Szukaj
"Wolność twojej pięści musi być ograniczona bliskością mojego nosa."
Mam dużą awersję do absolutnych opinii typu 'najlepszy' w takich subiektywnych dziedzinach.
Rozumiem też, że tylko Leica posiada 'wojowniczego ducha', bo inne stricte manualne dalmierze same robią zdjęcia i nie wymagają tak wiele od fotografa?
P.S.
Tak, też uwielbiam M-ki.![]()
Ostatnio edytowane przez whatsilenceknows ; 23-09-2008 o 22:45
No to inaczej. Hipotetyczne sytuacje: dla osoby X jest bezużyteczny, bo dany fotograf uwielbia wręcz robić zdjęcia na ulicy aparatem z ostrością ustawioną wcześniej na hiperfokalną i to dla niego jest najłatwiejszą metodą. Fotograf Y nie lubi 'płaskich' aparatów i woli np. Canony serii xxxD ze małymi stałkami - no i wielopunktowego, klasycznego AF sprawniej się używa. Fotograf Z uwielbia natomiast klasyczne dalmierzowe wizjery z wyświetlanymi ramkami - woli widzieć co znajduje się poza kadrem, no i koniecznie mają być duże i jasne. etc., etc., etc.
Czuję się jakbym układał elementarz...
Jasne, że Leica to legenda. Więcej - jestem przekonany, że m.in dlatego nabędę kiedyś ten aparat, chociaż są w tej niszy inne, może obiektywnie lepsze (większe wizjery, łatwiejsze ładowanie filmu, migawki o szerszym zakresie czasów, AE, bardziej przemyślany design, etc.) Co nie zmienia faktu, że jeśli dorabiamy ideologię 'utrudnieniową', to reszta aparatów oferuje podobne przeżycia.
AE ma M7. Większy wizjer ma tylko Ikon. Ale do Leici można dokupić muszlę powiększającą. Design jest podobny. Ikon dla mnie brzydki, najładniejsza Leica. Poza tym Leica ma świetny dalmierz i plamkę nieznikającą. Czasy są wystarczające. No tylko to ładowanie filmu.
Nie ma żadnych racjonalnych powodów, dla których zamieniłbym G2 na M7. G2 robi łatwo i bardzo dobrze zdjęcia. Żeby M7 była trochę tańsza to i tak bym zamienił...
"Wolność twojej pięści musi być ograniczona bliskością mojego nosa."
Ale automatycznego przesuwu filmu nie ma żadna Leica. 1/4000 przy chętce na f/1.4 w dzień się przydaje. Dwa pozostałe tylko Konica Hexar. Synchro 1/125 też jest fajną sprawą.
AE ma M7. Ale używana kosztuje dwa razy tyle co Ikon. (na ceny nówek nawet nie spozieram)
Bessy mają wizjer marginalnie większy i jaśniejszy niż M6. M7 nie widziałem niestety na oczy, także nie potrafię zestawić, ale to chyba ten sam/podobny układ. Plamce M6 niestety zdarza się zniknąć - stąd produkowane 'przyciemniacze' na okno podświetlenia ramek.
Co nie zmienia faktu, że - jak pisałeś - Leica to legenda, i to spora część uroku tych aparatów.
Maciej- dzięki za propozycję, ale to zupełnie nie moje rejony Polski![]()
ideologię 'utrudnieniową' sam praktykuję, dlatego G2 mimo swoich zalet przegrał w moich oczach- nie tego szukam.
pełne MF, bez żadnych AE. ale do tego świetna jakość. z Bess wytypowałem jedną, która mi leży w miarę leży- R2M.
teraz się zastanawiam, jak bardzo będzie mi brakować ramki na 28mm.
dla mnie Ikon jest piękny;D
Cały wizjer R2 to mniej więcej tyle ile kryje szkło 28.![]()
Skontaktuj się z nami