fotki bardzo mi się podobają... naprawdę ciekawe, ale gryzę się z myślą o strzelaniu klatek w takim dniu... ja się nie odważyłbym na to... czuję opory... ale ludziska ciekawie pokazane
Szukaj
fotki bardzo mi się podobają... naprawdę ciekawe, ale gryzę się z myślą o strzelaniu klatek w takim dniu... ja się nie odważyłbym na to... czuję opory... ale ludziska ciekawie pokazane
też kiedyś czułem opory...sam nie wiem, może i banalne te strzały, w sensie banalne inspiracje...no nie wiem. Co w takim razie nie jest banalną inspiracją?
"Am Anfang schaute ich mich um, konnte aber den Wagen, von dem ich träumte, nicht finden. Also beschloss ich, ihn mir selber zu bauen." F.Porsche
ale ja przecież właśnie o motywacji tu mówię! to nie jest reportaż po to żeby szydzić, piętnować itp tylko po to żeby lepiej zrozumieć, bardziej współczuć. te twarze są jakby taką bazą- fajnie żeby byly ciekawe ale poza tym jeszcze muszą coś sobą pokazywać, bo sama twarz zdjęcia nie robi. chyba faktycznie się nie dogadamy...
Po pierwsze: sam pomysł mi się nie podoba. Wkurzyłbym się na fotografa, który pstryka mi zdjęcia nad grobami bliskich. I tyle.
Po drugie: pomysł raczej nie wypalił. Gdybyś nie napisał, ze to cmentarz to po twarzach bym się nie domyślił. Jak już chciałeś pokazać emocje to trzeba było być konsekwentnym, a jeśli chciałeś po prostu sfotografować kilka osób to po co na cmentarz łazić.
Szkła, D-ileśtak i za mało czasu.
Nie widzę tu żadnej atmosfery wyjątkowego dnia. Takie zdjęcia mogę zrobić zarówno 2 listopada jak i 16 marca...
Nie dopowiadaj czegoś czego nie ma.
Jedynym mz sensownym sposobem na zrobienie takiego reportażu jest wykonanie fotografii z kontekstem cmentarnym. Wymaga to jednakże zgody fotografowanych. Wtedy równiez odpadły by zarzuty o poszanowaniu intymności, delikatności, itp...
I'm not always right, but I'm never wrong...
1)ani jedno zdjęcie nie jest zrobione nad gronem. wszystkie są zrobione na ścieżkach, większość w momencie kiedy przechodnie spoglądali w stronę krzyża upamiętniającego pomordowanych partyzantów i ofiary zbrodni katyńskiej.
2)jeśli nie ma histerii i egzaltacji to nie ma emocji?!?! istnieję też subtelniejsze stany ducha... ja tu widzę na przykład zadumę. ale jeśli po moim awatarze nie widzisz że jestem kobietą to może i tego nie dostrzegasz
1) to że Ty czegoś nie widzisz, nie oznacza że tego nie ma i że skoro ja to widze to sobie dopowiadam.
2) faktycznie, z kontekstem cmentarnym byłoby zapewne bardziej wyraziście, takie zdjęcia też mam, tutaj są same twarze. mnie one wystarczają, przemawiają do mnie. nie wydaje mi się żeby był tylko jeden sensowny sposób na zrobienie takiego reportażu i na tym właśnie polega piękno i bogactwo fotografii![]()
pozdrawiam
Abstrahując od zdjęć - mz tytuł został dobrany bardzo niefortunnie, a większość ludzi traktuje tytuł w przypadku reportażu jako swoiste dopełnienie zdjęć i w tym kontekście ten tytuł jest po prostu odarty z jakichkolwiek emocji i raczej bliżej mu do szyderstwa niż współczucia.
Same zdjęcia mnie osobiście się nie podobają - żadne z nich nie zainteresowało mnie na tyle żeby się nad nim na chwilę zatrzymać. Żadne z nich nie pokazało mi emocji, które jak twierdzisz chciałeś/chciałaś pokazać.
co do tytułu zgadzam się że jest niefortunny, a co do tego czy zdjęcia się podobają czy nie - każdy lubi cos innego, a przede wszystkim każdy patrzy inaczej.
Abstrahując od zdjęć czy są dobre czy złe, to moje zdanie jest takie, że jeżeli chcesz robić zdjęcia ludziom to podejdź do nich, a nie strzelaj do nich z ukrycia, zawiąż jakąkolwiek relację, nie koniecznie werbalną, choćby na ułamek sekundy, czasem wystarczy spojrzenie, akceptacja osoby portretowanej, a szczególnie w takich okolicznościach.
ale kto mówi że ja pstrykałam z ukrycia?? część osób była dość zamyślona, to fakt, i ci nie widzieli raczej że robię im zdjęcia, a część doskonale mnie widziała i uśmiechała się do mnie nawet p[o zrobieniu zdjęcia. fakt, z nikim nie gadałam, ale wiele osób doskonale zdawalo sobie sprawę z mojej obecności, szczegolnie że byłam dośc blisko bo robiłam te zdjęcia szkłem 50 mm![]()
Skontaktuj się z nami