Lub urodzic sie jak niektorzy bokserzy z "iron chin"![]()
Szukaj
Lub urodzic sie jak niektorzy bokserzy z "iron chin"![]()
Z ta waga to nie jest tak prosto.
Moj znajomy, nie fotograf, po prostu do zdjec z wakacji kupil sobie D200 + Nikkora AF-S 17-55 2.8 i 70-200 VR.
Ostatnio zamienil go na D80, bo stwierdzil ze aparat jest po prostu za ciezki do spacerowania z nim na szyi czy w torbie.
Kupujac, poprosil o najlepszy aparat dla amatora i najlepsze szkla na wakacje, taki komplet mu zaproponowano.
Facet jest niemalej postury, raczej silny.
Ale to zalezy tez od preferencji i priotytetow.
Ja osobiscie lubie wage i wywazenie D200 z Tokina ATX-PRO 28-80 albo z Nikkorem 24-70 czy 70-200. Wazy to troche i po calodniowym chodzeniu czuc na szyji niezly ciezar, ale z drugiej strony waga i wywazenie powoduja ze latwiej jest zejsc z czasem do 1/30 i nie poruszyc z reki.
Jesli fotografowanie sprawia Ci frajde - bedziesz dzwigac to brzemie z radoscia
Pozdrawiam
Postura tak naprawde nie ma tu nic do rzeczy tylko kondycja i wytrzymaloscMalo, ktory kark napakowany jak czajnik wychodzi w dobrym tempie bez sapania na Rysy
![]()
Na szerokim karku pasek sie nie "wrzyna" w szyje
Ale masz racje.
Chodzilo mi w sumie o to, ze kondycja kondycja, kazdy to odczuje. To po prostu trzeba lubic.
Ja na przyklad lubie i doceniam ciezkie szkla i korpusy, moim ulubionym szklem standardowym jest Tokina ATX-PRO 28-80. Kawal porzadnego klamota. Jak to mawiaja harleyowcy - "miod z benzyna"
Jesli ktos lubi, to D3 z 70-200vr powieszone na szyji caly dzien rowniez bedzie przyjemnoscia
Pozdrawiam
Jak może wrzynać się w coś, czego nie ma?
Dla mnie duży ciężar aparatu jest zaletą. Kiedyś połapałem się na którymś ślubie, że trzymanie aparatu z lampą i obiektywem kilka godzin w łapach to normalka i ciężar ten odczuwany jest prawie jak zerowy - tak jakby cała ta graciarnia stawała się częścią ciała. Czy to znak, że człowiek staje się mutantem?
Krzysztof Paszkiewicz
Wiesz, jakby pewnie zapytal o najlepszy zestaw do 1,5 tys funtow, to by dostal D80 z 18-200 od razu.
Ale poniewaz stwierdzil ze kasa nie gra roli, bo dobre zdjecia z wakacji wazniesze, to chlopaki z Jessops poszaleli, jeszcze do kompletu ma SB-800.
Na szczescie ze zdjec gosc bardzo zadowolony, kilka z safari w Afryce widzialem na scianach wiec sprzet sie nie marnuje. A ze wyciagany z szafy 3-4 razy w roku... to juz jego komfort.
Masz racje z tym ramieniem, tyle ze przy dluzszych obiektywach strasznie to wszystko "dynda" wiec ja zwykle albo trzymam w plecaku albo w reku.
Pozdrawiam
Tachanie cały dzionek lustrzanki nie należy do najprzyjemniejszych, to fakt, lecz czy różnica w wadze jaka byłaby między N18-200VR+D300 a N18-200VR+D40X byłaby aż tak odczuwalnie duża ? chyba i po jednym i drugim zestawie szyja dostanie popalić przez cały dzień.
Jeśli miałaś już D40 i okazał się już niewystarczający, to bierz D300 śmiało, tak jak pisałem radość z fotografowania porządnym sprzętem dodaje siły.
PS. Ktoś wspomniał o gripie zakładanym na nadgarstek, czyżby to dodatkowe źródło zasilania nie przykręcane do body ? BARDZO PROSZĘ o jakieś namiary na te ustrojstwo.
http://www.krupienko.pl/galeria/
Proszę bardzo
http://imfoto.pl/index.php?zaw=16&id=1541
Nie jest to Grip z zasilaniem tylko poprostu Matin tak sobie nazwał to zamocowanie.
Pisząc wcześniej o tym gripie użyłem cudzysłowia bo łatwo w błąd można kogoś wprowadzić i zdaje się że to zrobiłem![]()
De czy'sta + szkliwo
Skontaktuj się z nami