekkie i że w zestawie z D3/D700+grip i nie daj boże jeszcze z sb900 jest źle wyważony!
ale gdyby było małe, kompaktowe szkło to by marudzili, że za małe, że za lekkie i że zestaw D3/D700+grip i nie daj boże jeszcze z sb900 jest źle wyważony!
no - takich to ja nie brałem pod uwagę :D
ale gdyby było małe, kompaktowe szkło to by marudzili, że za małe, że za lekkie i że w zestawie z D3/D700+grip i nie daj boże jeszcze z sb900 jest źle wyważony!
Gdyby było małe i lekkie, to mogłoby kosztować nawet 10 tys, a i tak bym je kupił (nawet jeśli miałoby się to wiązać ze sprzedażą innego szkła).
leci, leci
niestety ty nie nadążasz :/ więc ci lekko wytłumaczę :)
gdyby to było małe szkło, które ma średnicę filtra 52 lub 58 to wszyscy byliby zadowoleni - bo kompaktowość szkła rekompensowałaby inny rozmiar filtra (nie bez znaczenia jest też to, że cena filtrów 52 i 58 jest sporo niższa niż 67), ALE skoro jest to TAKI KLAMOT to dlaczego nie może mieć konsekwentnie filtra 77 - to jest pytanie strategiczne !
Nie nadążam za tym wiecznym malkontenctwem :) . Pytanie powinieneś zadać panom z Japonii, którzy tak a nie inaczej zadecydowali.
Gdyby było małe i lekkie, to mogłoby kosztować nawet 10 tys, a i tak bym je kupił (nawet jeśli miałoby się to wiązać ze sprzedażą innego szkła).
O witamy ponownie:) kupiłbyś szkło, które jest gorsze pod każdym względem od Twojego artystycznego 35 1.8, którego tak nam zachwalałeś, deprecjonując zarazem zalety tegoż plugawego wymysłu szatana jakim jest 35 1.4? :D
O witamy ponownie:) kupiłbyś szkło, które jest gorsze pod każdym względem od Twojego artystycznego 35 1.8, którego tak nam zachwalałeś, deprecjonując zarazem zalety tegoż plugawego wymysłu szatana jakim jest 35 1.4? :D
To co piszesz świadczy o tym, że jesteś, albo pijany, albo masz wybiórczą pamięć, albo odnajdujesz satysfakcję w niczym nieuzasadnionej złośliwości (taki syndrom polskiego forumowicza).
Przytocz mi proszę z łaski swojej moją wypowiedź w której napisałbym, że 35/1.8 jest pot każdym względem lepsze od 35/1.4, a jeśli nie będziesz w stanie (bo nie będziesz), to daruj sobie wypisywanie podobnych pierdół.
Wszedłem na ten watek i ostatnie kilka stron jest o pier... średnicach filtrów-proszę was zmądrzejcie bo to nie przedszkole.
To co piszesz świadczy o tym, że jesteś, albo pijany, albo masz wybiórczą pamięć, albo odnajdujesz satysfakcję w niczym nieuzasadnionej złośliwości (taki syndrom polskiego forumowicza).
Przytocz mi proszę z łaski swojej moją wypowiedź w której napisałbym, że 35/1.8 jest pot każdym względem lepsze od 35/1.4, a jeśli nie będziesz w stanie (bo nie będziesz), to daruj sobie wypisywanie podobnych pierdół.
no a nie tłumaczyłeś nam, że dzięki temu, że 35 1.8 nie do końca kryje klatkę FX to możesz uzyskiwać artystyczne efekty?
no a nie tłumaczyłeś nam, że dzięki temu, że 35 1.8 nie do końca kryje klatkę FX to możesz uzyskiwać artystyczne efekty?
A jaki to ma związek z byciem najlepszym pod każdym względem i w każdej sytuacji?
no taki, że skoro deklarujesz się, że kupiłbyś 35 1.4 nawet za 10tys PLN, a obiektyw ten nie dostarczy Ci takich doznań artystycznych ani nie wykreuje takiego artyzmu na Twych pracach jak 35 1.8, to po co? :D
Pozwól, że przytoczę jedną Twoją pracę, którą chwaliłeś się, że powstała tylko dlatego, że miałeś przy sobie 35 1.8, a gdybyś miał tylko 35 1.4 to takiej fotografii byś nie popełnił
Cyt: "Miałem w torbie jeszcze trzy obiektywy, wybrałem ten, bo właśnie tak chciałem żeby finalnie to wyglądało. Mając 35/1.4 nie zrobiłbym takiego zdjęcia, a zatem nie zrealizowałbym swojego pomysłu. Gdyby więc leżało w mojej torbie i tak wybrałbym 35/1.8." (http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=2177314&postcount=288)
A oto Twa fotografia:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img411.imageshack.us/img411/9244/clinton.jpg)
Faktycznie, jest w niej urok i magia płynąca hektolitrami z 35 1.8:D
mibartek
09-12-2010, 19:57
siona popatrz na to z innej strony:
18-70 ma 67mm
18-105VR ma 67mm
70-300VR ma 67mm
czyli jednak jest jakaś konsekwencja i przewidywany target :D
no przecież wiadomo, że 35/1.4 to jasny standard pod DX :mrgreen:
nawet jak były plotki to z tego co pamiętam to na pierwszych zdjęciach był przypięty do D90 :-P
to ja już wolę o filtrach gadać, niż o Clintonie i 35 1.8...
High_Noise
09-12-2010, 22:26
Ja tez mam dosc juz tego idiotycznego watku z "pozytywnym winietowaniem" 35DX...
no taki, że skoro deklarujesz się, że kupiłbyś 35 1.4 nawet za 10tys PLN, a obiektyw ten nie dostarczy Ci takich doznań artystycznych ani nie wykreuje takiego artyzmu na Twych pracach jak 35 1.8, to po co? :D
A może pp prostu myślisz, że jak kupisz 35/1.4 to będziesz lepszy od każdego kto nie kupi i jeśli ktoś sugeruje, że w określonej sytuacji, albo dla określonego efektu lepiej może zagrać inny obiektyw, to myśl taka na tyle godzi w twój światopogląd, że nie mogąc zanadto odnieść się do sprawy merytorycznie próbujesz za wszelką cenę deprecjonować
osobę, która miała czelność ją ogłosić.
Wybacz, ale nie znajduję innego wytłumaczenie dla twojego zachowania, bo sposób w jaki się wypowiadasz bardzo mocno zbliża się do zwyczajnego chamstwa. Ponadto kilkukrotnie pisałem, że 35/1.8 może się spisywać lepiej w NIEKTÓRYCH sytuacjach, a żeby wszyscy zrozumieli ponadto dodawałem, że 35/1.4 będzie lepsze w wielu innych.
Regularnie jednak to ignorujesz, przeinaczasz, a potem prowadzisz jakąś krucjatę przeciwko wymyślonym przez siebie tezom.
Możesz ty mi człowieku powiedzieć o co ci chodzi, bo nie wierzę że rozmawiam z niepełnosprawnym intelektualnie, który ma problemy ze zrozumieniem słowa pisanego?
anita-głowacka
10-12-2010, 10:41
Panowie-opanujcie emocje :) Dla mnie jedna sprawa jest jasna-jeśli ktoś nie miał w rękach 35mm 1.4 i swoją wiedzę opiera jedynie na samplach z internetu to tak naprawdę nie powinien się wypowiadać w tej kwestii :) i tak samo w drugą stronę-co do 35mm 1.8. Ale to tylko moje skromne zdanie ;) Nie ma co gdybać-czekajmy na wypowiedzi tych, którzy mieli przyjemność testować to szkło (qooba gdzie jesteś? :P)
Odbiegając trochę od tematu chciałabym zachaczyć o kwestie 35mm f/2 D we współpracy z Nikonem F5 na ISO rzędu 400.
Czy posiada ktoś takowe "sample"? Bo zaczynam się poważnie zastanawiam nad tym szkłem, ale chciałabym mieć pewność, że to dobry wybór nie tylko do cyfry.
Wiem, że była to konstrukcja typowo pod analoga, więc przemawia to za :)
A może pp prostu myślisz, że jak kupisz 35/1.4 to będziesz lepszy od każdego kto nie kupi i jeśli ktoś sugeruje, że w określonej sytuacji, albo dla określonego efektu lepiej może zagrać inny obiektyw, to myśl taka na tyle godzi w twój światopogląd, że nie mogąc zanadto odnieść się do sprawy merytorycznie próbujesz za wszelką cenę deprecjonować
osobę, która miała czelność ją ogłosić.
Wybacz, ale nie znajduję innego wytłumaczenie dla twojego zachowania, bo sposób w jaki się wypowiadasz bardzo mocno zbliża się do zwyczajnego chamstwa. Ponadto kilkukrotnie pisałem, że 35/1.8 może się spisywać lepiej w NIEKTÓRYCH sytuacjach, a żeby wszyscy zrozumieli ponadto dodawałem, że 35/1.4 będzie lepsze w wielu innych.
Regularnie jednak to ignorujesz, przeinaczasz, a potem prowadzisz jakąś krucjatę przeciwko wymyślonym przez siebie tezom.
Możesz ty mi człowieku powiedzieć o co ci chodzi, bo nie wierzę że rozmawiam z niepełnosprawnym intelektualnie, który ma problemy ze zrozumieniem słowa pisanego?
ale przecież przytoczyłem Twoją wypowiedź, w której stwierdziłeś, że daną fotografię byłeś w stanie wykonać tylko i wyłącznie obiektywem 35 1.8. No widzisz, a to gów*o prawda, bo taką rzecz jak pokazałeś można zrobić każdym obiektywem, na którym można ustawić 35mm.
Jeszcze raz przytoczę Twoje słowa: Cyt: "Miałem w torbie jeszcze trzy obiektywy, wybrałem ten, bo właśnie tak chciałem żeby finalnie to wyglądało. Mając 35/1.4 nie zrobiłbym takiego zdjęcia, a zatem nie zrealizowałbym swojego pomysłu. Gdyby więc leżało w mojej torbie i tak wybrałbym 35/1.8." (http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=2177314&postcount=288)
No i fotografia:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img411.imageshack.us/img411/9244/clinton.jpg)
Czy tylko mi się wydaje, że taki obrazek można wygenerować nie tylko obiektywem 35 1.8?
A chodzi mi o to, że beznadziejne jest na siłę wychwalanie użyteczności 35 1.8 na FX. Jest to obiektyw, który tylko w bardzo, bardzo ograniczonych warunkach można użyć na FX, a w większości wypadków się do FX'a nie nadaje. A to, że można go użyć nie oznacza wcale, że daje on jakiś niesamowity obrazek, którego nie byłbym w stanie uzyskać np z 35 f/2.0. Twoja fotografia pokazała to w 100%. Słabe zdjęcie nie zyska walorów artystycznych tylko przez to, że ktoś pierdyknie wielką winietę, która i tak wygląda nienaturalnie.
Więc myślę sobie, że:
1. Dla Ciebie zwykły pstryk+winieta=arcydzieło
albo
2. Kilka stron wcześniej napisałeś coś, czego do końca nie przemyślałeś i teraz nie wiesz jak z tego wybrnąć
Jeśli punkt pierwszy to słabo:( Jeśli punkt drugi, to ok, bo każdy może się pomylić.
ale przecież przytoczyłem Twoją wypowiedź, w której stwierdziłeś, że daną fotografię byłeś w stanie wykonać tylko i wyłącznie obiektywem 35 1.8. No widzisz, a to gów*o prawda, bo taką rzecz jak pokazałeś można zrobić każdym obiektywem, na którym można ustawić 35mm.
Jeszcze raz przytoczę Twoje słowa: Cyt: "Miałem w torbie jeszcze trzy obiektywy, wybrałem ten, bo właśnie tak chciałem żeby finalnie to wyglądało. Mając 35/1.4 nie zrobiłbym takiego zdjęcia, a zatem nie zrealizowałbym swojego pomysłu. Gdyby więc leżało w mojej torbie i tak wybrałbym 35/1.8." (http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=2177314&postcount=288)
Czyli jednak problemy z rozumieniem... no to tłumaczę krok po kroku co wynika z tekstu powyżej:
1. Przykład obrazował konkretną sytuację w której obiektyw najbardziej odpowiadał mi obrazowaniem.
2. Przykład został podany do zobrazowania, że sposób obrazowania tego obiektywu (także wady) może (nie musi) być wartością dodaną.
3. Przykład odnoszący się do konkretnej sytuacji jest w swej naturze jednostkowy i nie odnosi się do ogółu zastosowań obiektywów o ogniskowej 35mm.
4. Zdjęcie wykonane 35/1.4 wyglądałoby inaczej, nie wiem czy gorzej, ale nie tak jak sobie uprzednio wymyśliłem.
Czy tylko mi się wydaje, że taki obrazek można wygenerować nie tylko obiektywem 35 1.8?
Obawiam się, że właśnie ci się wydaje, bo obiektyw 35/1.8 dość mocno beczkuje, a silna winieta powoduje dodatkowo ciekawe, nierównomierne naświetlenie kadru. Oczywiście można to naśladować w ps, ale ja nie z tej frakcji, co w ps dodaje winietę itp.
Więc myślę sobie, że:
1. Dla Ciebie zwykły pstryk+winieta=arcydzieło
albo
2. Kilka stron wcześniej napisałeś coś, czego do końca nie przemyślałeś i teraz nie wiesz jak z tego wybrnąć
Jeśli punkt pierwszy to słabo:( Jeśli punkt drugi, to ok, bo każdy może się pomylić.
Ani przez chwilę nie pisałem,że to arcydzieło, jest to zdjęcie z wycieczki, na którym jest pomnik, o którym swego czasu było głośno i który ma spore znaczenie dla lokalnej społeczności. To jak go zobrazowałem, wynika z takiej a nie innej koncepcji, a powstałe zdjęcie zwyczajnie mi się podoba, co nie czyni jeszcze z niego arcydzieła, ale pozwala mi cieszyć się, że miałem przy sobie 35/1.8.
Znowu walczysz ze swoimi tezami...
Hmmm... no mi się wydaję, że kombinujesz jak teraz wybrnąć z tej sytuacji z podniesioną głową... Pisanie, że tzw "sposób obrazowania" czyli de facto niepełne pokrycie klatki FX może być wartością dodaną jest śmieszne i imho troszkę dyskwalifikuje poważnego fotografa, ale jak chcesz. Ty widocznie podchodzisz do fotografii w sposób "filozoficzny".
Na Twoje dość osobliwe podejście do wychwalania używania 35 1.8 zwróciło uwagę już kilka osób w tym wątku, ale ok, Twoja sprawa.
Photoartbox
10-12-2010, 12:30
Jak to wszystko mozna sobie fajnie wytlumaczyc, wtedy wady staja sie zaletami a nawet odwrotnie (!). Wystarczy nazwac to koncepcja artystyczna.
Jak to wszystko mozna sobie fajnie wytlumaczyc, wtedy wady staja sie zaletami a nawet odwrotnie (!). Wystarczy nazwac to koncepcja artystyczna.
ufff... już myślałem, ze tylko mi coś tutaj nie pasuje:)
ufff... już myślałem, ze tylko mi coś tutaj nie pasuje:)
Nie tylko Tobie coś nie pasuje. Udowadnianie idiotycznych (sic!) teorii przez kilkanaście stron wątku, tylko dlatego, że nie honor przyznać się do błędu trąci już groteską. Ja w zawodzie pracuję (prasa) ponad 20 lat i oczywiste jest dla mnie, że obiektyw jakościowo i funkcjonalnie lepszy (FX bez winiety) zawsze bije na głowę ten gorszy. Proste jak budowa cepa, nie trzeba nic więcej dodawać.
Proponuję podnieść poprzeczkę wyżej i udowodnić, że 17-55 DX ma większe możliwości na FX niż 24-70:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img193.imageshack.us/i/20101210kot.jpg/)
--Richie--
10-12-2010, 12:46
Jak to wszystko mozna sobie fajnie wytlumaczyc, wtedy wady staja sie zaletami a nawet odwrotnie (!). Wystarczy nazwac to koncepcja artystyczna.
Taką koncepcję artystyczną można uzyskać w moment w LR aczkolwiek nie uważam,że na tym zdjęciu to jest fajne.Ja po kilku miesiącach używania i często wkurzania się na ta winietę wymieniłem 35/1,8 na 35/2....teraz wszystko wróciło do normy.Koszt wymiany wyniósł jakieś 150zł i uważam,że było warto.
Hmmm... no mi się wydaję, że kombinujesz jak teraz wybrnąć z tej sytuacji z podniesioną głową... Pisanie, że tzw "sposób obrazowania" czyli de facto niepełne pokrycie klatki FX może być wartością dodaną jest śmieszne i imho troszkę dyskwalifikuje poważnego fotografa, ale jak chcesz. Ty widocznie podchodzisz do fotografii w sposób "filozoficzny".
Na Twoje dość osobliwe podejście do wychwalania używania 35 1.8 zwróciło uwagę już kilka osób w tym wątku, ale ok, Twoja sprawa.
Taa, nie ważne jest to, co ktoś pisze, ważne jest to co ty myślisz, że on myśli...
Skoro zamiast czytać to co napisałem, wolisz "czytać mi w myślach", to dalsza nasza rozmowa za pośrednictwem słowa pisanego nie ma sensu. I tyle w temacie...
Jak to wszystko mozna sobie fajnie wytlumaczyc, wtedy wady staja sie zaletami a nawet odwrotnie (!). Wystarczy nazwac to koncepcja artystyczna.
Powalająca przenikliwość...
Nie tylko Tobie coś nie pasuje. Udowadnianie idiotycznych (sic!) teorii przez kilkanaście stron wątku, tylko dlatego, że nie honor przyznać się do błędu trąci już groteską. Ja w zawodzie pracuję (prasa) ponad 20 lat i oczywiste jest dla mnie, że obiektyw jakościowo i funkcjonalnie lepszy (FX bez winiety) zawsze bije na głowę ten gorszy. Proste jak budowa cepa, nie trzeba nic więcej dodawać.
Ale jakiego błędu, bo zdaje się że "słowo ciałem się stało"?
Robisz zdjęcia do gazet i co, fotografia prasowa jest ogólną wykładnią dla fotografii w ogóle? A tak poza tym, to powiedz mi proszę, dlaczego obiektyw większy i cięższy jest "bardziej funkcjonalny"? Może być w przypadku równoważenia lampy, ale pod innymi względami?
Taką koncepcję artystyczną można uzyskać w moment w LR aczkolwiek nie uważam,że na tym zdjęciu to jest fajne.Ja po kilku miesiącach używania i często wkurzania się na ta winietę wymieniłem 35/1,8 na 35/2....teraz wszystko wróciło do normy.Koszt wymiany wyniósł jakieś 150zł i uważam,że było warto.
Można, ale jak pisałem tego nie robię, uważam to bowiem za zbyt dużą ingerencję. Ale tutaj to są dwie szkoły i każda w pewnym sensie ma rację i jej nie ma, więc nie warto wchodzić w ten temat, bo to kwestia wyboru i tyle.
Ja też przymierzałem się do 35/2, bo winieta nie zawsze mile widziana, ale było wyraźnie mniej ostro na pełnej dziurze i odpuściłem.
Ale jakiego błędu, bo zdaje się że "słowo ciałem się stało"?
Robisz zdjęcia do gazet i co, fotografia prasowa jest ogólną wykładnią dla fotografii w ogóle? A tak poza tym, to powiedz mi proszę, dlaczego obiektyw większy i cięższy jest "bardziej funkcjonalny"?
Fotografia prasowa oczywiście nie jest wykładnią dla fotografii w ogóle, to chyba jasne. Napisałem o prasie dlatego, żebyś nie myślał, że rozmawiasz z osobą co obiektywy wyższej klasy widziała tylko w katalogu Nikona. Od lat ich używam i wiem o czym piszę.
Co do wielkości i wagi obiektywu trzeba być elastycznym. Różnica pomiędzy 35/1,8 a 1,4 to ok. 400 g, czyli tyle co waży lampa błyskowa i cały czas mnie niż 3 x 35 w torbie:mrgreen:.Więc niedużo. Nie biorę po prostu lampy, z której i tak korzystam rzadko. Problemy zaczynają się przy innych szkłach dopiero. Swego czasu miałem dylemat czy kupić 300/4 czy 2,8. Kupiłem ten drugi. Dlaczego? Bo - pomimo swej 3 kg wagi - jest bardziej uniwersalny. Pracuje np. z dowolnym TC Nikona bez problemów i szybko. Ma super jakość i szybkość AF. Jako zawodowcy (czyli osoby utrzymujące się z fotografii) obaj wiemy, że przy dużej obecnie podaży zdjęć na rynku ciężko sprzedać zdjęcie technicznie skopane. Chyba, że jest to Doda bez majtek biegająca przed Pałacem Prezydenckim. Wtedy nawet komórka wystarczy. Więc myślę, że czasami lepiej podzwigać trochę kg więcej a nie pluć sobie w brodę, że zdjęcie byłoby super gdyby nie ta winieta w ważnym punkcie fotki.
Co do dyskrecji - czy do D700 wstawię 1,8 czy 1,4 to i tak nie uczyni ze mnie niewidocznego. Tutaj rozwiązaniem jest np. Leica M. Niestety bardzo droga. Można używać kompaktu, aby się wtopić w otoczenie. Też to próbowałem przy pomocy Canona G2 i G9. Niestety nie zdaje egzaminu. Po pierwsze są za wolne, wysokie iso do dupy, zbyt duża głębia ostrości etc. Tobie jako zawodowcowi (tak przeczytałem na Twojej stronie) chyba nie muszę wymieniać kolenych wad kompaktów?;) Po drugie nie raz miałem sytuację, że byłoby super ujęcie gdyby ... było zrobione czymś innym niż ogniskową 9mm udającą standard jak to ma miejsce w kompakcie. Więc dopóki nie będzie mnie stać na Leicę , będę nosił ciężkie lustro z możliwie dobrymi szkłami.
Nie tylko Tobie coś nie pasuje. Udowadnianie idiotycznych (sic!) teorii przez kilkanaście stron wątku, tylko dlatego, że nie honor przyznać się do błędu trąci już groteską.]groteską jest Wasze przypieprzanie się o jedną opinię przez 12 stron wątku, jakbyście nie mogli znieść człowieka, który będzie trzymać w torbie 35/1.8 i 35/1.4, bo czasem będzie miał ochotę zrobić zdjęcie z winietą... boli Was to, że są ludzie, którzy chcą mieć dwie trzydziestki piątki w torbie? Nie rozumiem tego w ogóle.
Taa, nie ważne jest to, co ktoś pisze, ważne jest to co ty myślisz, że on myśli...
Skoro zamiast czytać to co napisałem, wolisz "czytać mi w myślach", to dalsza nasza rozmowa za pośrednictwem słowa pisanego nie ma sensu.
Nigdy nie zamierzałem czytać Ci w myślach, bo czytać w myślach to ja mogę mojej narzeczonej. Ja tylko oczytałem to co napisałeś i Twoje słowa przytaczałem w moich postach. A jeśli Ci teraz za swoje słowa głupio to wystarczy się przyznać, a nie brnąć w zaparte.
Jak dla mnie i jak widać nie tylko dla mnie Twoja teoria o zastosowaniu szkła DX pod FX jest delikatnie mówiąc dziwna, ale to Twoja sprawa.
groteską jest Wasze przypieprzanie się o jedną opinię przez 12 stron wątku, jakbyście nie mogli znieść człowieka, który będzie trzymać w torbie 35/1.8 i 35/1.4, bo czasem będzie miał ochotę zrobić zdjęcie z winietą... boli Was to, że są ludzie, którzy chcą mieć dwie trzydziestki piątki w torbie? Nie rozumiem tego w ogóle.
nikogo nic nie boli. przecież można mieć dziesięć takich samych obiektywów, ale głupotą jest mówienie np. ze 35'ką 1.8 można zrobić pewne zdjęcie, a już 35'ką 1.4 nie można.
groteską jest Wasze przypieprzanie się o jedną opinię przez 12 stron wątku, jakbyście nie mogli znieść człowieka, który będzie trzymać w torbie 35/1.8 i 35/1.4, bo czasem będzie miał ochotę zrobić zdjęcie z winietą... boli Was to, że są ludzie, którzy chcą mieć dwie trzydziestki piątki w torbie? Nie rozumiem tego w ogóle.
Przypomnę Ci wątek założony przez Ciebie, to coś podobnego. Ja przynajmniej nie zakładam takich pogaduszek: http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=86168;)
http://www.swiatobrazu.pl/af-s-nikkor-35mm-f14g-pierwsze-zdjecia-testowe-22184.html
Czyli test na optyczne już niebawem :)
nikogo nic nie boli. przecież można mieć dziesięć takich samych obiektywów, ale głupotą jest mówienie np. ze 35'ką 1.8 można zrobić pewne zdjęcie, a już 35'ką 1.4 nie można.Głupotą jest 12 stron polemiki na ten temat, która na dodatek powoduje, że wątek traci na atrakcyjności :P Każdy ma swoje zdanie i fajnie czasem je szanować.
Przypomnę Ci wątek założony przez Ciebie, to coś podobnego. Ja przynajmniej nie zakładam takich pogaduszek: http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=86168;)Na szczęście założyłem osobny wątek, zamiast zaśmiecać innych, no ale skoro z powodu zaśmiecania uważasz, że jesteś lepszy, to szacun :) Poza tym kurde - tam była miła atmosfera i nikt nie usiłował nikogo przekonać, że jego zdanie jest jedynym możliwym..
http://www.swiatobrazu.pl/af-s-nikkor-35mm-f14g-pierwsze-zdjecia-testowe-22184.html
Na szczęście założyłem osobny wątek, zamiast zaśmiecać innych, no ale skoro z powodu zaśmiecania uważasz, że jesteś lepszy, to szacun :) Poza tym kurde - tam była miła atmosfera i nikt nie usiłował nikogo przekonać, że jego zdanie jest jedynym możliwym..
Ja też na siłę nie namawiam na kupno 35/1,4. Walczę tylko ze stwierdzeniem, że są zdjęcia w których DX ma przewagę nad FX na FX (chyba dobrze napisałem). Każdy doświadczony fotograf wie, że to bzdura. Mnie tylko o to chodzi.
Fotografia prasowa oczywiście nie jest wykładnią dla fotografii w ogóle, to chyba jasne. Napisałem o prasie dlatego, żebyś nie myślał, że rozmawiasz z osobą co obiektywy wyższej klasy widziała tylko w katalogu Nikona. Od lat ich używam i wiem o czym piszę.
Co do wielkości i wagi obiektywu trzeba być elastycznym. Różnica pomiędzy 35/1,8 a 1,4 to ok. 400 g, czyli tyle co waży lampa błyskowa i cały czas mnie niż 3 x 35 w torbie:mrgreen:.Więc niedużo. Nie biorę po prostu lampy, z której i tak korzystam rzadko. Problemy zaczynają się przy innych szkłach dopiero. Swego czasu miałem dylemat czy kupić 300/4 czy 2,8. Kupiłem ten drugi. Dlaczego? Bo - pomimo swej 3 kg wagi - jest bardziej uniwersalny. Pracuje np. z dowolnym TC Nikona bez problemów i szybko. Ma super jakość i szybkość AF. Jako zawodowcy (czyli osoby utrzymujące się z fotografii) obaj wiemy, że przy dużej obecnie podaży zdjęć na rynku ciężko sprzedać zdjęcie technicznie skopane. Chyba, że jest to Doda bez majtek biegająca przed Pałacem Prezydenckim. Wtedy nawet komórka wystarczy. Więc myślę, że czasami lepiej podzwigać trochę kg więcej a nie pluć sobie w brodę, że zdjęcie byłoby super gdyby nie ta winieta w ważnym punkcie fotki.
W przypadku zleceń i tam gdzie zdjęcie musi być możliwie poprawne, pełna zgoda. Ani chwili nie twierdziłem inaczej (wbrew temu co niektórzy próbują wmawiać). Inna sprawa, że od zapowiedzi Sigmy 150/2.8 OS, mój 70-200/2.8 może czuć się zagrożony, bo nie jest to mój podstawowy obiektyw i nie za bardzo lubię go dźwigać dla kilku fot (podziwiam targających 300/2.8 ;) )
Co do dyskrecji - czy do D700 wstawię 1,8 czy 1,4 to i tak nie uczyni ze mnie niewidocznego. Tutaj rozwiązaniem jest np. Leica M. Niestety bardzo droga. Można używać kompaktu, aby się wtopić w otoczenie. Też to próbowałem przy pomocy Canona G2 i G9. Niestety nie zdaje egzaminu. Po pierwsze są za wolne, wysokie iso do dupy, zbyt duża głębia ostrości etc. Tobie jako zawodowcowi (tak przeczytałem na Twojej stronie) chyba nie muszę wymieniać kolenych wad kompaktów?;) Po drugie nie raz miałem sytuację, że byłoby super ujęcie gdyby ... było zrobione czymś innym niż ogniskową 9mm udającą standard jak to ma miejsce w kompakcie. Więc dopóki nie będzie mnie stać na Leicę , będę nosił ciężkie lustro z możliwie dobrymi szkłami.
