Close

Strona 2 z 79 PierwszyPierwszy 12341252 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 786
  1. #11

    Domyślnie

    zycze wytrwalosci.

    podobnie pale od ok 8/9 lat.
    z ta roznica, ze jedna paczka na dzien to absolutne minium,
    mozliwe chyba tylko gdy polowe dnia przespie

    po petach smierdza dlonie, wali z mordy, syfia sie zeby, dym leci w oczy lub kadr itp itp itp
    nie ma absolutnie NIC co przemawialo by za paleniem i kazdy o tym doskonale wie.
    tylko co z tego

    jak na razie probowalem rzucic 4lata temu - plastrami nicorette i tabletkami (ale byly tak syfiaste,
    ze gdy napoje nie pomagaly 'przepic syfu', trzeba bylo zapalic)
    suma sumarum, nawet toto dzialalo przez 2 tygodnie do czasu jak nie rozbilem auta

    ok roku temu ktos z rodziny polecil mi akupunkture - zabieg po, ktorym 'reka odjal! natychmiast, bedziesz mial wsret do papierosow' !
    pomyslalem sobie, fajnie brzmi - wstret VS. moja slaba wola - to moze zadzialac.
    zabieg wygladal tak, ze w pokoju siedzialo ok 4 osob - na krzeselkach w okregu.

    nastepnie pan fachman od igielek opowiadal jakies bzdury zwiazane z jego sukcesami w medycynie. sic!
    oczywiscie wypytal kazdego jak wyglada jego zycie. slowem - nic zwiazanego z paleniem.

    po godzinie pierd%$# farmazonow kazal kazdemu wypalic jednego papierosa (przy oknie, rotlf)
    po czym zabral sie do rzeczy, akupunktury samej w sobie
    powbijal kilka igielek, po 5 min pozegnal sie ze wszystkimi i zyczyl wytrwalosc, sic! po raz kolejny.

    reasumujac - 2stowki i ok 2godzin w plecy.
    oczywiscie pierwsze co zrobilem po wyjsciu - zapalilem
    Ostatnio edytowane przez bartekl ; 20-10-2008 o 21:50 Powód: literowki..

  2. #12

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez motylanoga Zobacz posta
    Jak za kilka lat nie będziesz pamiętał, że paliłeś, to znaczy, że naprawdę rzuciłeś Powodzenia w każdym razie, palenie to idiotyzm.
    Boję się, że nie masz racji. Palaczem zostaje się do końca życia. Znam ludzi, którzy wracali do nałogu jedna po 6 latach, druga po 10.
    Ostatnio rozmawiałem z siostrą i ją nagle naszła ochota na dymka po 15 latach niepalenia.

    axer gratuluję tak trzymać!!!

    Sam również rzucałem wielokrotnie. Wypróbowałem wszystkie znane metody.
    Też, kiedyś nie paliłem 6 miesięcy i wydawało mi się, że już jestem wyleczony.
    Dziś wiem, że nie ma powrotu, bo jak już znajdę usprawiedliwienie dla pierwszego papierosa, to też znajdę dla każdego następnego.

    Ja rzuciłem bo obiecałem dziecku. Nie powiem pierwsze dwa tygodnie było cholernie cieżko. We wszystkie następne soboty na weselach również ... do dziś kilka razy dziennie "złe myśli" wracają.

    Dobrze, że założyłeś ten wątek, jak będzie mi ciężko to najpierw tutaj zajrzę w celach terapeutycznych.
    OMG, I have finally discovered what's wrong with my brain: On the left side, there is nothing right, and on the right side, there is nothing left.

  3. #13
    pebees
    Gość

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez puchbeary Zobacz posta
    ps: Pod koniec paliłem 2 paki dziennie.
    Co to jest..

    Cytat Zamieszczone przez puchbeary Zobacz posta
    Mija piąty rok jak nie palę. (..)
    psII: Uwędzony pocałunek śmierdzi. Teraz pocałunki smakują jak najlepsze lody malinowe .
    Hmm.. całowałeś się i całujesz sam ze sobą?

