Szukaj
D3s, D3, D800 | 14-24, 24-70, 70-200 VR2, S 35/1.4, N 50/1.4D, S 85/1.4, T 90Di, PC28 | SB910, SU800, PIXEL KING | Man 055 ProB + 410 | LowePro 650, Tamrac exp 8x
www.SALDAT.pl
dokładnie - dla adobe linux nie jest potrzebny bo ma OS X dla tych co chcą stabilniej niz windows, a dla osob zainteresowanych grafiką zawodowo to czy wydadzą na system operacyjny te 100 zł, 300 zł czy będą mieli go za darmo jak linuxa to jest pryszcz bo system (sprzet + inne opogramowanie) graficzny kosztuje np. 30 000 zł
szkoda, że to już nie to samo forum...
Dokładnie, podobna rzecz miała / ma się z narzędziami programistycznymi firmy Borland. Firma dobrze wie, że studenci czy już absolwenci korzystają z lewych produktów, ale wychodzi z założenia, że skoro student się przyzwyczai do danego narzędzia, to potem wymusi to na pracodawcy, a ten kupi. Racja w tym jest. Nasze nawyki co do programów powodują, że w pracy chcemy na tym samym pracować, w jakiś sposób dajemy to odczuć, a że brać programistów jest spora, to i spore potencjalne wyniki. To też walka z konkurencją, przyzwyczaić dużą liczbę studentów do swoich produktów.
Aparat, dwa szkła, lampa
Właśnie to jest problem, często producenci oprogramowania jak Microsoft czy Adobe nie robią naprawdę nic aby tłumic piractwo. Kiedyś rozmawiałem na jednej konferencji z osobą bardzo zorientowana w tej materii i wnioski były ciekawe
1. Zabezpieczenia np numery seryjne nie są tak naprawdę do zabezpieczania programów tylko żeby ktoś instalujący na lewo miał świadomość, że omija jakieś zabezpieczenia a więc robi coś złego
2. Firmie nie opłaca się sprzedawać oprogramowania profesjonalnego dla użytkowników domowych po niższej cenie bo koszt wsparcia jest zbyt wysoki, a jak ma się wersję nielegalną to wiadomo wsparcia nie ma
3. Lepiej jak Kowalski używa naszego nielegalnego oprogramowania niż tańszego czy darmowego konkurencji
4. Kowalski w domu używa nielegalne oprogramowanie ale jego pracodawca będzie je już musiał kupić
5. Pewne funkcje lub ich brak są bardzo dobrze opłacane przez inne firmy, np brak wersji pod linux czy po co MS jest potrzebne DRM
itp
Niestety piractwo jest na rękę firmom produkującym software bo jak np przekonać kogoś że Gimp mu wystarczy jak w księgarni są książki do każdej wersji CSa w wersjach od "dla opornych" do specjalistów (czy oni potrzebują tych książek?) a książki do PSE czy Gimpa to prawdziwa rzadkość
pozdrawiam Sebastian
Powracajac do stabilnosci. Windowsowi nie mam nic do zarzucenia pod warunkiem ze sie o niego dba tzn nie instaluje syfu nie wlazi sie tam gdzie nie trzeba i co jakis czas sie aktualizuje. Natomist z linuksem jest dokladnie odwrotnie, bez odpowiedniej konfiguracji to jest wg mnie kompletna porazka(patrz ubuntu). Natomiast o dobrze skonfigurowanym Linuksie sie zapomina. Obecnie kozystam z Gentoo(v. 2004.0) ktorego instalowalem na poczatku 2004 roku, fakt instalacja +konfiguracja zajela mi kilka tygodni. Ale od tamtego czasu nic sie nie wysypalo i dziala tak jak w 2004. Na chwile obecna cala zabawa przy nim polega na wpisaniu 2 linijek i zostawieniu kompa na 2-3dni odpalonego - caly system jest rekompilowany i wszystko co bylo zainstalowane jast uaktualniane. Na codzien wkozystuje go do programowania(najczesciej C++ i PHP). Co do wydajnosci: Kiedys odpalalem po kilka(dosystemow na raz pod emulatorami(VMware czy jakos tak)- do testowania aplikacji sieciowych. 512 ramu nawet do polowy nie bylo zapchane, jedynie ff sie dluzej odpalal-przez dosyc duze uzycie dysku. CPU tez specjalnie nie wariowal. Co do aplikacji grafiki to sie zgodze ze miedzy innymi dzieki Adobe Windows wymiata.
A troche odchodzac od temtu: smieszy mnie jak ktos chwali Linuksa za to ze jest OpenSource najczesciej niewiedzac co to oznacza. Bo nie wielu z nich ma pojecie czym jest jezyk programowania a jeszcze mniej potrafi z niego kozystac, a prawie nikt nie ingeruje w samo zrodlo jakiegokolwiek programu ktorego uzywa a juz na pewno kernela(kiedys sie bawilem w pisanie modulow jadra i wiem ze znalezienie kogokolwiek kto ma o tym pojecie graniczy z cudem).
Dobrze zestawiony sprzęt (odpowiednio dobrane i kompatybilne komponenty) i jego mądre używanie gwarantują niemal 100% niezawodność systemów z grupy Windows i nie tylko. SprawdzoneNajwięcej krzyku o brak stabilności robią ci, którzy kupili jakiegoś śmiecia w pierwszym lepszym "profi" sklepie komputerowym, odpalają na nim wszystkie możliwe programy, przeglądają strony internetowe wątpliwej treści moralnej itp. itd., przykłady można mnożyć. Obecnie używam jedynie laptopa z legalnym systemem operacyjnym (uczelnia daje, to trzeba korzystać
) i od października nie miałem ani razu zwisu jakiegoś programu (noo, może poza firefoxem), nie mówiąc już nawet o konieczności stosowania twardego resetu. Komp chodzi średnio 14h na dobę, nie ma żadnych problemów.
W tym czasie zdążyłem "ratować" kilka komputerów znajomych i znajomych znajomych - w większości źródłem problemów było tragiczne dobranie podzespołów (na litość, do topowego mainboard-a Asusa podłączać zasilacz za 30zł...), a w pozostałych wręcz kretyńskie używanie systemu - zainstalowany tony programów, bardzo dużo spowalniaczy, cracki i inne badziewia. Z komputerem trzeba delikatnie, to się odwdzięczy należycie. Ja złego zdania na temat Windowsa nie powiem, źle mogę mówić co najwyżej o zidiociałych użytkownikach i pseudo-fachowcach montujących komputery sprzedawane w sklepach.
edit: widzę, że poprzednik zawarł mniej więcej to samo co ja![]()
Ostatnio edytowane przez KozaK ; 06-06-2008 o 15:54
co do "fachowcow", to kilka mc temu padl dysk w kompie taty, ktory potrzebowal kompa na nastepny dzien(stwierdzilismy ze najwyzszy czas zeby cos nowego kupic), to poszedlem do goscia(w sklepie zajmujacym sie skladaniem kompow) i wybralem cos w miare sensownego i kazalem kilka rzeczy pozmieniac miedzy innymi dolozyc stacje dyskietek-bo tata ma wiele rzeczy na dyskietkach. Przywoze kompa do domu przegladam co jest w pudelku, patrze tasmy FDD, troche zdziwiony bylem ale sobie pomyslalem moze ze stacja dyskietek byly oprocz tych z plyta. Zainstalowalem windowsa, nastepnego dnia tata raportuje ze w moim komputerze nie ma stacji dyskietekWiec mysle moze jakas nowa opcja w windowsie albo w biosie, szukam na forach i nic. Moze jakas zworka na plycie glownej otwieram kompa i szukam zworki, nic, tak patrze FDD jest tylko przykrecone
ani zasilanie ani tasma nie podpieta
![]()
Dużo tu wypowiedziano słów i zupełnie niepotrzebnie, bo:
Każdy wie, że XP to bardzo solidny system,
tak więc szkoda czasu na jego reklamowanie, bo broni się sam.
Skontaktuj się z nami