O dyskrecji nie ma mowy, zwłaszcza, że kłapanie lustra w D700 śpiącego obudzi (sprawdzane kilkukrotnie), jednak znacznie łatwiej jest przekonać ludzi do zdjęć i przekonać ich, że zdjęcia nie są do "Gazety", kiedy się nie mierzy do nich obiektywem kalibru armaty. Ty idziesz do ludzi jako reporter, więc może nie mieć to już takiego znaczenia.
A że leica może być rozwiązaniem, tego jestem świadom nie mniej niż z ty, ale niestety na razie nie ta półka...
--Richie--
10-12-2010, 14:31
Ja też przymierzałem się do 35/2, bo winieta nie zawsze mile widziana, ale było wyraźnie mniej ostro na pełnej dziurze i odpuściłem.
Każdy ma inne priorytety,ja wolałem minimalnie mniej ostro ale za to bez przymusowej winiety i kosmicznej dystorsji beczkowatej na FX.Będzie mnie stać to kupię 35/1,4 bo z tego co widzę po samplach w sieci będzie to świetne szkiełko bez kompromisów.
Każdy doświadczony fotograf wie, że to bzdura. Mnie tylko o to chodzi.No to dajmy niedoświadczonym fotografom nauczyć się tego samemu w praktyce i wracajmy do podniecania się 35/1.4 :)
Ja też na siłę nie namawiam na kupno 35/1,4. Walczę tylko ze stwierdzeniem, że są zdjęcia w których DX ma przewagę nad FX na FX (chyba dobrze napisałem). Każdy doświadczony fotograf wie, że to bzdura. Mnie tylko o to chodzi.
Udzielający się na tym forum Adam Trzcionka pracuje tym obiektywem. Jest dwu-systemowy (N i C) i mógłby od dawna używać C35/1.4 (chyba kiedyś używał). Może to specyficzny rodzaj fotografii (który jej rodzaj nie jest), ale nie nazwałbym go niedoświadczonym fotografem.
Każdy ma inne priorytety
I pozamiatane ;)
O dyskrecji nie ma mowy, zwłaszcza, że kłapanie lustra w D700 śpiącego obudzi (sprawdzane kilkukrotnie), jednak znacznie łatwiej jest przekonać ludzi do zdjęć i przekonać ich, że zdjęcia nie są do "Gazety", kiedy się nie mierzy do nich obiektywem kalibru armaty. Ty idziesz do ludzi jako reporter, więc może nie mieć to już takiego znaczenia.
A że leica może być rozwiązaniem, tego jestem świadom nie mniej niż z ty, ale niestety na razie nie ta półka...
mam (cichą) nadzieję że d700mark2 będzie miał tryb Q..
d3s d300s d5000 d7000 mają, więc chyba będzie to już standard u nikona (hura!)
szczególnie że w d7000 to naprawdę działa. (nie wiem jak w innych korpusach)
Photoartbox
10-12-2010, 14:56
Powalająca przenikliwość...
Ale nie tak powalajaca jak twoj artyzm w przekonywaniu siebie i innych ze biale jest czarne. Przypomina mi to opowiesci rozsiewane przez czerwonych przed Swietami, ze pomarancze te pomaranczowe, moga byc zatrute jadem wezy, wiec lepiej jesc te zielone, kubanskie. Wesolych Swiat zycze z dowolnie wybranymi pomaranczami... ja bede jadl te pomaranczowe, albo wcale.:razz:
mam (cichą) nadzieję że d700mark2 będzie miał tryb Q..
d3s d300s d5000 d7000 mają, więc chyba będzie to już standard u nikona (hura!)
szczególnie że w d7000 to naprawdę działa. (nie wiem jak w innych korpusach)
Dołączam się do tej nadziei. To + matryca z D3s + wizjer 100% i... trochę mniejsza waga i gabaryty ;)
Kurcze, trochę się boję tego co napisałem, bo zaraz się posypią pytania poco mi wizjer 100% jak używam obiektywu nie kryjącego pełnej klatki :):)
sympatex
19-12-2010, 12:57
czy ktos juz posiada to cudenko...?;)
Ja sie przymierzam.. ale jeszcze nigdzie nie mozna go dostac :(
polecam dwa fajne wątki o tym szkle na fredmiranda.com i nikoncafe.com
sympatex
19-12-2010, 13:42
polecam dwa fajne wątki o tym szkle na fredmiranda.com i nikoncafe.com
troche z lenistwa - ale fajnie by bylo gdybys wrzucil bezposrednie linki
Jeden znalazłem (bo chyba o ten chodzi ?) http://www.fredmiranda.com/forum/topic/950912
Co do dostępności - wszystko wskazuje na to, że w UE bedzie najprędzej w lutym. N 85/1,4g, który pokazał się dużo prędzej niż 35/1,4g nadal jest nie do dostania. Mam zamówione i może będzie jutro ?