  4. #14
    puchbeary
    Gość

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez pebees Zobacz posta
    Co to jest..
    To dwie paki niebieskich L&M-ów. A do tego jeszcze z przyjaciółmi bardzo często fajkę pykałem - Czarna Amphora była cudna!!



    Cytat Zamieszczone przez pebees Zobacz posta
    Hmm.. całowałeś się i całujesz sam ze sobą?
    Nie, z kobietą. Ale wreszcie czuje smak tych pocałunków. Spróbuj kiedyś - warto

  5. #15
    bombel
    Gość

    Domyślnie

    Też paliłem po dwie paki pod koniec kariery palacza. Teraz od kilku już lat (nie liczę, ale tak ze sześć - osiem, to już będzie) ani jednej faji. Poradzę tyle każdemu: nie napinaj się na rzucenie dożywotnie, ostatecze i absolutne.

    Nie pal dzień. Nazajutrz pomyśl sobie, że szkoda już tego jednego dnia abstynencji, i jak się da, to nie pal drugi dzień, Nie na siłę, ściskając pośladki do bólu... Powiedz sobie - dało się jeden dzień, może da się i drugi.

    Jak wytrzymasz, powiedz sobie za 3 dni tak: szkoda tych 3 dni męki; może nie sikając z wysiłku p[o nogach dałoby się jeszcze ze 3 dni wytrzymać. W razie czego nawet te 3 dni to zysk, a może da sięz tydzień.

    Po 2 tygodniach powiedz sobie mniej więcej to samo. Nie zauważysz pewnie, kiedy miną kolejne 4 miesiące, a szkoda przecież tego, co juz się przeszło, tym bardziej że im dalej w las z czasem to będzie bardziej z górki.

    I tak, w miarę spokojnie i nie sprężając się na siłę rzuciłem całkowicie, co dawniej wydawało mi się nadludzkim i tytanicznym wysiłkiem.

  6. #16
    pebees
    Gość

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez puchbeary Zobacz posta
    Nie, z kobietą. Ale wreszcie czuje smak tych pocałunków. Spróbuj kiedyś - warto
    E tam, ciągle próbuję, każda ma ten sam smak.. może to jednak fajki?

  7. #17

    Domyślnie

    nigdy nie paliłem, nie palę i palić nie będę...
    +D300 | +N18-200 f/3.5-5.6G | -N50 f/1.8D | -N50 f/1.4G | +SB-900 | +BC-900

  8. #18

    Domyślnie

    Ja po 10 latach ciężkiego palenia 25-40 dziennie lub na imprezach do 60 w 2002 1 maja przestałem na plastry. To znaczy na jeden bo rano dnia następnego stwierdziłem że jak moge z plastrem to mogę i bez. I już tak 6 lat nie palę. Smak węch to coś czego palacze nie mają. Początkowo tak mi się węch wyostrzył, że siedząc na balkonie wiedziałem kiedy kot w łazience stawia klocka do kuwety.
    Wiem, że jestem nałogowcem i kiedy zapalę choć jednego to po mnie. Polecam to nie boli a zysk jest wielki.
    Jedyna wada to waga ciała.
    Usunięto komercyjną stopkę - regulamin forum!

  9. #19

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez downunder Zobacz posta
    Ja rzuciłem bo obiecałem dziecku.
    A ja wolałem uniknąć pytań w stylu "tata, a co to jest?", "tata, a ja mogiem?". Moja córa na szczęście jeszcze tyle nie gada

    Cytat Zamieszczone przez downunder Zobacz posta
    Dobrze, że założyłeś ten wątek, jak będzie mi ciężko to najpierw tutaj zajrzę w celach terapeutycznych.


    Cytat Zamieszczone przez ADAS Zobacz posta
    Jedyna wada to waga ciała.
    No właśnie słyszałem te rewelacje o podwajaniu swej objętości, ale odpukać i poprzednio, i teraz waga leci na ryj zamiast rosnąć.
    And I am not frightened of dying. Any time will do, I don't mind.

  10. #20

    Domyślnie

    Ja teraz by się zredukować piję matę, trochę działa.
    Usunięto komercyjną stopkę - regulamin forum!

Strona 2 z 79 PierwszyPierwszy 12341252 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •