Możesz coś więcej o tym maskowaniu? Krótki tutek?
Wiem jak to jest, miałem podobne dyskusje w swoim wątku z Juan Griego![]()
Szukaj
Możesz coś więcej o tym maskowaniu? Krótki tutek?
Wiem jak to jest, miałem podobne dyskusje w swoim wątku z Juan Griego![]()
I'm not normally a religious man, but if you're up there, save me, Superman!
http://instagram.com/adrwoz
bardzo podoba mi się, zresztą jak większość twoich prac
pozdrawiam
Nikon D200 + S17-70 2.8-4.5 + N50 1.8 + N70-300Vr
"Im bardziej Puchatek zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było."
W sumie chciałem się przyczepić do tego, że akcenty nie są równomiernie rozłożone w kadrze. Ten duży kamień po prawej, za nim ciekawa roślinność, dalej z kolei nadciągająca (odchodząca?) burza i jeszcze góra też przesunięta na prawo. A lewo dla przeciwwagi, tylko oświetlona tym burzowym światłem chata, na skraju urwiska.
Ale im dłużej patrzę tym bardziej ta kompozycja wydaje się trafiona. Jest naturalna, przez to karkołomne rozłożenie elementów ciągnie wzrok właśnie w takim kierunku (kamień/chata/światło/góra/burzowe niebo) i nagle zaczyna tu się dziać jakaś opowieść. Całkiem ciekawa opowieść. Bardzo dobre się to zrobiło nagle dla mnie.
O technicznej stronie nie ma co mówić.
Ps. Nie uwierzę Światło, że nie masz jakiegoś innego kadru z tego pleneru - coś co pokazuje to groźne burzowe niebo i to ciepłe, wyraziste światło po/przed nawałnicą. ;]
Mam sporo zdjęć, jednak większość nie wyszła bo wiatr był straszliwy a ja zgubiłem wężyk i starałem się robić samowyzwalaczem, ale zrobiłem błąd i on zamiast na pięć sekund był nastawionny na dwie, a to nie było wystarczająco na uspokojenie aparatu. Nie wiem zresztą co było naprawdę problemem, ale 90% sesji wyszła ruszona. Muszę przeprowadzić śledztwo dlaczego większość sesji wyszła ruszona.
W ramach tej wycieczki natrafiłem na niesamowitą scenę w niesamowitym oświetleniu. Byłoby to bez wątpienia najlepsze zdjęcie jakie zrobiłem w życiu. Zrobiłem chyba kilkadziesiąt ujęć... i co? 100% wyszło ruszonych! Czy to jest problemem samowyzwalacza? Nie wiem co się stało. Jest jakiś poważny problem który muszę rozgryźć bo inaczej cała ta moja fotografika stoi pod znakiem zapytania.
Obecnie jestem bardzo tym wszystkim zniechęcony, bo nie jestem w stanie wyjaśnić tego problemu, a bez tego do przodu ani rusz.
To powyższe zdjęcie jest jednym z nielicznych które wyszło nieruszone.
To rzeczywiście szkoda.
Co do poruszenia to zakładając mocny wiatr, czasy prawdopodobnie podobne jak na przykładzie (1/15), samowyzwalacz na 2s obstawiam na 99,8%, że to statyw. Co prawda nie wiem jaki masz, ale miałem podobny problem kiedy pożyczyłem od znajomego pro statyw ;]. Nie pomnę modelu alby był stalowy i miał dosyć cienkie nóżki - jego zasadniczą wadą było to, że choć bardzo stabilny, był dosyć elastyczny. Po obciążeniu sprzętem, wystarczyło delikatne dotknięcie i drgał przez dłuższą chwilę.
Dlatego kupiłem budżetową Hamę (ale największy jaki był sklepie pancerniak) za 2 czy 3 stówy z aluminium i końmi go nie ruszysz.
Jeśli można to dodam jeszcze że uwielbiam tutaj zamieszczać zdjęcia zanim je pokażę kiedy indziej, np. na deviantArt. Dzięki Waszym uwagom zauważyłem tą nierówność świateł oraz lekki przechył. Waszym oczom nic nie ujdzie!
Te dwie usterki poprawiłem, dzięki!
Przy okazji zauważyłem też elementy przeostrzenia które też poprawiłem..
Moim zdaniem problem leży w niestabilności statywu. Trzeba go mocno dociążyć. Ja mam Manfrotto pancernika i ... w podobnych przypadkach (wiatr) zauważyłem takie same objawy.
Pozdrawiam
Remek
Nic ująć nic dodać bardzo fajna fotka. Pozdrawiam
Nikon i parę szkiełek
Mój komentarz nie będzie bezlitosny.
Przemyślany kadr a technikalia jakoś mnie nie interesują. Tam rozjaśnić tu przyciemnić... koniec końców liczy się zdjęcie i - kompozycja. Tutaj jest bez zastrzeżeń.
no ladne jest![]()
Skontaktuj się z nami