Ja sie przymierzam.. ale jeszcze nigdzie nie mozna go dostac :(
To może w trakcie tego oczekiwania przymierzyłbyś się najpierw do "sampli i porównań" z 24/1.4? ;)
a nikon cafe tu:
http://www.nikoncafe.com/vforums/showthread.php?t=287808&page=16
Jeden znalazłem (bo chyba o ten chodzi ?) http://www.fredmiranda.com/forum/topic/950912
Co do dostępności - wszystko wskazuje na to, że w UE bedzie najprędzej w lutym. N 85/1,4g, który pokazał się dużo prędzej niż 35/1,4g nadal jest nie do dostania. Mam zamówione i może będzie jutro ?
Też słyszałem o lutym... :( no ale jak to jest? Przecież niektórzy już GDZIEŚ kupili to szkło. W USA podobno nie ma, u nas w Europie nie ma... to gdzie jest? Azja jedynie? Zastanawiam się, czy wykryli jakiegoś bubla i wstrzymali dystrybucję, czy śnieg ich zaskoczył ;)
myślę, że chodzi o nakręcenie hype'u na to szkło. poszły kontrolne pojedyncze sztuki na rynek, żeby podgrzać atmosferę.
Też słyszałem o lutym... :( no ale jak to jest? Przecież niektórzy już GDZIEŚ kupili to szkło. W USA podobno nie ma, u nas w Europie nie ma... to gdzie jest? Azja jedynie? Zastanawiam się, czy wykryli jakiegoś bubla i wstrzymali dystrybucję, czy śnieg ich zaskoczył ;)
Pierwsze sztuki w US, HK lub kilka sztuk od dystrybutorów NP ? Stawiam na śnieg ;)
http://www.youtube.com/user/DigitalRevCom#p/u/1/f2C9EXiLnqQ
myślę, że chodzi o nakręcenie hype'u na to szkło. poszły kontrolne pojedyncze sztuki na rynek, żeby podgrzać atmosferę.
Ale to się nie trzyma kupy... Czemu takiego cyrku nie było jak wypuszczali 24/1.4 kilka miesięcy temu?
Szlag mnie trafia, bo jak zwalili to szkło i teraz coś kombinują to nic tylko płakać ;)
mibartek
19-12-2010, 23:29
http://www.youtube.com/user/DigitalRevCom#p/u/1/f2C9EXiLnqQ
widzę, że fioletowe światełka to teraz gratis do nowych Nikkorów :mrgreen:
ciekaw jestem porównania z "legendarnym" 35L.
rozmawiając (na GG) ze sprzedawcą u Hesji (imfoto) dowiedziałęm się, że mogę mieć szkło od ręki.
Więc albo fantazjował... albo faktycznie można kupić.
To zamawiaj - przekonamy się. Pytałeś o cenę ?
Ale to się nie trzyma kupy... Czemu takiego cyrku nie było jak wypuszczali 24/1.4 kilka miesięcy temu?
Szlag mnie trafia, bo jak zwalili to szkło i teraz coś kombinują to nic tylko płakać ;)
wydaję mi się, że to nie było tak. przyspieszone informacje o nowym zeissie i samyangu sprawiły, że nikon tez musiał przyspieszyć premierę. w efekcie nie są w stanie zapewnić takiej podaży, po prostu za małe moce produkcyjne. jak była premiera 24 1.4 nikt ich nie poganiał i było normalnie
wydaję mi się, że to nie było tak. przyspieszone informacje o nowym zeissie i samyangu sprawiły, że nikon tez musiał przyspieszyć premierę. w efekcie nie są w stanie zapewnić takiej podaży, po prostu za małe moce produkcyjne. jak była premiera 24 1.4 nikt ich nie poganiał i było normalnie
możliwe... dla nas liczy się jednak to, że nadal nie wiadomo do końca kiedy się pojawi.
pozostaje czekać. jak nie wypuszczą, to nie zarobią.
Właśnie odwiedził mnie kurier z małą paczuszką ;) W sam raz zabawka na święta, choć na kilku zleceniach będę mógł sprawdzić nowe 35 G :) Zdjęć na razie nie robię, musi odtajać ;)
--Richie--
21-12-2010, 20:32
Zdjęć na razie nie robię, musi odtajać ;)
Poczekamy :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.