zycze wytrwalosci.
podobnie pale od ok 8/9 lat.
z ta roznica, ze jedna paczka na dzien to absolutne minium,
mozliwe chyba tylko gdy polowe dnia przespie
po petach smierdza dlonie, wali z mordy, syfia sie zeby, dym leci w oczy lub kadritp itp itp
nie ma absolutnie NIC co przemawialo by za paleniem i kazdy o tym doskonale wie.
tylko co z tego
jak na razie probowalem rzucic 4lata temu - plastrami nicorette i tabletkami (ale byly tak syfiaste,
ze gdy napoje nie pomagaly 'przepic syfu', trzeba bylo zapalic)
suma sumarum, nawet toto dzialalo przez 2 tygodnie do czasu jak nie rozbilem auta
ok roku temu ktos z rodziny polecil mi akupunkture - zabieg po, ktorym 'reka odjal! natychmiast, bedziesz mial wsret do papierosow' !
pomyslalem sobie, fajnie brzmi - wstret VS. moja slaba wola - to moze zadzialac.
zabieg wygladal tak, ze w pokoju siedzialo ok 4 osob - na krzeselkach w okregu.
nastepnie pan fachman od igielek opowiadal jakies bzdury zwiazane z jego sukcesami w medycynie. sic!
oczywiscie wypytal kazdego jak wyglada jego zycie. slowem - nic zwiazanego z paleniem.
po godzinie pierd%$# farmazonow kazal kazdemu wypalic jednego papierosa (przy oknie, rotlf)
po czym zabral sie do rzeczy, akupunktury samej w sobie
powbijal kilka igielek, po 5 min pozegnal sie ze wszystkimi i zyczyl wytrwalosc, sic! po raz kolejny.
reasumujac - 2stowki i ok 2godzin w plecy.
oczywiscie pierwsze co zrobilem po wyjsciu - zapalilem![]()
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami